-
Posts
215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kelko
-
Sprawa bardzo pilna, kopiuję z miau: Jana napisała: Marta Chrusciel i Kasia_S właśnie wiozą do lecznicy psa, którego znalazły w centrum Warszawy. Stary, średni, typ "wiejski burek", łagodny, pokrwawione ucho. Dziewczyny nie bardzo wiedzą co robić. Zadzwoniły do Straży Miejskiej, ale eko-patrol zapowiedział się dopiero za 2 godziny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Podjęły wiec decyzję, że tymczasem pokażą psa wetce, ale co dalej?! Istnieje obawa, ze eko-patrol zawiezie psa do uśpienia (wytyczne Biura Ochorny Środowiska - psy stare, wymagające leczenia etc.) [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] [B]Do kogo się zwrócić? Co zrobić z psem?[/B] Czy ktoś ma konto na dogomanii? Może tam psiarze będą wiedzieli co należy zrobić?
-
Tak, można zdejmować :lol: A jak przenieść na "Już w nowym domu"? Zapomniałam...
-
Pani Paulina napisała do mnie dzisiaj, że piesek ma już dom stały w Siennicy. Domek z ogródkiem, podobno piesio zadowolony z nowych państwa. Czyli alarm odwołany.
-
Ojej, dziewczyny, brak mi słów :angel: Już sobie wyobrażałam tego piesia na Paluchu... Nagrałam się pani Paulinie na pocztę głosową, czekam na wiadomość.
-
Nikt już do pieska nie zagląda? :shake:
-
Pieseczku, co z tobą będzie? :placz::placz::placz:
-
Cholera :angryy: Wstawia się banerek, a linka nie widać...
-
Drugi link działa, podaję: [SIZE=3][FONT=Calibri][url=http://tiny.pl/6qv4][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4460/piesiuwp6.png[/IMG][/URL][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Niestety, ciągle cisza :placz:[/FONT][/SIZE]
-
Kiedy właśnie tak zrobiłam :shake:
-
Chyba mi nie wyszło :oops: Jak wkleić to do podpisu?
-
Amyszka na miau zrobiła maluchowi banerki: [FONT=Calibri][SIZE=3][url=http://tnij.org/ce0e][IMG][/SIZE][/FONT][URL="http://img75.imageshack.us/img75/3739/piesekkr6.png%5b/IMG%5d%5b/URL"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#006699]http://img75.imageshack.us/img75/3739/piesekkr6.png[/IMG][/URL[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Calibri][SIZE=3]][/SIZE][/FONT] [url=http://tiny.pl/6qv4][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4460/piesiuwp6.png[/IMG][/URL] Ja sobie zaraz wkleję ten pierwszy
-
No i czy on nie jest cudny? Wczoraj poszły kolejne ogłoszenia. Żeby chociaż DT :placz:
-
Nie umiem zrobić banerka....
-
Marcik, nie mam doświadczenia z dublowaniem allegro, ale może? Jeśli nie usuną aukcji, to czemu nie? Im więcej szans dla tego biedaka, tym lepiej. Niestety ja nie mam bezpośredniego kontaktu z ludźmi, u których przebywa piesek. Wiem tylko tyle, że nie zapowiada się na dużego i że jest grzeczny. Niestety ludzie nie dają się namówić na pójście do weta. Przydałby się DT...
-
Dziewczyny, maluszek ma czas do końca miesiąca :placz: Tylko... Nie było odzewu na ogłoszenia. Dajemy nowe, ale czasu już tak mało... Czemu nikt nie chce takiego ślicznego psiunia? Może jakoś zmienić tytuł?
-
Podobno nikt więcej nie dzwonił :shake:
-
Nie miałam żadnych wiadomości, dzisiaj napisałam do tej pani. Jeśli nie dostanę odpowiedzi, będę dzwonić.
-
Pewnie, że jak się chce, to można całkiem sporo. Dlatego zaznaczyłam, że jeśli poza tym ludzie wydawali się sensowni, to może spróbować z nimi dogadać sprawę transportu. Nie wiem, czy w ogłoszeniach możnaby zamieścić, że w razie potrzeby postaramy się pomóc w transporcie? Nie wiem, czy to dobry pomysł?
-
Właśnie odebrałam wiadomość. Podobno odzywali się jacyś ludzie z Poznania, ale jak się dowiedzieli, że piesek jest w okolicach Warszawy, to zrezygnowali. Napisałam do tej pani, że jeśli ludzie sprawiali wrażenie sensownych, to może warto zapisać telefony? Może udałoby się zorganizować transport maluchowi siłami forum? (ja niestety niezmotoryzowana i nieczasowa zupełnie :shake:) Jak sądzicie?
-
Podobno jakieś 2 tyg., potem wraca z urlopu córka tych państwa. Nie wiem, jaki to ma związek, ale taką dostałam informację.
-
Prosiłam. Sęk w tym, że nie mam z nimi bezpośredniego kontaktu, ta pani Paulina też tylko przez tel. (to rodzice jej znajomej). Spróbuję jeszcze pogadać, czy to chodzi o koszt, czy o coś innego.
-
Niewiele tych wiadomości. Ale ta pani też tylko pośredniczy, nie zna pieska osobiście. Czyli tak: piesek jest pieskiem (=rodzaju męskiego), nie wyrośnie duży (a przynajmniej nie zapowiada się). Jest u tych państwa z Siennicy od 2-3 tygodni, najpierw myśleli, że komuś zginął, ale nikt się nie zgłaszał. Piesek nie może u nich zostać, może jeszcze tydzień-dwa zatrzymają, a potem może być różnie. U wet nie byli i raczej nie pójdą. Szczerze mówiąc wg mnie przydałby się DT... Wiem, że o to strasznie trudno...