Jump to content
Dogomania

patch75

Members
  • Posts

    3809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patch75

  1. a i jak pojedzie do kortowa, to bede go odwiedzac:loveu:
  2. a powiedz, badania krwi w ramach schronu, a konsultacje z chirurgiem? jak to wyglada?no wiesz, finansowo itp.
  3. dzis bylam u Fluffy'ego , jak mnie poznal, zaczal piszczec i cieszyc sie jak wariat, a jak go zabralam na spacerek, to ledwo nadazyc za nim moglam-tak skakal i biegl. Lapki jeszcze troche slabe i chwiejne, ale chyba troche lepiej.rozmawialam z wetem, ktora zapytalam o jego rany na lapach, a ona powiedziala, ze on te rany sam sobie zadaje popzrez wylizywanie lap:shake::shake::shake::shake: i jeszcze jedno-zauwazylam u niego cos w rodzaju guza, pod ogonem, wet obejrzala i powiedziala, ze...to jego kosci!:-o taki jest przerazliwie chudy! kto go moze wziasc do DT!!! rozmawialam z kobieta z hotelu dzis na jego temat. Wet postara sie zalatwic mu badania krwi, moze uda sie w przyszlym tygodniu
  4. podziele sie ostatnimi pzrezyciami z shannonem-tydzien temu mielismy szkolonko, shannon siedzial sobie na komende, kiedy nagle szkoleniowiec powiedzial-prosze zalozyc shannonowi smycz, obejrzalam sie i zobaczylam owczarka niemieckiego za mna, uwaznie nam sie przygladajacego, na szczescie w kagancu. No i tak sobie staly chlopaki i sie lampily na siebie, az wreszcie schronsikowa Sonia-babcia-owczarkowata rzucila sie w te pedy na owczarka, a shannon...owszem drgnal, wstal, ale nie pobiegl za nia:p no i dzis, wzielam go i Fluffy'ego z mojego watku na spacerek na ejdnej smyczy, shannon byl bardzo gzreczny jak najpierw do fluffy'ego podeszlismy, zeby sie przywitac, wyraznie go unikal i chowal sie za mna, ale byl grzeczniutki:loveu::loveu::loveu:morda moja!powiedzialam to oczywiscie TZ, a on zapytal jak shannon sie zachowywal-a ja powiedzialam, ze bardzo dobrze, a on-popatrzal i powiedzial, no prosze, hmmm;)
  5. czemu nie ma wiecej ludzi, jak wy?? sklonujcie sie, potrzebujemy wiecej takich wspanialych ludkow:cool3:
  6. pisalam na watku Shannona, ze po tym jak Pani otrzymala maila od emnei z propozycja Diany, okrzyknela ja wymarzonym psem, ze o takiego jej chodzilo. ja odpisalam z zapytaniem jaki termin odpowiada jej aby zlozyc wizyte przedadopcyjna, i Pani...przestala sie odzywac...Napisalam po dniu kolejny z zapytaniem, czy nadal jest zainteresowana adopcja, no bo to roznie bywa, ale nadal nie otzrymalam odpowiedzi....To nie jest dom dla zadnego psiaka, mialam watpliwosci co do adopcji przy polrocznym dziecku, ale zawsze chce ludziom dac szanse, bo warto najpierw kogos wysluchac zanim wyciagnie sie wnioski, ale to jest osoba, ktora 'dziala na kilka frontow', ciagle wypytuje sie o inne psy, ciagle zmienia zdanie, potem twierdzi, ze to jest ten pies i chce jak najszybciej zalatawic formalnosci zwiazane z adopcja i nagle..kontakt sie urywa...Tej pani nalezy sie czarny kwiatek ku pzrestrodze innym. Po co igrac z losem bezdomnego psa??? Po co urachamiac cala machine zwiazana z zalatwianiem wiyty przedadopcyjnej, transportu itp., przeciez to czas i pieniadze, ktorych nam wolonatriuszom nikt nie zwroci. A nikt nie robi tego dla siebie, ale dla psa, ktory potzrebuje pomocy... najwazniejszy w tym wszystkim jest pies-nie daj Boze trafilby w takie rece. Widac, ze problemem jest wizyta pzredaopcyjna, a ja, wiedzac, ze taki problem istnieje, nie oddam zadnego psa!Nie powazna osoba i tyle. Zastanawiam sie, co taka osoba sobie mysli i dlaczego tak postepuje-ciekawa jestem czy podobnie by postapila wiedzac, w jaki sposob koncza psy w schroniskach...
  7. sluchajcie, ta kobieta sie nie odzywa...:shake:mam ochote cos powiedziec...napisalam do niej maila wczoraj z zapytaniem o dogodny termin wizyty przedadopcyjnej i od wcozraj popoludnia nie dostalam odpowiedzi, wyslalam maila dzis z zapytaniem czy jest nadal zainteresowana Dianka i nic..jak mzna tak igrac z losem bezdomnego psa????
  8. ja zawsze wybieram sobie stare i nikomu niepotzrebne psy, ktore nei wzbudzaja zadnego zainteresowania u ludzi:shake: tak jak Lusia-zadnego odzewu, doslownie zadnego odzewu w jej sprawie nie bylo, za duza konkurencja- w okolo tyl eladnych mlodych psow szukajacych domy:shake:
  9. ona jest naprawde sliczna:loveu: i ten usmiech na ostatnim zdjeciu:cool3:
  10. jasne, sama o tym myslalam, boje sie, ze just jest za pozno na dzialania, ale kto wie...napisz mi jak to bedzie wygladac, tzn. finansowo i tym podobnie
  11. fluffy na emetro: [url]http://www.dziennikmetro.pl/zwierzyniec/?&add=440[/url] wstawilam kiepskie zdjecia na pierwszy plan i nie moglam tego zmienic,
  12. ta aukcja odzwierciedla jego sytuacje;)
  13. dziekujemy:loveu: tak sobie mysle-umiescic go w hoteliku, gdzie nabral by troche wagi, zeby doszedl do siebie i lepije wygladal, bo w chwili obecnej pewnei nikt sie nim w schronie nie zainteresuje. Ale on chyba musi jakies badania miec zrobione na te lapy, moze nawet bylaby potzreba operacji, a to koszty, a jak nie znajdzie dom przez dwa miesiace? to co? do schroniska nie moze wracac, zalamie sie znwou. Z drugiej strony, do schroniska przychodzi wielu ludzi, i moze tam go predzej wypatrza, niz na ogloszeniach? a jak umieszcze go w hotleu, to nie zobaczy go tyle ludzi, ile zobaczyloby go w schronisku:shake: on potrzebuje indiwidualnej opieki i badan
  14. nie, shannon jest za duzy i miewa chustawki nastrojow, a wyobrazcie sobie spacer z malym dzieckiem i duzym psem, ktory moglby na widok innego psa nagle wyrwac do przodu, bylaby katastrofa, ale ta Pani sama to stwierdzila, wiec ok. Zaproponowalam suczke, ktora przyszla wczesniej do schronu z samcem od nieodpowiedzialnej wlacicielki. Psa zaadoptowala moja koelzanka (to ten, co go tez nazwala shannon, pisalam wczesniej o tym), a suczka zostala i teskni za swoim 'bratem'. Jak ta Pani zobaczyla ja, od razu powiedziala, ze to ten pies, na ktorego czeka i ze przypomina jej zmarlego psiaka, ktorego miala wczesniej. A ze suczka nauczona czystosci, mieszkala z dziecmi malymi i potrafi chodzic w kagancu i na smyczy, jest srednia, a nie tak duza jak Shannon, lepiej by sie nadawala. Zgodzila sie na wiyte przedadopcyjna, a ja mam juz osobe, ktora by poszla na te wizyte. czekam na decyzje co do terminu i wizyty.
  15. caly czas mysle, jak mu pomoc:shake: on potrzebuje Dt, gdzie bylby regularnie karmiony i glaskany nowe fotki z marca 2008: [IMG]http://i32.tinypic.com/iyfx8w.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/fvlnc5.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/mct4k0.jpg[/IMG] __________________
  16. Pani teraz odpisala mi, ze jednak shannon jest dosc duzym psem i chcialaby jednak mniejszego psa, cytuje: wiem że shannon jest dużym psem więc raczej nie byłby bezpieczny przy takim dziecku. raczej chodzi mi o takiego małego psiaka (ale nie szczeniaka) nawet kundelka który jest nauczony czystości i zachowania w domu. może mają państwo takie pieski ? bardzo mi zależy na piesku bo już od dziecka byłam wychowywana z psem w domu. ostatnio miałam psa mieszańca jakby jamnik z latrelkiem lecz niestety zdechł z powodu choroby i był dość stary a teraz bez psa w domu to jak bez ręki. proszę o jakieś oferty z psiaczkami. czekam na szybką odpowiedź.
  17. sluchajcie, ta kobieta ma polroczne dziecko, co myslicie?ja nie nwyraze swojej opinii, bo chce zebyscie powiedzialy, co wy myslicie, zeby nie wplynas na wasze zdanie w zaden sposob
  18. szczerze mam nadzieje, ze mu sie uda:shake:
  19. oj, zeby mu sie udalo:shake:3mam kciuki, nalezy sie takiemu slodizakowi
  20. [quote name='Romek-Zamość']A to jest Adagir i jego dwie koleżanki. Niestety Adagir zamiast pozować do zdjęć wolał przytulać się do Kasi. [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/7025/img4799wv7.jpg[/IMG][/quote] taka poczciwina z niego, spojrzcie na jego uszy, jaki on jest spolegliwy:loveu:przypomina mi troche mojego Loverboya
  21. no cos Ty-taki lon!:mad: romas wstydz sie:lol:
×
×
  • Create New...