-
Posts
1322 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa-Jo
-
[quote name='monisieczka']Ale ja tez chcę jakis target :placz::placz::placz::placz:. [/quote] Moni a na co lubisz pracować na jaki target ????? Chcesz byle jaki czy jakiś konkretny??? :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='ayshe']siedzi.na poczatek wystarczy.zamiast rzutu pilka-tfu robimy.nagradzasz patrzenie sie w twarz i dokladnosc komendy.[/quote] Ale ja cela nie mam.:-o:oops: Jak splune obok na Monisie lub Żmije albo na tressera jak za blizko podejdzie to co:diabloti::diabloti:???? Też będą łapać??:evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='ayshe']pilka nie-choc to dosc pociagajacy pomysl.pilki juz niedlugo pod broda trzymac bedzieta.:cool3: :lol:[/quote] Jak Joshua miał 3 miesiące to Anka z Frodo tak ćwiczyła z piłką pod brodą -myślałam ze jej odbija:crazyeye::lol:. Kurka wodna ja się chyba pochlastam to tak głupio wyglądało.:diabloti: 2 godziny tenisa na tydzień to za mało na dojście do równowagi psychicznej.:placz: Musze sobie załatwić conajmniej godzine dziennie.:eviltong:
-
[quote name='ayshe']bierzesz nagrode do ust,nagradzasz psa wypluciem nagrody-pies musi ja zlapac,musi patrzec sie na twoje usta i czuj duch:cool3: .jak nie zlapie-po ptokach.brawo dla bugajskiego.:multi:[/quote] Pies siedzi stoi czy może skoczyć mi na ramiona i sobie wziąć????
-
[quote name='asher'] Bugajski śmigał dzis na agility. Poszło mu całkiem nieźle, był skupiony, nakręcony, chciało mu sie pracować :loveu:[/quote] Dzisiajbyło agility??? .a nie w niedziele o 12???
-
[quote name='ayshe']nie chce po prostu przeginac.ja mam taka manie wyciagania wszystkich na szkolenia.a slady to juz wogole.pomyslalam tylko ze wygodniej by bylo dla osob majacych czas w tygodniu zeby powolutku sladziki i pewne pierdulki porobic sobie w tygodniu .i tyle.tak potraktowalam to powaznie.:razz:[/quote] Zdaje sobie sprawe z twojej mani śladowej -ihihihihi trudno jej nie zauważyć . Jak przyszłam pierwszy raz to dzień dobry nie zdążyłam powiedzieć a już ślad układałam potykając się w śniegu. Beata założyłaś grupe onkową i na początku od razu zapodałaś że psy przejdą /przewodnicy też/ wszystkie możliwe próby pracy nawet z pasieniem owiec -czego mówiąc szczeże sobie nie wyobrażam i na co czekam z wielką niecierpliwością . Wątek nosi nazwe nasze sposoby..... -sama go założyłaś a więc jest to miejsce do odreagowania ,wygłupów i porad oczywiście . A więc nic na poważnie. OKI?????
-
[quote name='Alix'] ja to wlasnie sobie gardlo piwskiem plucze bo jak sobie pomysle do czego dzis na szkoleniu zostalam zmuszona...:ekmm: :flaming::grab:[/quote] Ktoś mnie oświeci co było?? .Nie przyjechaliśmy przez moje kolano ,ale wolałabym wiedzieć co mnie jutro czeka - będę miała całą nocke do przygotowania się psychicznego.
-
[quote name='ayshe']ewa-jo-ja do nikogo nie mam o nic pretensji-nie zrozumialam tego posta.zapraszam na slady tez rano w tygodniu bo na polach ani cyplu nie da rady nic ulozyc z wiadomych wzgledow.ok.propozycja chybiona.nie wychylam sie juz.:shake:[/quote] Beata czy ty naprawde bieżesz wygłupy na poważnie????:crazyeye: Kobito przeca pare razy już zaznaczałam że zawsze żartuje pewnie jak mnie do trumny położą to też bedę sie wygłupiać - mówiłam ten model tak ma. Ślady na pewno są dla mnie i dla Josha trudnym wyzwaniem ale to nie znaczy że nie chce tego robić. Po prostu zakładam że będziemy wolniej to sobie przyswajać niż inni. No i nie da się ukryć że nie mamy autka więc jak WAW to się doczłapiemy a jak dalej to albo z ALix /jak Baroszek pozwoli oczywiście/ albo hihihihi perpedes. Gdybym nie chciała brać udziału w pracach węchowych to bym ci o tym powiedziała. No powiem że mnie zatkałas z tym wzięciem wygłupów na poważnie.:shake:
-
[quote name='ayshe']slady dla onkow zrobimy w przyszly weekend.bo chce wiedziec czy robic zajecia oddzielnie czy beda chcialy niedobitki i wtedy dobija do sladowki.poza tym niektorzy mogliby ruszyc pupiny na slad w tygodniu przed poludniem ekhem:cool1: :cool3: :razz:[/quote] Przepraszam czy to do nas tresser pije ????:mad: Nie ma sprawy niech tresser poda termin i miejsce ale w WAW a nie w otwocku :crazyeye:.Rano to moze Kabaty??? Niech tresser nie liczy że damy pole nic z tego:evil_lol::diabloti:. Tylko może jako początkujący zaczniemy małymi kroczkami a nie od razu olimpiada:shake:.Nie wiem czy tresser pamięta nasze pierwsze spotkanie ale moje ukochane dziecko raczej nie było pracą na śladzie zainteresowane.:eviltong::angryy:
-
[quote name='Szira/Gosia']Do mnie na działkę autobus jeździ:eviltong: 45 minut drogi z Okęcia:eviltong: :evil_lol:[/quote] szkoda że nie podałaś ile czasu perpedes:mad::mad::mad:
-
[quote name='Alix']ja mam duzo miesjca w samochodzie i zaczynam sie niepokoic bo nikt nie chce ze mna jezdzic:diabloti:[/quote] oki to my się zapisujemy -tylko jak chcesz rozwiązać to technicznie z psami. Przy Baroszku -wszystko moje on za chiny nie wpuści Josha do bagażnika. A jak Joshua się uprze i wsiądzie bo on kocha samochodziki to się bedą jadły przez całą drogę. Nie lubie wetów i szycia piesków.
-
[quote name='ayshe']noooooo.peeeewnie.i sladziki se walniem nie?:cool3: :lol:[/quote] Zakładam oficjalny protest na zajęcia w miejscu bez możliwości normalnego dojazdu:mad::mad:. Nie mam samochodziku i prosze żeby tresser nie był zołzowaty :razz:i jak już daję z siebie wszystko i chcę ćwiczyć to mnie nie wygaszał. Ja wiem że Joshua jest rozkojarzony a pańcia mało sprawna ,ale też chcemy na śladzik może jak poćwiczymy to kiedyś spokojny i zrównoważony Josh i pańcia o laseczce ,zgarbiona w okularkach ten śladzik dobrze wykonamy.:multi:
-
[quote name='asher']Oj, to chyba daaaawno temu było :shake: Ja mieszkam na Kabatach, tuż przy lesie prawie, w weekendy staram się unikać lasu i okolic, bo całe pielgrzymki chodzą... Zaczyna się tak koło 10, wcześniej faktycznie jest pustawo ;)[/quote] Rano nikogusieńko :multi:jak jeżdziliśmy rowerami do Powsina na teniska to żywej duszy nie spotkaliśmy w lesie ale wracaliśmy już przez Wilanów bo lasem przejechać się nie dało.:angryy:
-
[quote name='ayshe']barosz-pod otwockiem u glonkow jest glinianka-gwarancja braku syfu.:lol: :roll: :eviltong:[/quote] Duża ta glinianka Joshua się zmieści???? Pytam bo pole zaczyna być nieciekawe. Wczoraj straż miejska podobno broniła dostępu do bajora bo to szkodliwe dla kaczek ,dzisiaj straż miejska /nawet nas dzisiaj spisali i dali ostrzeżenie -ostatnie /,a jak z Żmiją schodziliśmy z pola to następni w samochodzie się pojawili/. Może się okazać że trzeba będzie dodatkowy wybieg sobie znależć.
-
[quote name='ayshe']jutro sobie dzisiejszy dzien odbije na onkowej grupie:diabloti:[/quote] Na moje oko to ty jutro w wyrku będziesz.Zdrówka życze i jakbyś coś potrzebowała to daj znać. Emertka jestem mam czas -moge zakupki zrobić psy wyprowadzić obiad ugotować . Jedynie nie podejmuje się opieki nad dzieckiem i prasowania -wszystko inne da się przeżyć.:loveu:
-
Mały Joshua ograniczony smycza jak nie mógł podejść do psa to podskakiwał na czterech łapach i szczekał :mad:. Jak zaczął rosnąc to ludzie sie bali :crazyeye:więc wprowadziłam komende cichosza i nauczył się w jeden dzień nie dziamać . Słowo cichosza działa w każdej sytuacji -oczywiście przy domofonie lub obcym stojącym na podeście trzeba ze dwa razy huknąc:angryy: cichosza ale Josh się zamyka.A jak jeszcze do cichosza dołoże -zamknij się bo w dziób to się zamyka chociaż nigdy w dziób nie dostał :megagrin:,ale pewnie instynktownie wie o co biega.:eviltong:
-
[quote name='ayshe']na czym polegaja klopoty z polska hodowla ON-co jest nie tak ze mamy problemy ?[/quote] Zabrzmi to bardzo nieprzyjemnie i przepraszam pasjonatów i miłośników onków,ale przez 24 lata poznawania hodowców onków moge powiedzieć że dla większości ważne są tylko pieniądze -jeżeli była kiedyś miłość do psa to znikła .Jeżeli hodowce nie interesuje co dzieje się ze szczeniakiem z jego hodowli i odprowadza suke ,która nie może mieć już dzieci do uśpienia to nie jest dla mnie człowiekiem. Jest najgorszym bydlęciem . A sama wiesz Beato ile takich ludzi jest. Nie mówie już o oszukiwaniu ludzi ,sprzedawaniu chorych zwierza -mowie tylko o stosunku do psa ,który w sumie na takiego hodowce pracuje.
-
[quote name='ayshe']kamienie:shake: .ja sie przez nie wykoncze kiedys.w kazdym razie nie pamietam NIC z zajec z joshem-tylko naprzod.jak bredzilam to przepraszam:oops:[/quote] To ci przypomne że zaprosiłaś Hamera na jutrzejsze zajęcia a z kim się jeszcze umówiłaś jak byłam w aptece :shake:to nie wiem -może Roxy też zaprosiłaś na jutro na 19:crazyeye::evil_lol::diabloti: No i jescze był jakiś facet z owczarkiem francuskim chyba - pamiętasz gdzie i o której się z nim umówiłaś?????:lol::lol::evil_lol::eviltong::eviltong:
-
[quote name='ayshe']kamienie:shake: .ja sie przez nie wykoncze kiedys.w kazdym razie nie pamietam NIC z zajec z joshem-tylko naprzod.jak bredzilam to przepraszam:oops:[/quote] POCHWALIŁAŚ NAS i mam nadzieję ze to nie było bredzenie bo się załamie. Zdrówka zyczymy z Joshem . Chyba na wszelki wypadek zaczne nosić ze sobą papieroski ze względu na ewentualne krzyki tressera i no-spe na kamienie tressera:cool3:
-
[quote name='ayshe']chcialabym sie was spytac co decyduje o tym ze macie /mieliscie onki?ja pierwszego onka mialam przez przypadek.trafila do mnie suka po postrzale.miala prawie niesprawna lewa tylna noge.opinia o onkowej psychice jest taka ze to psy roboty,bez wlasnej osobowosci.do tego histeryczne dziamgoty.jak pracuje wam sie z onkiem?nie chodzi mi o opis waszego psa.tylko o to co wg was rozni onka od innych psow.[/quote] Zawsze od chwili jak stanęłam na nogi pchałam się do duzych psów i z tego co mi opowiadali ciężko mnie było zatrzymać. Przyjaciele rodziców mieli pięknego ON-ka ,którego z braku dzieci uważali za ukochanego synka. Jak miałam 5 lat wpakowałam sie na tapczan za psem gdzie spał przyszywany wujek -psiak pilnując pana ugryzł mnie w twarz. Dosyć długo nosiłam ślady na wargach ale śladu na psychice nie było, nadal pchałam się do wszystkich psów. Moja mama w czasie wojny nabrała awersji dużej do ON-kow i pies w domu prosze bardzo ale nie owczarek. To przypuszczalnie pogłębiło chęc posiadania onka. Dla mnie nie ma nic bardziej harmonijnego i pięknego niż biegnący onek -po prostu płynie w powietrzu. Moge godzinami patrzeć jak onki się bawią ,przekomarzają ,strzelają w powietrzu zębami. Z poprzednimi onkami pracowało mi się idealnie -tego nie można było nazwać pracą -to była zabawa ogromna radocha i przyjemność. Jak dostawałam zadanie nauczenia Josia jakiegoś zachowania to świetnie się oboje bawiliśmy przy nauce.Nie było rzzeczy ,której by się nie nauczyły.I do tego uczyły się błyskawicznie.Zaden nie był histeryczny .Pokutuje pojęcie o tym że onki są histeryczne -często sie z tym twierdzeniem spotykam.Nie wiem czy z psem innej rasy można złąpać taki kontakt jak z onkiem. I cały czas mam nadzieje że uda mi się dotrzeć do Josha przerwać tą jego otoczkę ,której Żmija cały czas nie widzi ,a którą ja czuje.
-
[quote name='ayshe'].ale czysty onek to to nie jest-taki "wilczur"z niego bedzie.[/quote] Dla mnie wygląda jak onek. Do zobaczenia że to wilczur trzeba jednak specjalisty. Kiedyś koleżanka kupiła jeszcze na Skrze szczeniaka -ON-ka i zapytałyśmy się Lidki -powiedziała że to onkopodobny i faktycznie taki był. Zdrówka i dobrego domu dla Trolla niech rośnie zdrowo i bezstresowo.:loveu:
-
Pewnie jest osłabiony jeszcze po parwo.Może coś ci potrzeba dla niego -jakieś zabawki???
-
Śliczny i do tego moje marzenie -wilczasty .Ayshe będzie w Warszawie czy jedzie gdzieś dalej????
-
[quote name='ayshe']alix-mozesz mi wytlumaczysz gdzie bylas jak cie nie bylo na zajeciach na cyplu dzisiaj?:mad: do wszystkich-jutro zxajecia sa normalnie o 20.NIE MA ZAJEC DLA ONKOW O 19.w piatek jak najbardziej o 19 sie spotykamy.alix-laskawie pamietaj slonko ty moje ze umowilysmy sie na spotkania we wtorki i czwartki a nie odwolalas dzisiaj kurka wodna.[/quote] O.K. ale w sobote sama mówiłaś coby przyjśc w środe na 19,bo na 20 masz za dużo psów:shake:
-
[quote name='ayshe']ewa-jo-ja sie nie podejmuje publicznego tlumaczenia.[/quote] nie chodzi o tłumaczenie -po prostu pisz co wiesz -będzie bardziej od serca no i z komentarzami -tak lubie.