Fuksia wyjechała z sali operacyjnej "na wozie" i została przewieziona do gabinetu, gdzie w spokoju będzie się wybudzac z narkozy.
Na bioderku ma uroczy srebrny malunek.
Rozmawiałam z Lekarzem - dr. Szałeckim, który operował Fuksię - rokownia są bardzo dobre!!!! Tak, jak napisała Modliszka, uraz był na tyle "stary", że tkanki w tym miejscu zwłókniały i nie było mozliwosci naciągniecia łapki.
Spytałam się również, kiedy Fuksia może opuścic Szpital, nawet jutro!
Szybciej, będzie powracała do zdrowia pod troskliwą opieką w domowej atmosferze.
Przez ok. -tydzień, będzie musiała miec podawany oczywiście antybiotyk.
Koszt dzisiejszego zabiegu 614 zł.