Jump to content
Dogomania

Ewa i flatki

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa i flatki

  1. Wybieram się do niej w odwiedziny, wieczorkiem wrzucę relację. A jutro lub w weekend zrobimy jej fotki artystyczne, chyba dobry pomysł ?
  2. Dobre wieści od rana przeczytałam, to teraz trzeba ten DT na trasie, najlepiej kanapowy, żeby wyszedł ze schroniskowego szoku.
  3. Do góry maleńka ! Taka słodka suczka powinna mieć mnóstwo chętnych domków licytujących się, który lepszy :cool3:
  4. [quote name='ocelot']A no Państwo mają przemyśleć... Mają 5 letnią sunię pudliczkę i chcieli Kokoska do zabawy. Ale bielmo nieco chyba przeszkadza.[/QUOTE] Hmmm, może do takiej zabawy, w wyniku której są dzieci :mad:
  5. Ma prawo być wytrącony ze swojego status quo, jaki by on nie był. Myślę, że dotrze do niego, że nadeszły czasy kiedy jest dla ludzi podmiotem a nie przedmiotem :cool3:
  6. W temacie przesyłek - są inne firmy zajmujące się doręczaniem korespondencji i paczek, Poczta Polska już daje ciała kompletnie :angryy:
  7. [quote name='PapryczkaChili'] kurcze, fajna ta sunia. 10 dni to kupa czasu na znalezienie fajnego dt :) conajmniej ;)[/QUOTE] Tylko pamiętaj, że na tym dużym zdjęciu jest moja Vanta :eviltong:, dałam, żeby zobrazować podobieństwo Soni do flatów :lol:
  8. W dniu wczorajszy Sonia została poddana zabiegowi sterylki aborcyjnej. Było 7 maluchów :roll: Transport do Warszawy przeszedł bezproblemowo - cały czas lizała ręce i twarz p. Danuty. W lecznicy bardzo grzeczna, ślicznie chodzi na smyczy, rozdaje buziaki na prawo i lewo. Szef lecznicy zgodził się, żeby do następnego piątku pozostała w niej :multi: Ale po tym dniu zaczną się problemy - przecież nieludzkie byłoby wywiezć ją z powrotem na wieś i porzucić. Ja dziś pocieszalam p. Danutę, która jest kompletnie rozdygotana z powodu niepewności co do dalszych losów suni, że 10 dni to kawał czasu i coś się wymyśli :cool3:
  9. Jeżeli te psiaki są miłe i nie zjadają staruszków, to czemu nie ?
  10. Kontakt może być na panią Danutę - ona wie, że trzeba zrobić porządny casting i ma mnie w odwodzie :eviltong:
  11. Dzięki za pomoc, myślę, że przyszły tydzień też będzie o.k. Gdybym nie załatwiła transportu przy okazji wystawy poznańskiej, to będę Was męczyć. Ale, jakbyście słyszały, że ktoś marzy o starym pudelku, to dajcie znać :cool3:
  12. Transport Warszawa - Poznań powinien wypalić, mamy 2 możliwości w przyszłym tygodniu. Ale cały czas marzę o DS dla niego ...
  13. [quote name='Inez de Villaro']To jest z grudnia ogłoszenie....[/QUOTE] [B]Ocelot - [/B]zadzwońcie, może ktoś tego psa ukradł a teraz mu się znudził, zaczęły się problemy, nie wiem - ja bym zadzwoniła.
  14. W przyszły weekend jest wystawa w Poznaniu, będzie ludzi jechało trochę. To też alternatywa transportowa, nie ? :evil_lol:
  15. Czy, ewentualnie, w drodze powrotnej do Poznania po przywiezieniu maluchów, byłoby możliwe zabranie małego białego pudelka ? To ten z wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=172113&goto=newpost[/URL]
  16. Super, że już bezpieczny. Karmienie korpusami kurzymi, czyli ładowanie w niego wielkiej ilości hormonów też ma swój udział w jego zachowaniach. A reakcja na inne psy to jest efekt tego, że pewnie nigdy w życiu nie miał innych kontaktów z pobratymcami, jak przez płot. I to z jazgoczącymi, niesocjalizowanyi stróżami dobytku - takimi samymi, jak on. Trzebaby go wziąć na jakąś niskoenergetyczną karmę, szybciutko wykastrować i zacząć pracę nad skupianiem na sobie jego uwagi - to na początek. Jabym "spaliła miskę" i karmiła wyłącznie z ręki - musi popatrzeć na człowieka :razz: Ale pracy nad nim jest, że hej :shake:
  17. Tylko pamiętajcie, że może przelezć po płocie - ten mój tak zrobił po wielu dniach pobytu jak już myślałyśmy, że się przełamał :placz:
  18. Tylko, że on w boksie i tak zmarnieje :-(
  19. Przyjeżdżają lada chwila cziłki na DT do Warszawy z Poznania, czy okolic. Akcję pilotuje GoniaP. Jeżeli dogadamy sprawę transportu, ja z Renatą pojedziemy po niego do Tomaszowa i przywieziemy do Warszawy, może być?
  20. No robimy - żal maleństwa. Mieliśmy pudlicę, żyła 15 lat, uśpiona, kiedy z guza w szczęce (nieoperacyjnego) zaczęły iść przerzuty na płuca. Samo to, że pies niedowidzi, śmierdzi mu z pysia to nie powód, żeby go usypiać a co dopiero wyrzucać na bruk. Idę do pracy teraz, ale jestem z Wami duchem ;)
  21. Kontrekspertyza by się przydała ...chyba chcą Cię zniechęcić :angryy: Pudle na ogół mają kłopoty z kamieniem i zaćmą, co nie znaczy, że mają w schronie od igły umierać. Widziałam młóde pudle z dużymi kłopotami zdrowotnymi, łyse i chude, on przy nich wygląda, jak okaz zdrowia.
  22. On też jest w typie nova scotia duck tooling retriever, mam nadzieję, że nie taki wycofany jak ten mój biedak :-(
  23. Jak nowy domek poda numer komórki, to nawet z Australii będzie mogła smsa z zapytasem o suczkę wysłać i niusy dostać :lol:a nawet mmsa z fotką :evil_lol:
  24. No masz :p A ja już Isadorce pomoc w dystrybucji maluchów oferowałam :evil_lol: Ale może jak to trochę potrwa to więcej domków chętnych będzie w stolicy. Może się 10letni biały pudelek z Tomaszowskiego schronu, nad którym wet z igłą stoi, załapie.
×
×
  • Create New...