-
Posts
4720 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagYa^^
-
Księżniczka z Ligoty-Warszawa-JUZ W NOWYM DOMKU!
MagYa^^ replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Kochania Krolewno co sie dzieje? Nikt nie chce takiego pluszowego malenstwa? Toz to tylko tulic, calowac, spacerkowac (nie zapominajac o jedzonku, pitku, sioosianku i sranku -ofcourse ;)) -
Nestorku co z Toba bedzie? Jak nikt Cie nie wezmie na te ostatnie dni, to... :-(
-
[quote name='justynavege']Jagoda dotarła karma dla Misi ?? w paczuszce z lekami jest tez piłeczka , nie wiem czy Misia ja zechce ale nie miałąm maskotek bo uciechowiaki zeżarły :mad:[/quote] :evil_lol: pileczka :evil_lol: Justyś, nasza pani Misia to stateczna kobieta! A Ty chcesz zeby sie pileczka bawila? :evil_lol: W Ligocie jest jeden taki Kamyk vel. Sportowiec, cuuudowny pies, biegacz, łapacz, podskakiwacz... jak widze jakakolwiek zabawke u siebie w domu to odrazu kojarzy mi sie z nim ;)
-
Kochani jestescie wspaniali :loveu: Dziekuje za wsparcie. Pozwólcie, ze napisze o wplywach dla Misi na moje konto: [U] stan na: 23.04.2007[/U] Beata_J - 50 Donvitow - 100 Beata_J (bazarek Yewcia1) - 36 Kara (bazarek Beata_J) - 25 Han&Dom (bazarek Beata_J) - 40 Han&Dom - 110 361 zloty w tym ok. 20 zl zostalo wydane na: tablety na robale, zastrzyk przeciw świerzbowcowi, oraz sedalin czyli mam na czysto 340 zl (+/-) dodatkowo AFN, z ktorego terazniejszych rozliczen chyba jeszcze nie ma.
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
MagYa^^ replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
co u Kluski? :roll: -
[quote name='justynavege']Na dobry początek wplaciłam 5 zł na AFN z dopiskiem Misia z kamienca Ząbkowickiego na dobry poczatek kochani wplacajmy[/quote] Justys :D to nie Kamieniec Ząbkowici a Wrocławski :evil_lol: Zas na rozliczeniu sprzed tygodnia mamy 200 zl. oraz to co mam i bede miala na koncie po wplatach z bazarkow - wiec nie zginiemy na chwile terazniejsza/ Ale fakt... nie mozemy doprowadzic do jakiegokolwiek "-" (minusa) :shake:
-
..wiem, ze sa bardziej potrzebujace, chore psy... ale moze by tak wziasc Kapsla do DT? Czy to cos da? ... :-( Kapsel towazyszy mi niemal od poczatku mojego dogomaniactwa.. inne watki szczesliwie (badz mniej szczesliwie) zakonczone, a ten jakos nic sie nie rusza.. :roll:
-
..jestem w takim ciezkim szoku, ze sie dzisiaj udalo, ze nawet nie wiem czy cokolwiek rozumiecie z tego co napisalam :evil_lol: chyba pojde spac... haha... przypomnialo mi sie, ze dla przyspieszenia dzialania sedalinu z Jagoda zaczelysmy spiewac kolysanki Misi :loveu: (ale jakos nie poskutkowaly :roll:)
-
...a wracajac z akcji (ciemno juz i glucho na dworze) zatrzymalam sie na drodze glownej przed dwoma skaczacymi (parskajacymi) do siebie kotami. Stanelam, trabie zeby mi z drogi uciekaly.. a ona postawily sie i zaczely sykac na mnie :evil_lol: ...normalnie film grozy.. dzikie koty :diabloti: ..a pare km dalej inny samobojca wybiegl na droge :mad: ... ehh te koty. a przy okazji dodam, ze Misia ma przyjazne usposobienie do kotow :razz:
-
Dzien dzisiejszy rozpoczol sie od poszukiwan smakolykow-wabikow.. Znalazlam w domu jakas super-chruper kielbache (z czego polowe zjadly moje smoki :mad:) pokroilam w kostke i w droge na lapanko.. Jagodka przywiozla rowniez smakolyki i 3 sedaliny! I niech mi ktos jeszcze raz powie, ze to dziadostwo dziala po 30 min. to :chainsaw: ... no! Na dobry poczatek przywitalysmy sie z ludzmi z domu (wiadomo weekend, te sprawy.. goscie, grill i my dwie wariatki wrzeszczace za psem i szwedajace sie po krzakach :roll:). Pani domu powiedziala, ze -pies gdzies tu chodzi.. A wiec pokrzyczalysmy -Misia! Misia! - i usiadlysmy na stale miejsce. Mija 20 min., psa nie ma.. A wiec spowrotem w krzaczory i..-Misia! Misia! Psa nie ma.. Wrocilysmy w cywilizowane miejsce naradzic sie co dalej.. Cos mnie natchnelo, ale przejsc sie w strone sasiadow 2 domy dalej... Ide.. Patrze.. A tam nasza dama lezy w najlepsze w sloneczku na drodze polnej i nas olewa..:diabloti: Raz dwa zawolalam sucz do siebie... (wiedzac, ze nie podejdzie skierowalam sie na miejsce w ktorym siedziala Jagoda ze smakolykami). I tak po prawie godzinie czasu znalazlysmy sunie! W pierwszych porcyjkach kotlecikow Jagoda skrzetnie ukryla 2 sedaliny.. Ucieszkone, siedzimy na murku podkarmiajac Miske, wabiac, aby nam nie uciekla... Mija 20 min - pies ozywiony.. Mija 30 min. - to samo.. (a pani wet mowila, ze 2 tabletki to full wypas po 30 min. pies spi! -wrrrr....:angryy::mad:!!!) Mija 50 min. Misia ziewa, ale dalej nic.. :roll: W koncu desperacja! - 3sedalin!!! Czekamy .. czekamy.. 10-20-30 min.. a pies jak chodzil tak chodzi :smhair2: Smakolyki sie skonczyly, suka ozywiona, my rece zalamujemy, slonce zachodzi, zimno.. co robic?!?!? Otworzylysmy puszke chapi... Ale Misia podchodzi na 2m. a lekki ruch reka powoduje u niej natychmiastowy zwrot i ucieczke.. :shake: ....Czajac sie zza plotu pomyslalam, raz kozie smierc!!! Skrzyknelysmy sie, ze "zaganiamy ja w kozi rog"! Ja skaczac po chaszczorach wyzszych ode mnie, rowach i jakis smrodkach kierowalam sie za Misia, podejrzewalam ze idzie na ta drozke na ktorej siedziala na poczatku.. Tam tez poszla Jagoda. Powolutku, (pocichutki sie nie dalo :evil_lol:) za psem.. za psem.. az tu nagle Misia fyrt i lezy :-o. Podeszlam do niej, powachala mi dlon, zerwala sie i fruu dalej.. No i do akcji wkroczyla Jagoda :lol: i nasza ukochana sunieczka nie miala juz jak uciec ;) Po 1,5 godz. sedalin zaczol dzialac! Misia przycpana zostala wytargana przez nas z krzakow i wsadzona do aftka i... do lekarza... ...a na pw moge po krotce przedstawic sytuacje jaka zapanowala przy przyjeciu-ale chyba nie warto. Teraz przydaloby sie aby ktos chetny odwiedzal nasza "kruszynke". Z tego wszystkiego zapomnialam zabrac ze soba worek z jedzeniem :( ... Jesli ktos moglby jej podrzucic jakies smakolyki jutro.. PROSZE :modla: 10 kg. pedigri to koszt ok 55,- -ktore podesle na konto.
-
serdeczne dzieki :modla:za wszystko i dla wszystkich!!! to fakt, ze najwygodniej byloby zlapac ja na smyczorke bez zadnych wspomagaczy.. ale wczoraj podczas "hapsniecia" jej szybciutko za obroze zaczela piszczec i wic sie. Jagodka miala sliske lapki od parowki i wymksnelo sie to to... i juz koniec-po akcji.. zas jutro NIE MOZEMY DAC PLAMY :shake:
-
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
MagYa^^ replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
wwwooooooooooooooooooowww :crazyeye::crazyeye::crazyeye: i to sie nazywa ZDROWY PIES!!! godna postawa i ta lsniaca siersc... BOMBA!!! :multi::multi::multi: