Jump to content
Dogomania

MagYa^^

Members
  • Posts

    4720
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagYa^^

  1. śliczna krolewno.. pokaz pyszczek swoj malutki na 1 stronie
  2. [quote name='Negri']A z kim na Ar załatwiacie?? może uda mi się coś pomóc:roll:[/quote] Z SOZem ..
  3. troszke opornie nam idzie zalatwianie leczenia na AR, ale jesli juro nic sie nie wyjasni, to chyba trzeba bedzie psa ulokowac gdzies indziej. dzieki za pomoc! jestescie wszyscy kochani!!! nie dalybysmy sobie same rady, tym bardziej, ze mamy koope swoich wydatkow w zwiazku z wlasnym zwierzyncem.. dzisiaj bylam u Misi, szwedala sie gdzies pare domow dalej - po sasiadach. ale zawolalam ja.. pokazalam parowki i odrazu wiedziala, gdzie isc. tylko ten cholerny deszcz zaczął padac - ucieklysmy pod daszek a moj TZ szybciutko wparowal na podworko szykowac jedzonko...no i Miska uciekla... :( padalo jak diabli.. wiec zostawilam reszte parowek na ganku i pojechalam, aby nie siedziala gdzies w deszczu w krzakach.. nie podoba misie przestawienie tej budy.. :/ nie wspominajac, ze teraz na nia bezposrednio pada deszcz.. do miski pada.. na suche czipsiki pada (wiec nie ma sensu ich wsypywac) - szkoda ze odstawili ja spod domu.. ale coz..
  4. Nie pojechalam dzisiaj do Misi, nie mialam jak. Jagoda sama pojechala w "odwiedziny" z jedzonkiem. Nie dostalam jeszcze zadnych wiadomosci a propos pobytu psa w lecznicy. Jesli nic z leczenia i z socjalizacja ze 100dentami nie wyjdzie, to moze zdecydujemy sie na umieszczenie suni u dr-a Niedzielskiego (20,-/dobe). Po pierwszym zastrzyku przeciwki pasozytom (m.in. świerzbowca) stan nieco sie poprawil, ale dopiero po 2-3 zastrzyku mozna powiedziec, ze jest OK. Takze jeszcze troche to potrwa...
  5. [quote name='justynavege'] alez Misia smutna wygląda na zrezygnowana :placz:[/quote] ...ona czeka... mozna powiedziec, ze Miska siedzi obok, ale jakby w ogole na nas nie zwraca uwagi.. dziwnie to wyglada. Momentami nie reaguje na imie, na wolanie, na smakolyki.. tylko obserwuje nadjezdzajace samochody i wpatruje sie w dal. Ale widac, ze zaufala nam..
  6. [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/922/bliz15fj5.jpg[/IMG][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6426/blizko15rd1.jpg[/IMG][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/5222/cimg108715wy1.jpg[/IMG][IMG]http://img110.imageshack.us/img110/2862/cimg109615nz3.jpg[/IMG][IMG]http://img240.imageshack.us/img240/9844/liz15gf8.jpg[/IMG][IMG]http://img240.imageshack.us/img240/5245/przbudzie15vr9.jpg[/IMG]
  7. [quote name='justynavege']MagYa^^ masz na mysli leczenie w klinice ?? czy juz cos wiadomo??[/quote] ..jutro powinnam dowiedziec sie jak i co.. Misia musi miec jakas stala opieke i ludzi z przy ktorych moglaby sie nauczyc, ze nie nalezy sie bac.
  8. ja mam nadzieje, ze na tygodniu uda sie Misie zabrac juz na leczenie, bo to nie ma miejsca bytu, aby zostala w Kamiencu.
  9. Dzisiaj Misia nie podeszla do nas. Przestawilismy jej bude moze poczuje sie bezpieczniej. Nie chciala miziania, ale siedziala obok.. -zaraz wstawie jakies fotki. Stanowczo mniej sie drapala!!! :multi: czyli zastrzyk dziala!
  10. Nestorku HYCAJ do domku piesku :-(
  11. [quote name='justynavege']MagYa le tych zastrzykow musi dostac Misia i jak dlugo potrwa leczenie?? jak Ci sie udalo wystraszonej suni zastrzyk zrobic?brawo :multi: :loveu:[/quote] To bedzie ok. 3-4 tyg. kuracja po 1 zastrzyku na tydzien (prawdopodobnie).. A zastrzyk robila Jagoda :cool3: ja tylko zlapalam Misie. Bylysmy juz zdesperowane.. bo pies krecil sie i denerwowal - chyba nie podobaja jej sie nowi ludzie :shake:
  12. [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4536/podhcodyik2.jpg[/IMG]
  13. ..kiedy pierwszy raz zawitalam do Ligoty, bylo zimno, mokro i ogolnie nie przyjemnie. Ksiezniczka Mimi przywitala mnie swoim smrodkiem wskakujac mi do auta.. I juz wtedy widzialam jak bardzo to male cudo chce uciec z tego miejsca. Moja druga wizyta.. hmm.. od malej Ksiezniczki nie mozna bylo sie opedzic :loveu: to cudo bylo wszedzie obok mnie :) i odjezdzajac Mimi siedziala znowu w samochodzie.. Cudo!:loveu: Male kieszonkowe cudo:loveu:
  14. hej, no i po wczorajszym "zwrocie" pani psicy, nastawilysmy sie z Jagoda na to, ze dzisiaj powita nas ona machaniem ogonka, a przynajmniej bezproblemowym podejsciem do nas. A kuku... trzeba bylo szukac psa po krzakach.. :roll: Byli nowi panstwo.. (tzn, jak my bylysmy to juz ich nie bylo), ale zdazyli przestawic bude w dosyc malo ciekawe miejsce, bo pod plot przy bramie wjazdowej, blisko ruchliwej ulicy. Probowalysmy ja kawalek przetargac, ale ... waga przerosla nasze oczekiwania. Kupilam dzisiaj zastrzyk dla Misi na świerzbowca - 5,- Robilysmy z Jag. podchody.. nawolywania, podkarmianie watrobka.. oho. czego tam nie bylo.. Misia ma bardzi dziwne usposobienie.. Nie podchodzi jak sie ja wola. Podchodzi wtedy kiedy juz zbierami sie do domu. - No i jak tu zostawic taka? .. wiec wracamy.. Dzisiaj nie bylo latwo.. ale podeszla. Dostala zastrzyk po ktorym troszeczke uciekala. Ale jak jechalysmy juz na dobre do domu to oczywiscie Misia przyszla do nas... Zaraz wkleje 1 zdjecie z Podchodow do psa..
  15. ..alez ona piekniutka ;) i taka tyci :)
  16. [quote name='kiwi']a my dzisiaj zabrałysmy kolejna czworke z ligoty do krakowa :)[/quote] ..szkoda, ze nie wiedzialam, bo... mialam do zaproponowania Wam prawie ligocka sunie, ktora jest problemem.. i nie wiem czy nie skonczy pod kolami samochodow..:-(
  17. Beatko, dziekuje za wplate. Mam od Ciebie 50 zl, za ktore jutro kupie zastrzyk i lekarstwa dla Misi.
  18. a propos sterylki, to u swoich wetow mysle ze zalatwilabym zabieg po kosztach. Ale wszystko zalezy....
  19. ...sluchajcie... nie wiem jak to powiedziec.. ale Misia dzisiaj zostala wymiziana przez Jagode i mnie...:loveu: sluchajcie .. to byl przelom.. CUD!!!! Malo nie poplakalysmy sie.. z radosci i z zaskoczenia.. Pozniej juz siedzialysmy na ganku a pies chodzil kolo nas i w ogole nie zwracal uwagi na nasze poddrapywanie, glaskanie... Ona wciaz wyczekuje swoego "pana" .... :placz: ...szla za nami jak juz odjezdzalysmy..:placz:..ja nie mam sumienia jej zostawiac :( jutro zalatwimy zastrzyk na swierzbowca i trzymajcie mocno kciuki.. bo moze na drugi tydzien ...
  20. :niewiem: .. jutro zadzwonie do monikity i zapytam czy dalo sie cos zalatwic z klinikami. Podobno dr Niedzielski jest dosc kosztowny, ale na ile nie mam pojecia..
  21. [quote name='diana79']a może Ci nowi właściciele przepędzają ją z tego miejsca i dlatego jest jeszcze bardziej zastraszona? :-([/quote] Nie.. oni jej nie gonia :( czasami nawet miske dalej od domu odstawiaja aby cos zjadla.
  22. Jag z nami tak samo.. Ucieka za plot (tj na zdjeciach).. Jak ide do niej za plot, to podrzucam jej chrupki i podchodzi do nich... coraz blizej i blizej.. momentami to tak ja na litosc biore.. ale nie da rady :( Boje sie, ze niedlugo to Miska moze nam sie "puscic" i ... i bedzie brzuszek :(
×
×
  • Create New...