-
Posts
14931 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asia & Ginger
-
[quote name='shy']Zawiozłam niunie na sterylkę . Proszę , trzymajcie kciuki cioteczki .[/QUOTE] Chyba już po. I jak tam malutka się czuje?
-
Soko bardzo bardzo się cieszę, że jedziesz na zlocik. :p
-
[quote name='Asia & Ginger'][B]Znaleziono złotego ok. półocznego spanielka w Rudzie Śląskiej (dzielnica Godula).[/B] Psiak biegał zakołtuniony po osiedlu, w kolczatce z przyczepionym do niej kawałkiem sznurka. Poszukujemy dla spanielka nowego domku lub domu tymczasowego (w obecnym DT może zostać najdłużej do 29 sierpia). Na rozwieszone na osiedlu ogłoszenia na razie nie ma odpowiedzi, ale wygląd psiaka raczej nie wskazuje, aby miał dobrą opiekę.[/QUOTE] [U]Kontakt w sprawie adopcji: [/U] tel: 667 42 88 61 email: [EMAIL="asia_pie@op.pl"]asia_pie@op.pl[/EMAIL] Zdjęcia tego znalezionego spanielka: [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/c54.0.403.403/p403x403/551225_416786461691062_2092457307_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/c54.0.403.403/p403x403/297484_416786118357763_540929220_n.jpg[/IMG]
-
Jestem załamana... :placz: [URL]http://przytuliskauwandy.pl/?p=3825[/URL] Jakim trzeba być potworem w ludzkiej skórze, żeby zrobić krzywdę bezbronnemu psiemu dziadkowi? Spanielek Ludek został zgłoszony do weterynarii jako piesek wyrzucony z auta, błąkający się po ulicy, który na dodatek uległ wypadkowi (potrącił go samochód). Nie dość, że dotychczasowi właściciele wyrzucili go z auta, to na pewno wcześniej nie opiekowali się nim dobrze… Piesek jest bardzo mocno wychudzony, sterczą mu kostki, widać kręgosłupik i żebra. Ubytki sierści świadczą albo o nieleczonej chorobie skórnej lub o zapaleniu skóry w wyniku bardzo silnego zapchlenia. Ludek ma na szyi coś w rodzaju starej blizny, która może świadczyć o tym, że spędził trochę czasu na łańcuchu. Łańcuch mógł wrosnąć w skórę, jednak na szczęście rana zabliźniła się już dawno. Na szczęście potrącenie przez auto nie skończyło się złamaniem, nasz spanielek jest mocno poobijany, jednak kości są całe. Natychmiast po przyjeździe na miejsce weterynarza została mu udzielona pomoc i psiaka przewieziono do azylu. Ludek to starszy (może mieć nawet kilkanaście lat), spokojny, uległy piesek. Jest jeszcze trochę przestraszony, jednak nie ma w nim żadnej agresji, nawet podczas zabiegów pielęgnacyjnych – mimo, że tyle się nacierpiał. To kochana, łagodna psinka do wszystkich nastawiona bardzo przyjaźnie. Poszukujemy również dla Ludka domku tymczasowego, żeby zamiast w schronisku mógł dochodzić do siebie i czekać na nowy domek w domowych warunkach. Prosimy o pomoc dla Ludka. Przyda mu się dobra karma dla seniorów. Jeśli ktoś chciałby wspomóc psiaka i całe schronisko finansowo, będziemy wdzięczni za każde wsparcie. Fundacja „Radość Psiaka”, ul Spółdzielcza 27, 64-500 Szamotuły numer konta Fundacji: Bank Zachodni WBK S.A. 64 1090 1391 0000 0001 1683 5284 dopisek: dla spanielka Ludka [U]Kontakt w sprawie adopcji:[/U] Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Przyborówko 64-500 Szamotuły, tel. 501 770 118 W przypadku trudności z dodzwonieniem się, prosimy kontaktować się z nr tel 535 567 844 lub 506 107 591 [IMG]http://przytuliskauwandy.pl/wp-content/gallery/adopcje-13-sierpien/dscn9640.jpg[/IMG] [IMG]http://przytuliskauwandy.pl/wp-content/gallery/adopcje-13-sierpien/dscn9613.jpg[/IMG] [IMG]http://przytuliskauwandy.pl/wp-content/gallery/adopcje-13-sierpien/dscn9610.jpg[/IMG] Więcej zdjęć w linku. :placz:
-
[quote name='Soko']Nieważne jakie one były, były na tyle straszne że Fanta wpadła w paranoję na ich punkcie. I ta paranoja mogłaby trwać i do końca życia - co z tego, że dzieci się nawet do niej nie odezwą, skoro po prostu SĄ. Na swój przerażający sposób. I tyle.[/QUOTE] A tego akurat nie wiemy, czy to z powodu dzieci. RS to choroba genetyczna, więc obecność dzieci mogła nie mieć na to najmniejszego wpływu. ;-)
-
[quote name='Soko']Wystarczy, że dzieci były. Że zanim zostały odizolowane, doszło do kilku nieprzyjemnych incydentów. Sunia cały czas wiedziała, że one w tym domu są i że mogą ją skrzywdzić (w jej mniemaniu) ponownie, żyła ciągle w stresie tylko kiedy to nastąpi. Że krzyczały, skakały, biegały, tupały, kłóciły się, rzucały zabawkami i nad tą sunią sufit się trząsł. Nie trzeba kontaktu z nimi, żeby doprowadzić psa do szału, dzieci są genialne w tych sprawach ;)[/QUOTE] A z tym się zgodzę, znam takie dzieci. Ale pamiętajmy też, że każdy przypadek jest inny. ;-)
-
[quote name='emilia2280']a wszystko dlatego ze byly dzieci, to podstawa - bez dzieci. i bez innych zwierzát. dorosli nie sá tak ruchliwi i w pelni mogá kontrolowac swoje zachowanie przy takim psie - w tym caly ambaras. gdyby oglaszac sunié do bezdzietnego domu i bezzwierzécego, znajdzie typowych milosników rasy, którzy (tak jak ja np.) nie bédá adoptowac psów bez problemów, bo wiedzá ze nikt inny takiego zlosnika nie zrozumie i nie zechce. to nie wina zlosnika ze jest zly i naprawde jest w takim zlosniku kupka strachu przed swiatem. Stád potrzeba izolacji i rutyny, bez czéstych wyjazdów i gosci :)[/QUOTE] Emilia ale ta sunia była izolowana od dzieci przez prawie 2 lata, ona mieszkała na dole, reszta rodziny na górze, dzieci się z nią nie kontaktowały, bo było to dla nich zbyt niebezpieczne. Też mam nadzieję, że to nie RS, a nawet jeśli tak, to nie będzie to przypadek najtrudniejszy z trudnych, ale czasami jest tak, że trzeba wybrać mniejsze zło. Oby w przypadk Fanty nie trzeba było wybierać. :kciuki: :kciuki:
-
[quote name='Salwa'][URL]http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2442&statusid=1&animaltype=0&virtual=0&senior=0[/URL] A to widzieliście ? Kamp, czarny piesek w typie spaniela szuka domu :)[/QUOTE] Tak, widzieliśmy, niestety Kamp coś nie ma szczęścia... [B]Znaleziono złotego ok. półocznego spanielka w Rudzie Śląskiej (dzielnica Godula).[/B] Psiak biegał zakołtuniony po osiedlu, w kolczatce z przyczepionym do niej kawałkiem sznurka. Poszukujemy dla spanielka nowego domku lub domu tymczasowego (w obecnym DT może zostać najdłużej do 29 sierpia). Na rozwieszone na osiedlu ogłoszenia na razie nie ma odpowiedzi, ale wygląd psiaka raczej nie wskazuje, aby miał dobrą opiekę.
-
Bardzo ładna Suzinka. :loveu:tT Ja bym jej jeszcze łapatynkę wyskubała, bo lubię kładkie główki. To takie spanielowe zboczenie. ;) Ale z tym kamyczkiem to ona ma niezłą jazdę, hipnotyzuje go po prostu. :evil_lol: Czy mi się wydaje, czy Suzi ma bardzo krótką kufę?
-
[quote name='emilia2280']nie, jak ktos ma dom i ogród bez zwierzát i dzieci, to moze taká sunié trzymac. nie lamac pewnych regul i sunia sié wycisza w takiej rutynie, jak sie zostawi já w spokoju i nie wyprowadza poza posiadlosc ani nie zaprasza wielu ludzi na raz, tylko pojedynczo.[/QUOTE] Emilia nie wiem, RS to choroba psychiczna. Kiedyś w Gdyni spotkałam panią, która opowiadała mi o swojej spanielce z RS. Miała ją ok. 20 lat temu, a zaczęlo się w wieku 3 lat, mieli dom z ogrodem, ale mieli też dzieci, z czasem doszło do tego, że mieszkali na piętrze domu, a pies na dole. Do ataku prowokowało ją wszystko, nawet poruszenie palcem u nogi. Gryzła mocno, wielokrotnie, do krwi. Po 2 latach uśpili ją, bo zagrażała wszystkim, nie dało się żyć z takim psem. Pani mi prawie płakała jak to opowiadała. Wyprzytulała i wycałowała mi przy okazji Gingerkę, bo strasznie tęskniła za dotykiem takiej miekkiej sierści, miała wtedy teriera, więc nie dziwota.
-
Cocker spaniel z amputowaną łapką znów ma dom!!
Asia & Ginger replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
[quote name='elinaa']Odwiedziłam Boryska.Miał dziś świetny humorek.Wywalał brzuszek do głaskania.Z żalem się rozstaliśmy. Rozmawiałam z panią kierownik.Borys może jechać do dt.[/QUOTE] Naprawdę? To cudownie! A co się stało, że Pani kierownik zmieniła zdanie na temat wydawania psiakow do DT? -
[quote name='sleepingbyday']bez leków, albo jeśli nie podziałają, trzeba się pogodzić z eutanazja. no bo tak, może żyć w klatce jeszcze te kilkanaście lat, ale...?[/QUOTE] ... ale co to za życie...
-
[quote name='sleepingbyday']rage syndrom.... niedobrze. to nie jest zycie, to nie jest fajne, pies wnagłych atakach sam nie czuej się szczęśliwy, ciagłe napięcie, nagłe jego skoki. do kitu... z drugiej strony, rs leczy sie podawaniem leków ppadaczkowych, a trzebaby eeg zrobić i dobrego neurologa łapać.[/QUOTE] Gdzieś czytałam, że EEG mózgu nie da się zrobić w Polsce i że badanie wcale nie jest miarodajne. [COLOR=#f0f8ff].[/COLOR]
-
To by było najlepsze rozwiązanie dla psiaka, on nie ugryzł bez powodu i nie robi tego co chwilę, to był jednorazowy przypadek, a pies został przyciśnięty do muru. Taka sytuacja może się już nigdy nie powtórzyć, tym bardziej gdy już nie będzie szczeniąt. W razie czego mogę im podać namiary na szkoleniowca/behawiorystę, który wytłumaczy im co źle zrobili, jak odczytywać mowę ciała psów oraz jak się zachowywać, żeby sytuacja się nie powtórzyła. A temu Panu, który dzwonił w sprawie Nodiego, bo myslał, że jest chory polecam spanielka Toffika. Toffik to pies ideał, wspaniały, o cudownym charakterze, ale w tej chwili przebywa w klinice na leczeniu, miał świerzba, jest tam już chyba ponad miesiąc czasu, leczenie szybko przynosi efekt i już niedługo będzie mógł opuścić lecznicę, ale nastąpi to dopiero wtedy, gdy już będzie pewność, że choroba ustąpiła i nikt się od niego nie zarazi. Psiunek jest pod opieką fundacji GoniP. A tu link do jego ogłoszenia: [URL]http://tablica.pl/oferta/wesolek-cocker-spaniel-o-charakterze-retrievera-ID1hIwH.html#1207a3e9;r:;s[/URL] Zdjęcia Toffika zanim zachorował: [URL]http://images49.fotosik.pl/1130/5d3b4494cd1ac683med.jpg[/URL] [URL]http://images45.fotosik.pl/1157/e162c25cbf21343cmed.jpg[/URL] I filmik: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Qf4a38J2LK4[/URL] Polecam też tego spanielka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230016-Cocker-spaniel-z-amputowaną-łapką-potrzebuje-DS[/URL]-( Psiak ma amputowaną tylną łapkę, niedługo trafi prawdopodobnie na DT, więc będzie można go lepiej poznać, ale w schronisku jest super, kochany przytulak. Psiak został znaleziony przez jakąś panią, na ogłoszenia nikt nie odpowiedział, więc go sobie zostawiła, po pewnym czasie psiak wpadł pod samochód, babce przypomniało się, że go znalazła i chciała wykorzystać ten fakt, że jest niby bezdomny i szukała weta, który by zajął się psiakiem za darmo. Nie znalazła takiego, więc oddała psiaka do schroniska, bo po co jej taki pies, którego trzeba leczyć. Oddala go jednak sporo dni po wypadku i łapki nie dało się już uratować, gdyby zrobiła to od razu, albo nie liczyła na łaskę wetów, tylko normalnie zapłaciła za leczenie psiak nadal miałby wszystkie łapki...
-
[quote name='feliksik']nie róbcie może mu ogłoszeń, bo mam sporo telefonów z tablicy,którą zrobiłam.[/QUOTE] Super! Mam nadzieję, że dzwonią poważni ludzie, a nie same pseuduchy?
-
[quote name='Soko']Niestety widzę w niej Happy.. a Happy szkoli się teraz prawie 2 lata, efekty były widoczne najlepiej po roku, wcześniej - małe kroczki. Zero dotyku, o kąpaniu, czesaniu, myciu zębów nie było mowy, pogryziona byłam chyba ze dwadzieścia razy, do weterynarza w kagańcu i nawet na zastrzyku uspokajającym, kontakt z 3 psami które tolerowała.. Teraz pojawiają się pierwsze zaproszenia do zabawy do innych psów, można być odważniejszym w pieszczotach, rok temu była nad morzem, teraz w sierpniu startowała na pierwszych zawodach agility.. Fancie potrzebny jest dom na odludziu, ze spokojnymi ludźmi, tak jak u mnie, las, pole i nie jest szczególną filozofią wychowanie takiego psa, trzeba tylko odpuścić wyjazdy w zatłoczone miejsca, dotyk, patrzenie się na psa, skakanie wokół niego i należy robić wszystko by on sam decydował - np. BAT. Trzeba znaleźć też psu pewną odskocznię i zacząć się orientować kiedy ugryzie, a kiedy nie. Doszłam w tym do niezłej wprawy :lol: Happy do ugryzienia, wywołania agresji może spowodować wszystko. To, że ja wyjdę na spacer. To, że na nią spojrzę. To, że w drzwiach pokoju się nachylę i stanę, zamiast po prostu wejść do środka. Jednak nauczyła się to kontrolować, wysyłać mi niewidzialny sygnał który ja natychmiast respektowałam i kończyłam czynność która ją niepokoiła. To jest pies który 24h/dobę, 7 dni w tygodniu żyje w strachu i stresie. Nie potrafi odpoczywać, odprężyć się w obcym miejscu a często i w domu. Przejawia głupie zachowania, głupie zabawy, jak paniczne gonienie szyszek czy latanie do drzwi balkonowych gdy są otwierane zwijając przy tym dywan i skacząc jak szalona. To jest histeryczne. A teraz ostatnio przestaje w ogóle bawić się zabawkami, chociaż niedawno była w stanie życie stracić za piłkę. To wszystko działa, całe ćwiczenie, odczulanie - ale efekty widać po bardzo, bardzo długim czasie. Pierwszy rok tylko mama pracowała z Happy, bo ja nie chciałam mieć z nią nic wspólnego, nie widziałam żadnych postępów i mama też nie. Miała spędzić resztę życia w kagańcu. A teraz nie wyobrażam sobie innego psa na jej miejscu ;)[/QUOTE] Soko podziwiam za cierpliwość i ogrom pracy, który włożyliście w wychowywanie i szkolenie Happy. :Rose:
-
Cocker spaniel z amputowaną łapką znów ma dom!!
Asia & Ginger replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
Byłoby cudownie! :p Też się nad tym zastanawiałam. A może to kawałek kostki, którą jadł przyczepiła mu się do włosów na uszku? -
Kopiuję ostatnie wieści Z 12 sierpnia: "Fanta z cała załogą Przystani na dalekim spacerze... zaczyna rozumiec, ze bardziej oplaca sie zyc w zgodzie ze wszystkimi :) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=8ON8nJOv1zM&feature=youtu.be[/URL] Z 13 sierpnia:P "Przed chwila, podczas pracy, Fanta dotkliwie mnie ugryzla! :( Rana jest gleboka, na zewnetrzej strony prawej strony dloni, a od wewnatrz mniejsza, ale rownie gleboka, wlasciwie nadaje sie do szycia, boli... :( Wykonywalysmy prace z zabawka,... dostawala smakolyki, nic nie wskazywalo na atak. Nagle, bez ostrzezenia rzucila sie agresywnie do mojej reki. Reka puchnie, rana szarpana - musze jechac do lekarza. Efekt widoczny na zdjeciach:( Bardzo mi zal tej suni, ale nie wiem... co to dalej bedzie! Wczoraj zaatakowala Lakiego, dobrze, ze jest zwinny... to udalo mu sie odskoczyc i uniknac pogryzienia. Tak jak pisalam, agresywne zwierzeta sa bardzo niestabilne, trudno przewidziec co zrobia... Myslalam... ze idziemy do przodu, a cofnelismy sie i to znacznie :( " [URL]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/c33.0.206.206/p206x206/264914_395783057141765_64045718_n.jpg[/URL] [URL]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/c33.0.206.206/p206x206/427469_395783103808427_646757847_n.jpg[/URL] z 14 sierpnia: "Bylysmy dzis z Fanta u weterynarza, na pierwszym, obowiazkowym badaniu po pogryzieniu. Przed nami jeszcze trzy razy, ostatni 27 sierpnia. Nie jest dobrze! Fanta kolejny raz wykazala agresje, zarowno do czlowieka, jak i psa. Podczas ataku jest doslownie jak w amoku, zachowuje sie jak szalona:( Ponownie musi byc separowana od stada:( Co to za zycie, na odleglosc... od ludzi, zwierzat? Rozmawialam w jej sprawie ze schroniskiem w Chojnicach, skad zostala adoptowana, jestem w stalym kontakcie z wlascicielem, przeprowadzilam rowniez rozmowe z wetem i kilkoma innymi ludzmi majacymi doswiadczenie w temacie. Ugryzienie mnie bylo... szóstym z kolei, nie liczac agresji w stosunku do zwierzat. Kazdy, z kim rozmawiam... nie widzi szansy dla Fanty. Jestem podlamana:( Fanta zupelnie nie chce poddac sie woli czlowieka, wykazuje agresje przy najprostszych czynnosciach, jest zagrozeniem dla otoczenia, ludzi i zwierzat!:( Spadl na mnie ciezar... ktorego nie mam sily dzwigac:( Co jeszcze moge zrobic?!" [COLOR=#f0f8ff].[/COLOR]
-
[quote name='emilia2280'][SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri][COLOR=#222222]Pan bardzo mily,[/COLOR][/FONT][FONT=Calibri] mówil ze dzis sunia wyjechala z nowymi wlascicielami (jego sásiedzi) na Mazury na wakacje na 2 tyg. Poszli do weta i zostala odrobaczona, szczepiona, przebadana. Ma ok. roczku i chcieli já sterylizowac sami, wiéc zaproponowalam sterylizacjé od Kastora i podpisanie umowy. [/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Mam dzwonic za 2 tyg. jak wrócá i dogadac szczególy. :)[/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Hmmm... nie wiem czy to takie odpowiedzialne do końca jechać z nieznanym psem w obce miejsce. Jak im ucieknie, to szukaj wiatru w polu... Szkoda też, że nie interesuje ich, że może jednak ktoś tego psa szuka. W życiu zdarzają się różne sytuacje i nie można z góry zakładać, że pies został porzucony.
-
[quote name='Salwa']może za kilka tygodni dodam tu zdjęcia jasnego cockera :)[/QUOTE] Co chcesz przez to powiedzieć? :roll: [quote name='faith35'][URL]http://schronisko.avx.pl/psy-do-adopcji/item/1121-orion[/URL] Te cudo mamy w schronisku do adopcji, nie zdążyłam poznać go osobiście, więc opis na stronie musi wystarczyć...[/QUOTE] Ale śliczny psiak! I jeszcze charakter ma fajny! :p
-
[quote name='feliksik']Uzgodniłam, że Nodi może zostać u nich do czasu znalezienia mu domku, więc przynajmniej szukanie DT odpada. można robić ogłoszenia - umówię dzisiaj na sterylizację i kastrację. Dzięki dziewczyny, że jesteście. jeszcze jedno, gdzie oprócz policji można zgłaszać, że pies jest zaniedbywany, bo mam panią, która chce to zgłosić[/QUOTE] Oczywiście do fundacji i stowarzyszeń prozwierzęcych. Banerek już sobie dodaję do podpisu.
-
Naprawdę piękna jest dziewczynka. :loveu: :loveu: :loveu: Tylko dlaczego ona tak upodobała sobie te kamienie, przecież to fatalnie wpływa na zęby. :evil_lol:
-
Jestem. ;-) Ile czasu psiak może przebywać jeszcze u właścicieli? Pytam, bo mam wykupiony pakiet ogłoszeń i myślę, że migiem znajdzie domek. Gdyby go tak mogli przetrzymać chociaż trochę, to nie trzeba by było szukać DT. A głupota ludzka mnie przeraża. Już pomijam kwestię rozmnażania, ale jak z tak głupiego powodu można oddać psa? Przecież to nie jego wina, został ewidentnie do tego sprowokowany przez człowieka. Jeśli na co dzień zachowuje się normalnie, to nie ma z jego strony najmniejszego zagrożenia. Chyba, że właściciele coś ukrywają.
-
Jak już Emilia czy Ela zadzwonią, to nie ma bata, facet nie ma szans, musi się zgodzić. ;-)
-
[quote name='PaulinaBemol']Witam, jakbyście mieli jakieś bidy szczeniaki (tak do roku- niestety na starszego reszta famili kręci nosem) i najlepiej ciemnego ;) wiem mam chore wymagania no ale cóż muszę uwzględnić nie tylko moje.(w sumie głupio mi jak widzę te starsze ślicznoty) Czas nie gra roli (w sumie planowałam zakup za jakiś roczek ale jakby się znalazł jakiś taki w potrzebie...to może mogłabym mu pomóc) Jakbyście potrzebowali w przeciągu najbliższego miesiąca DT w okolicy wawy możecie dać znać :p tylko jest kot rezydent.[/QUOTE] W tej chwili w Warszawie są 2 szczeniaki suczki do adopcji po suni spanielce, jeden biało-czarny bardzo spanielkowy, drugi czarny z brązowym nalotem, krótkowłosy, bardziej jak posokowiec. Jeśli masz FB to zajrzyj tutaj: [URL]http://www.facebook.com/events/389763747752476/[/URL] Jeśli nie masz FB, to przekopiuję info i zdjęcia. Szczeniaki spanielki lub po mamie spanielce trafiają się dość regularnie. Podrostków sporo można znaleźć w ogłoszeniach, bo prezenty szybko się nudzą...