-
Posts
1201 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Izabella Hossa
-
Wszyscy i nie mam tu na myśli nas -czytają ten wątek, więc mam nadzieję że Pani Dyrektor już wie, że my nadal martwimy sie o los zwierząt i będzie nadal troszczyła się o te najbiedniejsze i najbardziej chore, jak to na którymś z wątków opisywała. (moja wypowiedź zawiera sarkazm) Bardzo proszę o pomoc w napisaniu pisma do Urzędu miasta (bo to urzędu "działka")aby Burmistrz wytyczył inne bardziej dogodne godziny otwarcia schroniska ,tak by zwierzęta miały szanse na adopcje.Schronisko nie jest prywatną instytucją w tym przypadku tylko teren jest prywatny, więc schronisko nie może rządzić się swoimi prawami. Oraz do wszystkich mam prośbę o promocję schroniska wszelkimi znanymi nam sposobami by zwiększyć szanse na dalsze życie zwierząt .Żeby ktoś zechciał tam pojechać adoptować psa ,czy szukać swojego musi najpierw wiedzieć o tym miejscu.
-
Byli zainteresowani umówili się na wizytę zapoznawczą , nawet potwierdzili, że przyjadą , ale nie przyjechali :shake:
-
Oprócz wielu pięknych psów jest tam Posokowiec i Briard może choć one mają szanse na dom ? Dwa tygodnie temu BYŁA tam ta sunia. Zagłodzona ledwo chodziła. Nie wiem co się z nią stało i czasem już wiedzieć nie chcę:-( [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/7862/krzyczki2fu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img461.imageshack.us/img461/1686/krzyczkiym4.jpg[/IMG]
-
Tweety Są koty , ale one żyją jeszcze krócej niż psy. Zdrowe z chorymi itd. W zeszłym roku jeździły tam ze mną dziewczyny z miau ,ale krótko:-( Koty przy mnie zabrane w domu tymczasowym żyły tydzień może dwa. Ale jakbyś zobaczyła ich wybieg-pięknie kolorowo, opona do bujania, gałązki do skrobania do pazurków tylko kotki są łyse i ledwo trzymają się na nogach.:shake: Dziuba masz dużo racji szczególnie z tym, że tam wciąż ktoś powinien wpadać z wizytą ot tak w poszukiwaniu pieska do adopcji-potrzebna nam jest opinia wielu osób. Jednak z tymi "ludźmi" z Krzyczek nie można "polubownie", już to przerabiałam ... kiedy wracałam ponownie po danego psa Panowie z szyderczym uśmieszkiem oznajmiali mi, że piesek poszedł do "adopcji "czyli do nieba.
-
Dajcie mi chwilę, mam dokumentacje medyczną (przekaże ją GreenEvil), czekam na pisemne zeznania świadków-osób które tam ostatnio były. W takiej formie przygotowywałam dokumentację psów i osób z przed 10 czerwca. Zdjęcia wyszły mi bardzo blado, może ktoś ma możliwość wydrukować -są na wątku GreenEvil. Neris każdy następny pies to uratowane życie, ale także ważny dowód, że tam nadal zwierzęta nie mają szansy przeżyć. Dziś byłam z Olą u psiaków, płakać mi się chce....zagłodzone ,poranione :-( Alarmówka na każdym kroku przeprasza, że żyje. Wszystkie psiulki zostały przez nas wykąpane, bały się okropnie. Żeby Szkapka mogła to przeżyć Olka weszła z nią pod natrysk, sunia wtuliła się i jakoś to przetrwała:lol:. Wszystkie są tak boleśnie chude, że krzyczeć się chce -jak tak można !!!! One mają szczęście, niestety gro z tych najbardziej słabych juz nie ma w schronisku. Ps. Psy nie mają tatuażu, ale podobno są i takie które mają ,z tym że na pewno nie te z przed 10.06.06.jeśli takie jeszcze żyją. Pomysł powstał, ale gorzej z wykonaniem. Nie ma identyfikacji -nie ma psów ,nie ma problemu. Urzędnicy mieli policzyć psy by powstała dokumentacja i identyfikacja by można było mieć kontrole nad ilością zwierząt, bo to jest najistotniejsze, ale z tego co mi wiadomo nikt niczego nie liczył .
-
Po 10 czerwca kiedy dziewczyny z dogo zawiozły karmę dla zwierząt do Krzyczek P. Lach wykorzystał to i uśmiercił jeszcze sporo psów na to konto-ot tak, bezkarnie. Twierdził wtedy, że ta właśnie karma była zatruta. Nikt ze schroniska nie zrobi nic by one żyły -mają zdychać i to w miarę szybko - pod bramą czekają następne z wielu Gmin. To jest interes ,a nie schronisko.
-
Apel do wszystkich Jeśli tylko macie pomysł może jeszcze inny niż dotąd ,pomóżcie je uratować. Dziś widziałam następne zabrane zwierzęta z Krzyczek,widok dobrze mi znany.Chodzące trupy. Zwierzęta nadal nie mają szczepień, identyfikacja jest jedynie wybiórcza , dokumentacja nie istnieje, nie mają opieki medycznej choć mają Lekarza- schronisko nie przeznacza na ten cel żadnych funduszy.Bramy są zamknięte. Goście niemile widziani. Ps. Ponownie dzięki wspaniałym osobom kilka zwierząt udało się i tym razem stamtąd wyciągnąć,choć niestety jeszcze nie wiadomo czy przeżyją ,te które były jeszcze tydzień temu -zniknęły " poszły do adopcji". Bez zmian.
-
Do czego te dyskusje mają prowadzić ? Arko wiem o co Ci chodzi i pewnie masz dużo racji, ale nadal nie masz pomysłu co dalej. Chcesz zmian dla dobra tych zwierząt, ale w jaki sposób ? Zlinczujesz Panią Ewę, a psy pousypiasz ? Przecież wszystko o czym wiesz- jedynie gdzieś czytałaś, miałaś zgłoszenie itd-sama nigdy nie widziałaś i jak jest teraz też nie wiesz. Jak widać wiedzieć nie chcesz. Dajmy już spokój, rób co chcesz, Ty wiesz swoje .....i zrobisz jak uważasz.
-
We wszystkim wypatrujesz czarnego interesu, wyluzuj się , złość piękności szkodzi. ...a jak to było zanim powstał AFN ? Czy te pytania to propozycja pomocy ? Te rozmówki już są męczące i żenujące , do niczego konkretnego nie prowadzą. Arko czyń swoją powinność.
-
Tak, tak a cała bezdomność zwierząt to na pewno wina Pani Ewy. Nie twierdzę,że działania Pani Ewy są, czy były do końca idealne, ponownie jednak twierdzę,że nie jedno zwierzę żyje bo to właśnie ona zaopiekowała się nim. Zwierzęta są pielęgnowane, szczepione, odrobaczone,sterylizowane, w razie potrzeb np . wypadków itp. są operowane. A przecież mogła je zostawić na ulicy. Działa nielegalnie , jak ja i cała dogomania, bo ratujemy zwierzęta nie będąc organizacją. Czy Fundacja Arka może pomóc w sterylizacjach suk , które są u Pani Ewy i nie spadły z nieba, tylko zostały wywalone przez swych właścicieli. Są i czekają na sterylizacje, bo niestety niema pieniędzy na to by je wszystkie wysterylizować naraz ? Przypuszczam,że odpowiedź będzie pełna pytań ,bo Arka potrafi się mondralować, ale jeszcze nie podała tu pomysłu co zrobić z tymi psami i kotami, których nikt nie chce , a ONE NADAL ISTNIEJĄ.!!!!!
-
Obowiązki Gmina zna ,ale co z tego dobrego wynika dla zwierząt ?
-
[IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3376/p10108481gz5.jpg[/IMG] Kochany, przewesoły , kontaktowy po prostu naj ! Za to co przeżył w parszywych Krzyczkach, za swą dobroć, za wspaniałe usposobienie, chyba za to ma karę ,znów jest bezdomny. [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/284/p1010852pt4.jpg[/IMG] Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach .
-
ada-jeje, jeśli Arka przyjmie tyle potrzebujących zwierząt...
-
Ludzie bywają beznadziejni i proszą o pomoc kiedy maluchy rosną i zaczynają się rozchodzić, nie wtedy gdy można uchronić sukę przed ciążą, nie wtedy kiedy można zrobić sterylkę aborcyjną. Gmina Brwinów wysyła psy do Krzyczek, czy Twoim zdaniem tam powinny trafić ? Zadajesz pytania jak byś była z innego świata, nigdy nie widziałaś bezdomnego szczeniaka, przecież bywasz na Paluchu, skąd Straż miejska je przywozi, raczej nie spadają z nieba.... I tak możemy dyskutować do końca świata i o jeden dzień dłużej, a one nadal są -gdzieś na ulicy, pod drzewem ,w lesie, pod gruzami, a nawet ostatnio pod Komendą Policji sunia urodziła małe, może Ty potrafisz udać, że nie istnieją, albo podasz nam miejsce gdzie możemy je ulokować skoro już żyją, albo może to dobry pomysł zawieźć je do p. Lacha tam szybko przestaną być problemem. Zaproponuj lekarstwo , nie zatruwaj nas jadem.
-
Szczęśliwie z większością właścicieli psów można się skontaktować i spytać czy zwierzęta były na sprzedaż, ale to już info dla Sądu jeśli będzie zainteresowany tym "przestępstwem". Ciężko powstrzymać się od komentarza , w rezultacie szkoda czasu na te złości, jednak : Te zwierzęta są i nie spadają z nieba jak to sobie wymyśliłaś. Ostatnio np. 8 szczeniąt i matka ze Starych Babic ,bo w tej Gminie nikogo jej los nie obchodzi,a Paluch nie przyjmuje spoza W-wy. Dwie suki i 16 szczeniąt z Łomianek , bo właściciel miał psa i dwie suki, sprzedał dom i chciał uśpić całą rodzinę. Suka i cztery szczeniaki z Brwinowa -suka urodziła pod wiatą między blokami, dziewczyna która tam mieszka szukała pomocy wszędzie,nikt jednak się nie przejął . Dwa dorosłe psy jeden i drugi po ciężkim wypadku -potrącone przez samochód, dzięki dogomaniakom już po operacjach dochodzą do siebie w nienagannych warunkach. Dwa dorosłe samce zabrane z "punktu zatrzymań dla bezdomnych psów" w Warce , gdzie psy zamknięte są w swego rodzaju ptasich klatkach w makabrycznych warunkach i mogłabym podać jeszcze wiele przykładów ,ale szkoda mi czasu, zależy mi jednak by Ci którzy to czytają mieli szerszy obraz tego "przestępstwa". Pomagamy i uczymy się wzajemnie czego robić nie wolno i co można zrobić by polepszyć ich los. Motto dnia "Arka wie lepiej i robi najwięcej "
-
Arko znamy się i rozmawiałyśmy nie tylko przez telefon. Ponadto nigdy nie wydałam psa byle jak i byle gdzie ,nie musimy jednak wzajemnie się obrażać,nie twierdzę ,że Pani Ewa jest idealna, czy była, upieram sie jednak przy tym, że dzięki niej wiele zwierząt żyje i dziś mają dobre domy. Robisz dym dla dymu z tego jesteś znana . Szkoda, że nie walczysz tak zaciekle o dobro zwierząt z Krzyczek, czy Chrcynna choć doskonale znasz ich sytuację , to zbyt trudne ? Ps. Mam inne zdanie mam do tego prawo, kończę swoje wypowiedzi i mimo wszystko pozdrawiam. Wciąż chętniej się awanturujecie niż jednoczycie, to smutne.