-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
[quote name='brazowa1']Teraz ja zaoffuje. Akucha,gdy moi znajomi spoza kregu 'psiarskiego" (głownie z pracy) mowia,jakiego psa sobie wymarzyli,skora mi cierpnie.Zawsze pytam:a co wiesz,o tej rasie? A dlaczego husky? a dlaczego lab? nie wiedza NIC. Do schroniska czesto przychodza ludzie,ktorzy nie wiedza nawet,ze istnieja kundle.Pokazuja na szczeniaczka totalnego mixa i pytaja,jaka to rasa.Wskazuja na malutkiego bezzebnego psiego staruszka,ktory stoi obok mlodego,ale duzego psa i pytaja,czy to jego MAMA. historie mozna mnozyc. Oddali staruszka psa "na wychowanie" To cytat. "na wychowanie,bo teść zmarł,a on tylko teścia słuchał,nie zna komend" Nie wiem,jak zwierzeta daja rade zyc w ludzkim,nielogicznym swiecie. Tina ,niech ktos cie wypatrzy.[/QUOTE] Twierdzę, że masz cioteczko jakieś specjalne predyspozycje do kontaktu z takimi ludźmi. Ja jestem nerwowa, reaguję bardzo emocjonalnie... jakbym takim ludziom rabnęła co o tym wszystkim myślę :shake: Ale tu trzeba na zasadzie "lekarz kazał przytakiwać", bo oni po psa przyszli. Zawsze oburza mnie, gdy ktoś mówi "Ty psie!". O ileż prawdziwiej brzmi "Ty człowieku!!!" Psy funkcjonują w tym nielogicznym świecie, bo nas kochają, ufają nam - mimo wszystko... Kochają rękę, która bije... Tylko psy to potrafią! Tina też wierzy, że ktoś na nią przyjdzie, przecież kiedyś była czyjaś :-( Uczucie do tego człowieka wciąż skrywa na dnie swojego wiernego serca...
-
Moja kotka przyniosła mi latem ryjówkę na poduszkę. Odwróciłam się przez sen na drugi bok i policzkiem w :diabloti: Ale szybko wstałam, ale się darłam!!!!
-
[quote name='Kasia25']No skoro o praniu to Wam powiem, jaki wstyd, dzisiaj był:oops: :oops: :oops: Niechciało mi się składać prania, więc położyłam w sypialni, gdzie leżakował rudy Sendul. Do TZ przyszedł kolega a ja poszłam zrobić kawe. Nagle wpada Kamilek i mówi: - mamo chodź lepiej, bo tata się wkurzył na Sendi i jest czerwony.... - co, za co ???? co ona zrobiła - leży na kanapie i nie chce oddać - no i co, że leży normalne przecież - tak, ale ona niechce oddać tatcie twoich czerwonych........... domyślcie się co:cool1:[/QUOTE] :megagrin: :megagrin: :megagrin: Kocham Sendulca, kocham!!! A Kamilek jaki dyplomata!!!! Tylko nie rozumiem, dlaczego TZ-et się wkurzył :hmmmm: Chyba nie jest zazdrosny o te koronki :diabloti: TZ-et czerwony, to[B] coś[/B] też...
-
Farbuje Brazowa :lol:, na brązowo... Farbuje zwierzaki, żeby zwiększyć na nie popyt Loozerko :evil_lol:
-
Kasiu, ona je farbuje na bank!!! Jaka ksywę ma, hę???? A rudzielce szybciej jakoś schodzą, nie??? No może poza Bratankiem... Jak chomidło ma irokezka, to jest super!!! Ja ci dam brzydki :mad:
-
Kasiu, olej przecie jadalny jest. Wyglancował się trochę, ale to mu nie zaszkodzi ;) A ma irokezka???? Za kilka dni futerko wróci do normy...
-
Kasiu, ten gumowy prosiak też już Pyni jest. Jak leży i turla się jak Belka, to o.k. Ale niech któraś go ruszy :diabloti: Kilka razy już polowałam, żeby zrobić Pyniulcowi zdjecie, jak nosi go w pysku, ale ona zaraz do mnie leci... Zastanawiam się wtedy, co Pynia sobie myśli, Belkę tak tarmosi, czy Tolkę??? Neris, to wspaniale :multi: :multi: :multi: A gdzie Muminek jedzie??? Jejku, mało Was się zrobi... Jaki przeterminowany, to najsłodsze Muminki jakie znam :cool3: Ludzie chciały, chciały, tylko to te ludziska muszą być!!! Karola, dlacego???
-
Musi Kasiu!!!! Bo my jej ufamy, to nasza pielegniarka jest!!!! Ma koty, psa :loveu:
-
Chory piąty palec, lewej łapki :huh: Jak to zapalenie tam wlazło??? te choroby, to sobie takie miejsca potrafia znaleźć... Ale schudł dużo!!!! Jejku, bardzo dużo!!!! Cieszę się, ze serduszko cieszy się dobrym zdrowiem :multi: Pocieszajcie dzisiaj neris, bo dla niej rozstanie z Bazylem, to bardzo dramatycze przezycie :-( Ale w imię miłości do niego, zrobiła to - oddała go dobrym ludziom...
-
[quote name='Kasia25']A, która to z kopytka dostała?:lol: Tola dostała :lol: Belka pokazywała jej, w jakiej pogardzie ma jedzenie... U niej sadło bierze się z powietrza, to anomalia jakaś jest... Ona przewala się z prawej na lewą i tak się tuczy.A sadło aż się podwija.
-
[quote name='brazowa1'] Akucha a mnie interesuje ,jak wyglada sprawa znaczenia terenu? Po wielkim praniu i suszeniu zdarzyło się dwa razy :cool3: Pierwszy raz pytam "Którrrra?" - Belka dygoce, acha jednak... Drugi raz pytam "Co za cholera???" - Pyniulec, dryp, dryp, dryp w pozie pancernika uciekła za werysalkę, acha następna... Za każdym razem nafujałam okrutnie, wstydziłam, że ach!!! Podczas tych rytuałów dwie niewinne miały radochę, a winowajczyni smetną minę :razz: Teraz codziennie rano i po powrocie z pracy odchylam dywan ze wszystkich stron i zaglądam - w asyście rozradowanego tercetu. Nic nie ma, więc pieję peany pochwalne i klaszczę w dłonie z zachwytu. Potem wtykam w rozradowane paszczęki jakieś przysmaczki i już :lol: Na razie dywan suchy!!!! Ciociu Brązowa, ja już rozrabiam, rozrabiam, rozrabiam :multi: Dzisiaj ja ukradłam paniusiną poduszeczkę pod doopkę od komputerowego krzesła :lol: Powyciągałam, potarmosiłam, nawet gąbkę umiem pogryźć[/I :lol: [I]Nie oddam, nie, nie, nie!!! Moja to szmatka, lubię ją :placz: Potem wrócił do domu wiewiór... Co robił na dworze??? chwilę później ładnie jadłam :lol: Prosiak, to prosiak :evil_lol: Wewiór najpierw się darł... A potem nie chciał jeść... Belka nie jadła, a najbardziej zmęczona była :niewiem: Tak spałaaa... Ja przytulona do Panci, po nodze nawet polizałam :roll: I tak sobie żyję... Czy ja jeszcze dama jestem???
-
Tak :-( , Biedna Paris, nie dane jej było cieszyć się nowym domem... Ale była z nimi!!!! Dlaczego jej Pani nie dała jej tych ostatnich chwil po tylu wspólnych latach :shake:
-
Zaglądamy Rybc!u, coś Ty!!! Tylko dzień jakiś krótki, to do komputerka siadamy wieczorem ;) A Sabę uwielbiamy nieustająco i jedyną taką pielęgniarkę też!!!! :lol: Kasiu, na zastrzyki będziemy jeździły do Kordonii :evil_lol:
-
Paris sur l'arc-en-ciel...za TM :(
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maleńka nasza Paris :-( :-( :-( [ ' ] [ ' ] [ ' ] Millarca, wspólczuję Wam bardzo, dziękuję, że trafiła do Waszegi domu, odeszła godnie, nie była niczyja...