-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sylwekw
-
Anuleq ... bardzo dziękuję za troskę ale ....... aż tak źle nie będzie, Shojo dobrze znosi jazdę samochodem i jest bardzo grzeczna. A potrzeba spotkan z innymi psami dla niej i z innymi Dogomaniakami dla mnie jest wazniejsza, niż te 30-35 minut (w weekend to może nawet krócej) jazdy samochodem. A tak swoją drogą to jakby kiedys była okazja to np dosłownie 300 metrów od mojego domu są takie piekne duże puste pola ... to dopiero byłby raj do wspólnej zabawy dla większej grupy szczeniaków ... :-).
-
Imanca ..... ja nie mam nic przeciwko o ile oczywiście Twoja nie pogryzie (faktyczne pogryzienie) mojej Shojo. Nie mogę miec nic przeciwko bo sam mam niesfornego pod tym wzgledem szczeniaka. A to, ze ewentulnie dała by jej stanowczo do zrozumienia, że nie Shojo rządzi całym światem to może by się jej nawet przydało. Podobnie było gdy zawarłem znajomość z właścicielami dorosłego psa akity. Pomimo, że na spacerze on tolerował Shojo a ona nie wiem którym zmysłem wyczuwała, że nie ma prawo mu podskakiwać to jednak potem na jego podwórzu dał popis dominacji. Dobrze, że właściciele pozostawili go w kagańcu w winym razie w innym tonie bym, się dzisiaj wypowiadał ale dzięki kagańcowi nic się Shojo nie stało i choc bardzo mnie przepraszali za jego zachowanie to ja nie mam żadnych pretensji a wręcz włąśnie uważam, że dobrze, jeśli Shojo wie, ż enie zawsze i nie wszędzie będzie rządzić ona. Ja już się cieszę na ten spacer - mam nadzieję, że uda nam się zrealizować plany zaprzyjaźnienia psów. Wprawdzie ja mam do Pól Mokotowskich dośc daleko (okolice Nieporętu) ale się dostosuję.
-
Tak w Psim Przedszkolu prowadzonym przez "Baritus" gdzie my uczęszczaliśmy szkoli sie klikierowo. Za wiele jednak o tej metodzie nie mogę napisać bo: [LIST=1] [*]W psim przedszkolu to jednak trochę co innego niż na typowym szkoleniu PT czy innym; [*]Sam osobiście nie mam przekonania do tej metody z conajmniej dwóch powodów (ale to tylko moje prywatne zdanie):[LIST=1] [*]nie wyobrażam sobie noszenia klikiera zawsze i wszędzie przy sobie a nie widze konieczności uczenia nowego zachowania przy użyciu klikiera po to, żeby potem "przeuczać" to samo ale juz bez klikiera. [*]Klikier wydaje mi się faktycznie bardzo przydatny ale tylko przy uczeniu zachowań w których ułamek sekuny (sekunda) ma znaczenie. Dla potrzeb takiego wyszkolenia jakiego ja oczekuje od swojej Shojo wystarczy (moim zdaniem) jako wyróżnik okreslone słowo pochwały plus smkaołyk i czy zaserwuję to sekunde czy dwie później niż poprawne zachowanie wydaje się w przypadku Shojo nie mieć znaczenia.[/LIST] [*]No i z powyższych względów nie pracowałem faktycznie z klikierem -choc miałem go przy sobie - a zatem nie mogę powiedziec za wiele o efektach albo ich braku.[/LIST]Dlatego choć szczerze chciałbym podzielić się wrażeniami to jak widzicie będąc szczerym i uczciwym moje doświadczenia nie mogę być wykładnią a nawet skłądową wniosków o tej metodzie. A ja osobiście - choć to może trochę próżne - sądzę, że akity sa wystarczająco inteligente aby przyswoić sobie pożądane zachowania nawet bez klikiera i pod tym względem Shojo już kilka razy mi zaimponowała.
-
anuleq .... ja właśnie mówię o spacerze a nie treningu biegowym :-). Mi zalezy aby nasza Shojo miała jak najwięcej kontaktów (przyjaznych) z innymi psami.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Weihaiwej i inni ....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziękuję za chęć pomocy. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie postawione przez ciebie pytania.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jak ja się wtedy zachowuję.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Używam „nie wolno”, którego to używamy w przypadku większości zachowań których nie akceptujemy i z reguły w tych sytuacjach to działa. Często też używamy „uspokój się” z jednoczesnym przytrzymaniem psa (takim jakby objęciem ograniczającym swobodę ruchu). Zwrotu „uspokój się” używamy również, w sytuacji gdy podczas spaceru jakiś inny pies ujadający za płotem przy chodniku skłania Shojo do prób przyłączenia się do niego we wspólnym „jazgotaniu przez siatkę” – jednocześnie próbujemy wtedy odwrócić jej uwagę od „szczekacza” jakimś smakołykiem i odciągnięciem jej w innym kierunku. Z reguły skutkuje (z wyjątkiem jednego płotu – gdzie mały łobuz chapnął ją w nosa, kiedy zupełnie spokojnie próbowała się z nim powąchać przez bramę – obok tego psa nie potrafi przejść obojętnie.).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No właśnie staramy się reagować zanim dojdzie do „ataku” i do takiego prawdziwego ataku nigdy nie dochodzi bo po jej postawie zachowaniu potrafię odgadnąć, że właśnie do danego psa nie podejdzie spokojnie i staram się działać z wyprzedzeniem. Ale chciałbym abym nie musiał takich sytuacji przewidywać, tylko być spokojnym o przyjazne zachowanie Shojo.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chwyt za kark to musi być skrajność – znam Shojo i wiem jaki efekt takie traktowanie przynosi a przewrócenie na łopatki to dla Shojo sygnał na pieszczoty :-).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie potrafię powiedzieć jak daleko posunęła by się w swojej złości, bo udawało mi się w porę zareagować w kilku przypadkach, jeszcze zanim psy się „zmierzyły” zaś w kilku, zwłaszcza z mniejszymi psami wołałem nie sprawdzać na czym poprzestanie tylko reagowałem odciągnięciem zaraz gdy tylko przydusiła pieska do ziemi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeszcze w psim przedszkolu, zaobserwowaliśmy (wspólnie z instruktorem), że jej zabawa nawet z większymi i silniejszymi psami zawsze w fazie końcowej przybiera postać prób dominacji z warczeniem i „uśmiechem akity”. Instruktor próbował wyegzekwować łagodniejsze zachowanie przez „zdjęcie jej z psa chwytem za kark i nawet uniesienie w górę ale jak widać te kilka razy nie pomogło.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No właśnie z tymi kumplami u nas problem – mieszkamy w takiej okolicy, że właściwie ma częstszy kontakt tylko z dwoma psami. Jeden pies (jednego sąsiada) to już 12 latek i na samym początku dał jej do zrozumienia, ze nie ma ochoty na żadne figle i ona do niego pochodzi z respektem nawet nie próbując zaczynać żadnej zabawy choć jest od niej mniejszy. Zaś drugi to młody labrador, niestety źle mający sieczkę w głowie i jedyne co robią podczas swoich spotkań to „przepychanki do upadłego” a ponieważ on jest od niej dużo silniejszy więc cała jej energia zużyta jest na próby wydostania się spod jego łap i pyska. Tak więc trudno mi powiedzieć czy to jest kumpelstwo czy nie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
-
Jeśli w pierwszy weekend sierpnia (5-6) to ja jestem chętny (nawet bardzo), ze swoją 6-miesięczną Shojo (akita)
-
[B]Iwona&Wiki[/B] .... mam świadomość potrzeby socjalizacji, głównie dlatego też uczęszczałem z Shojo na zajęcia w psim przedszkolu ale nawet tam w gronie wielu szczeniaków (często większych od niej) jej zabawa miała specyficzny charakter :-). Niestety mieszkam w takim miejscu, że kontakt z innymi psami mam bardzo ograniczony (utrudniony). Ten występek z husky to nie był jeden odosbniony przypadek tylko zdarzenie któe przypomniało mi o potrzebie pracy z tym problemem.
-
Bardzo mnie cieszy, że ten wątek powstał, bo "Galeria Akit" chyba trochę do innych celów mogłaby słuzyć a poza tym tak się juz rozbudowała, że trudno przez nią przebrnąć. Zatem skorzystam z okazji i zasygnalizuje mój problem. Wczesniej juz kiedyś o nim pisałem ale wtedy to były raczej jeszcze szczeniackie figle ale teraz Shojo ma juz prawie 6 miesięcy i to trochę inaczej wygląda. Mianowicie mówię o (delikatnie mówiąc) "braku sympatii" to obcych psów. Uświadomiłem sobie "rosnący problem" po spotkaniu Shojo z Huskim kilka dni temu nad wodą. Warknięcie Huskiego wzudziło taki wubych gniewu ze strony Shojo, jakiego jeszcze nie widziałem. A zatem moje pytanie jest jak na tym etapie - na szczeście jeszcze początkowym radzić sobie z tym, jak hamaowac albo nawet wyeliminować takie zachowanie u akity - zdając sobie jednak sprawę, że to leży w jej naturze ale jednak w nadmiarze nie jest pożądane - również przeze mnie. Zdaję sobie sprawę, ze podobne problemy były poruszane od czasu do czasu ale wiemy również, że akity są specyficzne w tym względzie i stawiam takie pytanie własnie tu.
-
[B]weihaiwej [/B]nie koniecznie o zwycięstwa i tutyłu ale jakos tak bałem się, że białe akity są uważane za te gorsze wśród akit i to nie tylko przez sędziów :-) Moja Shojo dorasta i chciałbym pojechać z nią do Łodzi na 16-17 września i się troche boję jak na nią będą patrzeć akiciarze :-)
-
A ja chciałbym spytać o białe (kremowe) akity. Na tych wszystkich zdjęciach z wystaw 98% to czerwone, czasami pojawia się pegowane a białych (kremowych) to gorzej niz na lekarstwo. Nie zależy mi na wygrywaniu wystaw czy zajmowaniu dobrych pozycji w porównaniu z czerwonymi ale czy białe sa w takim niepoważaniu u sędziów czy jednak mają szansę otrzymac dobra ocenę (podkreślam dobre oceny a nie najwyższe lokaty).
-
A ja mam pytanko .... kim była ta Pani której akita miała niebieską chustkę z napisem Dogomani ... chciałbym skojarzyć osobę z nickiem na Dogo ??
-
Dziękuję za kolejne wypowiedzi a myślałem, że wątek całkiem już został zapomniany.
-
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
sylwekw replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem rozważaliśmy wszystkie za i przeciw i niestety jednak nie możemy jej pomóc. Przykro nam bo nas wzruszyła swoim pyszczkiem .... -
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
sylwekw replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozważamy z żoną czy możemy ją wziąć - dla naszej Shojo byłaby kompanem na samotne godziny a dla niej byłby to szczęśliwy - mam nadzieję - dom. Jeżeli podejmiemy decyzję na tak - to jutro albo we wtorek jedziemy ją obejrzeć. -
Ja też przyjde na wystawę w Warszawie ale tylko jako obserwator.
-
nie nie .... nie bylismy na wagarach ale jeszcze nie było wolnej chwili aby spokojnie to opisać ... a kilka rzeczy bym chciał opisać :-)
-
No jestesmy po kolejnej sesji weekendowej w psim przedszkolu. [B]Wiska[/B] ... ja równiez główna pracę zamierzam z psem wykonywac sam po lekturze kilku książek ale jednego czego sam nie mogę zapewnić psu to jest zabawa z innymi psami (chocbym nie wiem jak się starał to jednak od psa się różnię :lol: . I to jest główny powód dla którego postanowiłem wziąć udział w zajęciach psiego przedszkola. No i właśnie apropos kontaktów z innymi psami to na ostatnich zajęciach zachowanie Shojo wzbudziło moje zaniepokojenie. Otóż niestety o ile z większymi i silniejszymi psami wygląda to jak zabawa to psy mniejsze niestety potraktowała wczoraj dośc ostro. Aż mi było głupio i przepraszałem właściciela. Prowadzący zajęcia jakby nieco zbagatelizował ten fakt ale ja wiem, że Shojo to jednak akita i ma swoje cechy a nie chciałbym aby one szły w złym kierunku. Wczoraj wieczorem od razu szukałem wsparcia u właścicieli akit. Bo chciałbym wiedzieć jak odczytywac takie postępowanie Shojo i jak reagować. Wskazówki dała mi Donya. Wynika z tego, że musze oswoić się z myślą, że dla Shojo partnerami do zabawy powinny własnie być raczej albo inne akity albo duże psy a i tak Shojo prawdopodobnie będzie starała się dominować w grupie zdecydowanie wymuszając posłuszeństwo. Mam tylko nadzieję, że to się nigdy nie przerodzi w prawdziwą agresję i że Shojo bedzie respektowała uległośc innych psów powstrzymując się od dalszych dokuczliwości. Jeśli zaś chodzi o normalne zajęcia to wczoraj ćwiczylismy "Zostań" po waruj - jako nowy element oraz utrwalaliśmy poznane wczesniej. Na zabawę psy miały czas aż dwukrotnie i bardzo fajnie. Po zajęciach wspólnie z Golden retrieverem i rotwailerem dodaliśmy jeszcze chwilę wspólnej zabawy głównie po to aby rotwailer przełamał się troche bo jak na razie jest bardzo płochliwy. Wspólna zabawa poskutkowała postępami.
-
Wybieram się do Lublina (10-11 czerwca). Właściwie wyłącznie aby pooglądać piękne Akity. Czy będzie wielu akiciarzy? Chciałbym też wziąć ze sobą Shojo - aby oswoiła się z widokiem takiej dużej ilości psów w jednym miejscu - czy myślicie, że to dobry pomysł?
-
Czy mi się wydaje, czy ta Pani na poprzednim zdjęciu sędziowała Syberiany Husky na wiosnę w Nowym Dworze Mazowieckim??
-
do weihaiwej ... te punkty regulaminu znam ale chodziło mi to, czy takie psy (suki) które są znacznie poza czołówką - pierwsze miejsca (podium) - mają szanse na otrzymanie takich ocen. A po drugie to proszę nie zniechęcaj mnie już teraz do tego aby moja suka miała szczeniaki. Długa jeszcze ewentualna droga do tego i na razie tylko pytam bo jestem ciekawy i uwierz mi, że w przypadku naszej Akity chcę wszystko robić świadomie i przemyślanie i na pewno nie na niekorzyść psów. Kasia i Łukasz ... jestem ciągle zachwycony Waszymi akitami (dziś odpisze na email).
-
W ten weekend odbyły sie drugie i trzecie zajęcia. Na drugich pojawiły sie dwa nowe pieski (jamnik i rotwailer). Jamniczek taki słodki malutki i niestety SHojo sobie go upodobała i cały czas była bardziej nim zainteresowana niż wszystkim innym dookoło :-) - nic dziwnego wygładał jak szczurek :-). Rotwailer z ogonem też jakos tak sympatycznie wygląda. Jeśli zaś chodzi o zajęcia. Utrwalaliśmy polecenia z pierwszych zajęć, niektózy dostali reprymendy, że przez tydzien nie opanowali chodzenia na luźnej smyczy :-) Trzecie zajęcia niestety przerwał rzęsity deszcz a jako nowe ćwiczenie instruktor wprowadził - "zostań" po "siad". Podpowiedział tez sprytny trick do komendy waruj :-)
-
do [B]coztego[/B] ... nie szedłem do "Psiego przedszkola" dla szkolenia .... ale głównie po to aby Shojo oswoiła się z wiekszą ilością innych psów (wokół naszego domu psów jak na lekarstwo a i ludzi niewielu i uznałem, że psie przedszkole będzie lepsze niz jeżdżenie i szukanie parków, gdzie mógłbym spotkac ludzi z psami :-). Drugim celem było zobaczyć jak on się uczy gdy jest rozpraszana przez inne psy. Klikier na zajęciach w przedszkolu wyszedł przy okazji i myslę, ż enie jest grzechem, że tutaj o to spytałem. A poza tym jesli juz się zdecydowałem i dostałem pozwolenie pisac o moich wrażeniach z zajęć w psim przedszkolu to pisze o wszystkim.
-
Nie znam się jeszcze na zasadach wystawowych ale tak patrze na zdjęcia waszych pieknych akit i się zastanawiam ....... ..... pewnie ze swoja Shojo szans na jakies tytuły czy dobre miejsca to mieć nie będę ale czy mimo zajmowania miejsc poza czołówką, suka może otrzymywać oceny któe pozwola jej zostać suką hodowlaną???
-
Czytam tak i czytam o tych wszystkich miejscach, gdzie możecie pospacerować z psem i spotkać wiele innych psów i trochę wam zazdroszczę ale z drugiej strony cieszę się, że takiego problemu nie mam. bo w moich okolicach (Rembelszczyzna, Stanisławów Pierwszy gm. Nieporęt) mam pól i łąk pod dostatkiem i tam to wrażeń psu nie braknie tylko właśnie o kontakt z innymi psami trudno. Może jest ktoś z okolic Nieporętu co miełby opchotę na jakies wspólne spacery, zabawy i może małe szkolenie w towarzystwie.
-
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
sylwekw replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
A czy można przyjśc ze swoją suczką tylko popatrzeć?