pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
nie wiem nie odpowiedziala mi..sms byl dlugi ale czytelny mam nadzieje Sugeruje wysylac, jak napisalam w PW do Charly[B] poprzez GG[/B] ze awaryjna sytuacja, POSPOLITE RUSZENIE warszawskich PRAZAN potrzebne
-
wyslalam smsa do pani Beaty, dzieki za numer KrystynoS Prosilam by zaraz zadzownila do strazy miejskiej by powiedziala, ze swiezo adoptowany gluchy i ze ma chusteczke i by patrole zwracaly uwage.Oni teraz w nocy duzo jezdza..no i mniej ludzi On raczej bedzie dreptal cala noc..bo jest przerazony.Raczej nie spocznie. Kiedys takiego gluchego staruszka znalazlam na srodku skrzyzowania w bialy dzien wlasnie po 11 godzinach ledwo juz szedl i bylo mu wszystko jedno Moze rzeczywiscie Dabrowszczakow...hmmm lasek..no tak moze te drzewa po srodku Placu Hallera...hmm mieszkalam kiedys bardzo blisko tego miejsca
-
no wlasnie kontakt do tej wlascicielki!!! jaki numer? hmmmm lasek Eva no to tylko chyba zoo...ale tam sie nie przedostanie tylko jak oglupialy pojdzie albo w lewo albo w prawo tak tez sie zastanawiam jak staruszek piesek ze smycza sie wyrwal i nie dogonili go...chocby rowrzyste ztrzymac i poprosic by pojechal za nim no tak latwo mowic...na razie blaka sie gdzies o ile go nie rozjechaly samochody!
-
2 mies. sunia bez oczu - schron.Radom - już w swoim domku!!!
pixie replied to red's topic in Już w nowym domu
taka malutka..a co ze szczepieniami? czy jakies parwo czy inne paskudztwo nie przyplacze sie? taak koniecznie do domku z psem przewodnikiem..no i najlepiej na jakis teren ogrodzony, ogrodek oj jak sie marzy od razu taki Raj dla Donki -
[quote name='KrystynaS']Ja zaraz wchodzę na listę użytkowników i do osoby, która często bywa na Dogo- wysyłam PM. Zacznę np. od litery K.[/quote] Lepiej poprzez Mape pomocy dogo - w moim podpisie Tam choc nie ma w tej interaktywnej dzielnic sa wojewodztwa i macie swiezo wpisanych dogomaniakow chetnych do pomocy
-
wyslalam smsa do marerki/ Sylwia mieszka w okolicy [B] Tylko czy mamy jakis kontakt do tej wlascicielki? [/B] Kogo zawiadomic jesliby go ktos zobaczyl? Powinna raniuto porozwieszac ogloszenia. Takze zawiadomic straz miejska ze taki staruszek piesek z rozowa chustka na szyi....moze sie blakac oni jezdza noca a on moze po prostu isc na oslep... Powinna podac kierunek..nawet teraz w nocy niech dzwoni - nie wiadomo na ile zaangazowana w poszukiwania..czy sie odwazy teraz do strazy zadzwonic no i w ktora strone podreptal? w strone lasku????? hmmm lasek widoczny od placu Hallera to tylko w strone Zoo czyli Jagiellonskiej, wiec moze isc rownie dobrze w strone Ronda Starzynskiego jak i strone Trasy WZ... czy ewa jest na dogo teraz?
-
[quote name='KrystynaS']:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: [SIZE=3][B]Warszawiacy pomóżcie go szukać!!!!! Roześlijcie wiadomość do innych osób z Warszawy. Niech te ostatnie miesiące życia ma dobre i godne!!!!!! [/B][/SIZE]:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:[/quote] to po prostu straszne!!!! bidaczysko nie zna nie widzi ciemno...halas miasta..tramwaje..no ale moze nie slyszy wiec nie tak straszno tylko ze i glodno i chlodno Moze gdzies przycupnie albo po prostu drepcze caly czas Hmmmm Plac Hallera Praga zaraz..na Inzynierskiej lub gdzies obok mieszka Marerka zaraz wysle do niej link Moze zorganizuje, o ile jest w warszawie obserwacje poprzez sasiadow Kto jeszcze? Brodno to juz dalej... To fatalny zbieg okolicznosci! Napiszcie w tytule RATUNKU!!!WARSZAWA PRAGA PL.HALLERA -UCIEKL GLUCHY STARUSZEK W ROZOWEJ CHUSTECZCE W ktora strone uciekl..podreptal? Ratuszowej czy ronda Starzynskiego Czy wlascicielka nie moze wejsc na watek i okreslic dokad podreptal A moze namyslowskiej/Dabrowszczakow? Zajrze tam jutro ale dopiero po 15tej
-
Sadze, ze najlepiej jednak lapac jesli juz podchodzi w pojedynke... wtedy od jakiejs chwili bedzie spokojniejsza jak nabierze zaufania do reki rzucajacej jej po kawalku parowki ja lapalam przez 4 godziny..rzucalam pies podchodzil lecz zaraz odchodzil..rzucalam na jakas odleglosc potem coraz blizzej i blizej ale za to zaraz odchodzilam, ze niby juz koniec tego dobrego to go intrygowalom zatrzymywal sie i...po zastanowieniu szedl za mna choc w sporej odleglosci, lecz jednak blizszej niz na poczatku potem sobie po prostu klapnelam na trawie i znowu rzucalam a on stal sobie dalej i mnie obserwowal no to rzucalam, ale po malym kawaleczku..by nie najadl sie za szybko i by byla pokusa znowuy wstawalam odchodzilam pare krokow i siadalam na trawie... no to on blizej... no to ja blizej juz siebie rzucalam te parowki...potem juz zupelnie blikso az podszedl na wyciagniecie reki...caly czas reka nie probowala go dotykac...on tylko karmila...kawaleczkami potem reka legla na kolanie no i pies podszedl do reki raz drugi trzeci czwarty w koncu siadl przy mnie caly czas czujny..jak tylko reka z kolana /"wstawala' p[omalutku nawet czmychal..ale pokusa smakowitosci byla wieksza wiec jak reka wracala na kolana pies zblizal sie w koncu zaczynal jesc z reki..juz mniej czujnie a ja tylko kombinowalam, ze kiedy juz jego glowa bedzie wrecz na moich kolanach musze chwycicm zakladajac nawet ze mnie ugryzie, i ze musze chwycic za szyje..a niewiele wiekszy jest/ bo juz u mnie zostal/ od sunki i kiedy juz poraz n-ty szukal parowki wyciaganej lewa reka z torby i wkladana do nieruszajacej sie prawej reki zlapalam go wlasnie lewa reka znienacka niby podajac do prawej parowke...nie spodziewal sie tego on juz znal lewa reke jako dobra bo przynosila jedzonko a prawa sluzyla za michę i po czterech godzinach byl juz moj! wiec raczej odradzalabym chwytaka trzeba by byla jedna osoba, ta do ktorej ma ona teraz wieksze zaufania ona bedzie znacznie bardziej nieufna gdy beda dwie osoby...jedna mysli ze opanuje..ale czlowiek jest bardziej przebiegly dwojki bedzie sie bala..bo jest zagrozenie tej drugiej ze ja zlapie a gdy bedzie sam na sam z jedna osoba..tylko czasu i cierpliwosci i duzo duzo parowek pokrojonych na talarki czy w kosteczke Oprocz tego dla odmiany troche miesa mielonego..bo tez mozna je latwo drobic i by jej sie te parowki nie znudzily I z pewnoscia ja zlapiecie tylko trzeba czasu cierpliwosci i wyczucia momentu gdy juz zaufa jedenj i drugiej karmiacej rece Chwytak jest bardzo stresujacy i nie daj Boze nie uda sie to juz stres i przechlapane na dluzej TRZYMAM KCIUKI DZIELNE DZIEWCZYNY!
-
[quote name='dena']"[I]Lorem ipsum (...)[/I]" Tekst roboczy, do późniejszej edycji (wklejenie zdjęć) - żeby kolejne 3 posty były ze zdjęciami.. PS: DO GÓRY PSINKO!!! HOP!!![/quote] to sie nazywa przebieglosc! brawo! Franus bedzie dobrze! I co z domkami w Poznaniu..moze sprawdzalas w mapie pomocy dogo? ja juz zmykam i trzymam kciuki!
-
Szaraczku widaj na dogo! Klapniete uszko dodaje ci fantazji...usmiech od ucha do ucha... Na pewno cos dla Ciebie cioteczki tu wynajda, milusinski Brazowa..moze ogloszenia? allegro, w innych lokalnych... Zdaje sie ze w aktualizowanej [B]mapie pomocy tej interaktywnej "klikanej"[/B] [URL]http://pieskiswiat.boo.pl/mapa[/URL] jest juz sporo chetnych do oglaszania podrap go za uszkiem..tym klapnietym od pixie, proszę
-
Witaj Franuś...jestes juz w dobrych rekach i idzie ku lepszemu... Oczki nabiora niebawem blysku, siersc tez...tylko ranki trzeba zaleczyc i bedziesz mogl zazywac cudownych kapieli i rozkoszy szczotek z rak dogo-ciotek Franuś, kochamy Ciebie! juz to czujesz psineczku i glodny juz i poniewierany nie bedziesz moj Ty kochaniutki! p.s. Czy w aktualizowanej [COLOR=Red][B]Mapie pomocy dogo[/B][/COLOR] interaktywnej na nie ma przypadkiem zgloszonych [B]nowych DTymczasowych w Poznaniu lub okolicy[/B]? [URL]http://pieskiswiat.boo.pl/mapa[/URL] Kiedys w Toruniu byl taki dobry DT dla Salomonka..staruszka z Wroclawia...dzis wchodze na dogo po dluuuuuuuuugiej nieobecnosci, wiec nie mam przesledzonych wpisow. tak sie ciesze, ze widze nowe osoby z Poznania!
-
tak czytam i czytam...jak zwykle nowe watki sa najbardziej dramatyczne, potem powoli nadchodzi pomoc, pomysly i oby sie poszczescilo! sadze, ze jest bezdomna...szczeniaczki hmmm sa albo nie ma raczej jesli da sie zlapac to zlapac/ szkoda bo juz podchodzila do bagaznika wiec moze na jakies krążki paroweczki by się dała wtedy do samochodu zaprosić, no ale wtedy była myśl o szczeniakach - albo dawno temu wyrzucona z samochodu gdy okazalo sie ze szczenna i dlatego podchodzi do szosy i aut? Czy jesli uda sie tym razem , moze nastepnego dnia wziac ja na smycz...hmmm o ile w ogole wie co to smycz i moze zaprowadzi do dzieci, o ile je jeszcze ma..a moze juz sie ich pozbyto a sunke wygnano.. hmmm tyle niewiadomych Taaak najwazniejsze to by dala sie zlapac..widze, ze kilka dogomaniaczek w okolicy, wiec kazda z parowkami pokrojonymi w talarki w torebce..do pracy i z pracy...w gotowosci oblawa...moze ja wystraszyc spacerowac w rozstawieniu i byc pod telefonem..no i pelne garscie / kieszenie pachnacego jedzonka tak to widze i trzymam kciuki!
-
heeeeeej witajcie! czyzby Rodzinka sie powiekszyla, czy tez wizyta kurtuazyjna brytyjskiego elegancika? jak doczytam to bede wiedziec, ale zaleglosci baaardzo duze, wiec powolutku tymczasem pozdrawiam serdecznie wszystkich czworonogow, dwunogow wiernych, ale i nowych kibicow NAJWSPANIALSZEJ RODZINY! jakże radują mnie te cudne fotki i Wienio, kochaniutki w formie hmmm wakacyjnej jak widać a jak sie ustawiła hierarchia?
-
czy Kora jest powiadomiona?
-
Wwa.Żoliborz. Kto może odwiedzić czasem starszą panią i jej psa? post 606
pixie replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Pidzej czy dzwonilas do sasiadow pani Izy? Czy ona jeszcze tam mieszka? Zadezwon gdy bedziesz i spytaj. Ja dzwonie lecz cisza w telefonie. Mzoe poprostu zlikwidowala telefon Czy starsza Pani byla na przepustce? Kiedy wraca? Pamietasz o persenie w razie czego? Ile czasu starsza Pani bedzie w szpitalu? DZIELNE PSIAKI! Czy napisala jakies upowaznienie, ze mozecie wchodzic do mieszkania..to na wypadek gdyby przyplatal sie ten siostrzeniec Pidzej rozeslij do ludzi linka...one musze byc stale na gorze ! Tyle osob zaoferowalo sie do pomocy w watkach w mapie pomocy dogo spojrz tam i wyslij linka z prosba i przypominajac o zaangazowaniu sie jako taki wolontariusz na dogo Ja jestem doslownie moment...i tylko ten watek bo juz uciekam A wczoraj...hmmmm mastif neapolitano mix z Cane corso i piekna ONka z klapnietymi uszami blakaly sie w okolicy dworca wschodniego, gdy wracalam do domu ok 18h30. Poszly wzdluz torow po zjedzeniu kupionego przez mnie dla nich udka kurczaka... Kurcze mlode piekne samotne psy... Zawioadomilam Kore..a sttraz miejska hmmm byla wlasnie w przerwie zdajacej dzien..przerwa miedzy 19-20 Nikt z SM nie chcial bo jakoby nie mogl pomoc! Kurcze one sie pewnie tam blakaja i dzis.pYTALAM WSZYSTKICH STRANIKOW OCHRONIARZY PRZEDTEM NIKT ICH NIE WIDZIAL..oNE TAK DREPTALY...NIUCHAJAC PO ZIEMI CZY NIE MA CZEGO DO JEDZENIA Suka ma powiekszone sutki wiec pewnie sa gdzies szczeniaki... Szly wzdluz torow miedzy torami a dzialkami ...po lewej stronie Dworca Wschodniego od Kijowskiej i wyraznie szukaly jedzenie. Przyjazne, lecz Mastiff prazkowany cudny..mniej ufny od suni. Co tu robic...tez temat...hmmm -
Wwa.Żoliborz. Kto może odwiedzić czasem starszą panią i jej psa? post 606
pixie replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
tak sie sklada ze jade zaraz na zoliborz, / okolice placu wilsona/ moglabym rozwiesic cokolwiek...a moze Yboty - pomogliby w rozwieszaniu nie ma juz od dawna ich na dogo lecz nie sadze by nie pomogli w rozieszaniu plakatow to ich rejon Popieluszki Krasinskiego aha i jeszcze hmmm byla taka pani psiara kolo placu lelewela..hmmm moze znajde jej adres...ona stale ropznym pomagala w potrzebie..np to wyprowadzanie..sama zdaje sie ze miala czeredka, ale to bylo ze trzy lata temu Pidzej dzwon do mnie lub wysylaj smsa jade i wracam do srodmiescia o 18tej moze moglabys mi dostarczyc plakaty Moze w Zoliborskim Co gdzie Kiedy - to miesiecznik wydawany przez urzad Miasta ale w Redakcji moze maja ludzi, albo Stowarzyszenie Zoliborzan...hmmm no juz tez nie wiem Pedze na Zoliborz Pidzej dzwon! -
Alfik - zestarzał się i musiał odejść z domu. MA CUDOWNY DOM!!!
pixie replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Pewna Pani z Warszawy, klientka psiego sklepiku, o ktorym pisalam miała dzwonic do Ani i Kropki, w sprawie adopcji Nie wiem tylko jak wypadla konsultacja z jej rodzina...tam sa dwa koty - czy cos wiadomo jak on sie ma do kotow? -
Wwa.Żoliborz. Kto może odwiedzić czasem starszą panią i jej psa? post 606
pixie replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Moze choc jeszczze jakas osoba do wyprowadzania ich - wiem nie jest to rozwiazanie ale moze jak beda bardziej wybiegane to beda zmeczone...albo stesknione Hmmmm nie mam pomyslu choc moze jakis DT..ale za co? Pidzej skad masz pieniadze na karme? czy cos ta Pani zostawila czy trzeba zbierac? Czy mozesz watek wyslac Worel, ja juz nie zdolam - zamykaja biblioteke a na dogo jestem piec minut... a moze ktos z sasiadow moglby je brac na noc? Moze taki apel pisemny wystosowac na klatkach i w spoldzileni w ramach pomocy samotnej starszej osobie w szpitalu ktora martwi sie o przyjaciol? moze rozejrzyj sie? popytaj ludzi jaki to rejon Zoliborza ? Kolo Ciebie..jaki kwartal ulic?