Jump to content
Dogomania

kate89

Members
  • Posts

    1275
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kate89

  1. Darmusia to taka kochana psinka...pomóżcie jej znaleść domek...ona tak tego pragnie...śpieszmy sie bo moze byc za późno Hopamy
  2. Hiehie widzisz jakie jesteśmy cwane, nawet ciebie przechytrzymy :) będziesz musiała nam to wybaczyc,bo działałysmy pod wpływem amoku na widok pięknego Fredzińskiego,w końcu nie mogłysmy oprzeć sie jego urokowi ;) a Fredzio był z nami na poziomkach nad rzeczką i zjadał nam najlepsze okazy...nawet sie nie obejrzałysmy jak ładna godzina nam na tym minęła.
  3. Hash hopamy na pierwszą.... Hop hop domku gdzie jestes ??
  4. Właśnie sie szykuje i jade do schrona na spacerek z Fredzińskim :) a że ładna pogoda to pojdziemy sie kąpać w pobliskej rzeczce :) Hopamy na pierwszą
  5. Achaa,to moja zajada gotowany ryz z mieszanką warzywna i do tego ma dziczyzne i to rano dosta,a popołudniu dostaje suchą tą z jagnięciną własnie. Ale to chyba mało prawdopodobne zeby nagle od tego co jadła zawsze uczulenia dostała ...predzej sama sie czyms poczęstowała i teraz ma.Ale mam takie tabletki na sierść i stany zapalne na skórze to jej dam to sie poprawi jej,bo jak narazie bez przerwy sie drapie i liże,ąz mnie to drażni
  6. Osoba zakładająca wątek nie opisała jak dokładnie wyglądało zajście i ktory pies rzeczywiście pierwszy zareagował agresywnie,wiec na jakiej podstawie stwierdzasz ze ,,mały pies wypadł z bramy przypadkowo wprost na prowadzonego na smyczy "dużego psa" .Nie oszczekiwał go, nie atakował" ?? I czy według ciebie ten mały piesek miał prawo sobie tam ,,przypadkowo" jak mówisz biegac luzem bez zadnego nadzoru ?? ,,Empatia i kultura osobista nakazuje w takim przypadku zareagowac na zachowanie własnego psa" - jest cos takiego jak dobre wychowanie i odpowiednie zachowanie w takich sytuacjach ale jest tez cos takiego jak obowiązek i odpowiedzialność za własnego psa i ponoszenia konsekwencji własnej głupoty.Jesli ów właścicielowi pieska małego nie chciało sie wyprowadzic go ,,normalnie" i zgodnie z przepisami na spacer to czemu ma sie pretencje to tego od psa ,,wiekszego"?? On miał psa zgodnie z prawem na smyczy,i to nie jego zachowanie doprowadziło do takowej sytuacji. Mysle ze kazdy na podstawie własnych doświadczeń bedzie wyrażał opinie na ten temat,ja moge wyrazic ją jako właścicielka tego wiekszego psa i wiem ze wina zawsze jest zwalana na tego psa ktory wygląda na groźnego a nie na faktycznego sprawce całej afery.I to że jakies małe pieski podbiegają do mojego psa z chęcią obszczekania go, warczenia czy gryzienia go nie znaczy o tym że nie umiem zapanowac nad własnym psem,a wręcz pokazuje nieudolność właściciela małego psa
  7. My zaglądamy,podziwiamy Vegulca,tylko czasami nie ma czasu zeby sie rozpisywac ;/ Moja niedawno dostała strasznego uczulenia na brzuchu i nie wiem od czego.Tak sie zastanawiałam czy mzoe jej tej karmy nie zmienic,bo niby nigdy po niej uczulenia nie miała,ale teraz nie wiem od czego ma bo to samo cały czas je ...a jakiej firmy masz ta karme co wet ci polecil?? Moze sie na nia przezyce albo na rybke
  8. Ania a najgorsze jest to ze wczesniej nikt sie nim nie interesował ,a na tej ostatnij imprezie adopcyjnej nawet dwie panie sie nim zainteresowały.I jak pojawiła sie szansa na poprawe jego losy na stare lata to on juz nie miał siły dłużej czekac :shake: :placz: :placz: :placz:
  9. W Olsztynie chipowanie jest bezpłatne i w dodatku obowiązkowe. Podatek tez jest obowiązkowy ale iż mam psa ze schroniska to z takowego jestem zwolniona i mimo to chipowanie mi sie i tak należy. Moja sunia juz z pół roku temu została zachipowana. Jest to jakies w koncu wyjscie jesli zginie nam pies, i mozemy na tym tylko ewentualnie zyskac wiec polecam
  10. Ile sunia moze miec latek ?? Jakie jest jej stosunek do innych zwierząt i czy jest juz moze ktos chetny?? Byc moze mam domek dla niej ale z Olsztyna wiec kawał drogi,a znajdzie sie moze dom gdzies bliżej.
  11. Hiehie ,pewnie ze cie zastopię :) Fredziński był na długasnym sapcerku,i na nowej miejscówce skąd miał lepsze dojście do rzeczki i mogliśmy sie razem troche pokąpać i pobawić kijkami :) Alaska weszła tylko do kostek do wody bo troszke sie bała,ale patrzyła na Freda z zazdrością jak on sie pluskał wiec i ona pewnie niedługo bedzie ładnie wskakiwała.
  12. [quote name='bzuma']Odebralam Twoja wypowiedz jako: mam swojego groznego psa,trzymam go na smyczy i reszta ma robic to samo, wkurzaja mnie inne male latajace bez kagancow dupki i mam gdzies co sie z nimi dzieje... [/quote] W którym poście napisałam ze mam groźnego psa?? to jest poprostu pies po przejsciach i nie mam nigdy zadnej pewności ze kazdego psa od razu polubi,albo ze pies pierwszy sie na nia nie rzuci,Dlatego na uwadze mam na pierwszym miejscu jej dobro,a dopiero potem innych psów. Miałam juz niemiłe doświadczenia z róznymi psami dlatego wg mnei niedopuszczalne jest latanie luzem psów bez smyczy lub kaganca.Owszem sa psy wychowane,które nie podlatuja,które mozna odwołac i sie słuchaja włascicieli i ładnie bawią sie z innymi psami. I jak piszesz ze ja mam gdzies latające luzem psy.Nie jest tak bo dzwonie na straż wtedy,ale ona przyjeżdza za pózno o ile wogule przyjeżdza.Co innego moge zrobic ?? łapać wszytkie psy tak latające i mzoe je do domów odprowadzać??
  13. kate89

    Metamorfozy

    nie róbcie nie potrzebnego zamieszania,wątek przez to staje sie nie czytelny.Kazdy ma prawo do wyrażenia własnej opini na dany temat i trzeba to uszanowac. olekg jesli aga chciała tak wyrazic swoje odczunia to po co jakies komentarze do tego ?? chyba są zbędne i nie na temat. Mysle ze mozna zakonczyc ten temat.Wiec kontynuujmy o metamorfozach
  14. [quote name='bzuma']oto wypowiedz milosniczki zwierzat.... gratuluje:razz: nie ma co...[/quote] Dla mnie najważniejsze jest dobro mojego psa i wg tych reguł uważam tak samo ze ten kto ma psa powonien sie nim opiekowac i zająć jako iz pies jest dla niego najwazniejszy.A jezeli jest inaczej i właściciel psa ma gdzies to niestety ale ja nie jestem jakąś opiekunka z doskoku co by sie zajmowała psami innych. Nie mam nawet zadnego prawa na to aby sie zajmowac psami kogos innego bo to jest tej osoby prywatna własnośc i ma prawo sobie nie zyczyc mojego ingerowania. Bzuma nie wiem czemu sama nie wypowiadasz osobistego zdania na ten temat tylko udzielasz komentujesz prawie na kazdy post.Kazdy ma prawo do własnej opini i wypowiedzi na ten temat i trzeba to uszanowac.
  15. Wyżłus hopam na pierwszą ... mzoe znajdzie sie jakas pomoc dla ciebie ...
  16. Wiec skoro właściciela ów psa mało jego los obchodzi to kogo ma niby obchodzic wiecej ?? Chyba właściciel powinien zadbac o jego bezpieczenstwo i pilnowac go a nie puszczac samopas.Potem są takie skutki i zwala sie wszytko na ,,wielkiego,groznego psa" .Ale sytuacja by sie nie zdazyła gdyby piesek był na smyczy,bo pies który nie jest rasa uznaną za groźna w kagancu chodzic nie musi i chlopak miał prawo wyjsc z nim bez obaw ze zaraz jakis pies podbiegnie i bedzie afera.
  17. Fredziu był dzis na dłooogim spacerku nad rzeczką opodal krzaczka ;) cieszył sie i prygał jak zwykle .A Alaska coraz zabawowsza sie robi,kijków dalej sie boi i na ich widok od razu sie kuli ale z pomocą terapeuty Freda wszytko jest na dobrej drodze,sunia coraz smielsza sie robi.
  18. Witamy razem z moja astką Pigi :) tez czekamy na zdjątka Vegi :) piękna sunia i jak ładnie zbudowana. czytałam cały wątek od początku bo dopiero tu zawitałam. i tak dodam nie na temat ,czy na alergie nie jest lepsza ryba albo jagnięcina ?? Bo moja tez ma i zajada jagnięcinke :)
  19. Wiesz co,tez mam sporego psa,który zawsze jest na smyczy,nigdy jej nie smuszczam,chyba ze na swoim prywatnym terenie i jesli jakis pies do niej podbiegnie luzem i bez kagańca i ona zaatakuje go we własnej obronie albo poprostu on jej sie nie spodoba czy z innego powodu to mnie to nie obchodzi nic a nic,bo kolo mnie dużo ludzi puszcza luzem swoje asty i rotweilery,to jezeli ten pies mojej nie gryzie i mojej sie krzywda nie dzieje to też ich nie rozdzielam,poprostu stoje i trzymam swojego psa na smyczy i mowie właścicielowi ze ma zabierac psa bo zadzwnie po straz,przewaznie własciciele boja sie i czekają az psy same sie puszcza.A ja nie rozdzielam z tego względu ze nie mam zadnej pewności ze ten obcy pies sie na mnie nie rzuci. A ten koleś od tego psa tez nie miał obowiązku rozdzielać psa,bo przeciez on swojego ma na smyczy i jakby ktos mi w takiej sytuacji powiedział ze mam psa zabierac to bym powiedziała ze to on ma psa luzem i ze nie mam go gdzie zabierac bo mam go zgodnie z prawem na smyczy. A własciciele małych piesków myslą ze mogą se je puszczac jak se chca bez smyczy i kaganca co jest niezgodne z prawem.A jak zacznie sie bójka to juz wina tego ,,wiekszego" bo albo bez kagańca(chciaz jest wyraźnie napisane ze pies ma byc albo na smyczy albo w kagancu)albo ze jego własciciel nie rozdzielił albo ze jego piesek jest niegroźny i moze latac i robic co chce. Miałam juz nieprzyjemne doświadczenia i takie jest moje zdanie,wg którego postępuje i nie łamie w żaden sposób prawa,a wrecz go przestrzegam.
  20. Nie wiem jak było w tej sytuacji ale często jest tak że małe pieski biegają bez smyczy i kagańca co jest łamaniem prawa a potem jak taki podleci do psa i zostanie pogryziony to sie wszytko na tego ,,większego zwala".Tak jak mowie,nie wiem jak to tutaj wyglądało i na podstawie tego nie mozna oceninic kto i w jakim stopniu sie do tego przyczynił.
  21. Nikt was tu nie opuscił :) napewno wszytkie cioteczki śledzą wątek i oglągają zdjątka tylko czasami są ważniejsze sprawy na dogo do załatwiania sama wiem to po sobie i tak wychodzi.Dada nie zniechęcaj sie.Prosimy o wiecej zdjątek,ja najbarjdziej konika bo piękny,ale piesie tez sliczniaste-przytulaste :)
  22. tak,po spożyciu nalezy podać węgiel ale trutka ma przewaznie substancje wywołujące wymioty.Ale jak trutka sie wchłonie to działac zaczyna po 2 tyg,potem następuje wylew wewnętrzny który nie jest zatrzymany przez działanie antywinamine K,która uniemozliwia proses krzepniecia. Wróciłam własnie z domu i sunia nie ruszyła trutki,lezy taka sama kostka jaka była,ale jest jzu stara to moze zapach jedzenia wyparował i wyczuła moze ze to trutka a nie jedzenie. A polizać tez nie mogła bo ma poschronskowy nawyk od razu zjadania porządnych kęsów.Ale jak zobaczyłam ze trutka leży to normalnie płakałam ze szczęscia .
  23. narazie jade na domek zprawdzic czy napewno ją zjadła.Jesli trutki juz nie bedzie to jade z sunia od razu do weta na zastrzyki bo juz sie kontaktowałam w tej sprawie z Ania_i_Kropką i to jedyne wyjście. Trutka zaczyna działac dopiero po 2 tyg,potem następuje wylew krwi i pies umiera wiec nie bede sie tu zastanawiac,chociaz leczenie jest kosztowne dosc, jeden zastrzyk kosztuje 100zł, a pies musi dostac takich chyba 10. bede pisać co i jak,moze komuś tez sie takie inforamacje przydadza.
  24. Moja sunia będąc z rodzicami na domku na wsi prawdopodobnie zjadła trutkę,nie jest to pewne,ale weszłą jakimś cudem sama na strych a tam właśnie leżała trutka i tata podejrzewa ze mogła ją zjeść.Odbyło sie to 2-3 dni temu ale dopiero teraz sie o tym dowiedziałam,przez ten czas szczególnych objawów nie dostrzegłam,nie wymiotuje,nie jest osowiała,normalnie je i pije,jak pojde z nia zaraz na spacer to zobacze czy nie ma biegunki.Jakie moga byc objawy zatrucia i co moge jej podać tak w razie co,bo pewny nikt nie jest czy ją zjadła wogule.
  25. kate89

    Metamorfozy

    [quote name='Apbt_sól']Casia dała serce najcusowniejszy dom jaki mogł mu sie zdarzyć i towarzystwo swojej pitki oraz kota .[/quote] Chyba z powodu koleżanki pitki postanowił zrzucuc kilka kilo na rzecz mięśni :evil_lol:
×
×
  • Create New...