O nie, nie, nie nie!!!!!
Następny trafi do mnie jakiś podrośnięty adopciak (chyba, że mnie piorun trzaśnie)
Chociaż powiem szczerze, że Blu poza tym dość długim laniem to większych problemów mi nie narobił. Nic prawie nie zniszczył, uczy się całkiem szybko. Także w sumie tylko te początki ciężkie