Jump to content
Dogomania

grallinka

Members
  • Posts

    356
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grallinka

  1. W okolicy jakiego lasu je znalazłaś? Tzn która część miasta? Ogłaszałaś już je gdzieś? Bialystokonline, kramik czy cos?
  2. Melduję się na wątku :cool1: Zaraz dam informację na zbiorczy wątek. Ja osobiście to caly weekend zajęta- zjazd, ale zrobię co w mojej mocy.
  3. A czy dostaje tą samą karmę co u hodowcy? Czy jakieś zmiany były przeprowadzane...dodatki do jedzenia itp..? Bo może to być alergiczne.
  4. Halo halo białostoccy dogomaniacy....awaria...pilnie potrzebna pomoc... Jeden Pan dostał w prezencie szczeniaka małej rasy..pieska nie widziałam..zaszedł do mnie do pracy i spytał czy chcę tego psa, bo jak nie to on do lasu wywiezie jak na grzyby będzie jechał. To prosty rolnik, dla niego tylko takie rozwiązanie istnieje. Udało mi się wydębić,żeby dziś tego nie robił i że ktoś po tego pieska przyjedzie, ale DZISIAJ!! Ja nie mam możliwości zabrania go totalnie nigdzie. Mam 2 psy w mieszkaniu,które nie przyjmą trzeciego choćby na sekundę...w pracy też nie mam jak go przetrzymać, bo mamy tu coś ala pitbulek, które go po prostu zje..to pies właśnie z lasu tutejszego i strasznie przywiązany do zakładu i zazdrosny o wszystko, bo to jego teren. Błagam o pomoc, czy ktoś mógłby podejchać do tego pana i zabrać tego szczunka?? Choćby do schronu...
  5. Ejże ja od lutego 2006 a czuje się weteranką i fioleciki na dogo pamiętam bo wiele lat wcześniej czytałam nie rejestrując się :evil_lol::evil_lol: Od tak szpiegowsko zaglądałam tu i tam :diabloti:
  6. To jak masz gg to napisz do mnie 1324335. Ja mam afgana i małego srajdka. Obydwa dorosłe tyle,że duży odjajczony :evil_lol: A mi ciężko zagadać jak te moje tak jape drą hehe
  7. Wiem,że specjaliści zbadali ślady i stwierdzili,że są dużego psa a nie kota..
  8. Linka tylko nie mnie :mad: ja grzeczna :evil_lol: Ale autorytety "rodziców" zawsze coś dadzą...ostatnio to dogo mnie bardziej śmieszy niż przejmuje...tego się powoli już czytać nie da... Rodzice!! w pupkę dzieciom...bardzo prosimy :drinking:
  9. Pamiętam jak byłam dzieckiem...to co opisujesz to nazwałabym właśnie tą aurą padaczkową...ale tylko intuicyjnie, bo nie wiem dokładnie co to znaczy a nazwa pasuje... Mój pierwszy pies tak odszedł...miałam 8 lat a pamiętam to jak dzisiaj .. 4 dni zachowywała się tak jak opisałaś Maliznę i w trakcie 4 ataku odeszła...na moich rękach...ciągle winię siebie za to, ale to inna historia.... Malizno trzymaj się!!! Jesteś młodsza niż nasza Puśka całe 7 lat, więc nie masz prawa być chora...aż tak. Bierz się w garść suniu i pokaż Neris na co Cie stać.Zdemoluj coś, rozpruj zabawki ale bądź zdrowa.Bardzo Cie proszę. Nerisku będzie dobrze.Musi być! Powiedz czego potrzebujesz, a cioteczka postara się załatwić. Cioteczka ma spore możliwości załatwiania wszelkich rzeczy więc co trzeba to na PW.
  10. To może zacznijcie od kończenia kłótni dogomaniaków :laugh2_2: bo tego nie niestety aż za dużo w każdym wątku. A jak taki "Tatko" z "Mamusią" wpadną to po pupce po pupce i się skończą głupie gadki :modla:
  11. Na prawdę.Póki co trzeba czekać.Dobre cioteczki wszystko sprawdzają.
  12. O kurde jakie staruchy tu a ja wyskoczyłam z tym 2006 rokiem :scared:
  13. My niedawno wzięliśmy ze schronu małe coś, ale w wieku dorosłym. Jak zobaczyłam zęby to się załamałam.Żólty z kamieniem,że hej. Wet uspokoił,b o powiedział,że to jeszcze nie aż tak duży kamień a dopiero osad i w niekórych miejscach kamień. Byłam zdecydowana usuwać to przy kastracji, ale co się okazało- zniknął!! :evil_lol::evil_lol: Miałam ambicje,że może sam zejdzie jak będę dbać i udało się. Został tylko na jednym kle u nasady, ale to już mały pikuś. Maluch dopiero 2 miesiące u nas z tego co pamiętam a takie sposoby się u nas sprawdziły: - tylko suchy pokarm- i tak musi jeść karmę leczniczą RC intestinal, więc to się samo załatwiło - gryzaki- kości prasowane, uszy świńskie - bardzo dużo zabaw w przeciąganie - sznurek czy inne zabawki,ważne żeby były zbudowane tak,żeby czyścić to też się samo załatwiło, bo to jego ukochana zabawa, tyle,że ja ukierunkowywałam, gdzie brudniejsze :diabloti: - mimo,że jestem straszną przeciwniczką wszelkich greenies czy innych paskudztw do czyszczenia zębów to kupowałam i super się sprawdziło- zapachu brak i kamienia też Zębów psom nie myję i myć nie będę nigdy. Żaden z moich psiutów nie miał najmniejszych problemów z zębami.Całe życie były bialutkie i mocne, ale to też i to,że dużo kości dajemy. Min. raz w tygodniu wielką wołową kość dla dużego i główkę kości dla małęgo- ale tylko na 30 min góra.
  14. No to ja też się przywitam.Może ze mnie nie aż taki weteran bo od lutego 2006 zarejestrowana no i mało gadatliwa, bo raczej czytająca, ale dokładnie pamiętam,że wszędzie te fioleciki widywałam :drinking::evil_lol:
  15. Spóźniłaś się już zrobiłam wywiad :evil_lol: Teraz tylko staram się porozumieć z Sable ale mi to nie wychodzi, szczególnie,że przedwczoraj moje oszołomy chciały zjeść jej psy :cool1: Nie mam kiedy zagadać, na PW nie odpisuje a mieszka 2 bloki ode mnie :razz: My na spacery tylko na lotnisku ( bezpieczne miejsce), więc jak ktoś się będzie wybirał to PW a ja się zjawię :p edit: mój pies kastrowany a drugi w połowie( jednojajowiec-ale już nie długo ) hehe
  16. Tyle co udało mi się znaleźć: http://www.doz.pl/leki/p1645-Neurontin http://www.domzdrowia.pl/57341,neurontin-100-100-mg-kaps-100-szt.html
  17. Jest możliowśc ze sławny lew/pantera pod Krakowem to nasz zaginiony wilczarz.Wszystko jest sprawdzane.Trzymajcie kciuki.
  18. Na prawdę jest spora możliwość,że to zaginiony wilczarz.On zaginął na granicy słowacko-czeskiej.Więc "te okolice".Najprawdopodobniej został skradziony..poszukiwania są dość dobrze nagłośnione i nagroda jest 2000 euro.ROZGLĄDAJCIE SIĘ
  19. hmm jest poszukiwany wilczarz jasny z pręgami...zaginął gdzies w okolicacy czechy/słowacja, ale może być praktycznie wszędzie :cool1:
  20. A ja kilka lat wierna Red Mills Supreme :loveu: A w weekendy gotuję makaron/ryż+ warzywa + jakieś mięsko. I tak od kilku lat i pies żyje :evil_lol: A np rodziców seter irlandzki jest alergikiem i to ekstremalnym...i jedyne co toleruje to ( o dziwo!) pedigree pal. No i co zrobić... :cool1:
  21. hmmm u mnie tak się zaczęła nosówka... :shake: Może na wszelki wypadek lepiej podać surowicę?
  22. Ja też nie zawsze wyczuwam, ale jak znajdę to za każdym razem w innym miejscu :cool1:
  23. A tak tak. To też taka moja mała fobia. czuje gulkę i zaczynam szperać, biegnę po pensetę już prawie wyciskam a to nie to :angryy:
  24. Nasz Grall był czipowany jakiś rok temu. Tak jak trzeba na 1/3 dł szyi. Kilka tygodni temu ( może i miesięcy) głaszczę go a tam ani śladu po czipie, więc zabrałam się za macanko całego Gralla ( ku ogromnej radości smrodka). Czip odnalazłam, ale na łapie.Poniżej łopatki. Teraz dokładnie obserwuję i mam wnioski takie,że on ciągle gdzieś wędruje. Był pod łopatką, teraz podniósł się i skręca między przednie łapy- chyba taki ma cel...ciekawe gdzie znajdę za kilka lat. Przecież jak on mi się zgubi to kto się domyśli,że on ma czipa między przednimi łapami czy na brzuchu czy pdo ogonem- bo już wszystkiego się spodziewam :cool3: Edit: Dodam,że Grall był czipowany w wieku 4 lat.
  25. No niestety, ale jeżeli jest to nosówka to podtrzymuje się tylko psa kroplówkami, antybiolami itp.Najważniejszy jest czas i miłość. Nasz maluch zasypiał mi na rękach,siedziałam tak całe noce,żeby tylko dać się mu wyspać bo sen to regeneracja.... Ale z innej strony..ktoś tu napisał czy ona otrzymuje leki osłonowe...to jest bardzo ważne....jak człowiek przyjmuje antybiole to przeważnie lekarz daje coś osłonowego na błonę śluzową...weci raczej tego nie dają...przynajmniej tak było w naszym przypadku, co spowodowało krwawienie z układu pokarmowego... Kupka to sama krew...cały brzuch ma wysadzony po miesiącu antybioli....może jeśc tylko RC intestinal..po pół roku zobaczymy czy zmiany są na stałę czy odbudowało się co trzeba, jak nie to do końca życia tylko ta karma...a to są ceny nie z tej ziemi, dobrze,że mały piesek. Życzę powodzenia Lizie i trzymamy z mężem kciuki. Dobrze,że surowica podana i szkoda,że tak późno..no ale wiadomo,że wet też człowiek...eh Trzymajcie się.Dla Lizy.
×
×
  • Create New...