Jump to content
Dogomania

swan

Members
  • Posts

    1229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by swan

  1. Oj dzięki dzięki, już sobie wpisuję w telefonik rzeczywiście fajne okoliczności na spotkanie, ale ja w ten weekend rady nie dam:shake: Tak się jakoś te psie losy poplątały razem, sama zobacz. Muszę wyjechać z domu jutro rano koło 6:30, żeby na czas dojechać do Kingi i zabrać Hossę. Wracam do Gorzowa. Jadę do Poznania przekazać Hossę na "nocleg" i jadę do rodziców, których nie widziałam ponad miesiąc. Tego samego dnia muszę wrócić do Gorzowa, bo następnego dnia czeka mnie wyprawa kilkaset km w jedną stronę po "dziką Lusię". Wrócimy w niedzielę po nocy, a w poniedziałek muszę wyjechać z domu jeszcze wcześniej niż w sobotę, żeby na 10 zdążyć na lotnisko w Gdańsku, a potem jadę po Czarną. Normalnie zapsić się można:crazyeye: Nie chcę do rodziców wpadać tylko na chwilkę, więc sama rozumiesz:oops: Ale jesteśmy tutaj w stałym kontakcie, tak więc na pewno szybciej niż później sobie pogadamy:lol:
  2. Hej, no to ja się tutaj jeszcze odezwę, bo wolontariuszki z Gdańska mi tu nic nie piszą:shake: Ja mogę w poniedziałek przyjeżdżać do schroniska? Można zmienić tytuł wątku???:loveu:
  3. zmieniaj tytuł wątku! Bo ja się nie rozmyślę i jutro rano czekam w Szczecinie:lol:
  4. I banerek Pigwie trzeba koniecznie zmienić - i tytuł wątku!!!:lol:
  5. o rany, ale się cieszę!!!!:multi: :multi: Dajcie nr konta na pw to się dorzucę, na pewno będzie dużo wydatków
  6. Hej, zdaje się, że trochę tutaj z Lusią namieszałam. Myślałam, że Missieek, u której jest Lusia, mieszka w samym Krakowie, a to jest gdzieś zdaje się pomiędzy Krakowem a Częstochową.:oops: No i w takim razie nie będziemy też nadużywać gościnności Mosii w związku z noclegiem:loveu: A tak w ogóle - czy już sobie poradziłyście z tymi wysokościami, długościami, "w kłębie" i tak dalej? Jest przedział jednopsowy dla Lusi?
  7. no to ja już widzę, że bez spotkania się nie obędzie:cool3: skoro zaproszenia lecą ze wszech stron:loveu:
  8. Ale ja miałam na myśli zaproszenie do mnie na ognisko itp:oops: to znaczy - jak się ociepli, robimy objazdówkę po Polsce:multi:
  9. lUDZIE KOCHANI ZAJRZYJCIE NA WĄTEK CZARNEJ JESZCZE, TAM JEST TAKIE OTWARTE ZAPROSZENIE "DOPRECYZUJEMY";) w przyszłości:multi:
  10. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: I O TO CHODZI:loveu: :loveu: :loveu:
  11. I żeby było jasne - ja sobie tutaj przysłowiowe "jaja" teraz robię:cool3: dla rozładowania atmosfery trochę:razz: Bo się już dzisiaj dosyć nachlipałam przed monitorem:eviltong: Dla równowagi trochę śmiechu potrzeba:lol::evil_lol: Ale tak już troszeczkę bardziej na serio. Jak sobie pomyślę, że mogłabym być osobnikiem, którego takie historie nie ruszają i nie wzruszają i przechodzić nad tym obojętnie - to ja już wolę za przeproszeniem klawiaturę zasmarkać:cool3: :oops:
  12. może taka moja rola na dogomanii:cool3: "SWAN - pre-adopcje. Skuteczność gwarantowana!":loveu:
  13. no no, ale podpucha;) Dorotka, to ja mam teraz Czarną zaproponować:cool3: :biggrina:
  14. na pewno nie zapomni, ale Ci pomoże to jest sunia z misją:loveu:
  15. Ale to niegrzecznie wyszło:oops: jakbym ja tutaj SUPERSUPERGOGI nie chciała:oops: Zapraszam zawsze, u nas tu zawsze ładnie, bo nawet jak na świecie ponuro od deszczu i szaro i buro, to u mnie zawsze zielono - za oknami kilkanaście hektarów trawnika (w przyszłości pole golfowe:p ) a w tle las sosnowy. A jak już tutaj bardziej wykończymy mam nadzieję w tym roku, to robimy zlot czarownic z ogniskiem (u nas bardzo fajne ogniska wychodzą:cool3: ) i piwkiem i Tuxman będzie mógł te swoje obiecane historie o bobkach snuć przy ogniu...:multi:
  16. to może się szybciej w Poznaniu spotkamy? akurat w sobotę do rodziców jadę:p Bo ja to prawdziwa poznaniara jestem:cool3: Dopiero .... o rany, to ja tutaj już cztery lata mieszkam:crazyeye: Jak mnie wolontariuszki zaakceeptują jako mamę adopcyjną, to w poniedziałek pukam do furtki schroniska:multi: Oj, dobrze, że dzisiaj wreszcie dostałam furę i mogłam zakupy zrobić, piwko się w lodówce chłodzi:diabloti:
  17. [B]Camara[/B] myślę że już się możesz pojawić zadanie wykonane:thumbs:
  18. OK, to jak już idą te akcje dzisiaj tak lawinowo, to ja się wstrzelę i poproszę Czarną z wyprawką raz!:biggrina: No a teraz na serio, jak temat nakazuje. Chciałabym adoptować Czarną. Tylko czy razem z Nią muszę Wiewiórę też adoptować? Bo Wy zdaje się takie nierozłączne jesteście:razz: Dzień był obfitujący w wypadki i nagłe zwroty akcji, byłam już umówiona na odbiór Hossy w poniedziałek. Ale wiecie Państwo jak to jest....:p Tak więc chcę zapewnić, że decyzja nie jest pochopna, przed chwilą ostatecznie przedyskutowana z moim TZ, łamię się tylko, bo Baron nam się też bardzo podoba, a trochę się boję dwa pieski w zaawansowanym wieku brać... Tak więc zaczynamy od Czarnej, tym bardziej, że los skłania, jako że i tak w poniedziałek w Gdańsku muszę być;) Czarna miałaby tutaj to co lubi, to znaczy 5000m2 ogrodzonego wybiegu, ciepłą solidną budę, dobre jedzonko i dużo serca i opieki jak trzeba to też weterynaryjnej. Skoro ona taka niekonfliktowa jest, to może sobie ze mną dreptać po ogrodzie, szkółce, przycupnąć na tarasie pod stołem (bo tam cień) jak będę jakiś projekt ogrodu rysować i wejść do domu jak będzie miała ochotę. Ale ponieważ ja llubię w domku ciepło, to podejrzewam, że tylko latem u nas będzie w domku,bo wtedy mamy tu miły chłodek. I to by było na tyle. W życiu nie adoptowałam psa ze schroniska. Proszę powiedzieć, co mam teraz robić. Aha, w Gdańsku muszę być przed 10 rano a potem jestem wolna do dyspozycji. To proszę mną dysponować:p
  19. No to żeby podbić wątek jakby się transporterek nie znalazł - dzisiaj kupiłam Lusi wielgachny kocyk do otulania. W sobotę jadę do rodziców po taką poduchę - budkę (powinna się tam czuć bezpiecznie) , smycz rozciąganą i grzebienie do czesania. Chłopaki już mi wstawili do pokoju Lusinego meble ogrodowe, żeby mała miała symulację pokoju i się oswajało. Jeszcze muszę skombinować jakieś radyjko, żeby do niej gadało. No i sobie jakiś wygodny fotel tam wstawię, żeby z małą siedzieć. Będę jej na głos czytać książkę "zapomniany język psów" ;) Może się dogadamy:p Czekamy na odpowiedź Patii czy Lusia złożona na czworo zmieści się do Jej transporterka. Do usłyszenia!
  20. Ja z góry przepraszam za zaśmiecanie wątku Czarnej kłopotami Hossy, ale Czarnej przyda się podbijanie do góry, dlatego tutaj napiszę. Kinga, a jak ja w sobotę o 8 rano już wezmę to "maleństwo" do swojego samochodu, to co mam z Tobą zrobić:p Tak Cię zostawić bez środka lokomocji w odzieży roboczej i już nawet bez psa obrońcy?:eviltong:
  21. Ja nie chcę tutaj zamętu robić ani komuś takiej bardzo bardzo dużej nadziei.Ale my z moim TZem już się zdecydowaliśmy na Hossę. Tylko że Hossa jedzie naprawiać złamane serce Dorothy. I teraz mój TZ trochę ma do mnie żal, bo ona mu się bardzo spodobała :p No i się dalej rozglądam za dużym futrzakiem. Jeśli chodzi o koty to jestem przewrażliwiona, bo mój TZ też mówił, że kot sobie z psem poradzi. Ale przy moim ONku koty nie miały szans, czasem nie zdążyły nawet uciec na drzewo:shake: Proszę o cierpliwość i troszeczkę jeszcze czasu.:modla: Trzeba sobie Hossę wybić z głowy :splat:całkowicie, żeby być sprawiedliwym dla innych kochanych piesków...
  22. OK to się udała akcja błysk!!! Wy macie szczęście, że ten weekend to jest akurat ten jeden jedyny mój wolny od trzech miesięcy:cool3: A Dorotka niech już oczka ociera, bo tutaj wielka kudłata panna do Niej jedzie na oswajanko:p
  23. Co ty tu Kinga robisz:cool3: Jeszcze trochę, a będę się bała otworzyć lodówkę:crazyeye: :eviltong:
  24. Hej, a powiedzcie mi proszę, jaka ona jest duża? Bo na zdjęciu nie ma porównania z człowiekiem? I czy dogaduje się z kotkami?
×
×
  • Create New...