-
Posts
187 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pasja
-
Tak długo szukany ON CEZAR z okolic Piły, - ZASTRZELONY!!!
pasja replied to pasja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cezar poszukiwany ... -
Tak długo szukany ON CEZAR z okolic Piły, - ZASTRZELONY!!!
pasja replied to pasja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciągle poszukiwany ... -
Tak długo szukany ON CEZAR z okolic Piły, - ZASTRZELONY!!!
pasja replied to pasja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Zurdo. Oficjalne buziaki dla Księżniczki Tosieńki:loveu: -
UMIESZCZM NA DOGOMANII NA PROŚBĘ OPIEKUNA CEZARA: Zaginął pies rasy Owczarek Niemiecki - lat 7 - wabi sie Cezar. Zaginął dnia 16.02 br. w okolicy Piły ( jezior Plotki). Pies wymaga opieki weterynaryjnej. Ktokolwiek widzial lub wie bardzo prosze o kontakt Telefon 0 660 740 218 lub 666 153 000 oraz e-mail: lucas.dworski@hotmail.com http://www.youtube.com/watch?v=FVEy1hBv-vU
-
[quote name='lothia']dziewczyna poszukiwała psów które urwały się z uprzeży-Częstochowa-ale już odnalazła. Rozumiem. Pies z tatoo w lewym uchu [ z numerem 092] jak najbardziej aktualny[/quote] Tak, wiem, jestem z Azzie w kontakcie na ZZP.
-
[quote name='SH']Sh z Kokotka nie mają tatuaży, a o chipach nic nie wiadomo, bo nie byli u weta. Był tam jeden gościu z Bobrownik Śląskich, ale to nie jego psy :shake:[/quote] A to był Pan z tego Klubu, powiadomionego przez Ewakę? Który trenuje w tych okolicach? Czy ktoś inny?
-
Na stronie Ewaki znalazłam namiary na ten Klub [B]Wojskowy Klub Biegacza[/B] [B]"META"[/B] [B]Jednostka Wojskowa 4101 [/B] [B]42-700 Lubliniec[/B] Ale nie ma podanego żadnego numeru kontaktowego i nie wiem, czy to ten Lubliniec... Próbowałam też dotrzec do Klubów z Katowic, ale mają strony w przebudowie i nici z namiarów ...
-
Posłałam wiadomośc do Ewaki. Ewaka ma skontaktowac się z Klubem, który trenuje w tej okolicy. Może to Ich Psiaki.
-
[quote name='SH']Dostałam następującą informację: [B]Około 11/12 stycznia 2008 do ośrodka w Kokotku, woj.śląskie, przyszła para husky. Suka i pies, szare/wilczaste. Pies jest w uprzęży.[/B] [B]Psiaki trzymane są w kojcu,ale nie mogą zostać u ludzi, którzy je przygarnęli.[/B] [B]W okolicznych lecznicach zostawiono wiadomość, ale nie ma odzewu.[/B] [B]Być może jednak ktoś szuka tych psów[/B] :razz: Kontakt do znalazców 602 37 48 70[/quote] WSTAWIŁAM NA FORUM STAKE-OUT TĘ INFORMACJĘ. SH, WIESZ, CZY BYŁY SPRAWDZANE POD KĄTEM TATUAŻU I CHIP'ÓW???
-
[quote name='Tosia2']Chętnie bym im dała... :) Ale tam juz jest jamniś kilkunastoletni i malutka suczka... :cool3: ...także szczęścia myślę, że wystarczy... Rozmawiałam właśnie z tą Panią, juz dokładnie się umówiłyśmy. Oby wszystko poszło zgodnie z planem... Psiak będzie mieszkał ok.3km ode mnie... ps. to byłby idealny dom dla Tosi którą mamy z Krzyczek na tymczasie, ale ona jest bezpieczna, a tamtego bidula trzeba pilnie zabrać, wiec Tosia musi poczekać.... Wierzę nadejdzie czas, gdy po nią też zgłoszą się odpowiedni ludzie...choć psychicznie jest wyniszczona doszczętnie... :-( Bardzo bym chciała podziękować jakiejś P.Danusi, bo to właśnie ona skierowała ludzi po dobka... Muszę ustalić jej nazwisko... :) Odezwę się jutro po (mam nadzieję) udanej akcji... ;)[/quote] Tosiu, przesłałam Ci na pw namiary na Panią Danusię:multi:
-
Jeżeli ma chip i jest z Palucha, to warto sprawdzic, czy opiekun Go szuka, czy nie ..., i zgłosic do Schroniska ( ale czy sie tym zajmą, to inna sprawa ...) Drugi wariant jest - dziś skontaktowała się ze mną pani w spwaie adopcji tego Dobka. Przekazałam Jej telefon do Tosi2 i Lili, - ma się kontaktowac.
-
Witam, "jestem" z Zaginionych. Tosia2 wstawiła ogłoszenie o Dobciu i napisała, że ktoś w sobotę będzie do Krzyczek jechał i warto sprawdzic, czy Dobcio ma chip. Jeżeli czytnik ma ułatwic zabrania Dobcia, to jutro skontaktuję się ze znajomą Lecznicą i spytam, czy za kaucją mogliby wypożyc do poniedziałku ów czytnik. Jeśli jest taka potrzeba, to proszę o kontakt Osobę, która będzie jechac do Krzyczek.
-
[quote name='gamoń']Dzisiaj otrzymałysmy opis rtg .Ewidentnie z niego wynika ,ze wet.popełnij bład nie stosując innego leczenia,nie zostawiajac psiaka w lecznicy i źle odczytując zdjęcie. Diagnoza -opis zmian Odma opłucnej .Tylne pola płuc o cechach niedodmy. Biedny pies przez kilka godzin cierpiał i umierał w męczarniach-DUSIŁ SIĘ dzieki PANI WET. Składamy skargę Bardzo słusznie. Tu namiary: KRAJOWA IZBA LEKARSKO-WETERYNARYJNA KRAJOWY RZECZNIK ODPOWIEDZIALNOŚCI ZAWODOWEJ [SIZE=3]00-565 WARSZAWA al. Przyjaciół 1 tel./fax. 022/ 628 93 35 tel. 022/ 622 09 55
-
Przeklejam ze Stake-Out - Ewaka dostała taką informację: "Dostałam dziś info, że w Łomiankach pod Warszawą przebywa pies husky lub malamut (pani nie była pewna bo miał dłuższą sierść) młody, ale raczej ubity o niebieskich oczach. Przebywa u pana lubiącego nadużywac alkoholu, dziś podobno ten pan ciągnął biednego psiaka na pasku (prawdopodobnie od spodni) po ulicy, pies zapierał się z całych sił, był ubabrany w błocie, interweniowała straż miejska, pan stwierdził, że pies jest jego bo go znalazł. Być może komuś zginał, a moze ktoś ma jakieś info na temat osoby poszukującej takiego psa. mam kontakt do osoby która wezwała straż miejską i zna dokłądnie miejsce pobytu psa" Pani, która to zgłosiła ma sprawdzic, czy jest to przypadkiem - zaginiony w Sulejowie Kajtek. Ale jeżeli to nie On, to może tego Psa ktoś szuka. Dziwi reakcja SM, i zignorowanie Art.125 (... a może nie dziwi) Poprosiłam Boebi, by - jak będzie rozmawiała z Panią, która ma sprawdzic, czy to Kajtek - zrobiła temu Psu zdjęcia. Zastanawia mnie i niepokoi determinacja z jaką ów człowiek siłą ciągnął tego Psiaka!!!Może chce Go sprzedac na przykład na giełdzie w Słomczynie???
-
A my już z Alllcią po słowie: jeżeli nie pojedziecie w poniedziałek, to dajcie znac ja we wtorek mogę jechac. Gdybyście jednak wybierały się w poniedziałek - prześlę Wam telefon Pan Policjanta, może będzie tak uprzejmy i wskaże miejsce, gdzie widział Psiaka w niedzielę... Okolic, niestety, nie znam - w ubiegły weekend, gdy pojechaliśmy rozglądac się za Barrusiem, byłam tam pierwszy raz..., ale przecież jesteśmy bystre kobietki i sobie poradzimy
-
Te zdjęcia były robione w niedzielę. pierwszego kwietnia, - gdy Opiekun Barrusia pojechał tam sprawdzic, czy to Barry - Smutaska już nie było... Dzwoniłam do policjanta, od którego dostałam zdjecia - poprosiłam by od razu dzwonił, gdy Go zobaczy. Pies, gdy zobaczył samochód, którym podjechał policjant zatrzymał się, jednak gdy policjant wyszedł i chciał podejsc Misiek zaczął się wycofywac...