Jump to content
Dogomania

pasja

Members
  • Posts

    187
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pasja

  1. :oops: mam nadzieję, że ta wpadka, za jakiś czas pójdzie w zapomnienie:roll: Zurdo, jak rozwiązujemy jutrzejszą podróż Fuksi z Psiego Losu do Ciebie? Zobaczymy, w jakiej będzie formie i co Pan Doktor zaleci? polecam uwadze Wszystkich: [URL]http://www.ekotv.com/ekotv2/index.php?option=com_content&task=view&id=69[/URL]
  2. :oops: ta Farcia, to przeze mnie...w zawirowaniu myśli przechrzciłam niechcący Fuksię na Farcię:oops:
  3. Już zadzwoniłam do Pani Lucyny, poprosiłam, by pieniądze od Miłosników Collie wpłynęły na AFN.
  4. Czyli wiecie, już o darze Collomaniaków? Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani Lucyna, Miłośnicy Collie przekażą ten dar bezpośrednio do Psiego Losu. Zurdo, czy możesz skontaktowac się ze mną przez domowy tel?Albo przyslij mi swój, to ja zadryndam
  5. Fuksia wyjechała z sali operacyjnej "na wozie" i została przewieziona do gabinetu, gdzie w spokoju będzie się wybudzac z narkozy. Na bioderku ma uroczy srebrny malunek. Rozmawiałam z Lekarzem - dr. Szałeckim, który operował Fuksię - rokownia są bardzo dobre!!!! Tak, jak napisała Modliszka, uraz był na tyle "stary", że tkanki w tym miejscu zwłókniały i nie było mozliwosci naciągniecia łapki. Spytałam się również, kiedy Fuksia może opuścic Szpital, nawet jutro! Szybciej, będzie powracała do zdrowia pod troskliwą opieką w domowej atmosferze. Przez ok. -tydzień, będzie musiała miec podawany oczywiście antybiotyk. Koszt dzisiejszego zabiegu 614 zł.
  6. Jestem, własnie wróciłasm z Psiego Losu
  7. :oops: Zurdo, czy doszła do Ciebie moja odpowiedź na pw, bo jeszcze kiepsko mi idzie korzystanie ze wszystkich dobrodziejstw Dogomanii
  8. Obowiązkowo obsypiemy Fuksię buziakami od Wszystkich. Zorientujemy się też, co jest potrzebne, może na przykład przytulne posłanko.
  9. To może umówmy sie o konkretnej godzinie przed Lecznicą? Jutro ma chirurg obejrzec Sunię i zadecydowac o teminie zabiegu. Na razie, Pan Janusz powiedział, że Sunia musi troszke dojśc do siebie zanim przeprowadzi się zabieg.... Także dowiedziałbyśmy się jutro na miejscu, jak dalej będzie przebiegac leczenie, no i oczywiscie wycałujemy Słodką Buźkę Fuksi.
  10. Ja mam takie same przemyślenia i trudno jest mi pogodzic się z tym, że Sunia juz drugi dzień leży ranna i nie udzielono Jej fachowej pomocy, chociażby tej podstawowej - gdybym miała mozlwośc skontaktowania się bezposrednio z Osobą kierującą Schroniskiem poprosiłabym bardzo, by jutro pozwolili Sunię zabrac do szpitala, zwłaszcza, że Psi Los mógłby już jutro (znaczy dzisiaj) pojechac po Dziewczynkę...
  11. Witam Pan Janusz z Psiego Losu zgodził się przyjąc Suńkę do szpitala, będzie wysłana po Nią karetka, teraz potrzebna jest zgoda Schroniska i Sunia w poniedziałek przyjechałaby do W-wy. W niedzielę może coś uda się już ustalic... Wytrzymaj Sunieczko!!!!!
×
×
  • Create New...