Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. no wlasnie tak mysle ze ten pan to wlasnie ten beznamietnby glos ktory zawiadomil o tym ze pani beata ma zawal, ten ktory oddal ksiazeczke dzis Xantusia Orphie... Orpha pewnie skontaktuje sie z kometa by ustalic czy to moglby byc ten sam Pan ja sadze ze tak...ze po prostu przywiozl bo tam gdzies mieszka wszedl i beznamietnie powiedzial ze nie bedzie sie nim zajmowal i kropka wiec lecznica wezwala straz jak sadze no i po wszystkim a kometa od razu zaawiadomila Kore jak tylko pies odjechal z patrolem na Paluch tak ja to widze
  2. numer lecznicy na Strzeleckiego [B]022 644 95 41[/B] jesli bedzie Pogorzelska lub Sciskalska lub Dejnarowicz lub dr Adam hmm zapomnialam nazwiska, a moze Cyganska Monika juz po urlopie macierzynskim wrocila mozesz powiedziec jesli nie bardzo beda chcieli poradzic jak odnalezc te baze...czy co zrobic z tym fantem, ze to wielka prosba od Klopsi i Bombla i Superka i Filutka *, Figi i Ksiezniczki czyli calej naszej psiej sfory
  3. to teraz badania...i trzymamy kciuki za zdrowie Xantusia i jego "coreczki" dziewczyny czy macie pieniadze na te badania? trzeba zrobic zrzutke? spytajcie ile to bedzie kosztowalo, moze jakis bazaarek Xantusiowy ? taaak wlasnie mi Kometa napisala na pw o tym starszym panu i pomyslalam jak Krystyna,ze to Pan o beznamietnym Glosie Co to za tajemnicza postac! Chyba nigdy nie poznamy prawdy, choc jedna warto by zglebic co do badan ktore zrobiono lub tez nie na Placu hallera a moze lek wet po prostu odradzil Pani tego staruszka? albo Pani poszla do sklepu dala znajomemu Beznamietnemu Glosowi odwiezie go na Schroegera bo np tam w okolicy mieszka i niech wraca do schroniska no i tak trafil dzieki komecie i Korze i panu z Palucha ktory wrzucil fotki w nocy szybciutko do nas! uffffffff to naprawde sie nadaje na scenariusz filmowy
  4. a moze choc jakas kolderke do tej klatki jej zaniesc? kocyk? bedzie zawsze przytulniej jamniki tak lubia sie zakopywac czy sadzisz ze beda jakies przeciwwskazania? czy tez moze ona cos juz tam ma?
  5. Ghia byla przedwczoraj na dogo...cisza od tej pory czy ktos dzis zaniosl malej jedzonko, czy ktos ja przytulil? czarok to 130 km ..ktos z Wroclawia daje domek tymczasowy ew jakiejs bokserce z warszawy o ile nic tu sie nie znajdzie a moze moze ta osoba ktora chce pieska moze - o ile znasz xmartix znasz ten dom i jest sprawdzony i nie skrzywdzi maluszka - moze niech ja wezmie na okres tymczasowy p.s.Nie sadze by urosla duza, wyglada na srednio-malego psa
  6. no ale gdzies to trafia, czy tylko kasa do kieszeni weterynarza i do destronu a pies lata z czyms co moze sobie ...hmmm nie powiem juz dalej... toz to jawne oszukanstwo i nabieranie ludzi w butelke! moze mozna jednak zadzwonic na strzeleckiego i spytac moze jest na dyzurze pogorzelska lub sciskalska lub dr adam...powiedza moze czy to ta baza cz inna i moze jakies wyjscie z tej sytuacji znajda jak rozumiem jak by sie uprzec no to: 1/ jesli destron sprzedaje te czipy to pewnym wetom 2/ czyli powinien miec jak hurtownia spis lecznic ktorym sprzedano te ich czipy od jak dawna prowadza ten proceder i dlaczego jest to tak sobie bezprawnie robione bo do niczego nie sluzy a obroza z brylantami nie jest przecie...i do ozdoby nie potrzebne 3/ jakby sie czlowiek uparl...hmmm to moze by przez te adresy wetow..hmm z calej polski!!!!katastrofa! mozna by dotrzec do kogo trafily te a nie inne czipy! no nie to juz nie nic ariadny to klebowisko ! sprobujcie zadzwonic z tym numerem na Strzeleckiego jesli nie macie numeru podam nie mam stacjonarnego a ko0morke na ostatnich kredytach
  7. [quote name='Klaudysiaczek']Imię dobre, tylko trochę długie... Ale lepszego jak narazie nie da się wymyślić :p. *** Ta ''Dziewicza znajda'' (przynajmniej mam nadzieję, że dziewicza...) nadal tam jest?? :-( Niech ktoś zobaczy, może... Eh, lepiej nie będę pisać jaki czarny scenariusz sobie wyobraziłam...[/quote] no to moze Kruffka? lepiej? no wlasnie Ghia nie ma Invictus tez sie nie pojawia na dogo czy Kruffka tam jest nadal zwinieta w klebuszek...na suchych lisciach bidulka... my troche za daleko by dojrzec nawet przez satelite nie zobaczymy:angryy:
  8. [quote name='erka']Malutka Kropka pilnie potrzebuje tymczasu! Dzwoni teraz do mnie ewlienka_m, któa poszła karmić psy na działkę i mówi,że jednak te jamniorki bardzo się rzucają na nia i gryzą , maleństwo jest przerażone. Zabierze ją stamtąd , ale nie mamy co z nią zrobić!!![/quote] to moze chociaz przechowac ja tam w kontenerku lub w kojcu oddzielnym rozdzielic te szkraby bo sobie jeszcze krzywde zrobia! niezaleznie rozejrzec sie za tymczasem Moze Mrowa w krakowie bedzie miala jakis wsrod swoich pacjentow?
  9. [quote name='KrystynaS']W Kielcach przed zabraniem na działkę Xant był u weta, został zaszczepiony i klinicznie obejrzany tak to nazwijmy. Wet stwierdził guz na jądrze operacyjny. Badań krwi, RTG czy USG nie miał robione. Czy tylko tyle to erka potwierdzi lub sprostuje. Natomiast Pani B. po odebraniu go od irysek zaprowadziła go prosto do lecznicy chyba tej przy PL. Hallera bo miała tam znajomego weta. I to ten warszawski wet stwierdził nowotwór z przerzutami do płuc w fazie chyba już terminalnej. Czy robił badania??? jakie???? czy miał czas na takie badania???? To są właśnie te liczne znaki zapytania w sprawie Xantusia. To sprawy bardzo ważne, no bo jak mamy szukać mu domu, co mamy mówić ludziom zainteresowanym Xantusiem???[/quote] hmmm moze choc przez tego Pana o Beznamietnym glosie mozna by sie dowiedziec - jesli nie ma kontaktu z pania Beata? jak rozumiem nie odezwala sie do erki... Aha orpha chyba miala dzwonic do lecznicy..ale nie sadze by cos powiedzieli Dr czerwinski nie wiem czy ma asystentow czy pracownikow. Nie sadze by zostaly w trzy godziny wykonane badania krwi, powinny byc na czczo..czy zrobiono rtg na miejscu Bo chyba rtg moglo pokazac cos co moglo byc podejrzeniem przerzutu no nie to sie staje nie do wytrzymania Ta Pani, nawet jesli chora bardzo...hmmmm ten Beznamietny Pan...nie patrzacy w oczy Orpha czy ty masz adres tej kobiety? moze naprawde do niej trzeba pojsc wypytac, co zostalo zrobione i powiedziec ze na siłę żadnego psa jej nie bedzie się wpychac i ze Xantus juz jest bezpieczny i tylko DLA JEGO DOBRA CHCEMY WIEDZIEC JAKIE BADANIA ZOSTALY ZROBIONE ! i gdzie one sa? bo trzeba zrobic uzupelniajace Nic juz nie pytac o te sprawe z zaginieciem bo i tak sie nie dowiemy Tylko jakie badania byly zrobione o ile byly! czy mozna liczyc na Ciebie?
  10. no ale do jakiejs bazy nalezy! ilez tych baz jest w Polsce ? ta to sie zrobil balagan! czipujemy psy, placimy pieniadze by byly bezpieczniejsze, gdy sie zgubia - wiec wlasciciel o to zadbal, tak jak i sunia jest zadbana, i teraz nie mozna odnalezc tego, co mialo ja ratowac od stresu, od schronu etc, co mialo wrocic do domu od razu! to jakis obłęd! no to moze inaczej..moze z tym numerem udac sie lub zadzwonic na Strzeleckiego /to tuz przy SGGW/i spytac od jakich cyfr czy tez ile cyfr maja numery weterynaryjne....bo z bazy moze sprawdzic tylko weterynarz o ile pamietam
  11. [quote name='xmartix']napisałam maila do [B]NaamahsChild i [/B] [B]Milutki[/B] z mapy dogo[/quote] napisalas do nich poprzez gg? czy sprawdzilas kiedy ostatnio byli na dogo? ja przed chwila patrzylam na alispo1 ale byla ostatnio wg profilu uzytkownika w czerwcu wiec moze pojechala na urlop to swiezo upieczona lek weterynarii:loveu::loveu::loveu: i dogomaniaczka o duzym sercu tak mialam nadzieje ze bedzie i poniewaz ma tez DT w propozycji pomocy to moze akurat bedzie wolny sprobuj przez gg sie z nimi skontaktowac , choc jesli nie maja twojego numeru moze odrzucac...tak sie to porobilo teraz z ta technika i ochrona prywatnosci...hmmm
  12. wzruszacie mnie kochane..dziekuje Wam z calego serca, ja stara dogomaniaczka! zaraz wysylam do wroclawian pw - troche dlugo mnie nie bylo na dogo wiec i troche to potrwa nim dotre do [B]mapy pomocy dogo [/B]/ kiedys to wszystko w glowie bylo, teraz w mapie pomocy dogo duzo nowych wpisow / a propos zapraszam wpiszcie sie../w moim podpisie jest link/ w takich wlasnie przypadkach jest bardzo wazne miec do kogo napisac z danego miasta nie chce mi sie wierzyc by mozna bylo ja tak zostawic na pastwe losu zlych psow i samochodow nastepna noc i dzien i noc i dzien........ Edi100 chyb bylas zapisana o ile mnie pamiec nie myli? twoj nick pamietam jeszcze ze slynnych akcji z ulv etc napisz do tych z wrocka ktorych znasz ja zalatwie reszte nawet jesli sie zdublujemy trzeba pomoc malutkiej... Klaudysiaczku masz moze dla niej jakies imie? ja mysle o Króweczce Dzieweczce... hmmm moze jakies lepsze? pomysl
  13. [quote name='KrystynaS']pixie dobrze by było aby jakiś lekarz mógł nam podpowiedzieć. Ja byłabym za tym aby zrobić badania bo nie mam pewności czy jakoweś wogóle były robione. Były badania ale wyników na papierze nie ma, tylko głupie gadanie Pani B. że Xant ma 3 m-ce życia[/quote] jakie badania byly robione...? tzn w Kielcach czy jakoby w Warszawie? aha i jesli kometa jest przypadkiem wetem no to moze sie wypowie, jesli nie jest zaprosze tu kogos do zapoznania sie z tematem rozejrze sie po dogo kto jest teraz aktywny z wetow
  14. aha juz rozumiem z kometa..ona pracuje w lecznicy na schroegera hmmm tak wyniklo z innego watku wiec powie pewnie nam kto psiaka przyprowadzil i jak to bylo...
  15. [quote name='KrystynaS']Odnośnie suni znalezionej w lesie : Erko to nie ja ją znalazłam tylko Xantuś. Zaciągnął mnie pod drzewo gdzie to maleństwo siedziało i trzęsło się A Erka była przeszczęśliwa, :mdleje: że znaleźliśmy tą suczkę, jaką miała zachwyconą minę (Erka) :wallbash:[/quote] no wlasnie i to jest tak na tym swiecie uratowalyscie Xantusiowi zycie i to dwa razy:loveu: za to on uratowal nastepne zycie:loveu:...wiedzac, ze na wspanialych ludzi trafil! a erke juz tymi oczetami maslanymi ulagodzi - to pewne!
  16. [quote name='siemionka']nr czipa 985101020073696[/quote] czy podalas juz nr tego czipa Korze?
  17. Ewo sadze, ze badanie krwi nie zaszkodzi oprzynajmniej wyeliminuje pewne choroby, jesli opad bedzie duzy no to juz jakis stan zapalny - pytanie czy proby watrobowe robic etc etc sadze ze badanie moczu takze nie zaszkodzi czy zaprosic tutaj ktoregos z naszych dogowetow? moze wlasnie jakis postuje na dogo ?
  18. [quote name='Doda_']no co ty... az poplakalam ze smiechu! juz wiem, jak wygladaloby ladowanie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a tak.. to plan pixie jest super.. tylko czy sunia wejdzie do domku za kims? jak raz sie przestraszy, ucieknie wam, to nie wiem czy drugi raz znowu bedzie chciala wejsc do domku..[/quote] plan wielowarstwowy: moze sie udac na poziomie kazdego etapu, tyle, ze trzeba znacznie wiecej cierpliwosci. niz uprzednio, bo sunia musi nabrac po tej probie niefortunnej juz [B]pelnego zaufania [/B]no i moze sama przyjdzie by ja poglaskac..co do glaskania jest nizej pewna uwaga... wracam do planu: 1/ zaniesc jakies poslanie..umoscic jej spanie - wysiadywanie na ganku to jak czuwanie przed buda, wiec z pewnoscia nie wejdzie za nikim najpierw polozenie jakiegos poslania i przy tym miski z jedzonkiem i woda, tak by nie wylala wiec nawet stary garnek spelni te role potem przynoszenie do domku jedzonka...ona bedzie wtedy czmychac, nie wejdzie 2/ ale potem zaciekawiona, gdy sie nieco oddalicie wejdzie sprawdzic co tam tak pachnie - dobrze byloby wyczekac tego momentu czy juz tam weszla bo to znaczy ze zaczyna mimo strachu7 jakby wam nieco ufac zastanawiam sie tylko czy trzeba w jaknajdalszym kacie postawic czy tez raczej blizej drzwi chyba to drugie - bedzie sie czula bezpieczniejsza wchodzac za zapachem jedzonka:p 3/ to ten etap, gdy po paru dniach wreszcie zacznie wam towarzyszyc bo nie doskoczy do tego pachnacego miecha..ktore zostawiacie w misce i pojdzie za karmicielka:loveu: jak juz pojdzie raz to nastepne beda coraz latwiejsze az w koncu:loveu::multi::multi: ...chyba ze..wczesniej na siedzaco ja cekinka np omami i skusi okruszkami mielonego mieska i....capnie :diabloti: za kark - chudzinka to przeciez :roll:ale tez i teriera ma we krwi wiec, jak to ktoras wyzej pisala mocno mocno przebiegly pies:eviltong: i tu przypomnialam sobie moje "trawnikowe" na siedzaco lapanie naszego Superka: /sprawdzilo sie takze przy Kaukazce ogromnej wystraszonej glodnej..ale mialam pietra nie powiem.../ wiec robilam jeszcze takie gesty : niby jakby jeden glask - musnelam ucho gdy byl blisko, ale i zaraz reka wracala na kolano.. pies byl zdziwiony potem ponownie proba... hmmm pies zaintrygowany...bo jak sie potem okazalo ze do dzis po pieciu latach nadal to uwielbia...ze zaglaskac go mozna by na smierc..predzej reka by mi odpadla niz on by sie usunal od niej ale wtedy i odsuwal sie natychmiast..bo sie bal, ale ja glask i w nogi..z reka oczywiscie, predzej sie odsuwalam niz on - taka sobie zabawa w kotka i myszke sprobujcie... i tak kilka dobrych razy no to Super w koncu przyszedl do tej glupiej reki...no co ty robisz????mowi do ręki - ja chce glaska, a ty zwiewasz i tylko mnie draznisz..a ja juz marze bys mnie poglaskala i...szturch mnie tj reke nosem..jeszcze...a ja znowu musnelam i ucieklam z reka wtedy gdy zaczal domagac sie pieszczot ale jeszcze sie bal dac poglaskac glowe...to tylko czubek glowy glaskalam wiedzialam,ze coraz blizej dofinalu tego oswajania do chwili gdy glowa wyladowala na rece ktora juz lezala na kolanie z mieskiem a druga szykowala sie do skoku na kark oj przeciwnik z Cwa-Niurki nielatwy, ale kto wiecej cierpliwosci ma no i element przetargowy w reku tj pysznosci mielone ten wygra to silowanie sie rozumow:diabloti: hmm tylko ze jeden etap moze trwac kilka godzin, a drugi hmm nawet kilka dni zmudnego przychodzenia i odnotowywania kazdego najmniejszego postepu w socjalizacji suni 3/ no to ten z akcja za zamknietymi drzwiami sadze ze predzej to glaskanie i jedzonko wypali wybaczcie te dluzyzny ale trudno mi to ujac krocej...tak bardzo chcialabym by sie udalo a Super nie byl latwym przeciwnikiem Chodzilam do parku Skaryszewskiego przez kilka dni, bo sie petal tam i uciekal przed ludzmi az sobie poszlam z walowka i siadlam...reszte juz znacie
  19. dostalam bardzo lakoniczna odpowiedz od komety - widze, ze nie weszla w watek wiec sadze, ze nawet nie wie, jaka sie zrobila z tego historia " ja bylam tylko przy jego przyjmowaniu do lecznicy" kto go przyprowadzil do lecznicy na Schreogera...znaczy ktos go przyprowadzil Moze przypadkowa osoba, moze nie? poprosilam o wiecej wyjasnien nurtuje mnie bardzo tak jak i was ta sprawa taak a co z domkiem w Krakowie? rozumiem, ze przede wszystkim diagnoza hmmm moze jednak lepiej bylo DT w warszawie znalezc i przebadac go tutaj? w SGGW? chudziutki...moze niekoniecznie z powodu tego nowotworu jadra moze zaprosic tutaj jakiegos weta do watku?
  20. a moze jakies legowisko ze starej koldry jej tam zrobic w tym domku? postawic miche z woda i nie za duzo jedzonka by wychodzila i czekala na dwa razy dzienne karmienie rano micha a potem do michy idziesz do domku a ona za toba..no a za toba hmmm myk zamykac drzwi i chyba przez okno jesli zamkniete nie wyskoczy moze tak zaczac przygotowywac skok na sunie? nie ma zadnego pomieszczenia z oknami? tylko takie z otworami?
  21. Eliza wysylam namiary w mapie pomocy dogo znajdziesz sporo osob ale juz podam namiary do kasi kuczewskiej, dziala w tozie, jest wolontariuszem i w takim kregu sie porusza moze z Koszalina tez niedaleko? nie patrzylam na mape ale kasia cos z pewnoscia zorganizuje, jesli tylko nie jest na urlopie poza szczecinem w przeciwnym przypadku podam kontakty do kogos innego jest ich kilka w zachodniopomorskiem
  22. [quote name='Jomar']Nie jest zaczipowana. Straż miejska sprawdzała. Rzeczywiście jest zadbana, nie jest wychudzona. Jedyne, co jest nie tak, to strasznie długie pazury na przednich łapach, szczególnie na lewej łapce. W ogóle ona ma coś z tą łapką. Wczoraj jeszcze raz to zgłaszałam. Miał ją ktoś obejrzeć. Joaaa ją karmiła, jadła bardzo ładnie z ręki, zresztą jak koczowała na SGGW też jadła mi z ręki parówkę, nawet mnie polizała. Ona musi mieć czas, napewno nie można do niej stratować do głaskania. Musi się oswoić, musi mieć czas. Nigdzie na Ursynowie nie widziałam ogłoszenia i to mnie niepokoi, bo wygląda na to że nikt jej nie szuka. Nie wiem, czy uda mi się dzsiaj zjrzeć do niej. Niestety jedno jest pewne, że jeżeli nikt się nie znajdzie, to będzie musiała jechać na Paluch, a to będzie dla niej kolejny stres. Później ogłoszę ją jeszcze gdzieś. Miałam ze sobą dzisiaj ogłoszenia i myslałam, że uda mi się je porozwieszać jak będę wracała, ale tak lunęło, że nie było szans.[/quote] ale straz miejska ma do odczytywania czipow z jednej bazy a z drugiej czy trzeciej, nie wiem czy ich czytniki w ogole odkrywaja ze jest jakis czip w ciele!:crazyeye: strasznie sie pogmatwalo z ta iloscia baz czipow to ze ma dlugie pazury oznaczac moze ze to wlasnie pies kanapowo malo spacerujacy Ja sie obawiam ze teraz w czasie wakacji ludzie mogli poodawac psy pod opieke sasiadow, starszych babc , ciotek.../ juz taki przyklad na Zgubionych jest ze zostawiono 87 letniej babci sunie na tydzien i uciekla...a wlasciciele wracaja dopiero za kilka dni/ i one nawet nie wiedza jak sie zabrac za poszukiwanie poza tym no coz uciekla no to uciekla....wlasciciel wroci najwyzej nakrzyczy a co ja bede jego psa szukac... dlugie pazury tzn ze nie wychodzila za czesto tzn raczej spacerowiczka niz jamnik biegajacy po ogrodku coz w pod forum przygarne psa jest zgloszenia karOli ze ktos w warszawie chce przygarnac nieduza milusinska suczke a noz widelec spodoba im sie, tylko ze to dom w ktorym nigdy nie bylo psa a o niej tez za wiele nie wiadomo ja raczej bylabym za poszukiwaniem wlascicieli...jest za bardzo zadbana
  23. ojej nic sie nie dzieje!!!:cool1: dolny slask...pomozcie psiemu dziecku, nim zostanie Mamą z przymusu i ludzkiej obojetnosci!:placz: dopoki daje podejsc do siebie mozna ja zlapac! ilez daliby ludzie w warszawie z watku o Rudej gdyby udalo sie ja zlapac..a tu psiak koczuje czeka na czlowieka i co? no tak co dalej z nia? chocby schronisko...lepsze niz ulica i rozmnozenie
  24. czy ja sie dowiem czy byla umowa adopcyjna czy nie? czy po prostu nie bylo i nie ma sprawy bo pies jest nadal niczyj?
  25. Coz wyglada na to ze Ty brazowa ja hmmm zielona, jak nadzieja No i gdzie wiecej tych kolorow? markofix i iwonamaj jakiez one maja ulubione kolory? hej dziewczetam spojrzcie do mapy pomocy tam sa chetni do opiekowania sie watkami mozeby wypatrzyc jakies dobre duszki zaprosic do odwiedzania szaraczka oraz znalezc chetnych do dania ogloszen Mozna zaczac od trojmiasta, w pomorskiem bylo kilka zgloszen, ale i mazowsze tez obfite w chetnych
×
×
  • Create New...