Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='kahoona']Kajko - ban, Gobi - ban. Trolle są niezniszczalne - nagle dwa nowe nicki. Cóż za upór i nieustępliwość. Godne lepszej sprawy. Posty tylko na wątkach o noweli i atak, potem ban i nowy nick. Ciekawe jak długo. Proponuje ignorować trolle...[/QUOTE] jezeli ktos jest innego zdania to od razu ma przypieta late trolla?przeciez to nie era stalinizmu czy Mao,ponoc jest demokracja i kazdy moze swoje zdanie wypowiedziec ,czy nie?przynajmiej watki zyja ,a nie zamieniaja sie na nudne klakierskie poklaski.
  2. Szkoda ,ze to male schronisko jest zamkniete,a przeciez ma idealne warunki udzielenie schronienia i udzielenia pomocy dla psow w potrzebie np.mogloby spelniac role jako Pogotowie dla zwierzat",przestrzegajac regul tzn. zeby tylko tyle psow zostalo przyjetych ,ile psow zostanie wyadoptowanych .Ilosc pensjonariuszy w schronisku powinna byc ciagle stala.
  3. [quote name='Zyga']No wlaśnie,też słyszałem wielokrotnie juz,że Gniezno bije rekordy/ale nie te dobre!!!/ I to też jest bezkarne i nikt nie sprawdza? Nie wiem kto jest kompetentny do sprawdzania?Tam by akcja wstrzasowa przydala,i to jak najszybciej.nie wiem czy maja psy w budach slome?czy melduja wszystkie psy?czy szczepia?jaka jest smiertelnosc zwierzt?Ile maja w schronisku?czy psy sa kastrowane?itd
  4. Ulka -co poczynaja Twoje podopieczne w te jesienne coraz krotsze dni?
  5. [quote name='pixel']Nie da rady ograniczyć, bo mamy swobodę działalności gospodarczej i równie dobrze mogłabyś wyznaczyć producentowi butów, że nie wolno mu produkować więcej niż ileśtam par butów rocznie. To nie przejdzie. Ale zgadzam się z Tobą, że takie hodowle jak np. ta: http://www.sasquehanna.fr.pl/index4.htm to jest faktycznie fabryka szczeniąt, tyle że z metryką! Trzeba naciskać na Związek Kynologiczny, żeby dyscyplinował swoich członków, żeby nie robili takich rzeczy. Ale Związek ma to w d... bo każdy szczeniak to kasa - za kartę krycia, za przegląd, za metrykę, za rodowód, za wejście na ring, itp. Więc im zwisa czy szczeniaki dobrze socjalizowane, czy jakaś więź jest właściciela z psem. Byle kasa płynęła do związku. Powiem więcej, ze związkowego punktu widzenia to takie hodowle to kura znosząca złote jajka, sorry - złote szczeniaki. A że te szczeniaki nierówno pod sufitem mają, to kogo to...? P.S. A ta babka od tej hodowli to jest podobno sędzia kynologiczny i weterynarz. To jak myślisz, kto jej z członków ZK podskoczy? Ten już nie ma co szukać na wystawie, czyli hodowla mu padnie bo żaden jego pies hodowlanki nie zrobi. Walka ze ZK to walka z wiatrakami,tam sa same powiazania,nie nazwe brutalnie i dobitnie,Zalatuje Sycylia. zarzad wie doskonale ,ktory jest dobry ,ktory zly hodowca.Potworzyly sie mafie ,jak jednemu czlonkowi odbiora prawa to przekazuje hodowle na drugiego czlonka rodziny.Co mozna sadzic o ZK jezeli prezes ,powiedzial o jednym hodowcy"jemu wolno raz sprzedawc z papierami szczeniaki ,a drugi raz bez papierow,na bazarach"i cyt "pies jest po to zeby rodzil ile moze"Co mozna sadzic o takim prezesie?jaki prezes taka reszta,do kitu!Zal tylko tych biednych zywych istot
  6. [quote name='Agata Balu']Mordowanie maleńkiej suczki zleciła osoba pracująca i przytomna, alkoholikowi za flaszkę. Zapytany "jak pan mógł mordowac taka maleńką psinę" odpowiedzieł że "mial takie natchnienie" sic![/QUOTE] najwiecej winny ponosi osoba zlecajaca morderstwo,a pozniej ten alkoholik. Wybacz takich watkow nie moge czytac wystarcza mnie tytuly.Mam nadzieje ,ze od nowego roku moze wreszcie otrzymaja adekwatne kary ,osoby za znecania sie nad zwierzetami i przyczyniajce sie do ich smierci.Mam taka ogromna nadzieje,chociaz mowia co niektorzy ze,nadzieja jest matka glupich.
  7. [quote name='Agata Balu']Gdy byłas na studiach w czasach PRL-u to to były "Ziemie Odzyskane". I kto je zasiedlał? Biedacy ze wschodu. Ale trzeba było pokazać, ze są bardzo dobrze rzadzone. No to się przyjrzyj co sie dzieje teraz na tym terenie. Bezrobocie i pijaństwo. Dedykuję temat: http://www.dogomania.pl/threads/211062-25.X.11-dzi%C5%9B-proces-pies-potraktowany-siekier%C4%85-i-szpadlem...-Boles%C5%82awiec W latach siedemdziesiatych konczylam studia, i moj wykladowca zawsze mowil ,ze Polska A jest do warszawy ,a Polska B jest na wschod od warszawy . Az sie boje czytac historii tego psiaka.Tytul watku mowi za siebie.Myslisz ,ze ta brutalnosc ludzi zwiazana jest z regionami naszego kraju?To ze ktos pije i jest biedny czy alkoholikiem ,nie jest usprawiedliwieniem ,tylko oskarzenim osoby co przyczynia sie smierci i cierpien zywych istot. Znam duzo alkoholikow (pracowalam w poradni przeciw/alkoholowej,ale to byli ludzie chorzy ,nikogo i zadnego zwierzecia nawet po pijanemu nie skrzywdzili.Ci co morduja zwierzeta czy krzywdza ,sa to osoby zboczone,agresywne z natury ,niebezpieczne sa dla ludzi jak i dla zwierzat.Alkohol moze poteguje agresje ,ale to nie jest jedyna przyczyna ,ze czlowiek staje sie bestia.
  8. [quote name='Dardamell']Teraz dopiero twoja wypowiedź nabrała sensu. Z pierwszego postu wyniakało, że pomimo szkoleń pies pogryzł bo to rottweiler. Dopiero opowiadasz jakir było podłoże (przynajmniej część) takiego zachowania. Szkoda, że trzeba było pociągnąć Ciebie za język. Z takich niedopowiedzeń wychodzi właśnie przeświadczenie, że ast, pity, rottki, itp. są agresywne. Przy sytuacji gdy któreś z nich zaatakuje mówi się, że agresywna rasa. Jak zaatakuje ON, labrador itp. to dopiero szuka się przyczyn. To wiem. Ale niedorzecznością jest "był zwolniony z linki i kagańca". No chyba, że mówisz o jakimś innym kraju, ale wtedy doprecyzuj o jaki kraj Ci chodzi bo w Polsce takiego czegoś nie ma.[/QUOTE] Tak te egzaminy (na zachodzie Europy )zwolnienia psow z linki i z kaganca sa przeprowadzanae po 3 miesiacach szkolenia i koncza sie egzaminem ,ktory decyduje czy pies tzn ras niebezpiecznych jak i mieszance z tymi rasami , moga sobie beztrosko biegac bez linki i kagnca. Inne latwiejsze testy tj na nauce jazdy ,musza przejsc opiekunowie psow od 20kg ,albo 45 cm wysokosci do grzbietu.te testy -prawo jazdy dla psow odbywaja sie u wet.Dotycza wszystkich ras i mieszancow
  9. [quote name='Agata Balu']Ja jestem ZA ale nie przy pomocy Dogomanii. Tu bywaja "cioteczki", ktorym pomagam w miare moich skromnych możliwości, oraz kilka organizacji, które się nie kryją, ale z terenów wschodniej Polski i z dolnośląskiego (Polska B). Tamte organizacje ratują głównie zagłodzone w nieprawdopodobny sposób psy. Bez mediów i z żebraniny na Dogomanii. Organizacje z centralnych terenów Polski na brak pieniędzy nie cierpią i głównie tokuja medialnie - na własnym terenie.[/QUOTE] Dolnoslaskie to jes Polska B ,a to nowosc,gdyz na studiach inaczej okreslali nam granice miedzy Polska A,a Polska B:oops:
  10. [quote name='Zyga'][quote name='xxxx52']Masz racje ,dodalabym jeszcze ,zeby psy nie trafily do nieodpowiedzialnych rak i do kojcow ,z ktorych czesto nie wychodza juz do psiej smierci[ Jest to bardzo wazna sprawa co poruszamy.Odnoszę wrażenie ,że wielu osobom zalezy tylko ,zeby psy znikneły,a nie gdzie poszły .Może XX by coś poradził, jak powinno sie przeprowadzac prawidłową adopcję? Adopcja nalezy do najbardziej skaplikowanych ,odpowiedzialnych procesow w znalezieniu psu nowych opiekunow, jak i nie zawsze moze byc 100% udana..Nalezy sie liczyc tez, z nie udanymi adopcjami i powrotami, dlatego prowadzi sie profilaktycznie utrudnienia i i zaostrza kryteria dla adoptujacych.Adoptujacych o ile jest wielu , to mozliwe nalezy przesiac przez sito.Osoby adoptujace powinny miec doswiadczenie,nie sluchac w obiecanki cacanki,bardzo krytycznie sluchac i patrzec na przeszlych adoptujacych.Czynimi nie po to ,zeby sobie utudnic zycie ,ale po to zeby psom oszczedzic przyszlych cierpien no i stressu. Podczas festynu mozna tylko ogladac psy ,jezeli sa osoby zaiteresowane jakas psia sierotka to powinny w umowionym nastepnym terminie przejsc oczywiscie z cala rodzina ,u ktorej ma pies mieszkac i wybrac sie z nim na spacer ,zostawiajac dowod osobisyty w schronisku. Nalezy zadac pytania nie tylko dawac odpowiedzi o charaktrze psa.Nalezy uzyskac informacje od przyszlych opiekunow np.warunkach domowych ,ile godzin pies ma sam siedziec w domu,czy ma pies mozliwosci wybiegania sie i spacerowania,czy osobe finasowo stac na psa,itd Nalezy samemu stwierdzic kierujac sie tez intuicja czy mozemy tym osobom powierzyc zwierze schroniskowe. Nalezy miec oczy i uszy szeroko otwarte na reakcje o odwiedzinach psa w nowym domu .Jezeli nie ma ktos cos do ukrycia ,chetnie sam zaprosi osobe ze schroniska do odwiedzin.Nalezy brac tez pod uwage ,ze psy w warunkach schroniskowych , pokazuja czesto inne swoje oblicze ,natomiast tafiajac do warunkow domych sie otwieraja i pokazuja swoj prawdziwy charakter . Wazne jest zeby pies pasowal do przyszlych opiekunow i zeby opiekunowie pasowali do psa,gdyz naszym celem jest nie pozbycie sie zwierzecia i chwalenie sie dobra statystyka adopcyjna , tylko dobro schroniskowego psa ,zeby te niechciane schroniskowe istoty juz do konca swojego psiego zycia nigdy nie byly zakute lancuchem do bud ,nie siedzialy wyizolowane w malych kojcach i zeby nigdy nie skonczyly zycia w schronisku,gdyz schronisko ma dac zwierzeciom nie tylko pelna miske jedzenia ,ale powinny psy,koty otrzymac opieke weterynaryjna ,pielegnacyjna,dobre slowo ,socjalizacje, byc przygotowane do adopcji.Schronisko jest miejscem przejsciowym ,a nie miejscem stalego pobytu psa,kota do smierci.
  11. [quote name='Dardamell']Nie unoś się tak, nie napisała, że to twój pies go zaatakował. Pies nie atakuje tak poprostu, bez powodu. Może kiedyś zrobił coś co w [B]mniemaniu Rufusa [/B]było obrazą. Może chodzi właśnie o to, że patrzył. Nie znamy psów jako gatunku tak dobrze, żeby wiedzieć co w ich "systemie wartości" jest postrzegane jako obelga. A może kiedyś ktoś Rufusa nadepnął, pociągnął smycz, wystraszył kiedy ten skupiony był właśnie na twoim psie i on skojarzył tę nieprzyjemną sytuację właśnie z twoim gapciem. To jedna rzecz. Druga rzecz. Dziwię się twojej sąsiadce, że odważyła się puścić psa, który atakuje inne bez smyczy i kagańca. Jest to przejaw bezmyślności. Opiekun Ponga nie puszczał go bez smyczy dopóki nie naprawił błedów swojego porzednika. Trwało to kilka lat. Po przytemperowaniu jego agresji nigdy nie puścił go bez kagańca. Z agresywnymi psami ćwiczy się więcej i bardziej. Meritum: To, że Rufus słuchał się tylko sąsiada a resztę miał głęboko w poważaniu jest właśnie błędem wychowawczym. W socjalizacji, wychowaniu i szkoleniu psa biorą udział wszyscy członkowie rodziny, którzy z psem mieszkają. W innym przypadku nie łudźmy się, że pies będzie słuchał kogokolwiek oprócz osoby, która go szkoliła.[/QUOTE] Historia Rufusa jest skomplikowana : piesek urodzil sie w Angli i tam przebywal wpierw ze swoim opiekunem ( sasiad jest anglikiem)zona natomiast w tym czasie konczyla prace jako nauczycielka w Arabi Saudyjskiej i Lbi.Moja sasiadka chodzila po przyjezdzie do psiej szkoly robila wszystkie mozliwe kursy z Rufusem ,ale osoba ta mowi tak cicho i byla niekonsekwentna.Pies wybral sobie sasiada ,gdyz od szczeniaka byl z nim przez 2 lata ,no i opiekun Rufusa ma zupelnie inny charakter.Rufus juz nie zyje ,moj piesek Oskar takze nie zyje.teraz sasidzi maja 3 pieski wielorasowe o roznych charakterach z Hiszpani 1 i 2 z Polski no i 6 kotkow (w tym 1 z Polski) .Psy i koty maja jak w raju ,2 z nich chodza ze swoimi opiekunami do psiej szkoly.
  12. [quote name='Zyga']Oglądam ten piękny plakat wiele razy i myśle,że w oczach psow widać uczciwosc,i wszystko co najlepsze .Tak jak u tej psiny na zdjeciu.Miejmy nadzieję,ze pomoze im ta impreza znalezc dobre,zyczliwe dla nich domy.Mam nadzieję,ze domki będą sprawdzone ,zeby swarzędzkie pieski nie trafiły na łancuch jak to sie często zdarza.[/QUOTE] Masz racje ,dodalabym jeszcze ,zeby psy nie trafily do nieodpowiedzialnych rak i do kojcow ,z ktorych czesto nie wychodza juz do psiej smierci
  13. [quote name='pixel']W przepisach mówi się o "rasach uznanych za niebezpieczne". Ja uważam, że nie ma ras niebezpiecznych. Niebezpieczne są poszczególne osobniki. Rasa nie jest z definicji niebezpieczna, choć pewne cechy utrwalane w selektywnej hodowli sprawiają, że psy niektórych ras mogą być bardziej narażone na to, że w niewłaściwych rękach, przy niewłaściwym wychowaniu, staną się niebezpieczne dla człowieka albo innych zwierząt. A ze statystyk nieubłaganie wyziera taka prawda - sprawcami incydentów, w których poszkodowani są ludzie, są prawie zawsze mieszańce, a nie psy rasowe! Tak calkowicie sie z tym nie zgodze.Bo co to jest mieszaniec?Mieszaniec dla jednych jest pies bez rodowodu dla innych nie .sa hodowcy co raz sprzedaja od tej samej suczki psy z rodowodem drugi raz na bazarze bez rodowodu. Z ta agresja rasowych w stosunku do nie rasowych nie moge sie zgodzic.No moze tak nam sie wydaje ,gdyz wiecej wielorasowych biega po wsiach i miastach samowolnie sa on zakuwane lancuchami do bud ,albo umeczone siedza w tych przekletych kojcach 2/3 bez kontaktu z ludzmi .To czyni te psy niebezpiecznymi nie przypisanie do rasy czy to ze pies ma rodowod czy nie.U kazdej rasy socjalizacja to podstawa zeby pies byl bezpiecznym czlonkiem rodziny i otoczenia.
  14. [quote name='Dardamell']Z ostatnim zdaniem się zgadzam. Co to znaczy, że zdał egzamin i mógł być zwolniony z linki i kagańca? Pierwszy raz słyszę coś tak niedorzecznego. Pomyśl przez chwilę czym mogła być spowodowana reakcja tego rotta, że ugryzł tojego psa. To, że teraz grzecznie sobie siedział nie oznacza, że wcześniej mu czegoś nie zrobił. Psy to pamiętliwe bestyje. Zwróć uwagę, że lista ras uznawanych za agresywne tworzona jest przez ignorantów mających za nic rzeczywistość. Przeglądając statystyki policyjne wynika jasno, że najwięcej poogryzień jest przez Onki. Dlatego, że to niebezpieczna rasa? Absolutnie nie! Dlatego, że mają wizerunek najmądrzejszych i wszystkoodrazuumiejących więc większość ludzi ich nie wychowuje bo to przecież ONki i wychowają się same. Znałam dalmatyńczyka (znałam bo psina już nie żyje), który jak tylko widział psa, a niedajboże małego to od razu próbował go unicestwić. Moja Dalmakundeltynka gabarytowo była podobna, nieco może niższa, jak wchodziłam z nią do parku to musiałam się na cały głos wydzierać, że to ja z Kajką a nie tamten. Co spotkał psa musiał pogryźć. Dlaczego taki był? Bo przez pierwszy rok życia, wtedy kiedy tego potrzebował, nikt z nim nic nie ćwiczył, nie uczył, nie wychowywał. Zostawiany był w domu sam od rana do wieczora. I nie chodzi mi o wieczór czyli 16,17 tylko 21,22. Więc nikt mi nie wmówi, że skłonność do agresji zapisana jest w rasie. Szybkość i zdecydowanie reakcji jak najbardziej, ale agresja to już jest cecha osobnicza.[/QUOTE] Bylas przy tym zdarzeniu,ten pies mojej sasiadki pogryzl nie jednego psa,mimo ,ze na egzaminach sprawoawal sie super.Moj pies byl psim aniolem ,to taka malutka gapka,wlochata niedorajda.lubil tylko obserwowac.Rottek-Rufus sluchal tylko sasiada,a nie sasiadke,stad byly problemy.Piesek i tak nie zyje.Moja sasiadka nie pracuje caly dzien jest tylko ze zwierzetami. Co nie slyszalas o egzaminach dla psow i opiekunow?(no ale nie w Polsce) Owczarki niemieckie potrzebuja psich szkol,potrzebuja zajec,potrzebuja kontaktu z czlowiekiem ,a nie psy te zamyka sie w malutkich kojcach ,zakuwa sie lancuchami do bud ,potem nie dziwo ,ze staja sie agresywne.
  15. No no,:hmmmm: Czy to schronisko nalezy do TOZ ,czy to jest schroniskao gminne?
  16. czy zweirzeta ,te szkielety dostaja wiecej jedzenia?
  17. mam nadzieje ,ze wszyscy czlonkowie i szefostwo TOZ ,razem z sympatykami TOZ ,zakasja rekawy i wezmie czynny ,a nie wirtualny udzial na festynie.
  18. osobiscie nic nie mam do psow ras tzw agresywnach ,ale widzialam naocznie z okna jak pittbul na spacerze ze swoim panem podbiegl do malutkiego pieska ktorego miala na lince starsza babcia ,potrzasl za kark i piesek byl niezywy.seniorka dostala szoku i zawiozlo ja pogotwowie do szpitala. drugi przypadek ,moj brat mial biale pittbule ,ktore sobie biegaly po ogrodzie.Kiedy ta tragedia zaistniala ogrod byl ogrodzony siatka ,teraz stoi mur. Pies podkopal sie pod plotem i odgryzl policzek dziecku,ktore wracalo ze szkoly.Tengo drugiego sasiedzi zatruli. Moja sasiadka miala sprowadzonego z Angli rotka ,byl po psich szkolach ,zdal egzamin i mogl byc zwolniony z linki i noszenia kaganca,a mimo wszystko ugryzl mojego pieska w okolicy oka ,piesek moj siedzial i obserwowal kroliczki biegajace we wolierze. Mimo ze owczarki niemieckie nie naleza do grupy ras niebezpiecznych to tez nie mozna spuszczac je z oczu. Psy sa to tylko psy ,do konca nie mozna miec do nich zauafania 100% obojetnie jakich sa ras.
  19. [quote name='Foksia i Dżekuś']Patrze na ten wspaniały samochód do przewozu towaru podkreślam do przewozu towaru ,my mamy w firmie bardzo podobny do przewozu obuwia. Tam nie ma klimy na 100% , nie ma nawet wywietrzników jak sie dobrze wpatrzy, jeden wielki smród i zaduch z tak poupychanych zwierząt. Czasem człowiek jednego psa przewozi w samochodzie ,a z z nerwów zwierzaki rzygają i sr... i nie wierze ,ze którys z nich w takich warunkach nie padnie. A jesli takim samochodem psy przewożone były w okresie letnim to nawet nie chce sobie wyobrazić co się tam działo. a i nawet klatki sa tak poukładane jak pudełka z obuwiem.[/QUOTE] to zaproponuj jak mozna inaczej klatki poukladac ,zeby sie podczas jazdy nie przemiszczaly?A widzialas jak kury i inne zwierzeta sie transportuje?
  20. Leila 52 -prosze o podanie nazw firm i adresow ,zajmujacych sie przewozem psow w Niemczech czy Holandi A wiecie jak polskie schroniska transportuja psy i jakimi autami je woza? Czy w Polsce jest chociaz jedno auto specjalne do przewozu psow?Na kolankach jada.?Widzailam jak schronisko w Polsce zapakowalao psy ,psy jechaly 400 km,siedzialy w malutkich klatkach ,nawet nie mialy recznika w klatce ,psy mialy pupy odpazone.Psy jechaly w dzien ,gdzie temp na dworze byla ponad +30 stopni ,psy nie dostaly wody ,nie zrobiono przerw.Nikt nie protestowal Psy w podrozy musza albo siedziec w boksach ,albo byc zabezpieczone pasami bezpieczenstwa.ta wersja pasow odpada,wiec musialy jechac w boksach lotniczych i one sa ergonomiczne. Ciekawa jak transportujecie psy jak macie 10 w aucie ?Co skacza ,biegaja w kabinie auta,czy umieszczacie je w klatkach?Jak myslicie jak podrozuja psy w samolotach czy na promach? Wiecie jak nie macie do czego sie przyczepic to teraz przyczepiacie sie do transportow.
  21. [quote name='Leila52']W Niemczech sa firmy ktore zajmuja sie przewozeniem psow i maja do tego odpowiednio przystosowane samochody bez kanap i resteuracji i dlatego sa bardzo drogie.Z uslug tych firm korzystaja nie handlujace psami organizacje.Dla handlarzy jest to oczywiscie za drogie i dlatego biora blaszaki z wypozyczalni.[/QUOTE] No to prosze o adresy tych firm i zdjecia tych aut i boksow wmontowanych w tym aucie.Wiem,ze jest tylko jedno auto ma ma ETN do przewozu psow do 100 .Auto to uzywane jest najczesciej do dalekich tras i w innym klimacie np do Hiszpani. jestem bardzo ciekawa ,kto posiada jeszcze podobne auta.?Widzialas to auto?te boksy w tym aucie sa o wiele mniejszcze od tych lotniczych klatek DNH. Te psy ktore siedzialy w zimnych budach schroniskowych , teraz podczas transportu mogly pierwszy raz siedzac w cieplych boksach Nawet gdyby wszystkie trafily do schronisk to i tak sa psy uratowane.ja jestem szczesliwa ,ze dotarly pieski szczesliwie ,sa zdrowe ,albo sa juz albo czekaja w DT na swoich nowych opiekunow. jezeli codziennie dostane informacje jak sie w Polsce redukuje zwierzeta to glowa puchnie ,zapakowalabym te 500 psow i gdybym mogla wyslala bym do Holandi i Niemiec ,do Szwajcari to bym sie bala gdyz tam mozna zgodnie z prawem mordowac swoje zwierzeta i zjadac. Co w bardzo bogatym "dobrym"schronisku polskim czynia ,zeby psow sie pozbywac (relacja wet)Wsadzaja do kojcow w ktorym jest parwo psy nieszczepione ,a szczeniaki nowo przybyle tego samego dnia daja na odrobaczenie ,szczepia.Smierc zwierzecia jest zaprogramowana szczegolnie szczeniaka.
  22. [quote name='Pies Wolny']Ponieważ Twoja zdolność rozumienia słowa pisanego jest nikła - zwalniam się od dyskusji z Tobą czego i sobie życzę.[/QUOTE] No tak to jest jak sie ktos uwaza ,ze jest z wyzszej polki:diabloti:
  23. Pies Wolny -co Ty znowu namawiasz do usypiania.????????Powoli sie odkrywasz Przeciez nie kazde porazenie czy kalectwo kwalifikuje sie zeby usmiercic zywa istote.Za decyzje eutanazji psa ponosza weterynarze opiekujacy sie zwierzeciem za przyzwoleniem opiekuna.jeden weterynarz zaleci uspienie inny jest innego zdania.Nie mozna uogolniac.Nalezy konsultowac sie z wieloma weterynarzami. Znam przypadek jamnika co nie chodzil przez rok ,byl noszony nawet nie mogl jezdzic na wozeczku .Po roku wstal i zaczal chodzic. Mamy 11 owczarka niemieckiego,cztery lata temu weterynarze w klinice wet. zalecili uspienie psa z powodu raka watroby ,guz wielkosci dwoch piesci.Chcieli go operaowac ,i jak by byly metastazy nie wybodzic psa z narkozy.Rodzina postanowila nie operowac ,leczyc,stosowac diete. Minely cztery lata i pies nie ma zadnych dolegliwosci ,zyje i ma sie dobrze.
  24. Moze wezcie pieska na festyn do Swarzedza i tam jakas rodzina sie w nim zakocha,mysle ,ze kierownictwo nie bedzie miec nic przeciw temu ,zeby jaks sierota znalzla domek? przeciez czy to pies swarzedzki czy z innych schronisk to nie ma znaczenia.jakos to mozna zgrac z festynem.
  25. [quote name='Zofia.Sasza']Allegro się przetrzepie... Eeeech - rozmarzyłam się :)[/QUOTE] ach Ty psi aniele:lol:
×
×
  • Create New...