Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='Beatrx']już nie przesadzaj. nie porównuj wypożyczenia psa w konkretnym celu do zabicia. na dobrą sprawę sama wypożyczasz swoje psy sąsiadce, jak gdzieś wyjeżdżasz i wychodzi z nim na spacer, więc w czym problem żeby wypożyczyć je w celu do jakiego zostały stworzone? opisane przez Ciebie przypadki jasno pokazują, ze psy z ras myśliwskich póki mogły to polowały. a to, ze pies pojedzie raz na jakiś czas na polowanie nie oznacza, ze nie może przez resztę czasu być psem domowym. no bo niby co miałby innego robić? siedzieć w kojcu i czekać na polowanie? bez przesady.[/QUOTE] Jezeli sie psa wypozycza obcym osobom tylko w celach zapladniania dla przynoszenia korzysci to wybacz. Juz wiem ,dlaczego uwazasz ,ze wypozyczam mojego psa ,tzn zeby obrzeral moja sasiadke ze wszystkich smakolykow.!Wuf wau Mam szczescie ,ze moge na dwie godziny przetrzymac mojego czworonoga po sasiedzku, bo my sie znamy od 20 lat.Psy nasze codziennie chodza razem na spacery ,u nas sie nic nie plodzi nie wypozycza dla plodzenia nie wiem do czego jeszcze ach do strozowania tez nie ,bo nie maja co pilnowac ,a poza tym psy nie moga na dzien szczekac dluzej w jednym ciagu jak pol godziny ,czy do polowan,ale jak ktos zachoruje ,czy musi byc dluzej u lekarza powyzej 8 godzin ,to piesek czeka na nas u sasiadki zza plotu.Bo lepiej zeby czakal u sasiadki jak w czterech scianach te godziny sam.To jest wypozyczanie?Chyba nie rozumiesz znaczenia tego slowa .Tu na tym watku wypozyczanie bylo stosowane :pies byl wypozyczony do zaplodnienia ,czy na polowanie u mysliwego .To nie wchodzi wogole w rachube.Nasze wszystkie istoty czworonozne sa kastratami i poluja na myszy polne. Poza tym gdzie napisalam ,ze wpozyczono psa zeby go zabic? skad ty mozesz wiedziec jak u nas mysliwi poluja?psy w sezonie lowieckim to poluja ,a nie poluja kiedy im nie wolno,a czy jest innaczej?
  2. [quote name='phase']Widzę, że nie tylko ja mam podobne odczucia co do wymienionej dogomaniaczki. ;) [B] szesnastolatka[/B] - :roflt::roflt::roflt::roflt: Ty chyba naprawdę masz ze sobą problem.. Szukasz psa ideału a jego nie ma! Nic nie jest idealne. Dogomania to raczej nie jest jeszcze dla Ciebie. :shake: Czy naprawdę nie widzisz, że nic nie wnosisz tutaj, a raczej ludziom działasz na nerwy i nic z tego dobrego nie wychodzi. Jest dobrze jak Cię nie ma. :) Lepiej zajmij się swoimi aktualnymi psiakami DOROŚNIJ po raz któryś i wtedy najwyżej myśl i wpadnij.. Bo teraz raczej Ci to niestety nie wychodzi.[/QUOTE] No to smiejmy sie razem:roflt: Ps No to co mamy isc za kare do kata ,bo nie wolno sie wychylac z lawki?Widze ,ze co niektorzy nie pogrzebali czasow przedszkolnych i ciagle nakazuja i bawia sie kto pierwszy .Ojej
  3. [quote name='phase']Widzę, że nie tylko ja mam podobne odczucia co do wymienionej dogomaniaczki. ;) [B] szesnastolatka[/B] - :roflt::roflt::roflt::roflt: Ty chyba naprawdę masz ze sobą problem.. Szukasz psa ideału a jego nie ma! Nic nie jest idealne. Dogomania to raczej nie jest jeszcze dla Ciebie. :shake: Czy naprawdę nie widzisz, że nic nie wnosisz tutaj, a raczej ludziom działasz na nerwy i nic z tego dobrego nie wychodzi. Jest dobrze jak Cię nie ma. :) Lepiej zajmij się swoimi aktualnymi psiakami DOROŚNIJ po raz któryś i wtedy najwyżej myśl i wpadnij.. Bo teraz raczej Ci to niestety nie wychodzi.[/QUOTE] No to smiejmy sie razem:roflt:
  4. [quote name='ktiger']Sunia na chwilę obecną przebywa w Domu Tymczasowym, gdzie uczy się życia w rodzinie, sunia szuka domu a informację obszerniejsze będą dodawane na bieżąco jak się tylko pojawią. Wybacz, ale może w okresie Świątecznym ma się jeszcze inne rzeczy do robienia niż tylko pisanie na necie. Opieka na psiakiem też wymaga czasu.[/QUOTE] oczywiscie znam to z wlasnego doswiadczenia.Za informacje dziekuje.
  5. [quote name='Karilka']Ogarnij kobieto. Twojej nieobecnosci w domu, tak? Wybacz ale podczas mojej nieobecności w domu, psami zajmuje się najwyżej kot. A kotem, dwa szczury. Ide z tego wątku bo zamiast jakiejś konstruktywnej dyskusji, uzyskujemy coraz wiecej EFEKTÓW UBOCZNYCH.[/QUOTE] No wlasnie a co ty to masz szesnascie lat-szesnastolatka
  6. Dioranne-13-letnio dogomaniaczko co ty piszesz? przeciez to ze jest pies rasowy z papierami nie wykluczy ,ze pies moze stac sie agresywnym nie socjalnym,posiadajacyy instynkt lowiecki Dziecko slowo" wciskanie" jest nie na miejscu!!! To co piszesz sa to bajki nie pokryte rzeczywistoscia. Po 20 latach praktyki adopcyjnej i pracy z rasowymi i wielorasowymi psami mozemy porozmawiac i wymienic sie doswiadczeniami ,a co teraz piszesz to podchodzi pod psi rasizm.
  7. [quote name='szesnastolatka16']Zwróć uwagę na słowo wcześniej! liczę tak:reksa,ciapka,bruna,tobiego, kacpra co już za TM są a teraz mam 2,Megi i Lampo. Więcej: Mam możliwość samodzielnego szkolenia, jestem dość uparta i psa najlepiej chciałabym dopasować do charkateru:lol: Pies może być nawet duży ponieważ mieszkam na wsi i z sporym ogrodem:cool1: Może być spokojny lub aktywny do każdego trybu umiemy się dopasować;)[/QUOTE] A co na to mowia rodzice ,bo zgode na nastepnego psa i tak musisz od nich uzyskac,bo to oni beda zmuszeni sie twoim psem /psami podczas Twojej nieobecnosci w szkole zajac.
  8. [quote name='Lotty']@ PaulinaBemol Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Większość psów myśliwskich została „ ukanapowiona.” Jamniki, cocker spaniele, setery obecnie w przeważającej większości są kanapowcami. O retrieverach, zwłaszcza szalenie popularnych obecnie goldenach i labradorach, już nie wspomnę, bo większość ludzi uważa, że wyhodowano je jako psy rodzinne. Yorki i Westie też paradują po ringach zamiast łapać szczury i inne szkodniki.[/QUOTE] masz racje. pare km od mojego miejsca zamieszkania mieszkal mysliwy ,mial 3 psy mysliwskie 2 wyzly i beagla.On hodowal psy tylko od szczeniaka dla celow mysliwskich.od szczeniaka mialy poprzez proby mysliwskie,byly cwiczone na zabitych pokrwawionych zwierzetach np.krolikach,ale mimo ze staly z biegiem czasu na polowaniach malo skuteczne pozostaly przy boku mysliwego w domu i nie mieszkaly z innymi w kojcu.Chodzily siwiutkie po ogrodku i zamieszkaly przy kominku. Moj szwagier jest na nieszczescie mysliwym ,mial jamnika szorstkowlosego ,ktorego kupil w lesniczowce od mysliwego ,mial bardzo rozwiniety instynkt lowiecki,szedl po sladch krwi postrzelonych np.saren kozlow,czy odszukiwal zabite zwierzata,ale ten pies jezdzil ze szwagrem na polowania ,ale i chodzil z nami na obiady do restauracji ,lezal grzecznie przy stole,jechal na wakacje,kochal jazde autem i spal tylko w domu .Umarl w wieku 16 lat przy boku swojej rodziny,nigdy nie byl gdziekolwiek oddany wypozyczony ,byl psem mysliwsko-kanapowym. Co do praktyk mysliwych to na zakonczenie podziele sie taka informacja calkiem prawdziwa a mianowicie, w jednym ze schronisk kierownikiem schroniska byl praktykujacy mysliwy,i..........................kiedy rzadzil psami ,pokryl 13 letnia suczke jamniczke przebywajaca w tym schronisku jamnikiem innego mysliwego.ta suczka urodzila szczeniaki ,ktore zabrali mysliwi,a jamniczke zastrzelono ,no coz ,przeciez mozna psy wg .niketorych dogomaniakow :wydac ,sprzedac ,pozyczyc,zamienic to dlaczego nie zabic?Hmm
  9. [quote name='Obama']Cien_Wiatru, wybacz dziewczynom,chcą dobrze bo chcą pomóć psom,a że nieco faszyzują to już "produkt uboczny" :) Myślałaś może o whippecie albo charciku włoskim?Boksery są tez energiczne.[/QUOTE] Pies -PRoDUKT UBOCZNY???????????????????????????????
  10. [quote name='mańka_']Ja nie rozumiem jednego:[B] cień_wiatru[/B] chce psa rasowego. Dlaczego więc na siłę wpychacie jej psa z adopcji? Ona takiego NIE CHCE, może ma swoje powody, może nie - ale zadaje konkretne pytanie: jaka rasa, a nie "a może kundelek". Po co więc udowadniacie na siłę, jaki to pies z DT może być idealny? Dla niej nie będzie, bo ona takiego NIE CHCE...[/QUOTE] Po to jest ten watek ,zeby podzielic sie doswiadczeniami jakie ma, czy mialo z psami i kazdy pisze o psach ,a nie romansach ,stad sa rozne propozycje czy to rasowy czy rasowopodobny czy ze schroniska domu tymczowego czy od hodowcy nie ma znaczenia.wazne jest ,zeby osoba szukajaca rozwazyla rozne mozliwosci poszukania dla siebie psa ,czlonka rodziny z ktorym bedzie razem przez min 15 lat. Czy nie zauwazylas ,ze ten watek polega tylko na reklamie psow ,dziala na zasadzie markietingu,ze kazdy co ma jakas rase,albo gdzies wyczytal ,albo mial stycznosc ,albo ja rozmnaza, ja wlasnie reklamuje.
  11. [quote name='Beatrx']można psa próbować uczyć stróżowania, ale jeśli nie ma tego w genach to stróż będzie z niego żaden;) to, ze sam nie przejawia chęci stróżowania nie znaczy jeszcze, że stróżował nie będzie jak się w nim odpowiednio pewne popędy pobudzi, ale musi mieć je w sobie, żeby było co pobudzać.[/QUOTE] Wiesz z tymi genami do strozowania masz racje ,bo najwiecej tych genow ma ,nie nasz owczarek niemiecki ,ale nasz papillon
  12. [quote name='asiak_kasia']piękne, och, jakie to wszystko piękne. Szkoda, że nie każdy ma rodziców psiarzy, sąsiadkę, czy możliwość zostawienie zwierzaków u kogos fajnego. Szczególnie jeżeli ma psa trudnego, albo wymagającego. Ale zbaczamy z gł. tematu, ja natomiast mam pytanie, u mnie psy stróżowały niejako same, nikt ich tego nie uczył. Myślicie, że jest sens "uczyć" psa strózowania? Jeżeli sam nie przejawia ku temu specjalnych skłonności?[/QUOTE] Bo widzisz jak sobie poscielisz tak sie wyspisz" Myslisz ,ze mamy psy latwe?
  13. [quote name='Beatrx']nie każdy może zostawić psy z rodzicami, dziećmi czy sąsiadką. nie zawsze można zabrać psa na wyjazd ze sobą, czasem lepiej dla samego psa będzie zostać na miejscu. i dlatego powstały hotele dla psów.[/QUOTE] Masz racje jeszcze sa pensjonaty hotele,o nich zapomnialam ,o ile sa dobre hotele i pensjonaty to dlaczego nie,ale moja rodzina ma zle doswiadczenie ,dlatego tez tylko jeden raz wiele lat temu oddala do hotelu owczarka niem i po powrocie pies byl nie do poznania(bardzo zestresowany)to byl jedyny i ostatni raz.Chyba rodzice oddali do niewlasciwego hotelu.
  14. [quote name='Orzełek']Widzę, że wątek się rozwija, ewoluuje... ;) Galerię założę... jak kupię cyfrówkę ;) Psinkę odbieram dopiero za kilka tygodni, w tej chwili to pewnie ślepa i głucha kluska :) Kiedyś mieszkał z nami wyżeł, szwagier go przywiózł od jakiegoś myśliwego i zabierał na polowania. Po jakimś czasie, gdy przetrzebił populację kotów na osiedlu mieliśmy go dość i oddaliśmy kolejnemu myśliwemu. Wyżłowi było u nas dobrze, mieszkał z innym psem, lubiliśmy go i poświęcaliśmy mu czas, jednak najszczęśliwszy był na polowaniach. Raz go obserwowałem jak wystawiał kaczki, a następnie po nie pływał, to był zupełnie inny pies, u nas spokojny, jakby nieobecny, tam nad wodą zachowywał się jak szczeniak, rozpierała go energia, oczy błyszczały, wręcz piszczał z podniecenia i radości. Jestem w 100% pewien, że najlepiej czuł się na polowaniach, kiedy był z myśliwymi. Mimo, że szwagier widywał go raz na tydzień, to właśnie jemu nosił ptaki i za nim chodził krok w krok. Tak więc nie oceniajcie ludzi przez pryzmat swoich doświadczeń z psami, są takie, które bardziej niż ludzi kochają to, co mają w genach - polowania, zaganianie owiec itd.[/QUOTE] Zawsze nienawidzilam mysliwych ,ale widze ,ze mam i mialam racje.straszne tak traktowac psy!psy jak zabawki jak sie zurzyja zepsuja nie pasuja ,sie je prezentuje dalej albo sie je wyrzuca jak smieci.az ciarki mnie przechodza
  15. [quote name='zaba14']Nie widzę w tym nic złego, jeśli wiesz gdzie psa wysyłasz i ktoś oferuje mu podobne warunki jakie ma w domu. Jeśli miałabym patrzeć na to że pies będzie tęsknił, bo rozstanie sie z rodziną to ciekawa jestem co zrobisz z psem gdy wyjedziesz z rodziną na wakacje, zrezygnujesz z nich przez kilkanaście lat ?? :o Co innego gdy ma się psa który nie chce jeść... moja sunia da się sprzedać każdemu i gdy się z nią rozstajemy to jakoś nie widzę aby było jej źle, wręcz odwrotnie my mamy wakacje i ona również... :)[/QUOTE] Jak moi rodzice wyjezdzaja ja sie przeprowadzam do rodzicow na 2 tygodnie z moimi psami i sie psami rodzicow zajmuje.tak czynimy od 20 min lat.Gdy ja wyjezdzam zawoze psy do rodzicow,albo jade z psami na wakacje,albo moja sasiadka z ktora od lat spacerujemy w godzinych 9 rano i 17 po poludniu zabiera moje psy do siebie do domu,tam sa 3 inne i wspolnie zyja pod sasiadki dachem i czekaja na moj powrot.
  16. co powiedzial weterynarz?
  17. [quote name='cień_wiatru'][B]Kirinna[/B] patrze i robie tak: :loveu: musze troszkę poczytać ;] bardzo dziękuje wszystkim za rady i opinie :) muszę się zastanowić, mam czas. mam nadzieje, że w końcu znajdę "tego jedynego" psa. a może to on znajdzie mnie?:lol: :diabloti:[/QUOTE] zawitaj do dzialu Psy w potrzebie" i zaiteresuj sie psami jakie maja Dt do zaproponowania,gdyz one to powinny najlepiej znac psy ktorymi sie opiekuja. Moze ktorys pies bedzie Tobie odpowiadal pod wzgledem charakteru ,wygladu.Mozna go zobaczyc isc z nim na spacer i nie koniecznie musi byc szczeniakiem.Jest tyle wspanialöych ,idealnych psow ktore nie koniecznie musisz jako "zakup kota w worku" otrzymac za duze pieniadze od hodowcy.
  18. Paulina87-szczeniak zaszczepiony odrazu po przybyciu do schroniska nie powinien byc na dzien dobry szczepiony gdyz po pierwsze po przybyciu do schroniska pies jest zestresowany ,czesto slaby ,a to juz jest element mogacy po szczepieniu bez kontaktu z tym wirusem wywolac parvo lu nosowke. Jezeli szczeniaki maja kwarantanne i sa umieszczone w pomieszczeniach w ktorych byly szczeniaki z parvo to jak sa slabe ,maja slaba odpornosc nie maja zadnej szansy na przezycie. Pomieszczenia w ktorych byly psy z nosowka ,parvo powinny byc zamkniete na min pol roku i tylko moga przebywac w nich psy 2 x szczepione dokladnie chronione. Jedyna szansa na przezycie szczeniakow jest nim dotra do schronisk powinny pojsc na czas kwarantanny do DT . Na dzien dobry w schronisku , profilaktycznie powinny miec podana surowice i po 2 tygodniach podana szczepionke imunizacyjna PUppy ,a po miesiacu nastepna pelna szczepionke bez wscieklizny..Wscieklizne nalezy podac jak szczeniak ma 3-4miesiecy.
  19. ze szczeniakiem musisz wychodzic co 3 godziny oprocz spacerow pies musi bawic sie z psimi kumplami ,biegac,czytac" uliczne gazety"Nie zapomnij ze tylko zmeczony pies jest dobrym psem,nie mowiac o wpajaniu jemu dobrych psich manier.
  20. [quote name='understandme']Może nie mają na tyle wiadomości o niej by zrobić jej taki opis? Czemu gdziekolwiek wejdziesz to się wszystkiego czepiasz??? To jest już nudne, do wszystkich masz pretensje i o wszystko. Sunia jest przepiękna trzymam kciuki za socjalizację i nowy dom :loveu:[/QUOTE] To co ty nazywasz czepianiem to sa uwagi ktore potrzebuja psy zeby byc dobrze adoptowane nie ty,Ty nie bedziesz adoptowana . bo jak sie czyta o beznadziejnych adopcjach to zle sie robi,Wiesc na zimno nalezy dmuchac.a twoje uwagi to mnie nie wzruszaja.szukaj lepiej dobrych opiekunow dla psinki ,albo go socjalizuj. co do opisu to widze ,ze nie masz zupelnie pojecia z czym sie" je"
  21. [quote name='Guciek']Przy stosunkowo mało licznych rasach jest to sposób na powiększenie puli genowej rasy, w końcu oddzielają nas kontynenty i tysiące kilometrów. Sentymenty sentymentami, ale za jakiś czas się okaże, że nie ma czym kryć, bo wszystkie psy są spokrewnione i zaczynają się powielać choroby. Znam psy, które by poszły do obcego bez najmniejszego problemu i wcale by nie płakały za właścicielem. No, ale niestety nie każdy potrafi to zrozumieć. Hodowla to coś więcej niż "mam sukę, będą ją pokazywać i mieć papisie". Hodowla ma na celu rozwój rasy...[/QUOTE] dlatego nigdy bym nie mogla byc hodowczynia
  22. [quote name='AnIeLa']Chyba nie zrozumiałaś. Pies który do nas trafił był psem pracującym. Przez 7 lat swojego życia polował aż któregoś dnia został zabrany ze wsi gdzie miał dużo swobody do mieszkania 2 pokojowego w bloku. Gdzie jego spacery ograniczały się do 2 krótkich i jednego dłuższego.[/QUOTE] co maja powiedziec"psy pracujace w policji ,celnikow ,a na lotniskach ,w Hiszpani -ktore tylko "sluza"do polowan.Te psy po latach tez ida na emeryture Kilkanascie lat temu mieszkalam w blokowisku .w jednym z tych mieszkan mieszkal mysliwy ze swoim jamnikiem ,jezdzil z nim na polowania i to bardzo czesto.nie wiem czy pies byl zmartwiony?
  23. [quote name='Agatka123']Zgadzam się z Anielą - to zależy od rasy psa oraz oczywiście okoliczności.[/QUOTE] zupelnie sie nie zgadzam ,gdyz gdym sie zdecydowala po dlugiej analizie na psa ,to obojetnie co by sie stalo bym go nikomu nie oddala ,czy odsprzedala.Moj pies byl zawsze ze mna az ,do smierci.Wywedrowal ze mna 1000km i zyl ze mna 18 lat.Jednym wyjatkiem jest :jak np.moi rodzice ktorzy maja ponad 80 lat i maja 4 psy ,umra czy nie beda w stanie sie nimi zajmowac z powodu choroby to ja je przejme,ale one mnie znaja juz od lat i zmiana miejsca zamieszkania nie zrobila by im zadnej krzywdy.Nie oddalabym psow rodzicow do schroniska czy bym je sprzedala.
  24. AnIeLa- jezeli isc tym rozumowaniem to co robia ,charty ,jamniki ,spaniele,kangale,teriery , polarne,ridgeback, labradory,boder collii,akita inu itd ich mieszance w domach na kanpach , chodzace na spacery?
  25. [quote name='madamm']Witam Od wczoraj mój pies nie chce się ruszyć ze swojej budy, nic nie je, wczoraj wymiotował, był taki strasznie ospały... trzęsie się, ma dreszcze. Co robić??[/QUOTE] pedz do weterynarza,przeciez pies jest chory ,musi miec temperature podwyzszona z jakiejs przyczyny,a przyczyne wskaze weterynarz
×
×
  • Create New...