Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. na razie moge pomóc tylko bazarkami.. a oto ciasteczka duńskie jabłkowo cynamonowe.. Łasuchy do dzieła!:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10254340#post10254340[/URL] angielska herbata w puszce "londynski autobus"- sliczna! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10254412#post10254412[/URL]
  2. vena&vivi, dostałam Twój nr konta - w piątek przeleje grosik.. Bazarek załoze dzisiaj i dam link tutaj.. Ech Gravisek, myśle o Tobie mocno.. Czy on szczeka w domu? Czy jest raczej spokojny czy tez aktywny? Lubi polegiwać czy raczej biegać i krecić sie? Gdyby nie to ze w połowie czerwca adoptuję ddb 12 letniego to bym staneła do konkursu o Graviska.. Ale pomyśle nad tym jeszcze.. A jak Gravis do duzych starszych psów?
  3. mój mail [EMAIL="leksa@interia.pl"]leksa@interia.pl[/EMAIL]..:lol: Bazarku jeszcze nie zdązyłam załozyc - dopiero dziś sie za to zabiore.. Jak załoze to wstawie tu link na pewno.. Czy dzisiejszy spacerek ma cień szansy zaowocować DS?;):lol:
  4. czy Gravisek ma watek na molosach? juz znalazłam.. Piekny psiak, naprawde.. Sama mam dwa adoptowane molosy pod opieką (MN i ddb) i wiem jakie są kochane.. Dobrze ze małemu przydarzył sie DT chociaż.. Jutro zrobie bazarek na niego.. I poprosze nr konta na pw - postaram sie wysłać jakiegoś pieniazka na jego potrzeby..
  5. poruszył, poruszył.. Sprawdzaliscie czy nie ma tatuazu? Możesz napisać coś wiecej o nim, o Waszych spostrzezeniach co do zachowania gdy sie zadomawia? Taka relacja na pewno sie przyda.. :lol: A jak Gravis do dorosłych duzych psów?
  6. Depi jest przepiękny.. To samo umaszczenie jak u naszej Brenduni (*) Na razie nie mogę pomóc.. Ale subskrybuję watek.. Bede mysleć intensywnie.. Jego pyszczek taki dobrotliwy.. Rudaski mają piękne złote oczy...
  7. nie czytałam całego wątku o tej biednej kocince, ale chciałabym tylko dać znac, ze mam prawie cale opakowanie essentiale forte (na wątrobe) po mojej suni która niedawno odeszła.. Mam nadzieje ze Fruzince nie bedzie konieczne, ale jednak gdyby to poprosze o info na pw i adres to wyśle zaraz poczta..
  8. dziękuje Wam wszystkim.. bardzo... Strasznie to wszystko trudne dla nas.. Kochana suczynko, brakuje mi Ciebie... Bardzo nam Ciebie brakuje..:-( (*) Brendunia odeszła dzisiaj o 01.40 w nocy.. Nie cierpiała długo - przeszła szybciutko za teczowy most.. Miałam nadzieje do konca, ze jednak uda sie nam zatrzymac ja jeszcze na troche z nami.. Do końca dostwała leki na usmierzenie bólu.. Kroplówki.. Bardzo bym chciała, sunieczko, zebyś przez ten rok była z nami choć troche szcześliwa.. Brendusiu, byłaś?
  9. dziekuje Wam wszystkim, kochani, za wsparcie..:loveu: Dziekuje serdecznie za oferte pomocy finansowej :loveu: - na szczęscie póki co radzimy sobie jakos.. Dzis podam brendusi kolejna porcje leków w kroplówce a tabletki mam rozpuscic i wstrzyknąć do pyszczka.. Nie wiem czy brenda mi to wybaczy...:roll: Wetka chciałaby zrobic biopsje - prawdopodobnie w silnej morfinie, bez zasypiania.. Mysle ze to nie jest złe wyjście, bo brenda doskonale i bardzo spokojnie znosi wszelkie zabiegi.. Jesli juz ma byc ta biopsja.. W karme watrobową na pewno sie zaopatrze, tylko brenda musi zacząć jesć.. Kupiłam na razie jedna puszke RC na próbe - moze akurat sie przyjmie.. Hills z tego co słyszałam jest swietny tylko ponoc niesmaczny..:roll::evil_lol:.. No cóz - walka dopiero sie zaczeła.. Mam nadzieje, ze podane leki zadziałaja i stan brendy sie poprawi..Wszak dawke uderzeniowa dostała dopiero przedwczoraj i wczoraj.. Wetka podejrzewa jeszcze wrzody zoładka, przy których kupa własnie jest bardzo czarna.. Ech psina - wszystko na jednego..:shake:
  10. od wczoraj niewiele zmian.. podałam brenduli kroplówke i leki ktore miała dostac dozylnie. Tabletek nie podałam bo nie mam jak - brenda nie bierze juz kompletnie nic do pyszczka.. Sunia lezy praktycznie przez wiekszość czasu ale wyglada mi to na osłabienie pomieszane z lenistwem raczej - bo nie leci przez rece, spi pochrapujac, a wczoraj w ciagu dnia przeszła na trawe i poleżała w słoncu, potem poszła do cienia, potem znów na słońce a potem do domu.. Wiec nie jest jakas bardzo osłabiona.. Jest tylko osowiała.. Rano zrobiła starsznie małą i strasznie czarna kleksowatą kupe.. Dzisiaj mam dzwonic do wetki i jechać po dalsze leki.. Moze dostanie jakieś srodki na pobudzenie apetytu.. Na razie nie trace wiary ze jakos uda nam sie posklejać znów brendusie w całosc :lol: i podleczyc watrobe. Boje sie jedynie co bedzie gdy nogi zawioda.. No nic - na szczescie na razie brenda chodzi, jest lato, a do jesieni jeszcze troche czasu.. Tak czy siak zrobie wszystko co sie da, zeby ja z tego wyciagnać..
  11. Pięknotka!!:loveu: Ile futerka do miziania:lol: Z takim kozuszkiem to jej rzeczywiscie milej byłoby chyba na zewnatrz.. Kiedyś na krakowskim watku był spór czy faktycznie bernardyn (bo akurat o niego chodziło) marzy o wzięciu na kanape.. No i wyszło, ze raczej nie..:lol:
  12. brenda choruje na wątrobe..:-( Nie chce jesć od kilku dni, od wczoraj nawet gotowana piers kurczeca nie wchodzi.. Zbadalismy krew - wyniki wątrobowe ponad norme, wczoraj byłysmy na USG - -wątroba strasznie duza, niejednorodna (tak mówiła wetka, na obrazie monitora to takie ciemniejsze plamy).. Z pyszczka strasznie nieprzyjemny zapach.. Brenda wczoraj dostała kroplówke, dzisiaj podam jej ją sama, zeby jej juz nie męczyc wozeniem do krakowa.. Hepatil i carboxylasum dozylnie, do pyszczka essentiale forte i heparegen.. Z tabletkami kiepsko to widze... Dzisiaj rano wtłamsiłam w nią tabletki w szynce ale nie wiem jak długo szynka bedzie smakować.. Wetka radzi zrobic biopsje zeby było wiadomo co z ta wątroba.. Moze być od leków (bo brendusia ciagle ten aspicam na kregosłup łykała, do tego sterydy, leki przeciwgrzybicze, wszystko sie kumulowało)..ale moze byc też co innego.. Kurcze, kurcze...:-(
  13. [quote name='Czarodziejka']Zauważyłam na swoim koncie wpłatę od AniB, jak co miesiąc...dla Sabci :( AniuB, po moim powrocie przeleję pieniądze na twoje konto z powrotem, albo na jakieś inne potrzebujące stworzenie - wedle twojego życzenia. quote] Czarodziejko - strasznie mi przykro.. :-( Jednak zawsze należy pamietac, ze ofiarowałaś Sabinie całe półtora roku życia w szczesciu i miłości.. Dla duzego psa 1,5 roku to jak 10 lat dla człowieka.. To kawał dobrego czasu.. My dwa tygodnie temu musielismy uspić ONka moich rodziców - Bariego. Saba była psem bardzo schorowanym - a z opisu sądząc tak naprawde odchodziła sama.. Bari miał zanik miesni tylnych nóg.. Pewnego dnia przestał po prostu sie podnosic.. Mysle ze naszym kochanym zwierzakom trzeba pozwolic odejsc kiedy nadchodzi ich czas.. Przeczytałam ze szykujesz sie do przyjęcia kolejnej bidy..Pieniązki Sabine przeznacz prosze dla nowego nabytku - na pewno potrzeb bedzie sporo.. Jeśli nie to wykorzystaj je na leki dla Rexa.. Zresztą - zadysponuj je jak uwazasz - natomiast mnie ich w zadnym wypadku nie zwracaj..;)
  14. blue berry - wielkie dzieki za zdjęcia!!:loveu: kurcze, z ta waga jest problem, bo brenda w ogóle prawie nie chce chodzić - woli polegiwać.. Gotowane juz dostaje teraz (czesciowo) - tzn ryz z puszkami animondy.. Chrupki jada niechetnie niestety - wiec nie wiem jak by to było z karmą light.. Dajemy jej juz zmniejszone porcje, ale ona tak smutno patrzy ..:roll::evil_lol:.. Żartuję oczywiście - tak naprawde to dostaje małe porcje zarówno rano jak i po południu, w ciagu dnia tylko jedno ciasteczko psie dla smaku, poza tym nie podjada wcale - pewnie by chciała ale nie dajemy.. Mysle, ze zarówno sterylka zrobiła swoje, ale chyba przede wszystkim niewydolnosc konczyn.. Z jednej strony wołamy ja na spacer (szczególnie teraz gdy jest gigi) a z drugiej jak patrze jak ona biedna drobi idąc to mi jej aż szkoda męczyc... Nie wiem co mam zrobić powiem szczerze..
  15. U brenduli wszystko jakby sie unormowało z nóżkami.. Chodzi ładnie (jak na nia oczywiscie..:roll:) aczkolwiek nie za daleko.. Spacerowiczka w zasadzie z niej raczej marna - głównie lezenie i spanie.. Grzyb jakby tez troche zaleczony - jedynie zapalenie spojówek sie przyplatało do oczka.. Kroplimy Tobrexem, ale cos słabo pomaga.. Jutro wielka wyprawa do wet - na kontrole .. Wiec moze cos zaradzą.. wysłałam zdjecia brendy do blue.berry.. Jak kochana bb znajdzie czas to pewnie niedługo czekoladową pannicę tu zobaczymy.. I jeszcze jedno - mam takie swoje spostrzezenia co do wieku brendusi - ona jednak chyba juz nie jest taka młodziutka.. Cała brodę ma siwiutka, fafelki tez jakby pokrywały sie szronem, na łapkach przebłyski siwych włosków.. U nas jest rok - jak przyszła to szacowano ja na 2-3 lata.. Ja mam jednak wrazenie ze naszej ksiezniczce to i piatka moze w tym roku stuknac..Ale kondycyjnie nieźle sie trzyma jak na takie schorzenia.. Jedyne co mnie martwi to to że jest gruba:oops:.. Wazy 45 kilo.. Na normalnego zdrowego mastino z jej wzrostem byłoby to nieźle, ale ponieważ mała ma te kłopoty z kregosłupem, a do tego nie lubi wysiłku, wiec obawiam sie troche...:-( Lekarz mówił, ze ona jest taka niziutka prawdopodobnie w wyniku zaniedbań i złego odżywiania w wieku szczeniecym.. Te krótkie krzywe nóżki, teraz ten kręgosłup.. Biedna suska..
  16. Taka właśnie jestem piekna...:loveu: Mam już 8,5 roku.. Biegam skaczę (ale krótko), mam dobre wyniki krwi.. Serce zdrowe.. Obiecuje Wam - dociągne do 10tki albo i wiecej..!!:eviltong: Waze co prawda 57 kilo (jak przyszłam ze schroniska ważyłam 45:oops:) ale to przecież nie tragedia, prawda..?;) Troche mam kłopotów z alergią :-(- no ale to miałam w standardzie.. Pan dba o mnie bardzo :loveu:- jednak moze niech te trawy juz przestaną pylić..:shake::roll:
  17. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9008e3fbf16c9136.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a9ebc85fecab63f8.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/89533bfc8fdec456.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a818699deaa2a8b.html
  18. Oj - jak miło zmieniac tytuł:multi: Powodzenia ajri w nowym życiu!!
  19. a to ci dobre wieści..:loveu: no tak - chyba faktycznie rezydentka jest teraz najbardziej decydujaca..
  20. tak, tak - ja wiem ze duze psiury nie muszą mieć ogrodu:lol: (moja leksa mastinka na przykład swietnie sobie radzi w małym mieszkaniu) - ale pytałam konktretnie o Paco.. Bo nie wiem czy po życiu na zewnatrz on by sie dobrze czuł w zamknietym lokum.. Nawet gdyby cały czas był z człowiekiem.. Po Brendzie widze (ktora chyba tez raczej była psem podwórkowym:mad:) ze latem powietrze jest jej niezbedne.. Uwielbia łazic po zieleni i wylegiwać sie na trawie.. Leksa znów uwielbia byc w domu - nawet na balkon nie chce isć.. Dwa rózne osobniki.. No nic - pytamy dalej i szukamy..
  21. Paco raczej tylko do domu z ogrodem, prawda? Do mieszkania, dla kogoś kto pracuje - nie za bardzo..?
  22. Ja mam jeszcze Twoje ksiązeczki, Aga, ale kurcze nie mam nawet aparatu zeby sfotografować..Moze tez cos jeszcze znajde, chociaz bazarki teraz chyba troche gorzej idą.. Potrzebne nam są wpłaty od ludzi dobrej woli.. Psów multum, długi rosną..Katastrofa...:shake:
  23. Ta mała nie dawała mi spac.. Nad tą starusią chyba czuwała opatrznosć.. Jednak mam obawy czy przy tak ogromnej psiej rozpaczy mała pozyłaby długo w nowym - w sumie obcym dla niej - domu..
  24. Jeju..no..:-( Gdybym miała gdzie to bym go wzieła chociaż na tymczas.. :-( U nas niestety tez w zasadzie w tej chwili tylko hotelik.. Tymczasy wszystkie zapchane.. Ale za to Patia mieszka blisko hotelu..:evil_lol::diabloti:
  25. [B]Sytuacja finansowa jest faktycznie tragiczna..[/B] Dzis zadzwoniła do mnie Pani z DT od Cygaro, który chyba nawet nie ma jeszcze watku.. Poniewaz piesek choruje, prosiła o pomoc finansowa - tzn o zwrot kosztów leczenia.. Rozumiem ja doskonale, ale my naprawde nie mamy juz z czego płacić!!:-( Dzisiaj idzie do dr Słowinskiego - no i nie wiem jak to załatwimy - moze po prostu dr Słowinski by poczekał na pieniazki..? No nie wiem.. AgaG - wysłałam Ci sms o tej sprawie..
×
×
  • Create New...