Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='lilith27']źle myślisz. ochrona danych osobowych nie oznacza tajności danych jesli wnioskodawca wykaże swój interes prawny może uzyskac dane od każdego administratora zbioru danych sąd uchyla tajemnicę - to co innego[/QUOTE] to znaczy (nie jestem prawnik) ze tylko sad moze zezwolic na ukazanie danych schroniskowych ,ktore sa zastrzone np (dane adoptujacych),a nie weterynarz wojewodzki czy powiatowy? a jak to wyglda w prawie miedzynarodowym ,prawie panstw nalezacych do UNI? czy organizacja co sie teraz zawiazala jest sama sadownie zarejstrowana? Z tego co wiem DNH jest organizacja zarejestrowana.Jak role w tym wszystkim ma schronisko w Mielcu?Czy ono bedzie tez lacznie z DNH oskarzone?Nie wiem czy to wlasciwe slowo?
  2. Ciekawe czy polskie schroniska ukaza jakiejkolwiek organizacji powyzsze zyczenia i beda przekazywaly dane ,ktore sa zastrzezone ? no jak jest z tym pokazywaniem danych w Polsce prosze o odpowiedz ? Dane z tego co wiem ,moze tylko sad uzyskac i weterynarz wojewodzki danego regionu,a nie organizacjie co ich na kazdy´m kroku pelno.Moze sie myle ,albo jestem zle poinformowana? Musicie isc tylko do sadu to poczekamy co z tego wyniknie.Jestem bardzo ciekawa. ciesze sie bardzo ,ze ta organiacja wasza organiazcja wreszcie zajmie sie teraz adopcjami psow mieleckich i bedzie kazdego adoptujacego sprawdzala ,przeswietla,przeciez nalezy dac wreszcie przyklad prawidlowosci w adopcjach i transparentnosci. a kto was drogie przedstawicielki tej organizacji x z AgaG na czele bedzie kontrolowal? mam nadzieje ,ze nie bedzie tak jak z TOZ ktory sam siebie tylko kontrolowal przez 40 lat. Czy wasza organizacja jest sadownie zarestrowana? jezeli bedziecie i kontolowaly organizacje bazujace na DT i schroniska w Polsce i w Europie i adoptowaly same jako wzorzec ,to czapka z glowy.Widze ,ze juz u nas macie duzo do roboty.Podam schronisko co wydaja psy handlujac zbieraja pieniadze do kieszeniu za adopcje ,nie rejestrujac psow juz o rozmnazaniu nie mowie .tez handluja bo pies trafia do schroniska i ginie.spadliscie jak z nieba widze ,ze bedziecie mialy wiele roboty i spraw sadowych.Bez sadu sie nie obedzie.
  3. [quote name='iwona&CAR']Ufffffff..... odetchnelam z ulga :))))))))))) Wszystkim gratuluje ,kto do tego sie przyczynil!! Teraz tylko czekac ,jak powoli ustawa zacznie docierac do ludzi.Do tych, ktorzy jej potrzebowali,bo sami zrozumiec tego nie umieli, czy po prostu nie chcieli !Zycze powodzenia ! To duzy krok do przodu :)[/QUOTE] media powinny odegrac duza role w naglasniania,gdyz do ludzii dociera sie tylko przez ambone,gazete i telewizje
  4. [quote name='Em_']Nie. Czesc pieniedzy powinna trafic z powrotem do polskich psow. Reszta musi byc zapezpieczeniem na: transport, nieprzewidziane interwencje (medyczne), zwrot nieprzewidzanych kosztow (np. rezerwa na wypadek koniecznosci terapii psa) itp. Ludzie z fundacji, ktore ja znam, placa z wlasnej kieszeni za swoje koszty, zeby nie obciazac kasy fundacji. Znam niemieckie schronisko co w zeszlym roku tylko za rachunki weterynarzy ,ktorzy leczylo polskie psy mialo dlug 36 tysiecy euro.To prosze powiedziec co mialoby oddac?to schronisko polskie co dalo chore pieski teoretycznie powinno zwrocic koszty za leczenie ,to wtedy mozna i boksy pobudowac w schronisku polskim itd.idac tym tokiem rozumowania wg teori leili to schronisko co tyle uratowalo psow ,wyleczylo jest schroniskiem handlarskim?
  5. czyli rozumowania leili 52 to nie rozumiem psy wg niej moga wyjezdzac najwazniejsze ,zeby kasa wrocila spowrotem.cos nie tak jest.czy tu chodzi o dobro zwierzat czy tu chodzi znowu o kase ,a nie o dobro zwierzat? jezeli mialby zwierzeta byc uratowane ,a przeciez leczenie ,czy kastracje pozeraja te pieniadze ,to ma oznaczac ,jezeli organizacja nie bedzie miala pieniedzy na oddanie schronisku polskiemu to bedzie napietnowana ,bo nie ma kasy?Cos jest nie tak! co do transportu,dziwne ,ze 9 godzin siedzacy w klatce transportowej jest psem cierpiacym.To jaka jest sytuacja psow latajacych samolotami ,gdzie jest pod pokladem zimno ,ogromny halas,podobnie na promach.jakaz to tragedia jest jazda samochodem? a co mozna powiedziec o psach co siedza w klatach metalowych 10 godzin do 24 w domach prywatnych i schroniskach.Znam schronisko ,ze psy siedza 24 godziny w skrzyniach drewnianych latami i prawie nic nie widza .siedzam tam latami o ile nie zostana uspione.zdjecie chetnie przesle na e-mail(nie umiem wklejac)tam leiela jedz i zobacz naocznie jakie sa szczesliwe pieski?te skrzynie musicie koniecznie zobaczyc ,bo nikt by w Niemczech nie uwierzyl ,ze psy moga tak zyc ?to sa wlasnie dowody przestepstwa na zwierzetach,ale niestety nikt nie chce zwierzetom pomoc !
  6. [quote name='Leila52']Po pierwsze ja nie jestem Polka i tu nie chodzi oto ze ja mam ratowac psiaki w Polsce.Jezeli juz zaczynasz dyskusje to musisz sie bardziej do tego przygotowac.Schronisko w Hammie usypia psy bo nie ma miejsc dla nich, w schronisku w Iserlonie jest juz tyle psow ze siedza po kilka i zagryzaja sie nie mowiac o Gelsenkirchen.Nie wiem skad biezesz te wiadomosci ze w tych schroniskach siedzi okolo 30 psow,przeciez schronisko w Gelsenkirchen jest najwiekszym w okregu Rury, schronisko w Paderborn ma okolo 200 psow i tez zalicza sie do mini? W zadnym moim komentarzu nie pisze ze schroniska i organizacje w Niemczech otrzymuja zezwolenia na przywoz psow z zagranicy.Pisze natomiast otym ze na podstawie paragrafu 11 kazdy kto zrobi kurs pielegniarza zwierzat moze bez problemu otrzymac zezwolenie na masowy przywoz zwierzat z zagranicy do Niemiec i handel kwitnie. Ratowanie zwierzat to nie handel nimi, a jezeli juz handel to taki gdzie pieniadze za sprzedane psy przychodzilyby do polskiego schroniska i przeznaczane byly na nowe boksy i akcje kastrowania zwierzat nie trafialy do kieszeni handlarzy.Polska strona protestuje przeciwko wywozeniu zwierzat za granice i ma do tego pelne prawo i jezeli ktos tego nie respektuje to jego motywy sa bardzo podeirzane.Mnie nie interesuje DNH, a tylko to zeby ukrocic masowy handel psami to nie przynosi tym zwierzakom nic dobrego.I w takie bajki ze wystraszone psy ze schronisk ktore nic dobrego w zyciu nie przeszly i niczego nie znaja po dlugiej podrozy w blaszaku bez wentylacji laduja na kanapach w Niemczech wierza tylko zwolennicy DNH.W ochronie zwierzat w Polsce jest duzo do zrobienia ale poczatek juz zostal zrobiony i jezeli organizacje z zagranicy chca pomoc to beda napewno mile widziane. acha teraz kapuje ,uwazasz ,ze bedzie wszystko w porzadku ,nie bedzie zadnej nieprawidlowosci jak sie wywiezie nawet np.100 i sie je na zachodzie wyadoptuje.Najwazniejsze jest zeby pieniadze za adopcje tych psow wrocily spowrotem do schronisk skad zabrane byly psy. no jezeli tak uwazasz?
  7. Leila ,jezeli masz takie mozliwosci to postaraj sie zeby psy w Mielcu zyly jak w raju.psy nie musialby z Polski wyjezdzac ,gdyby zyly godnie.gdyby nie umieraly jak muchy z chorob ,zagryzien .Psy zyjace godnie ,dostajace sie do domow z odpowiedzialnymi opiekunami nie musialby przebywac o ile wczesniej nie umra kilkanascie lat w celach smierci.tak wiec jezeli uwazasz ,ze ratunek zwierzat do Niemiec jest be,to pomoz im w Ojczyznie szukac nowych opiekunow i uwoln je od pobytu zza kartami wieziennymi. Nie prawda jest co piszesz ,ze kazde schronisko w niemczech czy organizacja bazujaca na DT dostaje zezwolenie na ratowanie zwierzat zagranicznych. zezwolenie sa rozne,zalezy od zarzadzen regionalnych.Przeciez powinnas wiedziec ,ze np.sa schroniska co maja zezwolenie i umowe tylko np z 2 schroniskami zagranicznymi,itd.Co organizacja to inne przepisy. co do schronisk ktore krytykowalas ,to sa przeciez mini schroniska ,ktore maja okolo 30 psow .Powiedz ktore schronisko porownujac w Polsce np Isarlon z Wrzesnia ma 30 psow?Wrzesnia miala do 200 psow.co tam sie dzialo.Hamm i te malutkie schroniska nie zabieraja przeciez psow z zagranicy,bo nie maja miejsca.Czy bylas w mielcu ,mieleckim schronisku?masz teraz mozliwosc uratowania pozostale psy w tym schronisku ,zeby zyly jak w raju.wierze ,ze dzieki Tobie zaden pies nie umrze z glodu ,nie bedzie zaplodniony,czy zagryziny. widze ,ze chcesz wygryzc DNH ,gdyz pomozesz psom na miejscu jako Polka ach mieszkasz w Niemczech i nie wiesz ,ze zadne schronisko nie przyjmie psow ,jezeli nie ma miejsca.Nalezy czekac w kolejce zeby dla chociaz paru pieskow znalazlo sie miejsce w schronisku.Czy nie wiesz ze istnieja schroniska miejskie ,i jakie maja przepisy.powinnas byc lepiej poinformowana .W Polse pakuja psy bez kwarantanny jak sledzie w puszce , niemieckie schroniska moga tylko tyle przyjac psow z zagranicy ile maja miejsc .Powinnas wiedziec ,ze polskie psy wymagaja czesto odpowiedniej opieki medycznej ,a to nie placi sie tylko usmiechem.?powinnas wiedziec ,ze w temacie adocpcje , duza role odgrywa mentalnosc ludzi i edukacja.Wiekszosc milosnikow uda sie po psa do schroniska ,zeby dac mu dom,w Polsce ida na bazar ,zeby kupic modnego rasowopodobnego psa dla szpanu. jak bedziesz miala czas przesledz adopcje w polskich schroniskach ,albo wystarczy poczytac sobie lekture psow w potrzebie ,to zauwazysz niesamowita roznice. ach nie bede Tobie pisala ,bo to dla osob z org.powinno byc jasne jak slonce ze psy chory leczy sie ,operuje za? na tym zakoncze sie w temacie mieleckich psow wtracac ,gdyz widze ze otrzymaly ratowniczke z Niemiec i szwajcari(acha szwajcaria jak wiesz ma inne przepisy ,i wolno zabiajc psy i zjadac swoje psy.Nie wolno tylko miesa ze swoich psow sprzedawac)Co w tym kierunku czynisz ,zeby te przepisy zmienic?
  8. [quote name='Charly']Wellington powiedz mi proszę dlaczego twierdzisz, że to zle, że pobierają opłaty za psy? Przecież w schroniskach takie opłaty obowiązują. Jeżeli nie podpisują umów, wydają każdemu kto zapłaci- inna sprawa. Masz takie info? Widziałaś może w jakich warunkach są transportowane? To też przeczytałas? [FONT=Verdana][FONT=Arial]Alle Mitglieder unseres Vereins arbeiten ehrenamtlich und zahlen sehr viele Dinge aus eigener Tasche, wie [/FONT][FONT=Arial]z. B. die Benzinkosten usw. Die Tiere die Sie bei uns auf der Homepage finden, befinden sich in Tötungsstationen und Tierheimen im Ausland. Die Verhältnisse in ausländischen Tierheimen sind mit unseren hier in Deutschland in keinster Weise zu vergleichen. Die tierärztliche Versorgung lässt [/FONT][FONT=Arial]dort, wo keine ehrenamtlichen Helfer tätig sind, absolut zu wünschen übrig. [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Die Schutzgebühr beträgt für[/FONT] [FONT=Arial]einen Hund zwischen € 230,00 und € 430,00[/FONT] [FONT=Arial]eine Katze zwischen € 130,00 und € 230,00 [/FONT] [FONT=Arial]Bitte bedenken Sie, das es sich bei der Schutzgebühr nicht um einen Kaufpreis für die Tiere handelt. Die Schutzgebühr deckt nicht einmal annähernd die Kosten für die tierärztliche Betreuung, Kastration, Impfung, Chip, EU-Ausweis, Futter- und Versorgungskosten und Transportkosten. [/FONT] [FONT=Arial]Die Tiere sind den Einreisebestimmungen entsprechend geimpft, gechippt und kastriert. [/FONT] [FONT=Arial]Außerdem werden unsere Hunde aus Portugal und Teneriffa auf Leishmaniose, Babesiose, Ehrlichiose und Dirofilariose getestet und es wird ein Blutausstrich gemacht.[/FONT] [/FONT] Moja mama uratowala psa ze schroniska z Madery to placila w schronisku 200 euro + za przejazd psa samolotem 20 euro,boks kosztowal 70 euro W tym piesek nie mial badan 3krotnych przeciw Leishmaniose .Gdyby jeszcze doszly te badania to piesek kosztowalby ponad 300 euro nie mowiac dojazdu taksowka do schroniska ,kastracja w domu 200 euro i ewentualnymi kosztami zwiazanymi z choroba skory,odpchlenirm ,odrobaczeniem. Charly zwroc uwage ,ze prawie w kazdym poscie rozchodzi sie tylko o kase,ale ja glupia myslalm zawsze ,ze wszystkim chodzi o dobro zwierzat ,a tu chodzi tylko o zazdrosc o kase. Ps cale szczescie ,ze sa oplaty adopcyjne ,ze pies kosztuje ,ze nie wydaje sie za 1zl ,i zawozi pod nos,zeby czesto zabierac spowrotem lub poszukiwac go po schroniskach bo jest wyrzucony.Bo jak nic nie kosztuje tak sie potem ztraktuje tzn jak smiec.
  9. Utworzenie listy psow tzw niebezpiecznych jest zwiazane z wieloma ograniczeniami ,utrudnieniami -podatek jest wieloktotnie wiekszy np.podatek roczny za jednego psa wynosi 130 rocznie ,za psa ras "niebezpiecznych"650-120o na rok -obowiazkowe ubezpieczenie -zwzwolenie .ze mozna posiadac te psy --sprawdzajacy egzamin dla opiekuna jak i psa -psy tej rasy moga chodzic bez kaganca i bez linki o ile zostana sprawdzone pod wzgledem socjalnego zachowania przez trenerow psow.
  10. Leila ,a jaka to super org.reprezentujesz?,ze oceniasz inne?.Poza tym czy tu nie wchodzi w rachube zazrosc ,ze nie macie zewolenia od wladz na adopcje psow z zagranicy a inne maja?dlaczego nie dostaliscie pozwolenia?czy ty wogole bylas w polskich schroniskach? jak wg .Ciebie maja wygladac dobre schroniska?Co widzisz zlego w schroniskach niemieckich ? Czy Ty przypadkowo nie zazdroscisz DNH ,bo tak na podstawie twoich opisow na to wyglada?Bo twoje wpisy kraza jak aureola tylko wokolo zyskow?jezeli reprezentujesz organizacje bazujaca na DT ,to skad macie psy i ile macie DT?jak wasza dzialanosc na rzecz zwierzat wyglada?Widzisz wiele pytan sie nasuwa do glowy po twoich wpisach a masz dopiero 11 wpisow.mamndzieje tylko ,ze masz min 20 letnie doswiadczenie w tej super org.,ze stac Ciebie na ocene innych? Wiesz czasami bezdomni lepiej traktuja psy niz ludzie w bialych koszulach pod krawatem.ktora osoba nie posiadajaca pieniedzy moze sobie sprawic psa,za ktorego musi zaplacic? ps juz lepiej nie myslec leila ,gdybys mieszkala w Polsce i byla bys czlonkiem polskiej prozwierzecej organiazcji:mdleje::chaos::grab: jeszcze jedno pytanie sie cisnie do glowy ,jezeli tak sie Tobie wszystko w tym kraju w ktorym mieszkasz niepodoba dlaczego mieszkasz w Niemczech ?,tak mysle
  11. Ta liste tych pseudoagresowrow mozna wrzucic do kosza
  12. [quote name='zula131']Dokładnie takiej reakcji się spodziewałam:evil_lol:. Tylko te oklepane, wyuczone frazesy nie wnoszą nic nowego do sprawy. A poza tym bardzo słusznie napisałaś: Skąd tylu nahalnych pomagaczy? Swoich podwórek nie mają?[/QUOTE] wyobraz sobie ,ze ja nie mam podworka.mam tylko ogrod, a podworko ,obrzydliwe kojce ,smierdzace mokre budy mnie sa niepotrzebne
  13. [quote name='aisaK']yoko100-dowody, umowy adopcyjne, pozwolenia, wszystko było do obejrzenia dnia 6-7.10.2011. w Mielcu i osoby, które przeprowadzały kontrolę mogły wszystko zobaczyć i między innymi na tej podstawie zezwolić na wyjazd zwierząt do swoich domów stałych/tymczasowych.[/QUOTE] Moja droga ,chociazbys "pluca wyplula"to i tak znajda sie tacy ,ze beda ci i "dziecko w brzuch" wmawaili.Przez wiele lat czekam na dowody i ciagle cisza... sza. Najwazniejsze ,ze wszystko odbylo sie zgodnie z prawem ,ze ci co powinni wiedziec to wiedza ,a reszta moze sobie wierzyc lub nie ,jak jest za leniwa sprawdzac na miejscu.Nie znam tego schroniska ,ale ciesze ze psy opuscily wiezienie i to przed wilgotna jesienia i mrozna zima. dziekuje wszystkim
  14. [quote name='aisaK']Osoby, które załozyły ten temat, temat na facebooku, pisały listy otwarte, zaprosiły gazety, TV, radio i wiele instytucji do kontroli. Osoby te poprosiły o umowy, o dokumenty, itd. Osoby zainteresowane nie przyjechały jednak do Mielca aby osobiście miec wgląd i kontrole nad tym wyjazdem. Dlaczego nie można było wziąć wszystkich dokumentów i dowodów przeciw i wyłożyć wszystkie argumenty przeciwko twarzą w twarz? Można było tez osobiście zobaczyć umowy adopcyjne psów, które wcześniej były zabierane z Mielca oraz tych 67 psów , umowy na domy tymczasowe oraz domy stałe. Wszystkie dokumenty były tam do wglądu podczas kontroli urzędniczej. Telewizja, gazety tez nie były zaproszone a przyjechały, więc ten argument jest dla mnie nie jasny. Jak chcecie kontrolowac domy w Niemczech skoro do Mielca nikt nie mógł przyjechać? I zauważyłam, że na tym wątku nie można miec odmiennego zdania, bo albo się bredzi, albo ma się iśc won. Wszystkie osoby mające odmienne zdanie, nie dające wam poklasku, są wyrzucane, czy obrażane. Nie rozumiem też dlaczego nie może się wypowiadac obcokrajowiec, skoro jest deklaracja tłumaczenia jej postów?[/QUOTE] masz swieta racje.tak to najlatwiej krytykowac siedzac pupa na cieplym stolku i szukac sensacji pod plaszczkiem "walcze o dobro zwierzat"?:stupid:
  15. [quote name='Lilek']Ależ dlaczego nietrafiony?Bardzo trafny. Życie psa jest życiem w równej mierze, co każdego z nas, bo wszyscy, psy także, chcemy żyć. xxxx52, no własnie o ten krzyk i wrzask mi chodzi.Odwróćmy pytanie: skoro masz tak wielką wiedzę na temat tego, co się dzieje, to co ty zrobiłaś, żeby pomóc psom z Gniezna? Jak rozumiem, wiesz o złu dziejącym się na trasach Polska-Belgia, natomiast wierzysz, że na trasach Polska-Niemcy takich koszmarów nie ma.Czy dobrze zrozumiałam?[/QUOTE] Oj duzo zrobilam tyle ile mogalm ,dziewczyny walcza ,ale Polske mozna porownac do osmiornicy,ma duzo ramion. np.OTZ to poiadomil o kontroli wczesniej ,zeby sie do niej przygotowali,aszefowa TOZ powiedziala ,ze jest Okey bo cyt "kierownik schroniska przesla jeje zawsze kartki na swieta " W Niemczech nie ma bazarow na ktorych sie psy sprzedaje,jedz to zobacz.w slubicach jest ponoc i sie dziwie ,ze nie walczysz zeby go zamkneli
  16. psy nawet mieszkajace w domu moga siusiac ,jak sa chore,nie chodza czesto na spacery,sa emocjonalne(podsusianie z radosci) byly bite (siusiaja ze strachu),czy jak pies mojej mamy ,ktory za pozno zostal wykastrowany i jest dominujacym egzemplarzem,jak pojawia sie inne zwierzeta,papilon podsiusiuje meble ,moze byc tez nie nauczony czystosci ,gdyz byl zamykany przez ludzi sa w domu na 10 gdodzin itd
  17. Moze bazarkiem uda sie uzbierac pieniadze na kstracje.ja osobiscie nie wyadaptowalabym psa ,czy suczki bez kastracji.nie moglabym spac spokojnie.Ludzie moga byc tacy mili ,zeby uzyskac psa na rozrod.Chcesz zeby wsadzono go do kojca i sluzyl jako maszynka do rodzenia szczeniakow.Ludzom nie zalezy na papierach
  18. [quote name='zula131']:evil_lol:To jest chore. Jakby przyszedł pierwszy lepszy gościu i chciałby wziąć twoje dziecko na spacer, to powierzysz mu je bez zastrzeżeń, bo przecież nie udowodniłaś mu niczego złego? Jakby złodziej przyszedł cię okraść, wpuścisz go, bo wcześniej nie udokumentowałaś u niego niecnych zamiarów? Nie odwracaj kota ogonem...[/QUOTE] jezeli masz watpliwosci ,to dlaczego nie pojechalas na spotkanie do Mielca,przeciez byl wczesniej termin przekazany na dogo,zeby watpliwosci wyjasnic ??????tylko klepiecie w klawiature bzdury -typowa dogomaniaTo jest wlasnie chore.Typowe ,robienie sensacji i zabawianie sie w gluchy telefon. Typowe jedni ratuja i nie pisza inni tylko pisza.jestem bardzo ciekawa ile psow masz u siebie w domu jako DT ,jaki jest Twoj udzial w pomocy w schronisku?,ile czasu poswiecasz psom ,ale nie twoim prywatnym tylko w potrzebie,co zrobilas ,zeby los psow w twoim regionie sie polepszyl? Na te i inne pytania daj sobie sama sobie odpowiedz,a nie krytykuj tych co ratuja w praktyce.Nie chce znac Twych odpowiedzi ,bo kazdy musi sam sabie odpowiedziec.Nalezy byc pragmatykiem ,a nie folozofem czy gdybaczem.tak troche przypomina mnie szukanie czarownic zeby zobaczyc je na stosie.Propnuje na wakacje udac sie do schronisk do ktorych polskie psy wyjezdzaja ,albo porozmawiac z org DT,i sobie wyjasnic w cztery oczy .Pisac za plecami to jest najlatwiej.To brzydka jest wada . Ps ciagle przez lata ,a jestem na dogo od 2006 oczekuje na dowody ,ze polskie psy zaszczepione,kastrowane,zaczipowane jada do laboratorum doaswiadczalnego roznego typu ,trafiaja do restauracjia(moze tyllko jako towarzysz swojej opiekunki) sa meczone itd Ale zastanawiam sie jakie psy i skad ,z jakich schronisk trafiaja do polskich laboratorow usianych po calej Polsce?Wiecie?bo ja nie.Jak walczycie ,zeby ukarac sprawcow mordowania(znikanie psow w schroniskach)? Kto dostarcza ?Chyba ,ze nie hodowcy?Prosze o odpowiedz. Prosze o pomoc dla psow ze schroniska gnieznienskiego ,w ktorym psy znikaja,nie prowadzi sie identyfikacji zwierzat.I jest ich ciagle stala liczba.psy nie sa szczepione kastrowane.Schronisko jest w rekach rodzinnej mafi.Kolezanki ,milosniczki zwierzat z Gniezna nie maja przebicia ,gdyz kierownictwo schroniska ma rodzinne powiazanie wyzej.na tym poletku jest duzo do zrobienia ,mozna setki zwierzat uratowac przed smiercia itd.przykladow moge podac wiele.Zacznijmy porzadkowac od swego podworka.Nie pozwolcie na wywozy szczeniakow przed 4 miesiaca zycia ,i to masowo z fabryczek produkcji zwierzat tzn od hodowcow,pseudohodowcow.psy maja czesto 6 tygodni i sa chore i umieraja w drodze nie dojezdzajac na zwierzece bazary w Belgi . -
  19. [quote name='Dziaga']Mam problem z moim pięcioletnim pudelkiem. Ostatnio skaleczył łapkę i zgodnie z radami weterynarza należy zmieniać mu opatrunek 2 razy dziennie. Problem w tym, że pies strasznie się rzuca i imituje ugryzienie. Jak tylko próbuje podnieść łapę zaczyna warczeć, wtedy stawiam go na stół i moja siostra stara się go trzymać jednak dalej bez skutku. Strasznie się wyrywa i zaczyna gryźć. Zdaje sobie sprawę, że może być to wina tego, że źle go wychowywałam jako szczeniaka, nie pokazałam mu 'kto tu rządzi' i teraz mi się stawia, jednak jest już po fakcie. W jaki sposób mogę pokazać mu, że to nie on dominuje w naszym domu, i ukarać go za nieposłuszeństwo?[/QUOTE] Ojej dziewczyno ,to ze pies chce ugryzc podczas zmiany opatrunku to zupelnie nie ma nic wspolnego z dominancja i z agresja. Pies odczuwc musi olbrzymi bol i nie chce ,zeby opatrunku mu zmieniano ,gdyz sie boi tego tego uczucia.wejdz w skore Twego psa. Czy przez cale 5 lat byl w podobnym stanie psychicznym,cierpial z bolu?Wiesz kazdy ma inna odpornosc na bol i kazdy innaczej reaguje.Podobnie jest i z ludzmi.Sprobuj jego uwage skupic na czym innym ,i mu opatrunek zmienic ,a o ile nie pomorze to zaloz na pyszczek pieska zrobiony z byndaza kaganczyk .Psa nie karac ,krzyczec,tylko uspakajac ,ale sie nad nim nie rozczulac.
  20. [quote name='agusiazet']Wysłałam kilka psów do Niemiec i od czasu do czasu otrzymuję o nich informacje i zdjęcia za pośrednictwem schroniska. Wierzę, że ich los jest bezpieczny i nie dzieje im się krzywda![/QUOTE] Mozesz otrzymac odpowiedz na Twoje pytanie ,obserwujac zycie polskich psow.
  21. takich i innych kretynskich elementow na dogomani jest sporo.Takim i lekarstwa nie pomoga.tak dlugo jak jestem na dogomani ,to juz sie wiele przewinelo. nalezy takich ignorowac.najwazniejsze ,ze piesek wraca do zdrowia.
  22. [quote name='Martens']Bo nie. Napisz zapytanie do polskiego rządu. My naprawdę nie wiemy ;) Porównałam. Ugryzienie amstaffa i mieszańca jamnika szorstkowłosego, oba na moich oczach, niestety. Obrażenia podobne, jak po jamniku nie większe, bo ast złapał, trzymał i puścił, a jamnik poszarpał cała nogę.[/QUOTE] po co mam pisac dp rzadu ,przeciez majaj super" doradcow" tylko to zrozumiale jest ,ze i mieszance powinny brac pod uwage w utworzeniu tej lisy Po za tym co to daje ,ze ta lista jest utworzona? czy podatki sa wyzsze?czy musza osoby co posiadaja te rasy zdac egzamin,czy psy musza byc obowiazkow ubezpieczine itd?
  23. [quote name='Kocurek']Dwupaczku wybacz:Czy znacie jakies cioteczki z Gdanska,ktore sa wolontariuszkami w tamtejszym schronisku? Wlasnie wrocilam ze szkoly i rece mi opadly:(Kolezance umarl tata...mama w rozsypce i kolezanka przywiozla ja do Niemiec na pare miesiecy.Mieli psine,ktora oddali po 11 latach do schronu.....:([/QUOTE] dlaczego nie zabrala tez psa?Co za ludziska:mad::angryy:
  24. [quote name='ladySwallow']No szczerze mówiąc trudno to określić, bo najwięcej pogryzień obecnie mają na swoim koncie psy w typie owczarka niemieckiego i kundelki.. Ba, mam wrażenie, ze więcej jamników i psów w typie pogryzło swoich właścicieli, niż rottków :roll:[/QUOTE] ale porownaj sobie ugryzienie jamnika z ugryzieniem rottka
×
×
  • Create New...