-
Posts
3554 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nathaniel
-
[IMG]http://images4.fotosik.pl/288/57ed51f6dc272628.jpg[/IMG] A co on ma takie czerwieniutkie koło "dżonder"? ... [CENTER][B][SIZE=4][COLOR=Red]Mój bidulek.. za mały fotelik ma.[/COLOR][/SIZE][/B] [/CENTER]
- 78403 replies
-
Grubciu :loveu: [IMG]http://images14.fotosik.pl/25/35ca85335bbe1a76.png[/IMG]
-
[quote name='puli']Przyjdz w niedziele do kudlatych![/quote] w sobotę i niedzielę będe na 100 % (chyba, że tak jak w tamtym roku zdarzą się nie miłe rzeczy:/ ) ;)
-
[SIZE=1]Folka ty jeździsz, ze swoim psem na zawody agillity? Znalazłam w necie takie zdjęcie : [url]http://www.amberwind.pl/Zdjecia%20slubne/Fotografia/Sport/pecice_ciag_1.jpg[/url] i mi się skojarzyło z Twoim avatarem. [/SIZE]
-
[quote name='puli'] Pewnie ze nie musicie zdawac egzaminu itd.Ale dlaczego nie sprobowac...[/quote] Jeśli będe pewna, że mamy wyuczone komendy , które są potrzebne do zdania egzaminu to podejdziemy i spróbujemy. Spuściłam raczej jeśli chodzi o egzamin, bo wcześniej podchodziłam do tego JA wszystkim udowodnię, że KUNDEL też może. Może i owszem , ale po co od razu na max punktów? Czekam sobie na książkę Obedience i kliker i zabieramy sie do roboty ;) Może kiedyś na jakieś zawody pojedziemy, może, a może nie i tak to nic nie zmieni ;) Nie będe go przecież mniej kochać, jesli nie pojedziemy. Bo jeśli ja wciąż podchodziłabym do tematu egzamin, zawody tak ambitnie to Grubemu by się odechciało... za duża presja ;)
-
Tej wystawy nie mogę opuścić... ! :eviltong:
-
[quote name='despera']Dzięki za rady. Co do posłuszeństwa-owszem, kiedy go nic nie rozprasza to reaguje na komendy, zwłaszcza kiedy mam coś pysznego w reku:) [/quote] A tu trzeba pracy ;) Ja mam wprawdzie odwrotny problem, jak zająć psa, gdy na horyzoncie pojawia się mężczyzna. Ale chodzi głównie o pracę, im więcej pracuje z Rambem tym bardziej ich olewa ;)
-
[quote=puli;2760570[B]]Roznica jest taka,ze Ty robisz z psem postepy :multi::multi: a moje maja cofke i to przeze mnie.[/b] [I]Wy idziecie naprzod,a ja musze odkrecac to co spiep....:shake:[/I] Ja je potrafie wszystkiego nauczyc-roznych sztuczek itd,ale one to wykonuja bez pasji.I nie wiedzialam jak to przeskoczyc a chce je nakrecic bo taki maja instynkt strozowania,[U]ze chca oszczekiwac ludzi w parkach[/U].Jakby sie zajely praca to nie myslalyby o gonieniu wrogow.Sa dwie,to sie dodatkowo nakrecaja nawzajem. Chcialabym miec pracoholiczki a na razie mam cwaniaczki.:placz:[/quote] [B]Robimy postępy, ale wciąż się cofamy [/B][I]Idziemy naprzód odkręcając to co spipczyłam... a dużo tego jest ;) [/I][U]Gruby najchętniej by oszczekiwał mężczyzn, szczególnie na swoim podwórku jak był spuszczony. Ma szlaban na spuszczanie go na "placu". W parkach jak widzę, że przygląda się facetowi to idę po niego i zapinam na smycz. [/U] [U] Chociaż raz mi się udało odwołać od ataku. Tj. był fazie namierzania "wroga" , już doopsko opuścił i za chwilkę miał szarżować. Wołam RAMBO, nic, RAMBO , nic. No to się wydarłam RAMBO TROGLODYTO CHODŹ TU! I przyleciał, ale to taki wyjątek ;) [/U]Po za tym moje ambicje co do niego spadły. Nie musimy zdawać PT, nie musimy jeździć na zawody, dobrze by było gdyby obojgu nam sprawiała wpółpraca. Wystrczy mi , że zrzuci kilka kilo przy użycia talerza - tu się zaczynają schody- jak z psa antyaportującego zrobić aportującego.
-
Ha to ja bym się chyba po spotkaniu z panią Zofią załamała . Nam jakoś idzie z klikaniem, wyrobił mi się już jakiś timing. Ale wciąż za wolno. Szczególnie to widzę, jak klikam trzymanie koszyczka w pysku. :placz:
-
[quote name='firlus']nastąpiły nowe okolicznośc:-( moja luka juz chyba sie nie oduczy jesć galaretek pedigree... próbuje wszystkiego kupiłem jej eukanube ale tym razem w puszce oraz animode w puszce... otworzyłem anmode dłubnęła i...odeszła:-( nie wiem juz sam co mam robić...[/quote] Podobno pedigree uzależnia. Odstaw w ogóle żarcie kupione (na razie) i ugotuj jej pierś z kurczaka, z marchewą i ryżem jak nie będzie chciała jeść to zalej to bulionem. Bynajmniej ja bym tak probowała Grubego odzwyczaić od pedigree.
-
A co tak krzywego jest w Twoich poglądach? :eviltong: Ps. Dzisiaj moja mama kupiła saszetkę pedi..., bo nic psu do jedzenia nie zostało. Dała mu do miski i poszła kupić mięso,zeby mu normalne żarcie przygotować. To mój bohater wywalił to na kafelki i poszedł spać. Nie tknął!
-
Tu masz słów kilka od uczestników (chyba ;) ) [url]http://www.szkoleniepsow.fora.pl/viewtopic.php?t=134[/url]
-
Napewno w Krakowie jest podobniej, ale łatwiej znaleźć osoby szkolące klikerem ;)
-
Gdybym mieszkała w Krakowie/blisko Krakowa pewnie inaczej wszystko z Grubym by wyglądało, tu w Zabrzu mało kto mówi o pozytywnym szkoleniu. Praktycznie wszystkie psy chodzą na kolczatkach. Jest jeden bernardyn, który chodzi na kolczatce , a na pysku ma halti-nie podpiętą, jak przypuszczam ma imitować kaganiec.
-
Zazdraszczam sprzętu... :loveu: A foteczki jak zwykle śliczniutkie.
-
Berek być może masz racje z tą smyczą. Ale przyzwyczaiłam się do tego że Gruby nosi szelki i jakoś się bezpieczniej czuje ;)
-
Puli spróbować zawsze można, ciekawa jestem tylko kto mi będzie petardy odpalał, bo ja tego "świństwa" do ręki nie wezmę. ;)
-
Szczeniak nie zawsze jest zsocjalizowany ze wszystkim, bynajmniej na początku może się wystraszyc i nieszczęście gotowe. Mój Gruby np. w sytuacji stresowej wyciągał głowę z obroży i przed siebie leciał.
-
Gruby :loveu: [IMG]http://images14.fotosik.pl/23/c7b44d1cc3bd0250.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/14/99d07d67cbc4e288.jpg[/IMG] [IMG]http://images11.fotosik.pl/20/1dcddd329833b319.jpg[/IMG] czekam już tydzień na paczkę i nic... :(
-
[IMG]http://images14.fotosik.pl/15/66bc66f330a774d7.jpg[/IMG] Ale to ciapciak był :loveu::loveu:
-
[quote name='Folka'][B]nathaniel , nikt cie nie chce dołowac[/B] , a wpewnym badz razie ja nie mam takich zamiarow , tylko sie ciesze ze moj pies polubił talerzyk bo chyba zadko sie zdarza zby husky skakał do talerzyka i lubił pracowac z człowiekiem...[/quote] To taka przenośnia z mojej strony była... Smutno mi się robi czasem jak tu wchodzę, wszędzie postępy , a u nas tylko szarpanie się talerzykiem, żadnych podskoków (bo przecież nie muszę się wysilać)- chyba, że jest bardzo "nakręcony na zabawe". :placz:
-
Agusia, a jak Ci szczenior wyjmie głowe z obroży? Zdarzają sie takie przypadki, niby obrze obroża dobrana, a tu pies z niej "wyszedł". Jestem za szelkami ;)
-
Dalmatynkaa , Folka nie dołujcie mnie. Rambo conajwyżej zaszczyci się w domu szarpaniem, rollerem (na małej przestrzeni) po szarpie , przyniesie (sam z siebie) poszarpiemy się, ale szybko mu się nudzi. A na dworze ? Olewka.