-
Posts
1275 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kate89
-
Ja tak samo gotowany ryż z warzywkami,dodatkowo wsypuje mieszanke warzywną i ona ma otręby, zmielone zboża i warzywka.Do tego dodaje mięsko, dziczyzke albo wołowinke (na kurczaka ma uczulenie) i to z rana dostaje ,a w ciagu dnia dostaje sucha karme puriny z jagnięciną
-
No szkoda,jak se pomysle to az płakać mi sie chce ile one wycierpiały. A mowi sie że cel uświeca środki...chyba napewno nie w tym przypadku. Ja sie wogule dziwie ze cos takiego im do głowy przyszło,bo wiekszość ludzi na wsiach są tak jakby ,,nie na czasie" i nie wiedza po co wogule są sterylki.
-
Noo jak to sie mówi ,,każdy orze jak może" hehe, tez mam takie stałe babsztyle co wolą ze mna nie wszczynać wojny. Ale i tak to mnic nie zmiena w sumie bo tu tyle psów lata bez smyczy..hoho, a wczoraj nawet spotkałam psa co sobie samopas biegał a właścicielka z okna go wołała...bez komentarza
-
tez wtedy jestem złośliwa i zasadanicza,bo zaczynam ich straszyc straza miejska i innymi służbami:diabloti:ale nie uwazam tego za cos złego,tylko cos w ramach edukacji,a jak zaczynaja mnie wyzywac od smarkul to mowie ze dzwonie na policje za ublizanie ,hehe
-
Wiem ze to ich nie usprawiedliwia,ale takie sa fakty i jak niektórzy nie maja na chleb to co tu mówic dopiero o prawidłowej opiece nad zwierzętami...dobrze ze chociaz w niektórych wsiach sa szczepienia przeciw wsciekliznie darmowe lub za symboliczną kwote, moze kiedys stane sie tak równiez z zabiegami sterylizacji
-
Mam troche styczności z ludzmi ze wsi, i oni maja inne poglady na temat zwierzat,bo wiekszośc uwaza ze wizyty u weterynarza sa zbedne,bo jak ma pies zyc to bedzie zył i bez tego,a jak zachoruje to znaczy ze był za słaby taka ,,naturalna selekcja" i chyba tez w tych biedniejszych wsiach szkoda im kasy na sterylizacje wiec przewaznie wogule tego sie tam nie praktykuje, a jak juz to tak jak piszesz na własną reke
-
[quote name='Delfin']. Masz bardzo odpowiedzialne podejscie do sprawy i to sie chwali :)[/quote] Bardzo dziekuje za komplement:oops: ale nie lubie takich sytuacji,i nie bede ich sama stwarzać.A najgorsze jest to ze jesli mimo nalegania zeby zlapali psa oni se gwiżdża pod nosem i mają mnie gdzies, a jak juz ich pies zostanie podgryziony przez mojego,ktory i tak na smyczy jest, to juz mi robią wielkie wyrzuty ze wychowałam morderce. Teraz jak chadzam z psem do lasu to biore kij do ręki i je poprostu odganiam i ostatnio nawet pani zwróciła mi uwage ze jak ja moge sie jej psa bac (onek latał se luzem i podbiegał do mojej suni) ale nie wpadła na to ze wole go odganiac zeby moja sunia go nie capneła:niewiem:bo ona mimo moich uwag miała to gdzies
-
No ale juz i tak sie jej powoli poprawia to myśle że jakoś sobie z tym poradzimy,kiedyś nie dało sie z nia spokojnie przejsc jak na drugiej stronie ulicy psa widziała bo prygać zaczynała,teraz tu juz moze nawet ze starości nie ma siły tyle ale i bardziej reaguje na komendy. A kolegów to sama sobie dobiera, oczywiście o ile własciciel zgodzi sie.A tak to zawsze jest na smyczy,a jak puszczam to tylko na lince zeby sie jakas tragedia nie wydażyła. I jak piszesz ze twoj piesek jest atakowany przez psy to ja podobny problem,bo tutaj ludzie czesto puszczaja psy luzem,a jak im zwroce uwage i mowie zeby złapali psa,bo moj sie rzuca,to mowia ze ich pies nie gryzie i chce sie bawic i przez taka ludzką głupote nie raz juz Nina jakiegoś niewinnego psa złapała.