Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. [quote name='asiuniap']Eh, a do Norberta nie da rady na parę dni, może u Gajowa by coś wykombinowała albo się rozmiększczyła:cool3: Szkoda psa, rzucany z kąta w kąt. Mam nadzieję, że Kora dała go na znalezione paluchowe. Jest taki słodki, ta szczęśliwa mina na kanapie i rozpaczliwa kiedy trzeba wychodzić z domu :shake:[/quote] do Norberta....? hmmmm Norbert ma suczke w ostatniej fazie cieczki - pol nocy przesiedzial miedzy kuchnia a pokojem, by rotek nie dobral sie do suni, ani tez by Onek nie dobral sie do rotka lub do suni... mowil ze Portier bardzo piszczal i ze ten placz u olesi to nie za nim tylko za nia..czyli jego suczka no i ten wspolny korytarz z sasiadka..to podzielone mieszkania obawiam sie ze odpada..u niego super awaryjnie jedna noc , sama nie wiem jakim cudem, cudem dobrego jego serca, chyba tylko
  2. [quote name='asiuniap']To ja :evil_lol:[/quote] no wlasnie jak to dobrze ze kilka glow pracuje...bo o takich adresach sie zapomina w ferworze spraw zaraz pisze do Mosii nie mam pod reka jej gg...spojrze do mapy moze bedzie wlasnie na gg juz wiedzielibysmy co robic - ona chyba tez zdaje sie ze ma znajomych weterynarzy obok hmmmm zaraz wracam
  3. [quote name='Olesia.b']Rudi częst zieje, nie wiem czy to dlatego, że u mnie jest dosyć ciepło, czy to coś poważniejszego... w każdym razie bardzo dobrze czuje się przy otwartym oknie, więc n ie musi być w cieplarnianych warunkach.[/quote] wlasnie o tym myslalam ze on moze jednak przyzwyczajony do drogowych warunkow, ze zieje bo nie wie, co to kaloryfer tak czy inczej zanim gdziekolwiek pojedzie powinien byc przebadany , jak sugerowala olesia
  4. Asiamm podsunela jeszcze mysl o hoteliku u Mosii Zaraz do niej napisze. Dawno jakosna dogo jej nie spotkalam, nie wiem czy ma miejsca i jak to wygladaloby finansowo jesli tak. Tylko ze to Czestochowa..wiec tez nie na juz..no bo i transport i przebadac trzeba Ybot...slubny Bazarek ...hmmm jesli naprawde taka decyzje podjelas, to czapki z glow... moze w takim razie zdjecia i wystaw na bazarku na rzecz Staruszka...
  5. Ogloszenia wszelkie sledzi Kora. Byla juz w watku dala ogloszenia. Juz wczoraj widzialam. Pracuje jak torpeda. Pisala o ogloszeniu Pana Marka..ktory z Kampinosu szukal psa... ten trop trzeba dla czystego sumienia sprawdzic. Kora przeglada wszystkie istniejace ogloszenia i ma dostep tez do Paluchowych. I sama oglasza. Pewnie zreszta sie pojawi.
  6. [quote name='YBOT']Gdziekolwiek trafi starowinek ---->....ma u nas "orkiestrowy" duuuuzy wor suchego jedzenia dobrej jakosci i "ludzki" materacyk dla duzego psa plus kocyk. W razie czego prosze o kontakt mailowy lub telefoniczny![/quote] Sadze, ze czytajac o tej karmie... Rudi oblizal sie sazniscie i przeciagnal...ludzki materacyk, skoro juz przymierzyl sie do kanapy..wiec w sam raz taka podmiana pasuje...jego wlasny materac...hmmm zaczynamy obrastac w dary, wyprawki..a to dopiero trzeci dzien obecnosci na dogo za te Wasza hojnosc Rudi - Portier bardzo dziekuje, mysle ze tak lezac bez wyrazu umeczony na Placu trzech Krzyzy...nie sadzil, ze Mikolaj jeszcze o nim bedzie pamietal dzieki Yboty...
  7. Gajowa, dzieki za wiadomosc...trzymam sie jak rzep tego ogona Portierowo-Rudiego...marzysz i grzecznym bezproblemowym pensjonariuszu - sadze ze z tego , co ja widzialam i , co pisal Norbert i olesia, to wlasnie taki bezproblemowy pensjonariusz... hmmm co tu zrobic w piatek do lecznicy...czymoze jednak cos sie znajdzie ? gajowa, tych 4 pensjonariuszy rozumiem ze na dluzszy okres masz..czy tez sunie w jakims czasie maja juz inny staly czy tymczas - domek zaklepany czy mozna kolejke spoleczna otworzyc dla Oneczka - Sloneczka naszego czy mozesz na liste oczekujacych na pierwsze miejse go wpisac ... postaramy sie na razie , skoro nie da rady u Ciebie, go gdzies umiescic...podleczyc... ale napisz prosze, czy ta lista oczekujacych moze byc otwierana przez nasze starutenkie slONeczko
  8. asiu nigdy nie rozmawialam z Gajowa. tzn nie mialam z nia zadengo kontaktu wie moge byc mniej wiarygodna. Nie mam jej takze telefonu. Moze ktoras z Was, Ty lub Supergoga moglaby zadzwonic? teraz wyruszam z Jamnikiem na badania - w domu tylko malgosia i sfora...bede wieczorem
  9. co tu robic....hmmm moze rzeczywiscie jesli mozesz poobserwuj go w domu do piatku i potem rzeczywiscie do tej kliniki Twojej zaprzyjaznionej jesli mowisz ze masz zaufanie - najgorsze jednak te koszty - a czy np gdybysmy karme sami zorganizowali to byloby taniej? i oile ? jesli wchodzi taka alternatywa w ogole Moze jakies swiatellko w tunelu zapali sie, gdy odezwie sie Gajowa, lecz tak czy inaczej sadze, ze powinien jak pisze Olesia zostac przebadany przez wet i ustalone leczenie tego guzka pewnie morfologia tez by sie przydala on z pewnoscia jest zmeczony..lapy takie mial jakby opuchniete, grube gorace moze racja z ta kapiela - moze tylko go wyszczotkowac, choc na razie i przetrzec wilgotnym recznikiem - chocby by ten zapach wedrowca odegnac... Eloise pisala o pomocy w transporcie samochodowym - wspominalam wczoraj Moze po poludniem gdyby trzeba bylo , moze asiaf moglaby pomoc, jadac w kierunku domu, bo ta Modlinska to na jej trasie.. asiu co Ty na to? Aneta W dziekuje za szybka i szczera odpowiedz. Asiaf , na temat Gajowej i miejsca tam nic nie wiadomo
  10. [quote name='kacha_wawa']Wiesz Pixie tak sobie myślę, że może lepiej, żebyśmy się już położyły... Bo nie daj Boże znowu jakiegoś biedaka wypatrzymy i znowu będą nocne Polek rozmowy przez komórkę i kombinowanie ;)[/quote] tak tak racja kasiu swieta racja dobranoc - do jutra , moze bedzie rownie dobre jak dzis norbert pozdrawia wszystkich i poleca swoja pomoc chyba juz to pisalam, ale jestem tez tak wdzieczna temu czlowiekowi...nie moge sie nadziwic
  11. napisalam tez do anety w...gdyby na chwile choc, jesliby Gajowa nie mogla od razu...hmmmm olesiu nie oddawaj go jutro do hoteliku poczekaj do piatku i co z tym kapaniem? czy pomoc ci czy poszukac miejsca gdzie mozna by go wykapac i wysuszyc...
  12. napisalam pw do Gajowej... oj jak by bylo dobrze...na sama mysl rozkrochmalam sie... tak supergoga ma racje...tam by bylo mu jak w niebie
  13. Gajowa, czynie ma miejsca u Gjowej, lub w Otrebusach? zaraz napisze do asiaf1 moze tam, tam sa zdaje sie domowe warunki i chyba nieco taniej
  14. Olesiu 1/ czy mozesz wyslac jednak zdjecia temu panu z kampinosu, a noz widelec to jego pies? 2/ czy nie nalezaloby go wykapac, jest tak strasznie brudny ze moze tez i ulge, by to mu przynioslo i czy nie potrzebna ci pomoc w tej kwestii, czy masz warunki by to uczynic 3/ napisze za chwile do anety w sms z prosba by weszla na watek ale chyba dopiero jutro rano... czy on wymaga oprocz tego guzka jakiegos leczenia? nad lewym okiem ten guzek..tzn strup wydawal mi sie goracy...poz tymNorbert ogladal jego szyje i mowil ze sa slady po ugryzieniach ja raczej bylabym do trzymania go do pitku ,moze jakis inny aniol splynie jutro na ten watek i pies dostanie inny tymczas... jesli nie no to w piatek ten hotelik i co z ta kapiela?
  15. [quote name='Olesia.b']Znajomy nas podwiózł do nalbliższego weta. Rudi ma ok. 10 lat. Prawie napewno nie miał właściciela, a w każdym razie jest długo bezdomny. Wskazuje na to uzębienie - bardzo złe. Nie wydaje się, żeby miał gorączkę, ale nie mogli tego sprawdzić, bo w okolicy odbytu ma mały guz. Prawdopodobnie ma niewydolność krążenia (cały czas zieje). Lekarz mówił, że bezdomne psy bardzo często są grzeczne, bo widzą, że to procentuje :evil_lol: , być może Rudi był na budowie. Jeśli chodzi o zatrzymanie Rudiego, to niestety jest niemożliwe. Wierzcie mi, że jestem ostatnią osobą, która z lekkim sercem odda zwierzę. Ale jestem w takiej sytuacji, że nie mogę pozwolić sobie na psa, bo ta decyzja dotyczyłaby jeszcze kilku osób (być może niebawem będę musiała się wyprowadzić). Postanowiłam pomóc, bo widziałam, że dziewczyny pomocy potrzebują, ale od razu zastrzegłam, że mogę pomóc tylko przez kilka dni i nie chciałabym poczuć się teraz tak, jakbym to ja się chciała go pozbyć. I tak jest mi ciężko. Załatwiłam Rudiemu bardzo dobry hotel przy lecznicy, gdzie są świetne warunki (nowe boksy, ogródek dla psów). Doba kosztuje 30 PLN. Pawdopodobnie będzie musiał tam iść w piątek, choć wolałabym tego uniknąć. Dlatego błagam - zmobilizujmy wszystkie siły, żeby znaleźć mu przystań na ostatnie lata życia. Czy ktoś może wystawić Rudiego na aaay i allegro? Tyle psiaków tam dom znalazło...[/quote] Olesiu, bardzo bardzo Ci dziekuje...ja, bo troche czuje sie winna, ze tak sie stalo..w koncu moglam przejsc obok, jak wiele innych osob, ale on wczoraj naprawde ledwo wstal i polozyl sie znowu...i potem dawal juch brzuch do miziania...slodziak..bo taki slodziak z niego... Gdybymz ja mogla, ale juz nic nie moge... i jeszcze dzis ta nastepna sierota- wiecie jak sie bal, jakby czul ze tam, na Paluchu, nie jest tak dobrze , jak w domu a taki troche zadziorny natomiast Rudi...rozmawialam z Norbertem pozdrawia wszystkich i cieszy sie, ze jest w cieple mowi, ze gdyby kiedykolwiek meskiej pomocy bylo potrzeba to jest chetny, jakies super przetrzymanie sadze ze tez, no powiedzmy taki Super Alarmowy n jedna noc... wracajac do Rudiego... napisze zaraz do Anety W - to jak pisalam kolo Otrebusow - moze bedzie mogla go przyjac, czy bedzie mogla zaopiekowac sie, czy tez bedzie to tylko szopa, czy garaz...hmmm nie wiem co lepsze - hotelik czy tymczas u Anety... co do guzka przy odbycie - a/ moze to byc gruczol okoloodbytowy nie oczyszczony...no bo kto mial bidakowi czyscic? b/ albo malutki guzek, podobny mial drugi moj psiak, i lekiem nowotoworowym Tamoxinem /lek ludzki/ bodajze udalo sie po mies kuracji za cale 10 zlotych zwalczyc - bylam wtedy na Nowogrodzkiej w podworku taka malutka lecznica- mdzy Krucza a Nowogrodzka na tylach Jubilera...to byla bardzo trafna diagnoza tego weta.potwierdzona zreszta na sggw nie wiem co sugerowal wet u ktorego byliscie, ale pierwszy i drugi przypadek znam z autopsji - pierwszy skonczyl sie strasznym ropniem wielkosci kurzego jaja...i bardzo dluga kuracja antybiotykowa
  16. wybaczcie, ze jestem, gdzie indziej znowu znalazlam psa... Kubusia Fataliste...bo jest juz na Paluchu...niestety musze oglaszac, wstawic fotki etc... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38143[/URL] Latus trzymaj sie sloneczko, grubiejesz rosniesz w sile... wierze ze z tego wyjdziesz Ogloszenia...jest jeszcze podobno jakis Swistak, tez aukcje Wanda Szostek jest zalogowana tam moze ja poprosic?...jesli nie ma zajetych wszystkich miejsc..nie wiem jak to sie odbywa
  17. nie chce Wam juz glowy zaprzatac...ale musze isc zakladac nowy watek... tyle ze Kubus Fatalista mial mniej szczescia od Rudiego vel Staruszka Portiera... nie mialam ani zadnego Norberta pod reka i pedzilam na powazne spotkanie...niestety psiak, by nie zostawic go na ulicy, pojechal na Paluch - wydaje mi sie byc zadbanym psem starszej osoby... ale mialam dylemat...albo zostawic albo paluch - innego wyjscia niestety nie znalazlam... mysle o nim czy juz po niego przyszli czy tez nie... Musze zalozyc watek...moze beda szukac, chce tez wstawic fotki do kogo moge wyslac mms, by mogl to wstawic do watku ktory zaraz zaloze?
  18. ojej dopiero dotarlam... jkie piekne zdjecia, jak cieplo czytac o tym grzeczniutkim przylepiastym psiaku juz u Norbert wzoraj buziaki rozdawal po przyjsciu z dworu- widze jakby byl mlodszy... co to transportu; dusje wczoraj liste z warszawy podala w watku ale jesli pamietam eloise proponowala transport czy masz olesiu do niej gg...nie wiem czy dzis jest mozliwy...ew mam telefon do eloise
  19. Olesiu bardzo wyczerpujace inoformacje.Nie moge byc dluzej na dogo. masz do mnie numer gdyby cos..je mam samochodu niestety..no i nieco uwiazana jestem, choc teraz znowu ktos zostaje na 2 godz z moimi psami. Pedze do pracy. jestes aniolem! Malgosiu/ supergoga dzieki za pomoc Beatko ze Stoklosow tez i dusje i Kostek i fona..NORBERT!!!!! Pidzej sluszna uwaga, masz kontakt z asia wiec licze, ze zmienicie jak trzeba...
  20. [quote name='eloise']Portier to nawet fajne imię...[/quote] mnie osobiscie tez sie spodobalo..ale moze nazywac sie jakkolwiek...byleby udalo sie znalezc mu dom na razie czekajmy na wiesci od olesi i moze fotki od norberta ciekawe jak przebieglo spotkanie i rozstanie z Norbertem, na pewno go juz polubil, calusny Portier Krzys.. olesiu...wygrzebalam z czelusci szuflady inna kolczatkowa drobniutka duza obrozke, jesli bede mogla ruszyc sie z domu podrzuce....a smycz hmmm moze jakas wykombinuje tez by Norbertowi moc zwrocic
  21. czy nadal jest na allegro? inne miejsca?
  22. Filut po hepaticu?tez ma luzne kupy...byc moze jest to rzeczywiscie zwiazek z ta nietolerancja, po kurczaku z marchwia i ryzem jest ok
  23. [quote name='Olesia.b']OK. Melduję gotowość bojową. Mam nadzieję, że mój kot mi wybaczy :shake:[/quote] Olesia splynela w nocy jak aniol....Ukoila nasze obwy... Nie moze zostac sama z tym... I nie zostanie... Norbert przed chwila napisal ze sa umowieni, a co do smyczy na razie da swoja.:loveu: Zloty chlopak! Trzymamy kciuki Na moje pytanie co slychac? odpowiedzial Norbert sms: Wszystko ok. [B][COLOR=red]Pies jest zadowolony[/COLOR][/B].:eviltong: Wielkie dzieki Norbercie i Wam wszystkim i tym pojawiajacym sie i tym czytajacym ten watek. Wsparcie, to takie wazne. A kacha chyba juz do rana z wrazenia nie mogla usnac. No i szczesciem kasy nie musi oskubac.:eviltong: Olesiu zrobcie fotki. no i na spacer popoludniowy z psami moze sie wybierzecie razem ... co do imienia ..Olesia prosi by go portierem nie nazywac.. wiec czy w takim razie biorac od Krzyza...moze byc Krzys ?
  24. dziadunio jutro przyjdzie do towarzystwa...nosem pozagania, mamusie zabawi... spijcie slicznotki
  25. na razie ide ze sfora na spacerek... norbert juz spi...nie wiemy jeszcze czy ma do pozyczenia kaganiec, ja jakis lancuszkowa z odzysku obroze mam, kolczatka bezy skrocona do granic mozliwosci, za mala, ledwo sciagnelam...wiec pewnie sie nie nada, chyba ze....odwrotnie..lecz to onek gruboszyjny choc i chudy takze... no i smycz...ta ostatnia..jakas cienizne mam a teraz na nocne przemyslenia...obym tyulko nie spotkala nastepnego w potrzebie... nocny koncert na trzy psy i kota juz kiedys mialam dzis staruszek portier a be-zunia...to tylko niedawny dodatek....tez wieczorowa pora..tyle, ze blondynka, a nie brunet... joaaa dzieki za kciuki... kora. dzieki za watek...ale nie zdazylam powiedziec, fakt, ze asiamm juz z marszu po moim telefonie zalozyla... swoja droga ciekawe to o czym pisalas ze Aleksandra B podobnym psem sie opiekowalan na Paluchu... ciekawe czy to ten sam... jutro beda fotki
×
×
  • Create New...