Jump to content
Dogomania

Ewa-Jo

Members
  • Posts

    1322
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa-Jo

  1. [quote name='ayshe']nie kombinuj:mad: .ktos tam przyjdzie aczkolwiek wiekszosc zrobila sobie wakacje i powyjezdzali:roll: .ale co sie odwlecze.....:diabloti:[/QUOTE] nie kombinuje ,ale byłam ciekawa kto będzie :evil_lol: wolałabym żeby to co się odwlecze nie skupiło się na mnie jednej!!!
  2. [quote name='BeataG']Hehe, u Beaty zajątka są nawet wtedy, gdy przyjdzie tylko jeden pies. :evil_lol:[/QUOTE] tia -kto jutro będzie na zajątkach ?????
  3. [quote name='ayshe']no .moze byc facet w przescieradle:lol:[/QUOTE] odpada niestety nie znam nikogo kto tałby się na to namówić więc postaram się zrobić coś co przy dużej dozie wyobrażni da się wziąć za gryzak!!!! No moze gryzak z epoki kamienia łupanego :eviltong: jeszcze jedno pytanko -jak większośc wyjechała to zajątka na pewno będą????
  4. Beata czy na jutro ja mam se zrobić coś imitującego gryzak ????
  5. [quote name='asher'] Hihihi, kiedyś moja kumpela pobiła w ten sposób rekord zdebilenia :lol: Po mocno zakrapianej imprezie nie miałam siły wziąć rano Sabiny na spacer, więc się zlitowała. Drepce sobie chodnikiem, tez jeszcze nie do końca trzeźwa i mocno zaspana i przemawia łagodnie do suki, namawia ją na szybkie siusiu, żeby móc jak najprędzej z powrotem pod pierzyną się zaszyć. Nagle spostrzega, że ludzie patrza na nią conajmniej dziwnie. Ale położyła to na karb swego porannego, poimprezowego wyglądu. Niezrażona idzie więc dalej. Ale ludzie wciąż się gapią, no normalnie gały wytrzeszczają. Magda pomyślała, że może to Sabina coś głupiego robi, odwraca się więc... i widzi, że wlecze po chodniku smycz i pustą obrożę, które czułym głosem namawia na siusiu :evil_lol: A Sabina w najlepsze pod klatką sobie siedzi i czeka, żeby ją kto dobry wpuścił do domu :lol: :lol: :lol:[/QUOTE] dobre!!!!! oplułam cały monitor :loveu: :multi: :multi: :multi:
  6. [quote name='asher'] Ewa-Jo, no to ty zupełnie inne rzeczy o onkach słyszałas, niż ja :lol: Bo ja zawsze słyszałam/czytałam, że owczarek niemiecki chyba najłatwiej ze wszystkich ras zmienia przewodnika. A to dlatego, że on po prostu kocha współpracę z człowiekiem. KAŻDYM człowiekiem. I jak nowy w życiu onka człowiek mu to zapewni, to sobie psa raz, dwa "kupi" ;) Dlatego między innymi onki są tak popularne w przeróżnych służbach, kto inny psa wychowuje, a kto inny z nim potem pracuje. nie pamiętam jak wzięło się moje przekonanie o tym że onek przywiązuje się do jednego przewodnika na zawsze. Było to bardzo ,bardzo dawno temu bo pamiętam to od zawsze ,a nie da się ukryć że moje dwa poprzednie onki mnie w tym utwierdziły. Nie istniał dla nich nikt poza mną ,oczywiście jak ktoś bawił się z nimi patykami czy piłką to ganiały /oba wychowywały się w stadzie znajomych psów na polach i zawsze ktoś rzucał a wszystkie psy biegły do jednego aportu/ ,ale wystarczyło że odchodziłam i pies szedł za mną -nie musiałam wołac. Oczywiście że zostawały beze mnie ale w swoim domu z bliskimi. Natomiast nikt nawet Marek ,którego Sean kochał nie mógł odpiąć smyczy na spacerze bo pies robił w tył zwrot i kłusikiem wracał do domu /chyba że go ktoś chciał zatrzymać to wpadał w galop/ i zatrzymywał się dopiero pod drzwiami. natomiast to co ty piszesz to zawsze wiązałam z retriverami. Joshowi jak na razie /tfu ,tfu zeby nie zapeszyć/ nie grozi oddawanie do kogoś tak ,ze raczej nie sprawdze jak by się zachowywał w takiej sytuacji. Może to i lepiej i dla mnie???:evil_lol: :diabloti:
  7. [quote name='ayshe']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: jak patrze na ciebie i na josha to :roll: .....no josh mowi:dobra dobra czego sie denerwuje jeszcze wrzodow dostanie...zara...zara...a moze patys by mi rzucila zamiast sie zachowywac irracjonalnie:cool3: ...boszsz ile to pies musi miec cierpliwosci to takiego ludzia:cool1: .[/QUOTE] a ile biedny ludz do takiego psa????:mad: :mad: :angryy: :placz:
  8. [quote name='ayshe']:eviltong: :eviltong: :eviltong: .wstretne babolce. onek to czesc przewodnika.czuje to z kazdym moim psem.wyczuwamy sie nawzajem.za to kocham te psy bardzo.za to ze czujac obecnosc onka kolo siebie nie czuje podzialu na ja-pies.tylko jestesmy caloscia.ech....:roll:[/QUOTE] No dobra to ja czuje całośc ,ale Joshua ją czuje do momentu jak ktoś zacznie chlapać wodą.Wtedy muchomorek czuje całośc z wodą i z niczym więcej:placz: :placz: :placz: No i przegrywam z wodą i do tego brudną i śmierdzącą czasami -chyba się pochlastam ,albo zaczne chodzić tam gdzie nie ma wody - przynajmniej synek nie będzie skunsił!!!!!No i nie jestem bogiem :placz: spadłam z cokoła i d.... mnie teraz będzie bolała!!!:placz: :placz:
  9. [quote name='ayshe']natomiast jesli przewodnik nie umie byc dla onka bogiem-to juz nie jest wina onka.nie wszyscy sa ...godni...:cool1: ...posiadac psa tej rasy.[/QUOTE] No to Joshua ma co najmniej 2 bogów -aport i woda .No i mam nadzieje że jestem jednak tym trzecim bogiem. Chyba że nie jestem godna :placz: Ayshe a jak sprawdzić czy jestem godna ???:eviltong:
  10. [quote name='ayshe']gosia-szira i tak jest twoim psem i w chwili wyboru zawsze pojdzie za toba.za bardzo bierzemy sobie do glowy te legendarne akcje o psiej wiernosci.pies ma o wiele bogatsze zycie spoleczne niz tylko wiernosc nam i samobojstwo w innym wypadku.ludzie bardzo chca miec cos na wlasnosc-pies nie jest wlasnoscia tylko jednostka isnieni,innym zyciem,swoim zyciem.zycie z psem to stado-tworze je ja i moj pies/psy.ja daje-on/one mi daja.transakcja wiazana.jesli w ludzkiej glowie powstanie mysl ze jest wlascicielem psa,ze pies to jego wlasnosc to .....rozne rzeczy przychodza czlowiekowi do glowy.niektorym ludziom nawet mocno przekrecone:shake: .ale sie rozpisalam:oops:[/QUOTE] Nie chodzi o własnośc tylko o przywiązanie i więż i nie tylko ze srony psa ale z obu stron. nie chodzi o to że jestem właścicielką i pies ma obowiązek tęsknić - po prostu tęskni tak samo jak ja za nim bo brak nam siebie .Znam sama psy które po wyjeżdzie właścicieli tęskniły ,nie jadły ,były smutne .
  11. [quote name='Szira/Gosia']Szybko byś sie zdołowała:diabloti: bo Joshek w najlepsze by sie bawił:diabloti: a o Tobie nie pamietał:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: tyle tam patyczków:diabloti: i rączek do rzucania:diabloti:[/QUOTE] tia ale w końcu patyczki przestają latać i do psa dociera że przewodnika nie ma -i....?????CAłe moje pojęcie o owczarkach zostało po 25 latach odwrócone o 180 stopni. Nie wiem czy kiedykolwiek dojde do siebie po takim ciosie!!!!!:shake: Dawniej onki się nie gubiły /teraz ciągle pełno ogłoszeń o zgubionych owczarkach -nawet Joshua nosi adresownik co przedtem do głowy by mi nie przyszło/ , tęskinły zostawiane bez właścicieli.Nie wiem chyba po prostu świat się zmienia i onki też. Nie twierdze że chciałabym aby Joshua cierpiał jak go zostawie ale myślac że mogłoby tak się stać staram się tak układać zycie żeby nie go nie zostawić -może faktycznie przesadzam.cholera wie.
  12. [quote name='Szira/Gosia']Hahaha a jak tęsknił Shado jak go Glonkom oddałaś???:cool1: ja wiem że Szira za mna nie tęskni:shake: co nie zmienia faktu że ja za nią bardzo:oops: bo w domu się pusto zrobiło:placz: U Glonków jest jej lepiej, tam ma kupe miejsca do biegania i stawy:loveu: :evil_lol: i może poszczekać:diabloti:[/QUOTE] Ja mam pytanko czy żaden z On-ków zostawiony u Glonków nie starał się dać nogi i poszukać właściciela??? :crazyeye: :shake: Przyznam się że dla mnie to ciutka nienormalne żeby onek tak się zachowywał.Jestem mocno ciekawa co zrobiłby Josh. Ale nie będę sprawdzać -na wszelki wypadek coby się nie zdołować.
  13. [quote name='ayshe']a ja nie zdazylabym ze sladow:oops: .dobrze ze uwe ma doladowana komorke bo u mnie na koncie pusto:lol: .[/QUOTE] hehehehe to Monisieczka dzwoniła do Uwe ,ale sie obśmiałam.Jak byłam dzisiaj w Tescco to Monika przysłała SMS zeby jej podać nowy nr do ciebie ,a ja go nie mam poza SMS- em rannym od ciebie więc całego twojego rannego SMS jej przesłałam -tak że Monika ma telefon do Uwe!!!!! Jestem ciekawa jak się dogadali????:multi: :multi:
  14. [quote name='ayshe']aser-pamietaj dzial prawo serii wiec trza se podejscie oddychajace wyrobic.:cool1: hehe.szkolenie sie zbliza wiec zaczelo padac:lol: :lol: :lol: .caly dzien na kojcach null deszczu ale macie chody na gorze i teraz juz zaczelo padac:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: . farciarze:cool3: .deszczoweczka na twarzyczki i wlosy he?:diabloti:[/QUOTE] Dzięki Beatko za rannego SMS-a :loveu: cofnełam się z klatki -poszłam do wyrka i na pole udaliśmy się kiela 8 kiedy było słonecznie i bezdeszczowo ,tylko dużo błotka ale jakoś dało się przeżyć.
  15. [quote name='ayshe']no tam jest ekstremalnie.ale skoro chcecie koniecznie to ja wam moge tam slady ulozyc:diabloti: .ale bedzie jazzzzda:multi: :diabloti: .zrobie to z zaskoczasa.hehe.nastepne slady nie zapowiedziane trza zrobic. nanami-to takie ekstremalne miejsce:loveu: .trza stestowac kwestie bo onki podobno na gorkach sie wywalaja:razz: :diabloti: . pierwsze doswiadczenia na chaldach i gruzach:to ONKARZE sie wywalaja.pewnie ktos sie przejezyczyl:eviltong: jak pisal ze onki.:eviltong: :eviltong: :diabloti:[/QUOTE] No to sercowiec może iść ale emeryt odpada -chce jeszcze w jednym i to całym i nie połamanym kawałku troszku poegzystować pobawić się ,popić herbatki z cytrynką i soczkiem i pograć w karcięta jak na emeryta przystało .:eviltong:
  16. [quote name='Żmija']Ekstra było. Szczególnie, jak się zwaliłam na tyłek za ciągnacym bullkiem. Dobrze, że mnie Alix odwiozła, bo pasażerowie autobusu patrzyliby na mnie jak na bezdomną.:lol:[/QUOTE] No nie przeca ta jazda autobusem byłaby odlotowa - nowe wrażenia jeszcze nie doznane cały autobus patrzy na ciebie i kryje się po kątach a ty jak król -luzik naokoło ,miejscówka dla ciebie i psa -jak mogłaś z tego zrezygnować??? :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti:
  17. [quote name='asher'] Ayshe, nas dzis nie będzie. Tak zwane życie osobiste dało o sobie znać :roll: W weekend zajęcia są normlanie?[/QUOTE] A ja mam chandrę giganta.Dzisiaj po raz ostatni spotkaliśmy się rano na polu z Maggy i Diną. Jutro rano odlatują do USA i raczej mało prawdopodobne żeby Dina przyleciała do Polski chyba że Chakiego skierują tutaj na placówke.Bachory wychowywały się razem od pierwszych spacerów ,a ponieważ mieszkają niedaleko pola to Joshua najczęściej spotykał się właśnie z Diną.Oboje są maniakami patyczkowymi.Dla odstresowania podłącze pare zdjęć z dzisiejszego spacerku. przeciaganie patyczka [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/2752/kijek3ls8.jpg[/IMG] pamiątkowe zdjęcie [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9707/pomn1bo7.jpg[/IMG] [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/7932/pomnikvh6.jpg[/IMG] No dawaj wreszcie ten patyk [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/4252/nogdzietenkijekzv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/7489/oczekiwanievf4.jpg[/IMG] gonitwy [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/3195/gonitwa1jf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9855/gonitwa2wg5.jpg[/IMG] Dina pierwsza dopadła błota [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9434/dinakomp1ta0.jpg[/IMG] Josha nie trzeba było długo namawiać [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/7817/boto1jq9.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6451/boto2ui1.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3950/komp2hr4.jpg[/IMG] Dina odganiająca Elze od prywatnego błotka [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/5231/dinaodgelze1bd6.jpg[/IMG] Jo w zębach Diny [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3598/zapanyjosl1.jpg[/IMG] odeszły :placz: :placz: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9400/odeszyse2.jpg[/IMG]
  18. [quote name='ayshe']a kto ci imputowal ze zycie jest piekne i mozna je przejsc w skarpetkach?:diabloti:[/QUOTE] a właśnie że przejde i już!!!!!:happy1:
  19. [quote name='ayshe']dobrze prawisz kobieto:evil_lol: . aaa ewa-jo czy tobie sie skarpetki nie niszcza-bo mi hurtowo.przedmiot ma byc nie dluzszy od zapalniczki.jak dla mnie moga byc zapalniczki:roll: :lol:[/QUOTE] Hehehe mnie siem mało niszczom bo ja chodze w grubych bawełnianych frotkach niestety białych / w polsce tego co lubie nie ma więc ściągam z USa i to hurtowo jak jest okazja/ no i mam tego ze 50 par pewnie.Tak że rotacja jest duża i mało się przecierają.:eviltong:. ten przedmiot to do znalezienia czyli zgubienia????
  20. [quote name='ayshe'][FONT=Arial Narrow]jesusicku nareszcie utrafilam-uodezwali siem:loveu: :multi: .[/FONT] a jak z maska?wolicie duzo czarnego czy mniej?[oczywiscie bez przekraczania granic wzorca:diabloti: ].ja lubie ciemne geby:cool1: .i ciemna mozgowioczaszke.a nie takiego lysola jak u chitangi:roll: .[/QUOTE] Jeżeli chodzi o wielkość to podoba mi się głowa Vaxa ojca Josha -wielkosci sagana -tak ze 2 co najmniej głowy muchomorka. Lubie małe ucho czyli typ szeroki u podstawy a niewysoki i nie lubie agresywnych - ostrych w kolorze masek -lubie głowe z wyrażnym motylem i czarną kufą.
  21. [quote name='AnetaW']Moja Gajutka niszczy wszystkie zabawki w ciągu piętnastu minut, dla niej najlepszą zabawą jest proces zniszczenia [/QUOTE] miałam to samo z Joshem -niszczył wszystko /nie wspominając o nadgryzieniu wszystkich drewnianych mebli/:mad: :mad: .Każda zabawka była na pare minut:crazyeye: .Z braku forsy zaczęłam kupować pluszaki w ciucholandach.Jak dawałam po jednym to niszczył i miałąm tylko ciągle sprzątanie resztek co zaczęło mnie doprowadzać do lekkiej furii .w końcu kiedyś kupiłam z 10 i mu wysypałam wszystko na środek pokoju z odpowiednio niemiłym komentarzem pod jego adresem.Chyba zwątpił w swoją renome Josha -niszczarki bo zaczął się bawić przynosząc do schowania i rzucania ,a przestał niszczyć.Te 10 pluszaków cały czas wala się po domu służac do zabawy a minęło już pare miesięcy od ich kupna.:multi:
  22. [quote name='ayshe']no dzisiaj o 20 w dolku na cyplu[lazienkowskim],jutro o 20 pod siekierkowskim[patyczek obediencowy trza miec,3 skarpety] [/QUOTE] Tresserek chce nas chyba pozbawić wszystkich skarpetek ,Najpierw była para czarnych musowo , potem robienie jakiś wałków ze skarpetek a teraz już 3 skarpety ,które się pewnie na śladach zgubiom i co w czym ja będę chodzić i muchomorek jak se łapke na ten przykład rozetnie????:placz: :placz:
  23. [quote name='ayshe']ewa-jo-sorrry:placz: .zawrocilam .bola jak diabli mnie zebra i z tymi psami i plecakiem:shake: ..... spotkamy sie we wtorek ok?:oops:[/QUOTE] oKI może być -jeżeli będzie z tobą wszystko O.K. no i oczywiście jeżeli nie będzie lało!!! Jak tam egzaminy?????
  24. [quote name='monisieczka']sie robi babeczki kochane[/QUOTE] mi też -chciałam ci to powiedzieć przez telefon ale.....sama wiesz:mad:
  25. [quote name='Vectra']a gdybym nie miała psów to bym miała pyszne gruszki na jesieni :evil_lol: a że mam psy to gruszków nima bo chamy oberwały z drzewka :mad: :mad: znaczy panna Sz oberwała :diabloti:[/QUOTE] Ale masz drzewko i może kiedyś będziesz miała gruszki.Joshua załatwiłby drzewko i nie byłoby nic.:cool1:
×
×
  • Create New...