-
Posts
1322 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa-Jo
-
[quote name='Szira/Gosia']Taaaaaaaaaaaaaaaaa byłabym bardzo szczęśliwa:mad: :mad: :mad: ale dzisiaj to chyba nie bedzie takiego błota jak w zeszłym tygodniu:razz: Ewa-Jo ja chętnie mogę Josha na gryzaczek wziąść ale nie wiem czy go podniosę:razz:[/QUOTE] No właśnie niestety Joshowi przydałby się pańcio zamiast pańci na zajęciach ale niestety Mareczek stanowczo mówi nie.:placz: :placz: i nic na to poradzić nie można.:angryy:
-
[quote name='Pyros-Aga']Na siekierkach, śladzik będzie :multi: w blocku, tak jak tydzień temu. Gosia bylaby szczęśliwa :eviltong:[/QUOTE] No to mi sie pokićkało że posłuszeństwo dzisiaj.Błocko to tylko w szamponiku inne nas nie rajcuje!!!!:eviltong: :diabloti: :evil_lol:
-
[quote name='Alix']Pod siekierkowskim, nie mow ze sie wybierasz?:diabloti:[/QUOTE] Bym siem wybrała ale jak Ayshe ma zamiar gruzowo sladzik robić z przeszkodami to my siem nie nadajemy:placz: , no Josh pewnie by poleciał :multi: ale przewodnik pewnie by zleciał:placz: :oops: i zaliczył jakiś szpitalik.. Zapytam sie treserka jakie ma na dzisiaj plany.:cool1:
-
[quote name='Pyros-Aga']Wasz tandemik mnie zachwyca :loveu: Moge patrzeć :p i siem odstresowywać :p[/QUOTE] Heheheh cieszymy się bardzo że ktoś ma z nas zabawe :mad: Zajęcia dzisiaj sa na cypelku czy pod siekierkowskim bo ja sie pogubiłam.???:shake:
-
[quote name='Pyros-Aga']No dobra ale jak on przy pościgu będzie mi wąchał :-o ?? albo zamiast na pozoranta sie rzucać to pokica sobie radośnie do innego pieseczka?? Teraz to mnie tak nie denerwuje- dużo mu wybaczam :loveu: , ale w pewnym momenie już bym jakiegoś poziomu u niego wymagała :razz:i troche by mnie irytował :mad: Kluseczek pracuje nierówno i jest niestabilny i chyba przez to mamy taki zastój szkoleniowy i mam dziwne przeczucie ze to jest szczyt naszych mozliwości :cool3: . Nie zebym sie tym zalamywała ale ..no wiecie to troche jest tak ze efekty są niewspółmierne do wkładanego wysiłku i pracy :shake:[/QUOTE] Zawsze możesz popatrzeć na nasz tandemik i się odstresować !!! Tylko że Joshua mnie jednak wnerwia .Zapatrzony w piłeczke robi to co mu do głowy przyjdzie w danej chwili ,a nie to co ja mówie.Dzisiaj rano zaparł się że będzie robił tylko waruj w marszu -ja mu siad a on nie ,on waruje i patrzy na piłke kiedy wreszcie poleci. A ja się zaczynam gotować -a on nic waruje znowu. Ladny kawałek pola żeśmy zaliczyli w marszu z komendą siad a wykonanie waruj.ufffffff - nie wiem ile jeszcze emeryt wytrzyma i nie zabije sercowca:mad: :angryy: :angryy:
-
[quote name='Szira/Gosia']Dołujesz mnie:-( to ja mogę przyjechać tylko bez psa:placz: bo dzwoniłam do Ani:placz: i Szirze jest tam dooooobrzeeeeeeeeeee:placz: :placz: :placz:[/QUOTE] Może chcesz Josha na gryzaczku podnosić???:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zawsze to nowe doświadczenie -o 10kg więcej niż Szira!:diabloti: :diabloti:
-
[quote name='Żmija']Ty mnie nie denerwuj, bo stracę panowanie i status emeryta Ci nie pomoże:lol: :lol: :lol: Byłam w Sopocie, to wystartowałam i tyle.:roll:[/QUOTE] No ostatnio tak często się z nami spotykaliście że teraz po takich zawodach to możecie wcale nas nie znac!!!!:eviltong: :evil_lol: :diabloti:
-
[quote name='Alix']lojezu:crazyeye: dziewczyny tylko spokojnie bo normalnie zaczynam sie Was bac:evil_lol: Tak apropo aktywnonosci to przyszlam wczoraj na bezczela na zajecia nie swojej grupy:diabloti: mialam nadzieje co poniektorych tam spotkac bo dawno nie widzialam ale jakos frekwencja nie dopisala:eviltong::mad: Dostalam newsa ze pojechali juz po dostawe gappaya z czech wiec niedlugo powinno juz do mnie dotrzec zamowienie. Monisieczka gryzaczek dla Norci tez przyjedzie. Domowilam go z wielka radoscia bo Ayshe bedzie sie smiala i z Ciebie ze piszczysz i sie miotasz przy poscigu:diabloti::cool1:[/QUOTE] Bać się nas -nieszkodliwego emeryta i nieagrysewnego sercowca????:shake: to chyba nie o nas!!! Alix a nie ma możliwości żeby do tego gryzaka dołączyli piesa ,którego uda mi się podnieśc na tym gryzaczku czyli coś o wadze do 15 kg??? Ewentualnie jakiś dzwig do podniesienia Josha???:cool1:
-
[quote name='Żmija']Nie, tam jest spór między współwłaścicielami Isi i cały ten miot poszedł na przydomek z Autostrady Słońca. Długa i niesmaczna historia.:roll: jamias natomiast znała swoje imię, to jej nie zminiałam , w papierach jest Benia, a w domku Jamais/Żamcia.[/QUOTE] Joshua z pańcią winszują :multi: :multi: i mają nadzieje że będziecie nas jeszcze poznawać na ulicy:eviltong:
-
[B][COLOR="Blue"]Toffikowa Od: 08/2004 Miasto: Poznań Postów: 69 MY tez chcemy dolaczyc, ale ONkowcy jakos tak malo aktywni jestescie[/COLOR][/B] Należysz do dogo od 2004 roku i masz 69 wypowiedzi do dzisiaj -pozwolisz że nie będę cię naśladować w aktywności!!!!!
-
[quote name='ayshe']alix ja tez cie podziwiam za spokoj i dyplomacje-mnie wszyscy juz omijaja szerokim lukiem z czego w sumie sie ciesze bo przynajmniej troche chociaz pilnuja swoje pimpusie jamniory szczegolnie....:angryy: .a naprawde mam dosc pilnowania moich psow zeby reszta miala komfort ze ich moga szcvzekac i atakowac skoro ja swoje pilnuje.:mad: .czulam sie jak kretyn-moje ani mru mru a rezta stala i patrzyla sie niewidzacymi oczatkami jak ich atakuja i szczekaja.skonczylo sie jak zaczelam sie niecenzuralnie wypowiadac na temat ich postawy i totalnego olewanctwa.tudziez dalam kopa pimpkowi ktory uzarl bezczelnie shado w tyl:crazyeye: :angryy: a pancia tala i sobie na to patrzyla.efektem yego jest to ze shado teraz nienawidzi jamnikow a olewal male psy.:angryy: :angryy:[/QUOTE] Mozna ze stoickim spokojem powiedzieć właścicielowi dziamgoczącego i podskakującego jamnika bez smyczy ,który oczywiście jest dumny z odwagi swojego kurdupla ze nie utrzymasz swojego On-ka i będzie miał problem bo jego pies jest bez smyczy . I dla potwierdzenia tych słów należy zacząć leciutko popuszczać smycz. Ja byłam na tyle kiedyś wk...... na kretyńskiego właściciela jamnika z podwórka że spełniłam grożbe i pozwoliłam Seanowi lekko skubnąć wypierdka/ było to po paru ostrzeżeniach na które oczywiście nie reagowali/. Efekt był taki ze przestali mi mówić dzieńdobry ale łapali psiaka natychmiast. No a pies nawet jak szłam sama to na mnie szczekał i podskakiwał - co spowodowało że ich znajomą mieszkającą w mojej klatce nadal spokojnie poinformowałam że nogi to ja mam i kopać umiem i że naprawde to zrobie jeżeli psiak z dziamgotem jeszcze raz do mnie podejdzie. Od tej chwili mam ich z głowy. Nie da się ukryć że od poznania tego jamnika i jego właścicieli nie przepadam za tą rasą.
-
[quote name='Alix']aaaaaaaaa musze sie wypisac bo jestem tak wsciekla ze zaraz pekne z tej zlosci:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: [/QUOTE] Sorki za pytanko -a nie prościej wsadzić burka w autko i podjechać do jakiegoś parku lub nawet na cypelek lub pod most siekierkowski??? piesa bez smyczy lata spoko załatwia sie wybiega i z górki!!!!
-
[quote name='14ruda']Do Kórnika zamierzam sie wybrać :cool1: i się w wami spotkać wreszcie:razz: .chociaż tak na troszkę:oops:[/QUOTE] Świetnie wreszcie burki się poznają. No i nie tylko burki!!!!:multi: :multi:
-
[quote name='Toffikowa']We wszystkim, jeśli znam jakiś Onkowcow to tylko prywatnie, na forum Onkowcow to jest pierwsza odpowiedz jaką dostalam ! Zobaczcie co sie dzieje na forum u Grzywaczy, mam porównanie - mój grzywacz ma masę korespondencyjnych przyjaciół, a Onek żadnego :( jest samotna. Inne owczarki np. Belgi też sa bardziej aktywne. Pewnie to ktoś dostrzegł i dlatego powstal ten wątek.... [/QUOTE] No jeżeli nasza grupa jest nieaktywna ...... proponuje żebyś w takim wypadku weszła na inne tematy 1.wyjazd onkarzy organizacyjno-sladowy 2.nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi 3.cel hodowli 4.SKARB - wspanialy ON ma DOM!!!! 5.Historia rasy ON 6.Wspólnie ćwiczenie śladów, Warszawa. KTO CHĘTNY? poza tym o ile pamiętam szlajamy się po innych wątkach takich jak Ile zapłaciliście za swojego ONka. Owczarki Niemieckie Długowłose no i jeszcze niektórzy CAVANO Dream Team ja pamiętam tyle ale sądze że jest tego więcej. Jeżeli ci będzie mało to wejdż na forum [url]www.owczarek.pl[/url] tam też bywamy a najwięcej na temacie spotkania onków na polach mokotowskich. No do tego spotykamy się po 4 razy w tygodniu na szkoleniu. No i niektórzy dodatkowo na spacerach. Jak dla mnie to chyba wystarczy . hehehehe ale może się myle??????:evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: Może po prostu/ bez obrazy/ to ty nie nawiązałaś znajomości z owczarkami skupiając sie na grzywaczach.:eviltong: No i zaszokowałaś Monisieczkę tak że jej języka w gębie zabrakło ,a to się wydawało niemożliwe !!!!!!
-
[quote name='Toffikowa']MY tez chcemy dolaczyc, ale ONkowcy jakos tak malo aktywni jestescie :([/QUOTE] ciekawe -mało aktywni:cool1: - ale czy w Poznaniu mało aktywni czy wszędzie :shake: ? i w czym mało aktywni -w wypowiedziach czy w spotkaniach czy w szkoleniu , czy może w czymś innym????
-
[quote name='ayshe']onkarze wykazuja tak niskie zainteresowanie i zapal do pracy ze swoimi psami ze mam wrazenie iz ich do tego zmuszam.nie zawsze ale w ten weekend jakos tak mi przyszlo to do glowy.ale oki.rozumiem.spuszczam z ambicji .ambicja-zero:evil_lol:[/QUOTE] Beata nikogo do niczego nie zmuszasz. Rozumiem że wkładasz w nas bardzo dużo zaangażowania ,pracy ,czasu a nie zawsze jest na to odpowiedz z naszej strony. Beatko wydaje mi się że większośc kursantów przyszła tylko po to żeby pies był posłuszny i na tym koniec. Zobacz co osiągnęłaś -wszyscy szkolą psy dalej .Jeżdżą na zawody -nawet jak nie biorą w nich udziału to robią za hihi klakierów .Nie zapominaj że zajęcia są cały czas i w upał i w deszcz. Twoja pasja jest tak wielka że nic ci nie przeszkodzi w pracy z psem ,ale nie wszyscy są tak wytrzymali. Przypuszczalnie każdy jak może to przychodzi na zajęcia ,ale jedni jak na ten przykład emeryt ma braki kondycyjne, innemu czasem coś wypadnie -większośc ma rodziny ,które domagają się pierwszeństwa i nie zawsze pies i chęci przewodnika mogą być na pierwszym miejscu no i niestety praca. Czasami praca musi być najważniejsza bo niestety bez forsy się nie pożyje. Większość kursantów ma ogromny zapał /no niestety pewne jednostki są już leniwe na starość:eviltong: / i przypuszczam że naprawde tyle czasu ile mogą to poświęcają szkoleniu. Jak patrze na Alix i Barosza i pamiętam ją z pierwszych jej wizyt na polach to niebo i ziemia. No i Monika hihihihi ,która nie wstawała przed 9-10 rano umie teraz zjawić się na 8 na zajęcia -to prawdziwy szok. Przy twoim zaangażowaniu nikt nie sprosta przypuszczalnie ideałowi który chciałąbyś widzieć w przewodniku. No ale nie przejmuj się może w przyszłym życiu będzie lepiej!!! a tak na marginesie to kim miałaś byc w przyszłym życiu Onkiem czy owsikiem????:eviltong: hehehhe a może emerytem:evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: Beatko pamiętaj kursanci cie :loveu: :loveu: :loveu: w każdym bądz razie grupa onkowa napewno:multi:
-
[quote name='Szira/Gosia']moi znajomi też maja psy ale nie posiadają ambicji żeby je szkolić:shake: żadny nie ma ONka:cool3: widzisz ja bardzo lubię się z Wami spotykać a szczególnie lubię ślady i obronę:cool3: gorzej z posłuszeństwem:cool3: tylko ja jeszcze lubię czasami sobie gdzieś wyjść:cool1: jakiś pub czy dyskoteka:cool1: posiedzieć pogadać "przy wódce bo piwa nie lubię":cool1: no i u Glonków to jest nie możliwe bo ja zawsze samochodem:-([/QUOTE] No tak młoda jesteś to zrozumiałe -gdybyś nie chciała wcale się bawić to byłoby dziwne. Dla mnie dyskoteki i knajpy mogą nie istnieć. Mam onka ale ambicje gdzies zgubiłam -nigdy nie byłam ambitna -wole być wygodna. Cały zapas ambicji jaki miałam i to raczej malutki wyszedł przy Josterze. Ale pewnie dlatego że był bardzo podatny na szkolenie i wszystko bardzo łatwo szło.Naprawde energi i czasu przy szkoleniu Jostera zużyłam jedną tysięczną tego co wkładam w Josha a Joster był profesorem przy Joshu ,który jest na etapie podstawówki i to dla opóżnionych. Lubie się z wami spotykać w grupie onkowej i to niezależnie przy jakich zajęciach -po prostu lubie wszystkich w grupie włącznie z krzykliwym tresserkiem:eviltong: lubie zabawe z muchomorkiem nawet jak nam to czasem idzie w złym kierunku i młody udaje że nic nie rozumie i widzi tylko patyczki ,których niestety jest wszędzie za dużo a ja wypluwam płuca i potykam się już o własne nogi. Niestety ograniczenia sprawnościowe o których grupa wie są często powodem mojego braku udziału w zajęciach.:placz: Natomiast nie da się ukryć ze większośc ludzi poza psem ma przyjaciół ,prace oraz dużo innych jeszcze przyjemności.
-
[quote name='Szira/Gosia']No niestety w Wawie nie ma chyba pubu gdzie by mnie z psem wpuścili:cool3: przynajmniej takiego nie znam:shake: a jakbym nawet znalazła to jakby Szirę zobaczyli to by nas zaraz wyprosili:cool1:[/QUOTE] Na polach wpuszczają spoko i jeszcze wode psu szybko podadzą.:multi:
-
[quote name='ayshe'][FONT=Comic Sans MS][SIZE=1]glonkowo:oops: :oops: :oops: [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=1]ludzie i juz nie piszta o tych wykladach i jakiejs szczegolnej wiedzy przeze mnie posiadanej.bo po pierwsze-siem nie poczuwam do takiej wiedzy a po drugie-nie mam najmniejszego zamiaru uchodzic za szpeca;).w zyciu absolutnie nie.naczelna zasada zycia-nie wychylac sie zeby nikt mnie nie..znormalizowal;).[/SIZE][/FONT][/QUOTE] to niewychylanie jakoś średnio ci wychodzi :evil_lol: :evil_lol: a mówiąc prawde wcale nie wychodzi.Ty masz zamiar się nie wychylać i .... koniec zawsze ktoś coś powie i ruszasz całym wojskiem zapominając co planowałaś wdajesz się w dyskusje ,tłumaczysz a potem jesteś mocno zdziwiona .....:diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: Szczeze mówiąc jest to dobre dla otoczenia bo można łyknąc troszku twojej wiedzy i z radością i ochotą zawsze będę słuchać twoich wypowiedzi o onkach .Na pewno nigdy się nie znudze .Tak ze jeżeli o mnie chodzi to wychylaj się dalej!!!!:eviltong:
-
[quote name='ayshe']potrzebne tylko piwo i ....;) miejsce;) ;) . Kasiu tylko ja nie bardzo czuje sie odpowiednia osoba to przeprowadzania takich wykladow[:-o :roll: ].pogadac mozna ale wyklad/to nie ja.przydalby sie ktos z wiekszym doswiadczeniem i wiedza.ja sie dopiero ucze.zlituj sie.:oops:[/QUOTE] Jak znam życie to od razu zlecą się wszyscy kursanci więc proponuje wybrać jakieś wygodne miejsce. No Beatko do roboty :mad: :eviltong: :evil_lol: :diabloti:
-
[quote name='ayshe']ewa-jo-do kornika pojedziemy jak ruszymy na zawody do poznania na jesieni.przyjemne z pozytecznym.ja we wrzesniu jeszcze nie bede mogla sie ruszyc-szczeniory:cool1: . namiary ma juki.[/QUOTE] rozumiem że hehhee warunki będą ciutka lepsze niż nawyjeżdzie na ostatnich zawodach w Lącku??:mad: :mad:
-
[quote name='KasiaR']Ja na takie spotkanko również sie piszę choć póki co :p jako gapiszon podpatrywacz :cool1: no i oczywiście służę wszelką pomocą[/QUOTE] Serdecznie zapraszamy im więcej onkarzy tym lepiej.A ty nie masz psa.? wydawałomi się że gdzieś mi coś mignęło ze masz On-ka. Ayshe mówiłaś o jakimś ośrodku w Kórniku podałabyś namiary? i kiedy byśmy się tam wybrali początek września ??? Trzeba by było wcześniej zarezerwować.
-
[quote name='ayshe']wyczuwa mnie ze wredna jestem.nie to co lajtowa mamusia:diabloti:[/QUOTE] No -podobno zwierzęta i dzieci wyczuwają charakter:eviltong: :eviltong: :diabloti:
-
[quote name='Nanami']Nie chcesz miec indywidualnych? :cool3:[/QUOTE] lubie indywidualne ale na polu - wtedy to jest lajtowo!!!! -w sam raz na emeryta :multi: . Ale jak ona jutro na ten przykład spodziewa się paru sztuk a będę sama to wiesz może być nieciekawie :mad: i co ja biedna zrobie .NAwet nikt mnie nie obroni bo Joshua się jej boi i tylko sprawdza czy ogona mu nie oderwała:lol: :lol: Strasznie śmiesznie przy tym wygląda jak zwiewa oglądając się czy Beata za nim goni. :cool1:
-
[quote name='ayshe']jestem zdecydowanie niewybiegana [zaba jestem przez ten deszcz w tym tygodniu-co to dwie pory sucha i deszczowa czy jak?:mad: ].psy moje rowniez maja krecka:razz: :razz: :cool3: .to se damy do pieca nie?:cool3:[/QUOTE] wole od pieca :multi: :eviltong: