-
Posts
1275 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kate89
-
3maj sie i nie pij tyle i nie pal bo to nic i tak nie pomoze,a jak sunia bedzie widziała ze ty taka zdenerwowana to i na nią źle to wpłynie. Wierze ze wszytko dobrze sie skonczy...
-
RUDE SZCZĘŚCIE KAPI z olsztyńskiego schroniska:))))
kate89 replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
hopamy na pierwszą szukac kochającego domku HOP -
Co tam słuchac u was?? jak sunia?? i czy ty sie jakoś trzymasz?? jutro bede mocno mocno trzymać za sunie kciuki,bądzmy wszyscy dobrej myśli, bedzie dobrze
-
Psiak ze schroniska - kilka pytań do bardziej doświadczonych :)
kate89 replied to Pit_R6's topic in Wychowanie
Witam,myśle ze jeśli jestes chetny do pracy z psem i masz na to czas i wiedze na temat rasy to powinno byc wszytko w porządku.moze opisze ci moja historie,moze cos ci podpowie.Wiec jestem wolontariuszka w schronsiku i wyprowadzam tam psy.Trafiła mi sie do wyprowadzania amstafka,stara (ok 7-8lat) po nieudanej adopcji wrócila do schroniska przeraźlwie chuda,nic nie jadla,a była to zima,popadała w depresje i powoli sie wykonczała,kontakt z nią był znikomy podczas spacerów,nie zwracała zupełnie na mnie uwagi,tylko ciągnęła okropnie smycz i rwała przed siebie. Wyprowadzałam ja tak przez miesiąc bez jakiejsc szczególnej poprawy,mimo ze starała sie z nia pracowac.I pewnego dnia podczas spaceru zatrzymała sie,podeszła do mnie i zaczeła dawać mi łape,schyliłam sie do niej,połozyla sie brzucholem do góry i wyła,przeraźliwie wyła,wiedziałam ze sama teraz prosi o pomoc,bo wie ze powoli niknie jej płomyczek.Zadzwoniłam po rodziców z zgodzili sie wziaść chociaz na tymczas. Miałam wtedy 16 lat,zerowe doświadczenie z psami tego typu,kota w domu(sunia nie tolerowała zwierzat,prawdopodnie po walkach)....ale i ogromne checi.Nie chciałam dopuścic do tego aby przez moją niewiedze na temat tych psów sunia dalej cierpiała.Pigusia zaczeła pomału wychodzic na prostą,akceptowac powoli inne zwierzęta,z kotem nawet spi i je z jednej miski,garnie sie do ludzi,z nami ma świetny kotakt i nie zamieniłabym jej na żadego innego psa. Wielkie ukłony dla cibie,że zdecydowałes sie pomóc suni,i dałes jej nadzieje na lepszy los,mam nadzieje ze nie był to stracony czas.Na miłość tych psów trzeba zasłużec,ale potem stają sie wiernymi przyjacielami na cale życie.Miłość zmienia je nie do poznania,na dobre oczywiście. A co do pytan,agresja moze wychodzic jak poczuje sie za pewnie,wystarczy ułożyc sunie tak zeby była twoja towarzyszką,a nie walczyla z toba o pozycje,wprowadzic komendy i na codzien nie dawac powodów do wyzszości. Ogolnie rzecz biorac sunie sa zdecydowanie spokojniejsze i chętne do współpracy,nie wykazuja takiej chęci do dominacji jak psy.Jsli sunia teraz nie jest agresywna do ludzi,to mysle ze nie zdarzy jej sie to po zmianie otoczenia,wrecz przeciwnie,bezpieczenstwo w nowym domu pozwoli jej sie otworzyc,i poznać że ludzie moga byc też fajni,a nie tylko ją krzywdzić. Zycze powodzenie,i 3mam mocno kciuki...kontynuuj temat i pisz co u suni Pozdrawiam (teraz to ja sie rozpisała :) ) -
a gdzie codzienny rytuał parzenia kawy ?? chocia mi juz kawka poranna nie jest potrzebna:p pierwszy raz od jakiegos miesiąca spałam wiecej niż 4 godziny :razz: i czuje sie jak nowo narodzona :cool3: hello wszytkim nowym,życze miłych pogadanek w naszym wyborowym towarzystwie,w końcu mamy tu samą śmietanke towarzyską
-
[quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]jak jakiego kanarka??? dogo kanario... które uwielbiam... [/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]???? masz takowego??? dawa linka na bloga- bede sie delektowac fotami :loveu:[/COLOR][/FONT][/B]:loveu:[B][FONT=Arial][COLOR=blue]:oops::oops:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] To nie dogo kanario, tylko w typie asta :eviltong: bloga nie posiadamy bo jakos nigdy czasu nie mam :oops: tu mam kilka fotek Pigulca [URL]http://img73.imageshack.us/img73/6812/s5004414cx9.jpg[/URL] [URL]http://img76.imageshack.us/img76/7074/s5001240td8.jpg[/URL] [URL]http://img372.imageshack.us/img372/2328/s5001573sc9.jpg[/URL] [URL]http://img258.imageshack.us/img258/4792/s5001582ng5.jpg[/URL] [URL]http://img466.imageshack.us/img466/3641/s5005110ud6.jpg[/URL] [URL]http://img250.imageshack.us/img250/8127/s5001402rq7.jpg[/URL] [URL]http://img252.imageshack.us/img252/8306/s5001421bh3.jpg[/URL] [URL]http://img404.imageshack.us/img404/849/nina7tfdd5.jpg[/URL] [URL]http://img249.imageshack.us/img249/3808/ninaipaulina5nits1.jpg[/URL] a te zdjecia ze schroniska jeszcze mojej biedulki
-
Doberman Rocky szuka domu Olsztyn JUZ W NOWYM DOMKU #Milti
kate89 replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
Ania za każdym razem jak tylko na niego spojrze to od razu widac po jego spojrzeniu że z dnia na dzień zawalił mu sie cały świat... Domek potrzebny na teraz ... Hopamy -
Doberman Rocky szuka domu Olsztyn JUZ W NOWYM DOMKU #Milti
kate89 replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
Rokuś byl dzisiaj ze mna na długim spacerku...bardzo sie przymilał i upominał o głaskanie.Dostal miche suchej karmy,ale jakos nei miał apetytu... Hopamy szukać domku ... -
Bokser Rokuś z Olsztyna w nowym domu-zdjęcia ost. str.
kate89 replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Ania wszytko szczegółowo opisałas :) jak jechalismy cały pociąg był zapchany ale każdy twardo omijał nas przedział :) wiec cała drogę przespaliśmy z psami na kanapach :) Rocky juz w domu Hektora czuł sie jak u siebie i zaczął sie bawić gumową kaczuszka dzieci i zaczepiac do zabawy :) Nowa Pani Rokusia opowiadała nam o swojej poprzedniej boksi,wiec mam nadzieje że Rokusiowi bedzie u nich tak samo dobrze,jak Pani mówiła-spanie z nią w łóżku ma zapewnione :) Jak dostane foty z podrózy od koleżanki to wstawie. Tak mi sie spodobało to jeżdzenie pociagami że czekam na kolejne takie udane adopcje :) powiem tylko ze z 48 godzin podrózy 30 spędziłysmy w pociągu :) Pozdrawiam i życze wszytkiego dobrego dla Rokusia i jego nowej rodzinki na nowej drodze życia -
Jak koleżanka prześle mi zdjecia,to wkleje z jazdy w pociągu i z pierwszego wrażenia po zapoznaniu sie w mieszkaniu :) Po poznaniu nowej rodzinki Hektorka wiem ze nigdzie nie miałby lepiej niz u nich :) w domku panuje bardzo rodzinna atmosfera,z psami mieli juz do czynienia wiec Hektorkowi napewno niczego nie zabraknie,ogólnie mam bardzo pozytywne wrażenia. I mam nadzieje że bedą tu kontynuowac wątek psiaka :) Pozdrowiam i życze wszytkiego dobrego na nowej drodze życia Hektora. Aaa i dodam tylko że tak mi sie spodobało jeżdzenie pociągami ze mam nadzieje na kolejne takie udane adopcje :) obliczyłysmy ze z 48 godzin podróży,30 spedziłysmy w pociągu :)