-
Posts
1275 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kate89
-
To jest suczka ze schroniska i prawdopodobnie byla szkolona na walki i własnie problem tkwi w tym ze sie rzuca na kazdego, chocby na szczeniaka, ale jak widzi ze pies na nią nie reaguje agresywnie to juz sie bawi z nim. Dlatego na początek zawsze kaganiec ma i na smyczce i sie oswaja powoli
-
Tez uwage oglądałam i padł tekst że pani violetta chce z powrotem tam wrócic mieszkac do tego domu, wiec pewnie mimo ze te psy co miała zostały zabrane to z pewnością ona przygarnie jakies z powrotem, bo juz nie raz deklarowała ze skonczy sie na jednym psu czy kocie, a nabierało to z powrotem ogromnych rozmiarów.
-
[quote name='krystalizacja']niestety ja Ci nie pomogę- mimo,że moja Toffi chętnie bawiłaby się z każdym psem, ja mam obawy przed pieskami rasy którą posiadasz. Poza tym zwyczajnie boję się o nią bo ostatnio została pogryziona.[/quote] Nie namawiam nikogo bo to jednak zawsze nigdy nic nie wiadomo,chciaz jak ma kaganiec i widzi ze pies nie rzuca sie na nią to ładnie sie bawi, nawet ostatnio bawiła sie z astami i nie bylo bójki, ale nie nalegam i rozumiem.
-
Tylko najgorzej sie martwie o jutrzejszy dzien, bo mnie nie bedzie w schronisku i pewnie nikt nie wyprowadzi Nerulka a on bedzie na mnie czekał i widział ze inne pieski wychodzą i pewnie smutno mu bedzie,:placz: chyba ze Hania jak zwykle cos wymysli:razz: teraz juz tylko zostało nam trzymać kciuki za nowy domek
-
noo...przebywajac z taka ilościa psów i kotów,które z pewnością kochałą i wiedząc ze jutro mogą nie dostać jesc to mozna zbzikować z tej niepewności i ogromu problemu,a jednoczesnie z przywiązania do nich ktore nie pozwoliło jej sie z nimi poprostu rozstać i wcześniej oddać do schronisk czy cos w tym stylu, ale mimo wszystko podziwiam ją tak z lekka, ze wogule tyle wytrzymała udając ze nie ma problemu, a tak naprawde sama siebie oszukiwała
-
Ja bym sie chętnie spotkała z kimś z olsztyna kto ma nieagresywnego psa, bo ja mam amstafke ze schroniska i niestety jest to piesek raczej agresywny w stosunku do innych psów i odkąd ją mam prubuje ją tego oduczac przez kontakt z innymi psami, juz z niektórymi nawet bez smyczy hasa i bawić sie zaczyna. Moze byście mi coś doradzili,bo to i tak juz nie jest tak uciążliwe jak kiedyś ale problem dalej jest
-
No to w takim wypadku jak jest jeszcze chętna to poczekamy do feri, i sie zobaczy, jakby co to mi w ferie kazdy dzien pasuje, to nie byłoby problemu. I mysle ze pociągiem by pojechał bez zadnych akcji,bo on wszedie pojdzie byleby samemu nie zostać, tylko kaganic sie załozy,ale to zadna nowość,a nawet byłoby lepiej jakby ta Pani juz miała bo w schronisku to nie wiadomo czy bedzie na niego.