Jump to content
Dogomania

Eurasierka

Members
  • Posts

    368
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eurasierka

  1. [quote name='suenos'] Suczka ma na brzuchu zielony tatuaz z nr. [/quote] A dlaczego ten tatuaż jest [B]zielony[/B]? :crazyeye: To zielone też są? :crazyeye:
  2. [quote name='JinnyAl']Od dawna toczę o to spór z moją koleżanką, bo ona z kolei jest fanką psiego ucha (zapach jak chips).[/quote] Mój boksio [*] miał uszka o zapachu suszonych prawdziweczków :loveu: ... ale jesteśmy "kopnięte"... :eviltong:
  3. Zawsze rozkłada mnie na obie łopatki podejście pt.: "[I]nie dam się naciągnąć na papier za 1500 zeta, będę sprytny taki i kupię se gdzie indziej za 800[/I]" - a potem taki delikwent za nic nie chce uwierzyć, że to jego zrobiono w balona, każąc sobie za kundelka zapłacić grube setki :diabloti:
  4. [quote name='coztego'][B]Nor(a), Mateusz[/B], naprawdę nie zauważyliście, ze psia sierść nabiera charakterystycznego zapachu podczas mrozu? :) [/quote]No, proszę :lol: a już myślałam, że mam omamy... nosowe... Sabra też czasem jedzie takim specyficznym, wędzonym zapaszkiem po długim spacerku w mroźny dzień... a jak wracamy po deszczu, to pachnie mokrym psem :loveu: - chociaż mój połówek twierdzi, że wówczas mieszkanie nadaje się tylko do solidnego wietrzenia :roll: - a ja uwielbiam ten zapach śmiesznie "pachnie" też podczas cieczki - w okolicach ogona daje się wyczuć specyficzny aromat kosztownego francuskiego sera :diabloti: --- ...a tak na codzień to sunia jest "bezwonna" :p
  5. [quote name='Jonquil']Może pies traktuje dziecko jak swoje szczenię i próbuje je wyhowywać? [/quote]No, właśnie - a tak być nie powinno. Pies nie może uważać, że wolno mu wychowywać ludzkie szczenię. Ja bym uważała na to dawanie smakoli przez dziecko - jeśli synek trzyma w ręku smakołyk dla psa, a pies podchodzi i [B]zabiera[/B] ten smakołyk z rączki, to....? Bo mi się wydaje, że wówczas to pies ma poczucie, iż [B]odebrał[/B] coś słabszemu... poprawcie mnie, jeśli się mylę...:hmmmm: Aha, i jeszcze jedna ważna sprawa - czy dobrze zrozumiałam, że gdy twoja sunia odpoczywa, to nie wolno jej przeszkadzać?... :question: pozdrawiam, Eurasierka
  6. [quote name='an3czka'][I][B] Dzięki wszystkim za rady.[/B][/I] [I][B]Nagradzanie za niepiszczenie wydaje się bardzo sensowne, tylko podczas porannego "zbierania się" może być trudne takie skupianie się na psie, ale spróbuję:p [/B][/I] [I][B]Poza tym jeśli na chwilę przestanie piszczeć i ja wtedy podejdę do niego, żeby nagrodzić zacznie koncertować od nowa, bo jak już wspomniałam każdy ruch w stylu "wyjście do innego pomieszczenia", "ubieranie się", "wstanie z krzesła" nakręca go.[/B][/I][/quote]Wobec tego może pomyślisz o tym, aby wprowadzić klikerek :p ? Klikerem natychmiast zaznaczysz ciszę bez konieczności podchodzenia do psa. Pies sam podbiegnie do ciebie po nagrodę :lol: . Oczywiście, najpierw musisz pieska nauczyć, że klik = nagroda ;) poza tym, może warto wyjść z psiakiem jeszcze na kilka krótkich spacerków? - samo wyjście na spacer nie będzie dla psa już tak niesamowicie ekscytujące, jak do tej pory, jeśli włączycie w to również krótkie "rundki" wokół bloku bo przypuszczam, że taki długaśny spacer to dla psa ogromna atrakcja - po prostu nie może się jej doczekać :)
  7. a ja czytałam ostatnio o pewnej pudliczce, która potrafi zawiązać sznurówki :lol: nie bądź taka - daj się psu wykazać ;)
  8. [quote name='SuperGosia']Marny bylby los takiego szczeniaka, gdyby ktos go kupil TYLKO pod katem wystaw. Na szczescie tak nie jest.[/quote]Jak można kupować psa TYLKO pod kątem wystaw?!?! :angryy: Ja też mam szmergla wystawowego - ale jeśli się okaże, że z tych czy innych powodów musimy zrezygnować :-( ... to cóż - mówi się trudno :roll: wystawy to tylko "pięć minut" frajdy a psiaka ma się na codzień :loveu: do kochania :loveu: i to on jest przecież w tym wszystkim najważniejszy :multi:
  9. zobaczcie, co wygrzebałam dzisiaj w necie :wallbash:: [I][COLOR=dimgray]"[FONT=Verdana][SIZE=2]Eurasiers are calm, even-tempered dogs. They are watchful and alert, yet reserved towards strangers without being timid or aggressive. Eurasiers form a strong link to their families and are fond of children. For the full development of these qualities, the Eurasier needs constant close contact with its family, combined with understanding, yet consistent, training. [B]They are extremely sensitive to harsh words or discipline and respond best to soft reprimand[/B]. The Eurasier is a combination of the best qualities of the Chow Chow, the Wolfspitz, and the Samoyed, resulting in a dignified, intelligent breed.[/SIZE][/FONT][/COLOR][/I] [FONT=Verdana][SIZE=2][I][COLOR=dimgray][B]Eurasiers are not suitable as working dogs[/B]. Training should always be done through family members, not through strangers or handlers. [B]Eurasiers should never be restricted to only a yard, kennel, crate, or chained up. They would pine and become depressed.[/B] This breed enjoys all kinds of activities for all the family, e.g. agility. Eurasiers are calm and quiet indoors, outdoors they are lively and enjoy action."[/COLOR][/I][/SIZE][/FONT] [I][SIZE=1]([/SIZE][URL="http://www.dogs365.com/dogbreeds/E/eurasier.htm"][SIZE=1]http://www.dogs365.com/dogbreeds/E/eurasier.htm[/SIZE][/URL][SIZE=1])[/SIZE][/I] [COLOR=black]Ostatni fragment zaznaczyłam z myślą o tym, że moja sunia z aktywnego psa (przebywającego przez większość dnia w grupie rodzeństwa w ogrodzie u hodowcy) mogła dodatkowo przeżyć traumę pozbawiona nagle kontaktu ze wszystkimi, których znała dotąd oraz zmuszona do pobytu w mieszkaniu - obcym, zamkniętym pomieszczeniu. Boshhh... a myśmy już na wstępie przyzwyczajali ją do kennel-klatki...[/COLOR] Teraz sunia ma posłanko, ale co ona musiała przeżywać na początku... [COLOR=black]Wszystkie moje błędy wychowawcze (dużo treningów, zdecydowane, władcze podejście, rzucenie psa na "głęboką wodę") w połączeniu z okolicznościami (wiek kupowanej suni, dotychczasowe warunki i olbrzymi kontrast w porównaniu z sytuacją, w której sunia nagle musiała się odnaleźć) są powodem naszych kłopotów - jestem tego pewna.[/COLOR] [COLOR=black]Mała pewnie dopiero zaczyna wychodzić z depresji...[/COLOR] Normalnie, od kiedy zaczęłam składać sobie do kupy wszystkie elementy...:flaming:
  10. [quote name='ayshe']praca wechowa,slady:loveu:[/quote]chętnie popróbuję, zobaczę, czy małej to pasuje (najpierw pewnie w domciu?...) tylko się muszę naumieć, bo w tym temacie to zielona całkiem jestem... Ayshe, a lekturkę jakąś do tego proponujesz może?...
  11. [quote name='borsaf']O ile dobrze pamiętam (moge się pomylić) to eurasiera też niedawno osiągnięto krzyżując najpierw ONka ze szpicem?. Potem dodano innej rasy ale początek to dwie obecne rasy skrzyżowane.[/quote]W wyniku połączenia chow-chowa i szpica wilczego w 1960 r. powstał "wolf-chow". W 1973 roku, w związku z niepowodzeniami (niewyrównany eksterierowo typ, wąska pula genowa spowodowana mocno zinbredowaną hodowlą) dodano jeszcze krew samojeda. W taki sposób powstał [B]eurasier :p [/B] Hm... miło byłoby mieć w eurasierze trochę ONka...:cool1: Borsaf - przypuszczam, że mgliście kojarzysz coś na temat akitek amerykańskich, ale nie pamiętasz co i jak ;) pozdrawiam, Eurasierka
  12. [quote name='coztego']To nie pieść jej wtedy, kiedy ona ma na to ochotę, tylko wtedy kiedy sobie na to zasłuży :razz: [/quote]Co to, to nie :eviltong: Sporo wysiłku i uwagi kosztuje mnie podciąganie jej pozycji w górę, sunia jest za bardzo zdominowana przeze mnie - jeśli to ja wyłącznie będę decydować, kiedy ją głaskać, to mała znów się odsunie... Może, kiedyś przyjdzie czas na taką odwagę z jej strony, że będzie chciała ze mną poprzeciągać zabawkę?...:loveu:
  13. [quote name='ayshe']szczeknela pewnie raz kiedys[a HAU kobita to ma:lol: ]ktos odskoczyl albo co -i patent jest na powiedzenie jestem dzielnym onkiem wypad mi stad mamusia jest moja:diabloti: .[/quote]cwaniara :cool3: A ja bym chyba na takie HAU zawału dostała na miejscu :eviltong: Codziennie od paru lat wracając z pracy przechodzę obok ogrodzenia, za którym często siedzi sobie taki stróżujący psiak. Przez pierwsze miesiące na jego szczek znienacka - podskakiwałam chyba na 2 m w górę :oops: Potem już było o.k., bo... pies się przyzwyczaił, że tamtędy przechodzę :lol:
  14. [quote name='Baśka']Wygląda to jakbyś miała do czynienia z koziołkiem lub baranem? :lol: Napiera na Twoje kolana (kiedy stoisz) lub na Ciebie (kiedy kucasz), z opuszczonym łbem? :lol: [/quote]Dokładnie tak :lol: To jest bardzo miłe i rozbrajające. Ostatnio też wpycha się pomiędzy nogi, gdy stoję - zatrzymuje się i stoi bez ruchu dokładnie tak, żebym podrapała ją po pośladkach i przy nasadzie ogonka ;) - a gdy specjalnie robię krok do przodu, mała okrąża mnie i znów się wciska do miziania :lol: ... heh, pieszczoszek :loveu: ostatnio zrobiła się śmielsza i potrafi już DOMAGAĆ się pieszczot, nawet zaczepia w tym celu łapą :multi: wszystko w domu ją interesuje - mąż ostatnio majsterkował i rozłożył obok siebie kilka narzędzi na podłodze. Sabra przydreptała, stanęła nad nimi i zaczęła się przyglądać w taki śmieszny sposób - patrzyła z głębokim namysłem po kolei na każdy z przedmiotów. Wyglądało to przezabawnie :lol:
  15. [quote name='Lara']nie wiem czy ktos juz pisal wczesniej ale ja wlasnie zauwazylam i powiadamiam, ze termin przyjmowania zgloszen (mailem i faxem) przedluzono do 20 marca :roll:[/quote] To ja jeszcze doprecyzuję ;) : [COLOR=black][B]Przedłużenie terminu dotyczy tylko zgłoszeń przesłanych formularzem elektronicznym, e-mailem lub faxem.[/B] [/COLOR]Dla zgłoszeń przysłanych Pocztą Polską termin pozostał bez zmian i obowiązuje termin: do 13 marca 2006 (decyduje data stempla pocztowego).
  16. [quote name='ayshe'](...).jednak rodzice zwsze sie pytaja czy mozna poglaskac psa.(...)[/quote]W sobotę miałam taką sytuację: Poszłam z Sabrą na spacer. Przy ulicy mijałam idącą z przeciwka mamusię z siedmio-ośmioletnim chłopczykiem. Dziecko, nie zatrzymując się nawet, złapało moją sunię za ucho :angryy: i pociągnęło do siebie - oczywiście mała się wystraszyła... Na moją cierpką uwagę na temat takiego traktowania zwierzęcia i ewentualnego pogryzienia usłyszałam, że to ja nie mam racji, bo pies powinien chodzić w kagańcu, żeby nie stwarzał zagrożenia, a dziecko nie chciało przecież specjalnie zrobić krzywdy. O dotykaniu obcych psów nie wspomniała ani jednym słowem. A chłopiec stał sobie obok, słuchał i chłonął co mamusia ma do powiedzenia... :angryy: Sabra nigdy nie zareagowała agresją, ale ja w tym przypadku sama miałam ochotę... :angryy: dodam, że jestem w trakcie oswajania małej z dużymi grupami ludzi, więc takie sytuacje baaaardzo nam "pomagają"...:mad: pozdrawiam, Eurasierka
  17. Byłyśmy dziś na dłuuuuugim spacerze i zajrzałyśmy przy okazji do drugiej części targu - warzywnej - tam, gdzie nie ma tych strasznych megafonów :diabloti: - mała była niespokojna, ogon w gół, ale nie szarpała się, chociaż sprawdzała na początku co chwila, jakby tu czmychnąć. Weszłyśmy sobie powolutku między stragany - z początku była bardzo wystraszona, ale po paru minutach dała się dość spokojnie prowadzić, pozwoliła się nawet pogłaskać pod brodą jakiejś nastolatce. Nie trzęsła się i nie skomlała, chociaż była wystraszona. Myślę, że sobotnie poranne spacerki będą już na stałe zawierały element "targowy" :eviltong: . Może, kiedyś ten ogonek pójdzie w górę w takich sytuacjach?... [B]Dziękuję, dziewczyny[/B] :calus: - bez waszej pomocy nie zrobiłybyśmy kroku naprzód; nie wiedziałabym nawet, od czego zacząć - widzę, że wszystko jest na dobrej drodze, a to najważniejsze.:lol: Czeka nas jeszcze mnóstwo pracy - bo przecież to dopiero początek resocjalizacji ;) - ale gdy widzę postępy, gdy widzę, jak mała otwiera się, to serce mi rośnie :loveu: . pozdrawiam, Eurasierka
  18. Trochę to za szybko się zmienia... mała na spacerze próbowała dzisiaj obwąchać każdą przechodzącą blisko osobę - jak jej nie zniechęcić (bo ta ciekawość to chyba pozytywny sygnał) a jednocześnie uchronić przed wystraszeniem jej i przechodniów? Aha, no i odkryłam, że sunia nie boi się [B]stojącej[/B] grupy ludzi (mijałyśmy duże grupy osób idących z naprzeciwka i było o.k. :multi: ) [B]BOI SIĘ:[/B] głosów - głośnego gwaru, megafonów itp (pewnie właśnie megafon wystraszył ją w sobotę przy targu) - dziś mijałyśmy kościół, była msza i głos z mikrofonu ją wystraszył. Pozytywne jest też to, że zostawiłam jej luz na całą długość smyczy, więc w pierwszej chwili mogła kawałeczek odbiec i nie szarpała się panicznie, jak przy targu - zawołałam ją do siebie, stojąc i sunia przyszła, mimo, że cały czas płakała - ruszyłyśmy z kilkoma takimi "przystankami" - mała wyrywała nagle naprzód - ja zatrzymywałam się, spokojnie ją zachęcałam, by do mnie podeszła i ruszałyśmy znowu. pozdrawiam, Eurasierka ps.: witamy się teraz tak, że mała staje nieśmiało na tylne łapy, a ja głaszcząc ją po torsie kucam i sprowadzam ostrożnie do parteru - wówczas Sabra napiera na mnie, jakby mnie chciała przewrócić :lol: - nigdy wcześniej tego nie robiła...
  19. lubi przy mnie... leżeć :eviltong: lubi być pieszczona - ale tylko wówczas, gdy sama ma na to ochotę w porównaniu z moim poprzednim pieskiem - bokserem, eurasier sprawia bardziej wrażenie... oddanego kotka ;) więź z sunią poprawiła się trochę ostatnio - od czasu, gdy przestałam zawracać jej "gitarę" co chwila wymyślając jakieś rozrywki :evil_lol: , których mała wcale nie oczekiwała... oraz przez fakt noszenia ze sobą na spacery kieszeni wypchanej smakolami :cool3:
  20. a co zaproponujecie suni, która nie lubi aportu i praca z właścicielem nie sprawia jej przyjemności? moja sunia szybko się uczy, lecz mimo nagród i pochwał nie lubi zabaw pozdrawiam :p , Eurasierka
  21. [quote name='PUENTA imszar']Troszkę z tematu zeszliście a ja tu chętnie posłucham jak tam zachowanie suni Moni ? Coś nowego zauważyłaś na spacerach? Jest lepiej/gorzej? Zaczeła mnie ciekawić psychika szpiców więc chętnie posłucham :diabloti:[/quote]Hej, pomalutku... :p ;) Są pierwsze maleńkie kroczki naprzód - sunia zaczęła się na mnie "orientować" - noszę wypchaną po brzegi kieszeń psich herbatniczków :cool3: ... i często nagradzam za najdrobniejsze nawet rzeczy... ogólnie jej humorek na spacerach trochę się poprawił. Poza tym, reaguje [B]bardzo[/B] entuzjastycznie na swoje imię - podbiega, cieszy się jak szczeniak. Chyba się trochę rozruszała ;) Codziennie robimy sobie też wypady na trasy przy ruchliwych ulicach - chociaż mała nie boi się przejeżdżających samochodów czy autobusów, to ma okazję przechodzić obok obcych ludzi. Nie widzę jeszcze jakiejś pozytywnej różnicy w zachowaniu. No, ale [I]nie od razu Kraków zbudowano[/I] :eviltong: . Wczoraj np. odsunęła się od pani, która chciała ją pogłaskać, ale podeszła do pana-psiarza, który do nas "zagadał" i też wyciągnął rękę do małej. Ogonek był opuszczony; koniec lekko zawinięty za zewnątrz. W ogóle, ogonek najładniej wygląda, jak mała jest podekscytowana (np. innym pieskiem) - robi się wówczas piękny - mocno zakręcony, oparty o grzbiet :p . --- W sobotę znów pójdziemy sobie na poranny spacerek w okolice targu - może w rozsądnej odległości od tego "strasznego" miejsca mała da się namówić na pogoń za uciekającą piłeczką? zobaczymy, jak to będzie... 8-) W obcych pomieszczeniach nadal jest niedobrze... :sad: Praca nad tym zdecydowanie "trochę" potrwa...;) Na razie wchodzimy na krótko do zoologów, chwalę i nagradzam małą zanim zacznie marudzić, zagaduję sunię, głaszczę, chwilkę stoimy i wychodzimy. Próbuję wyczaić moment, zanim sunia zacznie być niespokojna. Wczoraj wytrzymała tylko jakieś półtorej minuty na oko :sad: ... To będzie dłuuuuuuga droga do jej sukcesu ;) ... Jest jeszcze jedna dziwna sprawa... Sabra wczoraj zaczęła się witać skacząc przednimi łapami na mnie... :diabloti: co jest grane? :diabloti: pozdrawiam, Eurasierka
  22. [quote name='souris']Najlepsze są robione serowe ( tylko trzeba 40 minut spędzić na lepieniu malutkich kuleczek :lol: ), sama też sobie podżeram., Ale the best są ciasteczka autorstwa coztego. Pies bardzo lubi czosnek i ciasteczka smakują mu baaardzo. :D[/quote]:modla:[B]Souris[/B] a gdzie mogę znaleźć przepis na te serowe kuleczki?
  23. [I]ewentualnie: [B]eksterier[/B] - taki pies, który został wywalony z III grupy[/I] ;) przepraszam :eviltong: , wiem, że to już :offtopic: - ale nie mogłam się powstrzymać :evillaug:
  24. [quote name='Behemot']Ja tak zupelnie z innej beczki: co to znaczy "psy eksterierowe"? Takie, ktore pracują "na zewnątrz"?[/quote]:roflt: to było super ;) - bez urazy, po prostu bardzo się rozpogodziłam na to stwierdzenie a eksterier to po prostu budowa zewnętrzna zwierzęcia, odpowiadająca wzorcowi rasy :p
  25. dziewczyny - a ja wam trochę zazdroszczę :eviltong: moja sunia bardzo lubi pieszczoszki i głaski - ale za to trzeba stanąć na głowie, żeby zachęcić ją do chwili zabawy... :roll:
×
×
  • Create New...