-
Posts
356 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grallinka
-
Po pierwsze, czy Borys zna polecenie/zdanie : " co Ty zrobiłeś?" Czy był tego uczony? Po drugie..chart jest psem polującym...wszystko co małe może być ofiarą i trzeba się z tym liczyć i to nie wynika z agresji ale z instynktu.
-
Ale jesteś też na drugim charcim forum :evil_lol:
-
A czy hodowca piesków został powiadomiony?
-
Piękność :loveu:
-
oo Surykatka :) Sledzilam losy Borysa na charcim. Witaj na dogo
-
Kropka i Maksio-chihuahua- wciąż bez domu.... psiaki za TM
grallinka replied to Zmysł's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ludzie..sama mam takiego małego szczurka z adopcji i afgana... taka mysza w domu jest niezauważalna...dwie też nie :evil_lol: Takie to małe,że aż strach. Powinna być masa ludzi chętnych do adopcji :shake: -
Kropka i Maksio-chihuahua- wciąż bez domu.... psiaki za TM
grallinka replied to Zmysł's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmm w jakimś innym wątku pisałaś,że Twoim marzeniem jest biały bokser...dość duża rozbieżność.... Jeżeli źle pamiętam to przepraszam :roll: -
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
grallinka replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Mi w Lufthansie powiedzieli,że na pokładzie może być max 2 zwierzątka ( jedno o masie łącznej klatka + pies do 10 kg). Normą jest jedno zwierzę i dla takiej osoby jak jest możliwość daje się siedzenie bez sąsiadów- 2/1 miejsce wolne obok,żeby nikomu nic nie przeszkadzało.- mówili,że zawsze tak się robi, ale dodali,że czasami nie ma możliwości i pyta się pasażera, który ma siedzieć obok zwierzątka, czy się na to zgadza. -
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
grallinka replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Moim zdaniem nie każdy pies się nadaje na lot pod pokładem. Nasz leciał 2 razy i było to dla niego coś normalnego.W ogóle się tym nie przejął i w powrotną stronę wręcz ucieszył jak przyjechliśmy na lotnisko- wskoczył sam do klatki merdając ogonem i czekał podekscytowany na zabranie go. Ale np. rodziców pies- seter irlandzki jest o wiele bardziej wrażliwy i w jego przypadku taki lot mógłby byc pierwszym i ostatnim :shake: -
Akurat jak byłam na kroplówce z psem to slyszalam jak wet gadal przez telefon i powiedzial: wysoki aspat i aiat? to zalezy jak wysoki, pewnie ma wysadzoną wątrobę.... ale to tylko ze slyszenia wiem
-
[BIAŁYSTOK] młody jamnik już w nowym domu!!!
grallinka replied to YoungLADY's topic in Już w nowym domu
i ja też z Nowego Miasta i również go nie widziałam :shake: Kurde co się dzieje z tymi ludźmi... -
[quote name='plinka']Dobra sprzedaje :diabloti: nick - Sable [/quote] Dzięki wielkie. Już do niej napisałam. Mieszka blok obok mnie :evil_lol:
-
A ja mam takie pytanie. Trochę to offtopic, ale może ktoś wie...kto mieszka w Bialymstoku na ulicy Wiejskiej i ma Australijczyka i sheltie? Widuję ta dziewczynę na kazych zawodcach agility i była tez na wystawie. Pytam, bo mieszka kilka metrów ode mnie i z pewnością jest na dogo :evil_lol:
-
Asiaczek, my niestety nie skorzystaliśmy z zaproszenia na ciasto bo byliśmy tylko chwilkę charty zobaczyć i sruu do domu bo ten maluch, co wzielismy ze schronu ma nosówkę :shake: i wymagał 24h opieki eh. gratulacje wszystkim!
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
grallinka replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Nasz Grall leciał 2 razy...do Maroka Lufthansa i z powrotem. Lot z przesiadką we Frankfurcie..całość jakieś 7-8h ( razem z odprawami itp) już dokładnie nie pamiętam. Nie było najmniejszego problemu.W Warszawie czekałam z nim 30minut przed odlotem, bo powiedzieli,że nie ma co go wcześnie zabierać, bo psa na końcu ładują.Zalecili leki uspokajające, ale Grall miał wszystko w pupce,więc jemu takie rzeczy są niepotrzeba. Był szczęśliwy,że leci z nim jego ukochana gumowa piszczałka i tylko to się liczyło. W stronę powrotną leciał z mężem i mąż był nawet przy załadunku do luku.I tak samo jak pierwszy lot- najważniejsza była piszczałka :evil_lol: -
My jedziemy w roli widza, więc to nam obojętne o której. W niedzielę będziemy cały dzień, bo charty są a w sobotę od tak pooglądać bo mieszkami kilka minut od stadionu, więc żaden problem. Jakbyś chciała,żeby pomoć to na gg 1324335 :cool3: Nam bez problemu :p
-
Już oferowałam wcześniej,że jakby ktoś miał problem to możemy podjechać autobusem pod dworzec i pokierować. :cool3:
-
Tak na stronie jest 5zl i 10zl.Jutro ma być ładna pogoda a w niedzielę deszcz :angryy:
-
Każdy. Przeważnie przy wejściu sprzedają :cool3:
-
Z Pks-u do terenu wystawy jest autobusem 15 minut no góra 20 :evil_lol: Jakby co możemy pomóc i podjechać na dworzec i zabrać na wystawę :diabloti: Oczywiście autobusem :cool3:
-
Ja zawsze obieram ze skórki, tarkuję i dodaje do gotowanka i tak się gotuje kilka minut i taka papka mięsko+ ryz/makaron + warzywa do miski :evil_lol: Niektóre psy lubią same warzywka czasami..moje do takich nie należą, więc całość wymieszana.
-
Autobus linii 10 prosto spod dworca jedzie jakies hmm 15 minut ?
-
[quote name='Asiaczek'] Czy to Ty odbierałaś takie małe-szczuplutkie-rude w Warszawie, które przyjechało samohcodem osobowym z Poznania? Jesli tak - to osobą, która powiedziałam Wam, gdzie jest ull Garażowa jestem ja - Asiaczek. Miło mi było. Szkoda, że nie było czasu na jakąś pogawędkę, ale za kilka godzin wyjeżdżałysmy do Estonii na wystawę... A w B-stoku bedziecie w sobotę czy w niedzielę? Bo my w niedzielę. Zapraszam na ciasto! Pzdr.[/quote] Tak tak to ja. Miło mi :) My jesteśmy z Białegostoku, więc na wystawę wybieramy się w sobotę i w niedzielę z aparatem. Chętnie skorzystamy z zaproszenia na ciasto :evil_lol: