Jump to content
Dogomania

Monia123

Members
  • Posts

    137
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monia123

  1. Szukasz idealnego psiaka? Futrzasty Bary jest właśnie dla ciebie.....:razz:
  2. Podnoszę cię, biedaku, może ktoś cię zauważy...
  3. Norbitko, tak jak mi radziłaś, zmieniłam weta i pojechałam do okulisty (poleconego przez Katerinas z dogo) do gabinetu dr. Garncarza. Przyjęła mnie dr. Elwira Buczek (super lekarka!!!), zbadała b. dokładnie Lukę, opisała mi szczegółowo problem "błękitnego oka", czyli gdzie wdał się stan zapalny (który towarzyszy zarówno parvowirozie jak i chorobie Rubharta) i przepisała leki: atropinę, Maxitrol (antybiotyk ze sterydem) i Tears naturale (zamiennie podaję Lacrimal). Celem jest zlikwidowanie tego stanu zapalnego, a dokładniej: wyeliminowanie wody, która zalega w rogówce oka. Szanse na całkowite wyleczenie pewne są, choć to dość trudno się leczy, no, ale trzeba mieć nadzieję. Piszę te dane do wiadomości tych, którzy mogą być zainteresowani tą chorobą i jej leczeniem.
  4. Czy coś wiadomo w sprawie pieska?
  5. Jak się cieszę, że w wątku "drgnęło", bo Baruś zasługuje na najlepszy dom. Gdyby tylko ktoś zechciał przemienić tego smutaska w pełnego życia psa.... Niech się nie zraża siwą mordką i smutkiem w oczach, bo to o niczym nie świadczy. Mój Amber, gdy go zabierałam ze stacji benzynowej, przedstawiał sobą obraz nędzy i rozpaczy: wyglądał jak stary, schorowany, sponiewierany i w ciężkiej depresji pies. Nawet przez moment się wahałam (niech mi to będzie wybaczone :oops: ), czy dobrze robię zabierając go stamtąd. A teraz mam wspaniałego towarzysza (już nie wspomnę o tym, że skubany przystojny to on jest :cool3: ). Czuję się przy nim bezpiecznie, gdy mój mąż wyjeżdża i zostaję sama w domu z trójką pociech i gdy idę do lasu na spacer. Jest świetnym stróżem, a jednocześnie do nas i tych, których zna - kochaną przylepą, a z wyglądu i zachowania wszyscy dają mu ok. 1 roku :evil_lol: . Wierzę, że i Bary szybko by odmłodniał w dobrych warunkach i przy choć odrobinie miłości :loveu:
  6. [[IMG]http://spoko.math.uni.lodz.pl/~julka/P1010192.JPG[/IMG] Komu ciepłe futerko o pięknych oczach, komu?
  7. A oto moje "błękitne oczko": [URL="http://img120.imageshack.us/my.php?image=dom380lb3.jpg"][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/650/dom380lb3.th.jpg[/IMG][/URL]
  8. Do góry, psinko!!!!! I niech cię futerko mocno grzeje w te chłodne dni.
  9. Dzięki Beatko za instrukcje - siądę do tego może dziś wieczorem z moim TŻ, bo ja to jestem cienka w te klocki:oops: Jak znajdę chwilę wolnego to zacznę czytać wątek Łapki od strony, którą mi podałaś. Pańcia błękitnookiego Terminatorka, czyli Luki:lol:
  10. Czy ktoś go może wystawić na allegro, bo ja niestety nie umiem:niewiem:
  11. Dzięki za te kciuki, ale coś obawiam się, że z tym oczkiem w kolorze blue to już Luka zostanie. Nawet jej zaczynam śpiewać: "Masz takie oczy niebieskie...":razz: Wkleiłabym zdjęcie mojej suni, ale za Chiny nie wiem, jak to zrobić... może ktoś mi powie?
  12. Będę cię podnosić tak długo, aż znajdziesz dom, biedaku....
  13. [quote name='julia.zuzanna']chłopakowi zlikwidowali budę i przenieśli go do boksu :placz:[/quote] Czy w boksie ma jakieś schronienie przed zimnem? :-( Wędruj na górę, pięknoto!!!!!
  14. Wędruj, biedaku, na pierwszą stronę, może ktoś cię tam dostrzeże....
  15. tutaj daję łapę: [IMG]http://spoko.math.uni.lodz.pl/~julka/P1010192.JPG[/IMG] Podnoszę te piękne oczy!!!! Domku, gdzie jesteś??????
  16. Witam Krajanki i nie tylko :bye: A już myślałam, że z Zalesia na dogo jestem ja i Lara. Wracając do tematu: na pewno w duże mrozy Amber będzie zabierany do domu, ale jak na razie chętnie pozostaje na zewnątrz, na okoliczność czego przyoblekł się w piękne, grube futro. No cóż, psisko za budą nie przepada - do tej pory (a mamy go zaledwie od maja) spał na grubym sienniku. Dziś buda powędrowała w jego ulubione miejsce - tuż pod oknem kuchennym (oczywiście na zewnątrz ;) ), więc może zacznie z niej korzystać. A' propos psiego spania w śniegu: moja koleżanka ma hovawarta, który uwielbiał spać właśnie na śniegu (gardząc piękną budą). Kiedyś jej sąsiadka (nie zauważywszy budy) zwróciła jej uwagę, że taką wielką chałupę postawili, a psina na ziemi marznie :evil_lol: .
  17. Dzięki za radę. Właśnie się zastanawiałam, gdzie można kupić taką słomę, a tu mój TZ mówi: "Ależ kochanie, wezmę worek i przywiozę ci z delegacji, mało to ja rolników znam?" :evil_lol: (mój mąż zajmuje się energią odnawialną i szuka wiatru w polu, jak ja to nazywam, w związku z czym dużo jeździ po Polsce) Jak znam mojego męża to przywiezie mi słomy, że starczy mi na miesiąc na wyścielenie kilku końskich boksów :lol: .
  18. Nie wiem, czy piszę w dobrym dziale, ale mam pytanie odnośnie wyścielenia psiej budy na zimę. Psisko nasze ma nową budę, ocieploną warstwą styropianu, z przedsionkiem, a jakże :razz: . W tej chwili położony ma w środku koc, ale nie wiem, co się sprawdza zimą: gruby koc, słoma, a może jeszcze coś innego? Pozdrawiam,
  19. Tak się składa, że suni nie kupiłam na stadionie, ale wzięłam ją ze schroniska, o czym pisałam na wstępie. Luka była w schronisku zaszczepiona na parvo, ale widać nie nabyła wystarczającej odporności. Objawy choroby (wymioty) wystąpiły już w czasie drogi do domu, ale nie panikowałam, bo myślałam, że to efekt choroby lokomocyjnej. Następnego dnia rano byłyśmy już u weta na kroplówce. Na szczęście sunia jest w super formie:lol: i ostro uciera nosa Farciarzowi (kotu). Oczko jednak nadal błękitne:cool1: . Pozdrawiam hodowców psów rasowych;) i wszystkich walczących z ponurą rzeczywistością polskich schronisk:bye: Monia
  20. Ludzie!!! Nie ma lepszego przyjaciela od 8-letniego psiaka, któremu podarowało się serce i swój dom.:loveu: Mojego Amberka (w avatarze) zabrałam w maju ze stacji benzynowej, wychudzonego, z wielką raną na nodze i z sierścią w koszmarnym stanie. Lekarz bał się powiedzieć mi, że ma ok. 8 lat, bo myślał, że go z tego powodu nie zatrzymam. A psisko jest po prostu CUDOWNE!!!! Jest spokojnym, zrównoważonym, kochanym pieszczochem i chodzi za mną krok w krok wpatrując się z taką miłością i oddaniem, że.... słów brak. Z wielką cierpliwością znosi "pieszczoty" naszych dziateczek;) i nie ściga naszych kotów. Naprawdę spokojny pies w kwiecie wieku to skarb, którego każdemu POLECAM!!!
  21. Dzięki za informacje odnośnie choroby mojej suni, ale przyznam, że Twój apel, aby brać psy tylko z pewnego źródła jest dla mnie niezrozumiały.:shake: Tak się składa, że wszystkie moje futrzaki pochodzą ze skrajnie "niepewnych źródeł":razz: a świadomość, że uratowało im się zdrowie a może nawet życie codziennie daje mi wiele radości. I tak na koniec - gdyby wszyscy odpowiedzieli na Twój apel - wkrótce trzeba by było pousypiać wszystkie psy i koty ze schronisk, bo przecież nikt nie chciałby stamtąd wziąć zwierzaka.:-(
  22. Bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź. Już szukam i piszę!!!
  23. Witam, Od dziesięciu dni mam w swoim domu kolejnego czworonoga;) , 2-miesięczną sunieczkę, Lukę, wziętą ze schroniska. Już w drodze do domu wystąpiły pierwsze objawy, jak się później okazało - parvowirozy:placz: . Sunia przez pięć kolejnych dni była na kroplówkach (podawaliśmy jej kroplówki również w nocy), dostawała antybiotyk, witaminy. Po pięciu morderczych dobach z krwawą biegunką, wymiotami Luka wyszła zwycięsko z tej choroby.:multi: Niestety, okazało się, że zachorowała również na chorobę Ruberta (nawet nie wiem, czy dobrze ją napisałam). Jest to wirusowe zapalenie wątroby, czasem towarzyszy parvowirozie i pojawia się wówczas, gdy organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała przeciwko parvo. Objawia się zmianą w obrębie gałki ocznej (w przypadku Luki - jednej) - jest ona niebiesko-mleczna, lekko powiększona, bez widocznego zarysu źrenicy i tęczówki. Nie wiem na pewno, ale sunia chyba nie widzi na to oko. Lekarz powiedział mi, że wirus tej choroby sam "wypłukuje się" z organizmu, nie wspominał nic o żadnym leku. Zmiana w oku ma, według veta, z czasem przejść. Mam pytanie: może ktoś z Was wie coś na temat tej choroby? Czy rzeczywiście się jej nie leczy i czy faktycznie oko mojej psiny wróci do normy? Pozdrawiam, Monia
  24. Biedna psinko, hopsaj na górę, może tam cię ktoś znajdzie i pokocha...
  25. Ja też całe wieki tu nie zaglądałam... Bardzo, bardzo się cieszę, że Bordi już jest szczęśliwa. Powiem krótko - Supergoga - Ty jesteś rzeczywiście [COLOR=red][B]SUPER [/B][/COLOR][COLOR=#000000]a Yboty miały dużo szczęścia, że spotkały Ciebie na swej drodze. Bez Twojej, Twojego męża i Waszych przyjaciół pomocy ta historia z pewnością nie skończyłaby się happy endem. Pozdrawiam Was bardzo mocno.[/COLOR]
×
×
  • Create New...