-
Posts
9907 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patikujek
-
Jaka mina! Padłam hahahaha
-
No właśnie ja miałam dokładnie tak samo! Spojrzałam na małego, powiedziałam Chiro i uznałam, że to kompletnie nie pasuje
-
Blu uwielbia wszystko co da się zjeść, ale jakbym chciała na barfa przejść to musiałabym nielicznych bo on z tych gupich ci nie gryzą tylko łykają tak duże jak tylko się da Angi a gdybyś kroiła na mniejsze kawałki? Przecież chrupki jakoś gryzie
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Patikujek replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dobrze godo! Polać jej -
Czy to jest Tami?
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Tybetan mógłby być jakby był mniejszy od Bluma Jak wymyślą miniatury to biorę hahahahah -
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Wszystkie psy kłaczą, ale nie wszystkie tak samo. Jedne mniej, a inne więcej. Na przykład u mnie przy przejechaniu raz na 2 tyg furminatorem (nie jakoś dokładnie), nie mam praktycznie żadnych kłaków z Blu. Więcej kot zostawia, a przy np. DONku widzę ile ma kudłów moja kuzynka w domu, chociaż psa wyczesują co drugi dzień i regularnie odkurzają.... Np. Briard mimo długiej sierści nie gubi jej tyle co ausik itp... Po prostu wolę wybrać rasę, która gubi mniej włosa, albo łatwiej nad tym włosem zapanować (niektóre przy regularnym czesaniu nie gubią dużo, a inne z tych "sypiących się" niezależnie ile byś nie szczotkowała to za chwilę na kanapie i tak będzie stos kłaków) Przy Baksie to już w ogóle ja więcej kudłów gubiłam, ale to całkowicie inny rodzaj sierści i do tego bez podszerstka. Co do rasy tak jak mówię na razie nie chcę mówić. Po prostu nie wiem co z tych wszystkich moich planów wyjdzie bo mam akurat dość ciężki i zwariowany czas, ale proszę was mimo wszystko o trzymanie kciuków. Powiem więcej jak już będzie pewne, że jakiś psiak do mnie trafi :) -
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Dubel.... -
U mnie imię domowe pojawiło się dopiero po przywiezieniu psa do domu. Przez pół roku miałam mieć Chiro (Cziro), ale kiedy psa poznałam osobiście uznałam, że mi kompletnie nie pasuje... A że niedługo wcześniej oglądałam bajkę "Rio" to nastał Blu :D Ty też pewnie ostatecznie decyzję podejmiesz jak już psa weźmiesz w ręce :)
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Powiem jak już będzie pewne. .. Bo na razie wszystko w kwestii ustaleń i możliwe, że w ogóle w tym roku nic z tego nie wyjdzie . ... A rase wybrałam ponieważ : Marzył mi się pies z grupy 1, taki raczej stworzony do pracy z człowiekiem, jednak nie uzależniony od tego. Musiał być gabarytowo mniejszy od Bluma by w razie mojej niemocy ktoś był w stanie ogarnąć tę dwójkę. I jeszcze ja jestem w stanie stawić w domu piasek, błoto itp. Jednak nienawidzę mieć wszędzie kudłów tak też pies nie może mnie sierscią zasypywac i dodatkowo musi mieć szatę z którą sama sobie poradzę w razie ochoty na wystawy (bo np. Z Blumem mam z tym teraz problem ) -
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Coś mniejszego od Bluma :D Niestety nie niemiec... Jak już będzie coś konkretnie wiadomo (skąd albo kiedy) to wstawię fotkę małego będziecie zgadywać -
Z imion dla szczęk to mi się Zuri podoba, albo Yuna. Takie były wersję kiedy jeszcze nie wiedziałam czy będę mieć psa czy sukę (kiedy Bluma brałam ) Co do śniegu to ja odpadam. To co piszesz to jakaś tragedia. Zostaje w Niemczech :D A nie macie może kogoś znajomego z jakąś odśnieżarką? Nie zazdroszczę ręcznego odśnieżania Maszkę wytul ode mnie , a ja trzymam kciuki żeby się nie pogarszało
-
Ja jak tak patrzę z boku na to wszystko to mam wrażenie że jak pies nie jest jakiś wybitnie niedorobiony to już samym jeżdżeniem dużo osiągnie. U nas jest tak, że Blu potrafi całkiem ładnie stać, ale pod warunkiem że nie ma w około psów z którymi nie zdążył się jeszcze przywitać także na wystawie może być ciekawie hahahah Ale fakt. On nie był pod wystawy kupiony i w sumie dalej nie wiem czy nawet jeżeli pójdzie nam jakoś w miarę to nie będzie to nasza pierwsza i ostatnia wystawa. A wy na naukę macie jeszcze dużo czasu. Rudy jest jeszcze młodziutki. Myślę, że nie ma co przesadzać żeby mu się jeszcze to nie znudziło za szybko :P
-
Ile ty masz właściwie km do Wrocławia?
-
I jak tam? Hodowczyni ucieszyła się z imion?
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Też już miałam takie przeczucie a początku, ale miałam też nadzieję. Gdyby Rychu był trochę aktywniejszy to może jeszcze by się udało, ale tak to wszyscy się męczymy że sobą. Decyzja została podjęta w poniedziałek. Także od tamtego czasu powaznie myślę nad kolejnym psem. Uwasam, ze jest to dobry moment zanim Blu dorośnie. Dorosłego psa miałam w planach adoptować, ale skoro uznałam, że mimo mej niechęci do szczeniąt musi to być szczyl to tylko rasowy. Ja chcę mieć choć cień wiedzy co z tego wyrośnie. Także trzeba było wybrać rasę. Poszlo lepiej niz przy Blu bo dokladniej wiedziałam czego chcę od psa. Wybrałam! Jednak nie powiem wam jeszcze co to i kiedy do mnie prawdopodobnie dołączy. Mogę tylko zdradzić, że zamierzam spełnić swe marzenie o psie z grupy 1 i że będziecie pewnie zaskoczeni -
My jedziemy z Blu w kwietniu na pierwszą w życiu wystawę i nie wiem czy ja chcę to widzieć.... On pewnie rozniesie ring bo będzie ciągnął do wszystkich psów... hahahaha W grupie szczeniąt będzie i tak dobrze, tam nie zwracają aż tak uwagi na zachowanie
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Ja myślę, że jakby miał mieszkać nawet z psem , ale takim który mu da święty spokój to będzie ok. On nie zaczyna sam. Nawet przy jedzeniu, on po prostu się wkurza, bo Blu mu żyć nie daje. A co do zdrowia to już dawno przebadany pod każdym kątem. To taki typ myślę -
Z tymi granicami i sprawdzaniem na ile może sobie pozwolić poczekaj tylko do okresu buntu. Blu w wieku około 8 miesięcy zaczął się nagle tak zachowywać, ze go nie poznawałam. Sprawdzał mnie na każdym kroku, w ogóle przestał na komendy reagować to był ciężki okres....
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Ja po prostu liczyłam, żę uda się go rozruszać. Jak był młody był energiczny i większość znanych mi buldogów też taka jest, dlatego miałyśmy nadzieję, że jak będzie mieć dużo człowieka dla siebie, który poświęci mu czas to się "uruchomi". Poza tym, gdyby nie ta akyrat sprawdzona rodzina to pewnie albo zostałby u mnie, albo w najgorszym wypadku wrócił do hodowli. Jak na pewno nie poszedłby gdziekolwiek. A na razie i tak zostaje ze mną. Do nowego domu zawiozę go jak w marcu będę jechała do rodziny na śląsk bo to po drodze. Także jeszcze 4 tyg spędzimy razem :) Gdybym nie miała Blu to Rychu byłby cudownym psem. On serio mało wymaga uwagi. Trzeba go odsikać, nakarmić i pozwolić mu się do siebie przytulać. nic więcej. -
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Wiem, że chcą dobrze, ale fakt nieraz przesadzają. A teraz nawet nie doszło do rozmowy bo chciałam tam dzwonić jak tylko mi napiszą czy w ogóle jest sens.... No, ale.... Do teraz odpowiedzi nie mam. Ale jednek plus znajomi chyba znaleźli tu na miejscu psiaka dla siebie. Kobieta jest śmiertelnie chora i szuka nowego domu dla swojej suczki, zanim do reszty zaniemoże. Co do fundacji to ja się kiedyś zraziłam, kiedy chciałam kota adoptować. Wynajmowałam wtedy mieszkanie i nie mogłam sobie pozwolić na siatkę na balkonie czy całych oknach. W takim wypadku nie ma mowy o adopcji. I nieistotne, że wszystkie uchyły w oknach miałam kratkami zabezpieczone (Neo miałam wtedy), balkon musi być osiatkowany i przynajmniej jedno okno w całości bo kot musi mieć szansę popatrzeć na świat (bo przecież przez szybę się nie da). Wtedy też czułam trochę niesmak. Bo poszłabym to pierwszego lepszego schroniska czy zadzwoniłabym pod numer z pierwszego ogłoszenia na olx i kot z pocałowaniem ręki, bez żadnych pytań byłby mój. A tu chciałam pomóc kotu, który serio praktycznie nie miał szans na adopcję i mieszkał w kenelu na tyłach jednej lecznicy bo nie mieli miejsca w żadnym z ich domów tymczasowych. Ehhhh.... A teraz w temacie Rycha... Po kolejnych długich rozmowach stwierdziłyśmy z Dorotą, że jednak Rychu trafi do innej rodziny. Nawet mamy wspólnych znajomych, którzy w zeszłym roku pochowali swojego psiaka. Ludzie spokojni, w późno średnim wieku. Mają domek z dużym ogrodem na wiosce. Kobieta nie pracuje i jest praktycznie cały czas w domu. Dzieciaki już mają swoje rodziny... Rychu będzie rozpieszczany i miał człowieka tylko dla siebie. Myślę, żę będzie to dla niego serio lepsze. u mnie w tej chwili, ja chodzę w kółko nerwowa. Rychu wiecznie się gdzieś chowa... Albo przede mną i smyczą, albo by uniknąć nie dającego mu spokoju Bluma. Ja cały dzień poza pracą spędzam na pilnowaniu Koteła by czegoś nie zeżarł, albo nie pozrzucał w kuchni, lub odciaganiu Bluma od Rycha i szukaniu mu lepszego zajęcia, co zazwyczaj kończy się przekierowaniem jego energii z Rycha na Koteła. i tak w kółko. Plus spacery 2 z 3 osobno... W sumie robię 5 dziennie. 2x30 min. 1x2h, 2x10min, Szczerze mówiąc jestem tym zmęczona i nie wyobrażam sobie tak ciągnąć na dłuższą metę. Dodatkowo ja serio lubię psy z jakąś energią życiową a Rychu to taki ślamazar niechętny do wszystkiego poza wlezieniem do łóżka. Po prostu zaczyna mnie wszystko denerwować, ado tego z każdym dniem widzę, żę Rychu ma nas coraz bardziej dość... Kurcze miemo, ze to było wszystko mocno przemyślane okazało się kąpletną klapą... Teraz już wiem, że następny pies mimo mej niechęci do szczeniąt będzie papikiem. Przynajmniej przyzwyczai się od początku do Bluma i naszego trybu życia -
Troszkę zawiodła mnie jego chęć współpracy z człowiekiem. Większość właścicieli erdeli z którymi wcześniej rozmawiałam mówili,że są mocno nastawione na współpracę. W końcu w Anglii używane są w policji. Mój ogólnie słucha i za odpowiednią nagrodę pracuje, ale spodziewałam się większej chęci. Ale może to ja nie umiem go zachęcić odpowiednio. No to też możliwe. Choć teraz powiem szczerze, że cieszę się że taki jest. Bo kiedy nie mam czasu lub sił wystarczy go zmęczyć fizycznie (choć to tez wcale nie jest proste) i też jest w miarę ok. A tak bez konkretnego treningu pies by nie umiał funkcjonować. Więc myślę, że w mim przypadku lepiej w te stronę jak mieć psa pracoholika. No i jeszcze u nas troszkę mnie momentami przerasta jego energia. Choć to nie jest na minus. Biorąc teriera spodziewałam się, że może tak być. Teraz już jest trochę lepiej. Z wiekiem pomaleńku zaczyna się wyciszać :D Za to na plus bardzo zaskoczył mnie charakter mojego psiaka. Bałam się, że biorąc samca teriera będę się zmagać z niechęcią do innych psów i wieczną chęcią dominacji - a trafił mi się ciapuś kochający cały świat i unikający wojen :* Biorąc szczeniaka nigdy nie wiadomo na 100% co z tego wyrośnie tym bardziej, że charakter charakterem ale późniejsze wydarzenia i wychowanie także wpływają na zachowanie psa. Jeżeli ktoś chce mieć pewność, że kupuje psa z dużą chęcią pracy,a nie jest pewien że da radę to wypracować to może warto poszukać strlarszego już szczeniaka po którym widać już nieco więcej
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Patikujek replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Za używanie kolczatki u szczeniaka powinny być kary!!!! Czy serio 5mies. Owczarek niemiecki już jest tak silny i trudny do ogarnięcia, że potrzebuje kolczatki? Niedawno pojawiła się post w grupie owczarkowej na fb. Ktoś się chwali maluchem i jeszcze się dziwi, że się ludzie czepiają. No kurde krew mnie zalewa -
Ale skok!