-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
tez sie ciesze, ze u Rudasa wszystko w najlepszym porządeczku:) Kolejne psie serduszko zaopiekowane:).. A ksiązeczka zostanie wysłana jutro przez Magde, tak ze we srode/czwartek powinna być juz u Pani:) Nico - jak pisała Dogo - niestety musi jeszcze odczekać swoje - został dopiero skierowany na zabieg kastracji, który odbędzie sie w sobote najblizszą, potem ca 2 tygodnie rekonwalescencji (???:roll:) i dopiero bedzie gotów do podrózy.. Pozytywne jest to, ze jesli bedie kastrowany to juz nikomu oprócz nas nie zostanie wydany. Tak to tam działa..
-
Obie sunie słodkie:) Dzwoniłam jeszcze do Pani od szorściaczka - piesek - Pucek:) - bardzo był wczoraj grzeczny, jedynie te posłanka, które Pani mu naszykowała ignorował - spał tylko tam gdzie tylko usiadła Pani:D.. Lubi sie tez bawić z innymi psiakami - na spcerku ponoc bardzo był przyjazny i zabawowy:) Słooodziak:) A Finka jest cudna, ogromnie delikatna, przyjacielska, po prostu kochana.. Po 5 minutach dała Pani Ewie buziaka:).. Jest troche wylękniona, ale na trawie brykała.. Ząbki ma ładne białe, siersć bialokremowa. Sunia została odłowiona w Zakopanem, co od razu nasyuwa mi podejrzenia, ze moze miała byc strózem ale sie nie sprawdziła, bo łagodna..I dlatego tez pewnie tak długo siedziała w schronisku..:( Mam nadzieje, ze teraz czekają ja tylko dobre czasy:) A obróżki sie boi jak kazdy psiak z NT.. Niestety chwytak robi swoje. Mój Dodek do dziś ma odruch zapierania sie przy pociagnięciu, a przecież jest juz ponad rok u mnie..:(
-
wydrukowałam sobie zdjecia Nico, mam nadzieje ze go wydadzą. Jeśli piesek nie jest wykastrowany to moze zosrtć skierowany na zabieg. Ale moze wszystko sie uda jak trzeba:).. W sobote zabieram 4 pieski - biała sunie Finke, ew Nico, małego pieska dla Pani z Krakowa i jeszcze cos małego adopcyjnego dla Magdy:) Tak, ze miejsca juz nie ma:) ale gdyby ktos sobie jakiegos nieszcześliwca upatrzył moge pojechać kolejnym razem jak bedzye trzeba..
-
Ja tez sie ciesze, ze Rudasek szczesliwy, ale chyba nie mogło byc inaczej!:) To jakiś tydzień cudów, sporo psiaków naszych znalazło nowe domy, co baaaardzo cieszy:) Poniewaz z tego szczescia i radosci Magda, która jechała z sunia Sarą do DS w Sosnowcu zabrała niechcacy ksiązeczke Rudaskową, ogromnie bym prosiła o adres pełny (z kodem pocztowym ) Nowej Pani Rudasa, abyśmy mogły dosłać ksiazeczke poczta.. Psinku, badź szcześliwy:loveu:
-
Do hoteliku: błagam, czy moge dostać nr telefonu i adres bo gdzieś zaprzepaściłam..:oops: Najlepiej smsem na nr 608030883 bo nie wiem czy wejde jeszcze dzis wieczorem na dogo.. Ja jutro wyjeżdżam o 7.00 rano z krakowa, wieziemy jeszcze sunie do Sosnowca, tam zostawiam sunie i jade po Rudaska. W hoteliku bede najpóźniej o 8.00 - 8.15. Błagam o adres i telefon!:)
-
[quote name='hop!']Jak będzie trzeba, to mogę jej założyć wątek na forum BOS.[/QUOTE] hop!, bardzo dziekuje!:loveu: Na pewno bede Cie o to prosic jak tylko mała (:roll:) zostanie zabrana ze schronu i zawieziona do hoteliku. Wtedy bedziemy juz cos wiedzieć o niej - mysza1 własnie mi mówiła kiedyś, ze Ty masz konto na forum białego owczarka i ja juz miałam taki plan, zeby sie do Ciebie z tym zwrócić:lol:.. Sunia ponoć jest "elegancka" :) do ludzi i psów (wg opinii osob ze schroniska:)) wqiec mam nadzieje ze jakichś socjalizacyjnych kłopotów z nią nie bedzie..
-
No, mnie ta sobota też by najbardziej pasowała, wtedy raniutko wyjechałabym z Krakowa, na 10.00 Rudasek byłby u Pani:)..Pani nie musiałaby brać urlopu w piatek, a dla mnie takie rozwiązanie byłoby najprostsze. I proponuje tak sie umawiać z Panią. Ewentualnie moge pojechać po Rudaska w piątek wieczorem, ale wtedy byłby w Krk dopiero na 21.00, poza tym nie przepadam za jazda w piatki z uwagi na wzmożony ruch..A juz po Krakowie to w ogóle..
-
Agata, czyli Sara dogadała sie z kotem i zostaje u Pani Ewy, tak? A Maja to ta ktorą Magda przywiozła teraz? To chyba kolejna błyskawiczna adopcja! Co do Roxi - Kropki, to sunia ma cuuuudowny dom! żeby tylko sie sprawowała dobrze.. :) Na razie wszystko wyglada fajnie, ale małe wpadki z siku były w pierwszy dzień.. Potem już Państwo wychodzili z nią do ogródka co 2 godziny i mam nadzieje, ze mała załapie o co chodzi z tym sikaniem.. Cookie - collaczka od missieek:) to cudowna zrównowazona sunia, niezmiernie spokojna - licze, ze dobrze wpłynie na Kropcysko.. Oby nie było odwrotnie..:) Państwo co prawda właśnie szukali takiego ruchliwego pieska i mam nadzieje, ze Kropa spełni ich oczekiwania, bo jak weszła do domu to prawie w ogóle sie nie zatrzymała:D.. Do Pana tuliła sie od razu, ale myśle, ze z czasem przekona sie i do Pani:).. Sunia ma bardzo smutna przeszłosć (jako szczenie trafiła do kobiety z poważnym problemem alkoholowym) i pewnie dlatego do pań jest bardziej nieufna..:( Teraz Państwo beda wiedzieć, ze mają psa w domu.. Kropka juz w niedziele obszczekiwała razem z Cookie wilczura spacerujacego za bramką..:) Widac czuje sie już jak u siebie:D
-
To dopytaj prosze:).. Jeśli nie, to w sobote wczesnie rano moge po niego pojechać i przywieźć do Krk, dla mnie zaden problem a i zawsze swobodniej bo czas mnie nie goni:).. Wtedy psiak byłby na 10 - 10.30 na miejscu..:) Oczywiscie żadne koszty paliwa nie powstana niezależnie od dnia.. A domek gdzie w Krk sie znajduje (tzn jaka ulica, dzielnica?)
-
No to w takim razie musze jeszcze pomyśleć jak to zorganizować, bo w piatek bedzie cieżko raczej, chyba zeby ktos mógł jeden dzień psine w Krakowie przechowac:) wtedy wzięłabym Rudaska we czwartek (jade na pewno sama z pracy wiec drogi moge troche nadłozyć), w przeciwnym razie niestety nie bede w stanie pomóc..:(
-
Dogo, masz zapchaną skrzynke:) dlatego napisze tu:) Ja Rudaska moge przywieźć, nie ma problemu, tylko w tygodniu to raczej jedynie w dni, kiedy jade do pracy sama (bo zwykle jeżdzimy w dwójke lub trójke), a nie wiem na razie jak to w tym tygodniu wypadnie. Natomiast jak trzeba to pojade po niego specjalnie w sobote na przykład:) Dam znac jak cos sie wyklaruje - jesli nie da sie w tygodniu to najpóźniej w sobote pojade po niego. W gre wchodzi jeszcze czwartek, ale dam znać jutro czy dam rade:)
-
Jak duzo dobrych wiesci!!:) A ja myśle nieustannie o wyciagnieciu białej owczarkowatej suni - tej dużej.. Elaja, bardzo dziekuje za pomoc przy hoteliku i szukaniu DT!!:loveu:.. Co do Nico, to gdyby nie Bob - u Pani Ewy jest miejsce, niestety mnie dla psa:( Bob niezbyt przychylnie traktuje samców..:(.. Ale moze trzeba by pomyślec o nim intensywnie. Jeśli psiak jest młody to szanse na adocje ma spore..:)..
-
Ja jako fanka i sympatyczka Milki bardzo pieknie poprosze o jakieś zdjecie usmiechnietego psa:):loveu:.. To jest po prostu skandal zeby o takie cudo nikt nie pytał..:(.. Że duże to od razu na łancuch.. Buuu.. A duze też pragnie być kochane nie ino buda i buda..:mad: A z adopcji Kiry to siem cieszem jak nie wiem co !! Ten dom naprawde bardzo serdeczny i wyrozumiały dla zwierząt, wiec licze na to, ze podołają energii Kirowej:D
-
Z Podhala to tylko Kira została jeszcze? Ona jest cudna, ale rzeczywiscie ten charakterek i wigor.. Dom z rowerem albo biegajacy by sie przydał.. Kibicuje Kirci bardzo, ale moje serce ciagnie do Milki..:oops: Jakie to jest kochane pyszczycho:loveu:.. W ogóle widac niesamowitą szcześliwosć wszystkich psiaków jak brykają na śniegu. Takie beztroskie, bezpieczne, radosne..Nosy śniegowe, futra sniegowe:loveu: Nawet takie małe kawałki radosci sa bezcenne:).. Dziewczyny:loveu: Wy macie juz miejsce w niebie za to wszystko:lol:
-
zapisze wątek sobie..Piekny pies..:(.. Do polowy kwietnia ciezko mi bedzie zadeklarować cos stałego - natomiast od końca kwietnia mogłabym zadeklarować 50 - 60 zł, moze jeszcze cos wiecej, ale wpłacać musiałabym na jakąś fundacje - bo odliczam sobie te wpłaty jako darowizne od podatku..
-
czy King nadal w schronisku..? Piekny jest.. A na molosach udało sie go umiescić? Moge go wkleić również na bordożym forum - stamtąd dwie moje tymczasowiczki (w tym jedna corsiaczka) znalazły wspaniałe domy.. Czy King jest ogłaszany juz?
-
Biedna Czarnuszka.. zdeptana:placz:..Niestety tak to bywa jak rąk mało a głów do głaskania wiecej:evil_lol: Wygrają najsilniejsi:) Moja tymczasowa Tuśka juz nauczyła sie, ze potwory nie patrzą pod nogi i piszczy zapobiegawczo jak sie tylko zblizają:evil_lol: chociaż jeszcze jej sie nic nie dzieje:D Milka wygląda fajnie, nawet mogłaby troszke złapac wiecej kilosków, ale lepiej jej nie przyuczać do duzej ilosci jedzenia, bo po sterylce na pewno sie poprawi "wizualnie":)
-
[quote name='elaja']Jantar od dziś w nowym domu . Zamieszkał w Łodzi , w bloku . Polubił nowych opiekunów , z tego co zaobserwowałam - to z wzajemnością . Mam nadzieję , że będzie dobrze .[/QUOTE] Jantarek??? W nowym domu??? Hurrrraaaa!! Napisz prosze cos o nowym domku.. Skad Panstwo wiedzieli o Jantarku? a smarkula juzacza to ta ze schronu o której mowiłaś? Dobrze ze juz bezpieczna..
-
molos:loveu::loveu: A Didi to ja sie tak stresowałam na zapas:).. Ale już sie uspokoiłam:).. zazwyczaj każdy mierzy swoją miara - i ja bym nie dała rady np z małym czy duzym zywiołkiem, ale dzieki Bogu są również wielbiciele spręzynek i wariatek:).. Oby tak dalej:) A Czarnuszka jaka sliczna:loveu:
-
jeju, mam nadzieje, ze jak piszesz DOBRZE to jest to naprawde dobrze.. A co złego moze zrobic Didi? Sika w domu? Szczeka?..Bo chyba agresji w niej nie ma..? To mały psiak wiec mało je,.. moze jakos sie tam przyjmie na stałe..:roll::roll: Ja ja wiozłam w transporterze kocim, czyli nie jest taka duza..
-
nawet nie wiedziałam, ze Didi w domku!! Ogromnie sie ciesze!! Rudaski górą!!:) Żeby tylko była grzeczna, zeby tylko była grzeczna, zeby... Ona terierkowata, a terierkowate to wiadomo - waryjoty:).. Ale moze właśnie taki charakter daje odczuc, ze w domu jest zwierzak.. U mnie co prawda wielokopsy ale nuuuda z nimi, tylko śpią i leżakują..:evil_lol: Jedynie Tusia wprowadza jakie takie zamieszanie..:evil_lol: Didi, kochana, sprawuj sie!! :loveu: