Jump to content
Dogomania

sylwekw

Members
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwekw

  1. Ja też potwierdzam nasz udział. Shojo - wstrętna akita i ja Sylwek :-). Ponieważ w samej końcówce brakuje konkretów co do miejsca to ja deklaruję swoja obecność i oczekiwanie przy parkingu samochodowym przy ulicy Batorego (taki parking już prawie wewnątrz parku :-).- godz. 13:00 Choć wiem, że tam będzie nam trudniej się zorientowac kto jest kto bo pewnie będzie wielu ludzi z psami wcale nie związanych z naszym spotkaniem. Jeszcze przed 12:00 zajrzę czy nie ustaliliście czegoś innego.
  2. Folka .. ciekawe jak będzie bo moja Shojo generalnie z Huskymi raczej się lubi ale jeśli twoja nie lubi suk ??? :-(
  3. Ja nie wiem gdzie jest pomnik Goldenka ale to nic, przy metrze tez mi będzie pasowało i wogóle mi pasuje wszędzie - więc wątek obserwuję i sie dostosuję. Czyli sobota, 20 stycznia, godz. 13:00. Ja będę z moją akitą Shojo - biała. Jakby ktoś potrzebował mojego numeru telefonu (choć nie jestem ani organizatorem ani przewodnikiem po Polach) oto numer: 0-660-050-471. Imanca .... mogę Ciebie prosić o numer telefonu (może być na priv albo na GG albo gdziekolwiek :-)
  4. No to jeśli 20 stycznia to ja postaram się mimo wszystko przybyć (dużo przygotowań do wyjazdu - tydzień w Oslo to trzeba sie przygotować :-)) Imanca no to niech twoja psina oszczędza siły bo moja Shojo będzie musiała wybiegać ... uciekając przed nią :-) .. ale spoko Shojo to nie sprinter ani maratończyk :-)
  5. No to my oczywiście też - to znaczy ja i nasz łobuz - Shojo - nam odpowiadają zarówno Pola Mokotowskie, Park Skaryszewski czy gdzie indziej aby tylko była grupa psów i właścicieli któzy zaakceptują trochę niesforny no i niestety dominujący charakterek mojej akity. Z tym, że 21 stycznia to nie mogę - wyjeżdżam, 20 stycznia mógłbym się postarać chociaż będzie ciężko (przygotowania do wyjazdu). Ale wątek będę śledził .....
  6. Ineczka ... generalnie nie przeszkadza mi to linienie bo Shojo mieszka głównie na dworze ale ... no własnie to jest moja obawa, czy jak ją będę wyczesywał i szybciej straci ten gruby podszerstek a potem powiedzmy w lutym przyjdzie ZIMA i będą mrozy to czy jej nie będzie zimno albo czy organizm jakoś zareaguje i od nowa dostanie grubszej siersci :-) Aha i jeszcze jakos ja nie mam przekonania to takich wszystkich "preperatów wspomanagających" linienie, sierść czy jeszcze tam innych(sama chemia - może i pomaga ale ja mam jakis specyficzny stosunek do tego raczej jednak nieprzychylny).
  7. No to chyba troche mnie uspokoiliście - a z tym wetem to mi chodziło nie o sprawdzenie, czy nie za bardzo linieje tylko czy to przypadkiem nie jest wypadanie siersci od czegoś innego niż linienie. Dzięki a szybkie odpowiedzi. Eurasierka ..... nie musiałas mi tłumaczyć, ze Twój Eurasier to też futrzak, przecież go widziałem :-)
  8. Hmmm to jest pierwsza zima Shojo i nas z nią a co za tym idzie, jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji przeżywać wiosennego linienia. No i właśnie ostatnio sierść wychodzi jej "garściami" (no nie tak całkiem ale gdy ją czeszę to mnóstwo podszerstka się wyczesuje bardzo lekko) i zastanawiam się czy to ta pogoda "zimowa" w tym roku tak na nasze akitki podziałała czy może powininem się martwić i udać do weterynarza. Czy macie coś podobnego z Waszymi akitami w obecnym czasie??
  9. Witaj konisia ... Spotkanie zaplanowane było na 14:30 ale ponieważ Czoko ma gości a ja kończę malować pokój dziecka to my się dzisiaj nie stawimy ale Gruszenka i jej znajomi z pewnścia swoich planów nie zmieniają (rozmawiałem z nią przed chwilą przez telefon). Nie wiem jak Czoko ale ja się umówiłem z Gruszenką, że jutro o 14:30 też się spotykamy - i ja na pewno będę miał aparat fotograficzny, żeby potem tu na forum pokazać parę zdjęć z naszego spotkania.
  10. Plan miasta chyba nie będzie Ci potrzebny - łatwo to miejsce znaleźć a już w samym parku to byśmy się zdzwonili ... ... Do sprzeczek między psami dochodziło co jakiś czas ale na szczęście to były niegroźne sprzeczki ... tylko moja Shojo na początku trochę bardziej niż jako sprzeczkę potraktowała spotkanie z seterem irlandzkim a potem z młodym bokserem ale obiecuję, że w razie potrzeby moja Shojo będzie pod kontrolą i Twojej Choco krzywdy nie zrobi :-)
  11. [B]Czoko ...[/B] Ja i Shojo jesteśmy tylko gośćmi miło przyjętymi przez Gruszenke jej pieska oraz ich sympatycznych znajomych z pieskami. Miło nas przywitali i zaakceptowali w swojej grupie mimo, że na początku Shojo była trochę niesympatyczna dla niektórych piesków (szczególnie brązowych) :-). Dlatego ja tu o niczym nie decyduję (w sensie godziny czy miejsca dokładnego) ale mam kontakt telefoniczny z Gruszenką i ona mi okresli godzinkę na która mamy się stawić (gruszenka chyba nie zagląda tu tak bardzo często) więc jesli chcesz to jak już będę znał godzinę to dam Ci znać (podaj jakis numer telefonu) a Ci sympatycznie ludzie i ich pieski na pewno przyjmą i Was. W każdym razie ustalenia dla mnie są na sobotę - ze względu na miejsce gdzie mieszkam tylko w weekend mogę przyjeżdżać na te spotkania ale oni chyba znacznie częściej się tam spotykają.
  12. Szczeniaki mają teraz po 9 tygodni .... to, że pierwsze spotkanie musi się odbyć na neutralnym gruncie i pod bacznym naszym okiem to dobrze sobie zdaję sprawę. Na takie wcześniejsze zapoznawanie ich to raczej małe szanse bo ja mieszkam pod Warszawą a szczeniaki są w Poznaniu :-). Ale ciągle o tym myslę i jak podejmę ostateczną decyzję to zrobię wszystko aby Shojo i nowy malec sie zaprzyjaźniły jak najszybciej. O postępach ustaleń w sprawie dorosłych akit będe informował - na razie tylko powiem, że właściciele nie za bardzo chcieliby oddać psy spowrotem do hodowli o powodach to może już tutaj nie będę wspominał. Co najważniejsze, to na szczęście Pani stwierdziła, że nie zalezy im na tym, żeby nowy dom znaleźc szybko ale, żeby znaleźc "dobry dom" i moga nawet szukać rok albo i półtora ale nie oddadzą psów dopóki nie będą mieli przekonania, że psy trafiają w "dobre ręce".
  13. Iwona&Wiki .... Nie pisałem o rodowodzie w nadzieji, że ktoś weźmie psiaki tylko dlatego, że mają rodowód - ale pisząc o rodowodzie chciałem niejako podkreslić, że mamy doczynienia z akitami a nie z psami o niepewnej przeszłości. Poza tym w ogóle uiważam, ze jeśli ktos bierze (kupuje) psa TYLKO DLATEGO, że pies ma rodowód to chyba dobrym opiekunem on nie będzie. Poza tym, skontaktowałem się już z właścicielem hodowli z której psy pochodzą i zdeklarował się, że wspólnie z żoną sprawę przemyślą i podejmoą decyzję, czy skorzystają z prawa (w umowie) "pierwokupu". Poza tym podobno on te psy zna bo mieszkają blisko niego i często koło nich przejeżdża ale dziwi się bo o ile pamięta właścicieli to wydawało się, że decyzja o psach była przemyślana. Będę informował jak się sprawa rozwija ...... Pozostaje jeszcze kwestia szczeniaków - ja ciągle myśle o jednym i pozostaje mi tylko wątpliwość co do tego jak Shojo przyjmie szczeniaka - nie chciałbym wziąć pieska a potem się zastanawiać co zrobić jesli Shojo go nie zaakceptuje.
  14. [FONT=Arial]Dorosłe akity rodowodowe w potrzebie.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Na razie piszę tutaj bo chcę się poradzić pierw wśród miłośników akit.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Otóż zdeklarowałem się pomóc w znalezieniu nowych opiekunów dla dwóch dorosłych akit z rodowodem.[/FONT] [FONT=Arial]Proszę nie pytajcie jak trafiłem na ślad takich akit – nie to jest istotą. Nie czas chyba też na rozważania jak do tego doszło, co to za ludzie którzy pozbywają się dorosłych psów z którymi spędzili kilka lat itp. – bo mi już brak jest zrozumienia dla takich sytuacji i chyba nie zostaje nic innego jak spróbować pomóc tym psom.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Na razie nie rozgłaszam tego jeszcze w PWP itp. bo ludzie niby nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji – ale mi coś się widzi, że postanowili tylko tak zwodzą albo się wahają (zwłaszcza, że zdeklarowali się, że po Nowym Roku podeślą mi zdjęcia psiaków i więcej szczegółów).[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Nie potrafię nic powiedzieć o tych ludziach pewnego ani o psach – ale to też nie jest istotą mojego postu – nawet ich nigdy nie widziałem osobiście – kontakt tylko korespondencyjny,[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Głównie chodzi mi o Wasze zdanie – czy jest w ogóle szansa na znalezienie domu dla dwóch dorosłych akit (para) z rodowodem – w ostateczności dwóch domów – ale to będzie dla psów które tracą opiekunów a same się wychowały razem od szczeniaka wielka tragedia, więc dom który przyjmie oba byłby chociaż częściowym zmniejszeniem tragedii.[/FONT] [FONT=Arial]Oba psy są z dość znanej hodowli a rodziły się w 2002 i 2003 roku. Być może są nawet całkiem przyzwoitego exterieru i może nawet byłby w stanie zdobyć uprawnienia hodowlane ale … no właśnie łza się w oku kręci [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Żal mnie zbiera, że ten smutny los powoli zacznie spotykać również Akity.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Jest coś jeszcze gorszego – nie upilnowali tych psiaków i w tej chwili jest pięć - przepraszam już tylko 4 – szczeniaki do oddania (sprzedania). W to, że chyba faktycznie tylko nie upilnowali a nie zrobili tego specjalnie to jestem nawet skłonny uwierzyć (chcą za nie po 150 zł na pokrycie kosztów szczepień [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Arial]) ale tak oto właśnie zaczyna nam się tworzyć podłoże do pojawienia się „miotów” akitopodobnych a za chwilę te psiaki zaczna zajmowac kojce w schroniskach. Chociaż sam nie wiem na ile im wierzyć w to nieupilnowanie. Trudno tego się już nigdy nie dowiem.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Tak mi się żal tych szczeniaków zrobiło, że nawet sam chciałem jednego z nich wziąć – lepiej, żebym ja go wziął i wykastrował niż ma wziąć ktoś zupełnie nie odpowiedzialny i potem rozmnażać. Bo jak inaczej mogę im pomóc. [/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Jak sądzicie co najlepiej zrobić w tej sytuacji, jeśli już nie uda się odwieść właścicieli od wydania psów – może jednak lepiej spróbować pomóc znaleźć im nowy dom niż narażać że ewentualnie za jakiś czas znajda się na ulicy?[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]A co z tymi szczeniaczkami ?? kurcze jakby tu zapobiec ich dalszemu rozmnażaniu ??[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Poradźcie mi co z tym fantem robić?[/FONT]
  15. Gruszenka ..... dziękuję za dzisiejsze zaprosznie i przyjęcie mojego łobuza na spotkanie psiaków i ich właścicieli :-) w parku Skaryszewskim. Dla mnie i Shojo było wspaniale. A jak sami zauważyliście po pierwszych niesnaskach potem Shojo chyba nie była już taka zaczepna. Nie będę mógł się doczekać do następnej soboty. Mam nadzieję, że w miarę kolejnych spotkań zabawa psiaków będzie coraz lepsza no i że Shojo przestanie dokuczać brązowym psom :-) Twój Gucio jest cudnym pieskiem i wspaniałym rozjemcą - dobrze, że stał na strazy porządku w naszej gromadce. Shojo zanim dojechaliśmy do domu już się otrzepała z tego błotka co się wytarzała i nawet jej dzisiaj nie kąpaliśmy :-) Do usłyszenia i do zobaczenia za tydzień.
  16. Mi sie łezki zakreciły w oku po przeczytaniu całego wątku
  17. No proszę - jak się dopomina o swoje ... :-)
  18. No u naszej Shojo pierwsza cieczka (kilka miesięcy temu) to nawet troszkę dłużej trwała niż 20 dni ... :-) no ale zbiegło to się akurat z chorobą więc może dlatego takie jakieś zawirowania.
  19. No z tym łańcuchem to sposób fajny tylko ..... nie "łańcuch" a łańcuszek i nie trzeba rzucać "w psa" ... wystarczy obok niego a istotny jest hałas (nietypowy dźwięk) jaki robi. Ja jako taki "nietypowy dźwiek" używam np mocnego klaśnięcia w dłonie - łatwiejsze niż noszenie łancucha :-) i nie ma ryzyka, że trafię psa :-)
  20. Betty ... bardzo by mnie interesowało ... a co ciekawe jesli dobrze zauważyłem to mamy bliżej do siebie niż do Warszawy - ja mieszkam niedaleko Nieporętu. Pracować musze z Shojo - nie wiem czy zalezy mi na przygotowywaniu jej do zawodów ale takiego szkolenia dla dużego psa nigdy za wiele.
  21. CZy cos się jeszcze dzieje w kwestii tego topiku? Bo może chciałbym sie "podpiąć" tylko od miesięcy nie ma tu żadnych postów wieć obawiam się, że już dawno po temacie.
  22. Wiem, że jest oddzielny watek na forum ale tutaj zapytam czy wybieracie się w lutym do Grodziska na wystawę Szpiców japońskich? Ja oprócz samej wystawy jako takiej marzę aby poznac tam trochę osób (oprócz akiciarzy których już znam) również od piesków innych ras japońskich.
  23. Hmmm wypisujecie tutaj takie różne rzeczy że aż straciłem orientację. Ja tam (ani nasza Shojo) jeszcze nie mam większych doświadczeń wystawowych a tymbardziej trudno mi powiedzieć abym miał jakieś doświadczenie z poszczególnymi sędziami. Ze wstydem przyznam, że chyba nawet nie kojarze tak na 100% twarzy Pana Szemraja. Tak czy inaczej ja na tą wystawę się wybieram (aby tylko cieczka Shojo mi nie pokrzyżowała planów) i to bez znaczenia na sędziego i inne okoliczności. Chcę tam być głównie po to aby spotkać się z ludźmi którzy hodują psy ras które mnie fascynują oraz oczywiście pooglądać te psy. No ale moż eja jeszcze jestem ciągle tylko naiwnym miłośnikiem psów.
  24. A ja właśnie wszedłem do działu wystaw aby założyć wątek o tej wystawie a tu .. ciach - już jest .... podłaczam się do pytania. To ma być nasza pierwsza wystawa w 2007 roku no i pierwsza dla Shojo odkąd wyszła z kategorii szczeniąt :-)
  25. sylwekw

    Canicross

    Myszu ... po ciemku to ja na razie tylko chodzę na spacery z Shojo :-) A jeśli chodzi o oczekiwanie śniegu ... to ja też czekam bo wtedy wszystkie pola w moich okolicach będą do biegania, nie trzeba szukać ścieżek, dróżek itd - biegniesz tam gdzie oczy poniosą. Ale tak całkiem poważnie to ja przymierzam się i przymierzam do poważniejszego rozpoczęcia przygody z Canicrossem i ciągle tkwię prawie w miejscu, pierw pies był za młody, teraz pracuję nad przygotowaniem zestawu (pas, linka+amortyzator, szelki). No i pora będzie zacząć intensywniejsze treningi. Mam tylko nadzieję, że nasza Shojo będzie lubiła takie biegi po których będzie musiała solidnie odpoczywać .... jak na razie wiem, że z jej psią kondycją chyba nie najlepiej albo ja nie umiem poprawnie ocenić psiego zmęczenia :-)
×
×
  • Create New...