Jump to content
Dogomania

freda

Members
  • Posts

    234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by freda

  1. czy ktoś może wie jak nalezy prawidłowo z psiaka taki kawałek wytrząsać?? Ja bym łapała za tylne łapy i potrząsała (tak chyba robi się u małych dzieci?) ale może to błąd? u ludzi metoda przez większość uprawiana czyli trzepanie w plecy podobno może bardzo zaszkodzić? dobrze że mimo bólu po stracie psiaka bafiunia zdecydowała się zdarzenie opisać, może to pomoże komuś innemu uratować psa
  2. Freda ma tu gdzieś wyżej swój wątek. Do tej pory nie jestem pewna, na sekcję się nie zdecydowałam, nie chciałam Jej męczyć Myślę że albo: zjadła coś trującego (bywałyśmy na polach, w ogródku też koty lub ptaki czasem coś przywloką), albo miała skręt żołądka (wet raczej wykluczył) albo może skręt śledziony Nie miała typowych objawów dla żadnej z tych przyczyn, po prosu wymioty nad ranem. Wet powiedział mi podczas wizyty "do wieczora będzie jeszcze obolała ale będzie dobrze", wieczora nie doczekała. Wiesz z powodu przypadków takich jak Twojej Simby moja wetka nie lubi np. zdejmować kamienia z zębów, zawsze odwlekała i mnie zwodziła To się zdarza chyba bardzo rzadko ale jednak się zdarza i chyba nie można tego przewidzieć, a jak pisałaś operacja nie była kosmetyczna tylko naprawdę piesiowi potrzebna
  3. na razie nie, za bardzo boli (straciłam Fredę 3 miesiące temu, nagle) powoli pewnie dojrzeję do tej myśli bo dom jest strasznie pusty i nie ma mnie kto wyciągać na spacery
  4. wiesz coś w tym jest jak odeszła moja Ruda kochana to śnili mi się Dziadkowie i mówili że jest z nimi w nocy po odejściu Fredy moja matka miała sen, Fredę głaskał Dziadek
  5. czytam i oczy przecieram ze zdumienia ja odbierałam sunię z hodowli bardzo, bardzo renomowanej, polecanej przez ZK miałam obiecane mieć prawo wyboru (były 2 suńki) ale jak przyjechałam to usłyszałam że jest już tylko 1 (co zresztą nie było prawdą, później poznałam właściciela 2-iej panienki) na szczęście miałam pokwitowanie zaliczki bo hodowczyni "nie pamiętała" sunia była tatuowana ręcznie przy mnie, nam kazano ją przytrzymać, to był horror dostałam książeczkę zdrowia i metrykę, w torebkę plastikową łyżkę karmy - jakieś świństwo z puszki którego nawet nie próbowałam psu dać jakieś informacje na temat karmienia i następnych szczepień dosłownie wydusiłam miałam owszem 1 telefon z pytaniem o suńkę i dostałam list z informacją o próbach polowych, zresztą hodowczyni twierdziła że są obowiązkowe a wtedy jeszcze nie były dodam jeszcze że szczeniaki były różnej wielkości, "konie" i "szkielety" moja została po kilku dniach (szczeniaka miałam kilkanaście lat wcześniej ale wydawać mi się zaczęło że coś jest nie w porządku) pokazana wetowi który stwierdził zapalenie oczu, zapalenie pęcherza i początki krzywicy, usłyszałam "odkarmcie ją jak najszybciej" jeszcze długo potem mała brała coś w pyś (łapę misia, róg koca) i ssała, pracowała łapkami, a mnie się serce ściskało bo myślałam że pamięta jak była głodna I co, ja tak kiepsko trafiłam czy raczej powyższe posty są od ludzi wyjątkowych???
  6. taki malutki życie nie jest sprawiedliwe
  7. Ja też sprzątam i płaczę, w szafce znalazłam zapomniane psie witaminki i psie ciasteczka, oj jak zabolało. Szajbus, znam te wszystkie psie numery - pies między mną i szufladą, psie manipulacje i podstępy - i strasznie mi tego brakuje. Myślę ciągle: już nigdy... Ale wiesz obejrzałam ostatnio film "Zmruż oczy" i tam siedzą sobie i rozmawiają - i jest takie zdanie "już zawsze będziemy razem siedzieć na tej ławce" czy coś w tym duchu. I tak sobie teraz myślę o swojej Fredzie - już zawsze będziemy razem w lesie, na łące, w ogrodzie. Twoje psisko też jest z Tobą już zawsze.
  8. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='wolfi']Czyli ,że suka jest eliminowana z hodowli ? A pies nie ? Czy możesz podać link do tych informacji ? [/quote] tak na szybko [URL="http://www.marvistavet.com/html/body_babesia_infection_in_dogs.html"]http://www.marvistavet.com/html/body_babesia_infection_in_dogs.html[/URL] "Infected pregnant dogs can spread Babesia to their unborn puppies and dogs can transmit the organism by biting another dog as well." [URL="http://www.dvmnewsmagazine.com/dvm/article/articleDetail.jsp?id=60100&pageID=1"]http://www.dvmnewsmagazine.com/dvm/article/articleDetail.jsp?id=60100&pageID=1[/URL] "Most dogs in the Uinted States that are seropositive for Babesia canis or B. gibsoni have subclinical infections. However, severe disease has been seen in puppies born to seropositive dams, and has been reported in a dog that received a blood transfusion from an asymptomatic dog with a positive babesia titer. Babesiosis has also been implicated as an underlying factor in cases of acute hemolytic anemia in dogs (...) Transplacental transmission from dam to offspring is thought to occur, as Babesia gibsoni has been detected in puppies as young as 3 days old. Transmission can also occur through direct blood contamination. Blood donors should be tested negative for babesiosis. Pit Bull type dogs or dogs with positive titers should not be used as blood donors. Blood contamination can also occur through practices such as sharing needles for vaccinations or re-using surgical instruments for tail docking or ear cropping. The organism can also be transmitted through dog fighting. All of these potential methods of transmission may help explain the high prevalence in the Pit Bull breed. (...)Because babesiosis can be vertically transmitted from dam to offspring, serologic testing should be carried out to remove infected dogs from the breeding pool." Dlatego napisałam że tam mają to świństwo gorsze (różne rodzaje babeszji- canis i -gibsoni, u nas nie natknęłam się na informacje o przenoszeniu babeszji przez np. ugryzienie czy na szczenięta, a może po prostu tam jest to lepiej opisane i diagnozowane. kiedyś, po stracie na babeszję ukochanej seterki wgryzałam się w temat, w polskim necie prawie nie było informacji, dlatego korzystałam z amerykańskich stron. może przez te 4 lata coś się zmieniło ale mam wrażenie że raczej ne na lepsze:shake:
  9. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='wolfi']Czy można prosić coś więcej na ten temat: Co . Co , jak , dlaczego ?[/quote] dlatego że babeszja może przenieść się z matki na szczeniaki
  10. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire']To akurat nieprawda ;-). Jest dokładnie na odwrót - babeszjoza istnieje w USA, ale jest dużo mniej zjadliwa, nie jest uważana za zagrożenie dla życia.[/quote] [FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT] [URL="http://cal.vet.upenn.edu/dxendopar/parasitepages/protozoa/babesiacanis.html#clinical"][FONT=Tahoma][COLOR=#800080]http://cal.vet.upenn.edu/dxendopar/parasitepages/protozoa/babesiacanis.html#clinical[/COLOR][/FONT][/URL] [FONT=Tahoma](uniwersity of pensylwania)[/FONT] [FONT=Tahoma]Clinical Signs:[/FONT] [LIST] [*][FONT=Tahoma]Weakness [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Hemolytic anemia [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Depression [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Anorexia [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Pyrexia [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Weight loss [/FONT] [*][FONT=Tahoma]Increased pulse and respiration rate [/FONT] [*][U][FONT=Tahoma]Death [/FONT][/U][/LIST][U][COLOR=black][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR][/U] [U][COLOR=black][FONT=Tahoma]Objawy – (...) śmierć[/FONT][/COLOR][/U] [U][COLOR=black][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR][/U] [U][COLOR=black][/COLOR][/U] [U][COLOR=black][URL="http://www.vet.uga.edu/vpp/clerk/Cleveland/"][FONT=Tahoma][COLOR=#800080]http://www.vet.uga.edu/vpp/clerk/Cleveland/[/COLOR][/FONT][/URL][/COLOR][/U][U][COLOR=black][/COLOR][/U] [U][FONT=Tahoma][COLOR=black](the university of ge[/COLOR][COLOR=black]orgia)[/COLOR][/FONT][/U] [FONT=Tahoma]There also is evidence that some direct animal-to-animal transmission may occur, as when an infected dog with oral abrasions bites a naïve dog.[/FONT] [FONT=Tahoma][U]Istnieją dowody na przeniesienie (babeszji) przez ugryzienie.[/U][/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [U][COLOR=black][URL="http://www.cvm.okstate.edu/instruction/mm_curr/parasitology/BabesiaCanis.htm"][FONT=Tahoma][COLOR=#800080]http://www.cvm.okstate.edu/instruction/mm_curr/parasitology/BabesiaCanis.htm[/COLOR][/FONT][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=black][FONT=Tahoma](oklahoma state university)[/FONT][/COLOR][/U] [FONT=Tahoma]Clinical signs of dogs with babesiosis may be hyperacute, acute, chronic or subclinical. Most dogs in the U.S. are subclinical. Dogs with hyperacute babesiosis may present in shock or are comatose or [U]dead [/U]after less than one day history of anorexia and lethargy.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [U][FONT=Tahoma]Tu też śmierć jako wynik babeszji.[/FONT][/U] [U][FONT=Tahoma][/FONT][/U] [U][FONT=Tahoma][/FONT][/U] [FONT=Tahoma]Niestety nie potrafię ocenić co z informacji podawanych w necie jest prawdą a co nie, dlatego konsultuję się ze swoją wetką a ona z tego co wiem z kolegami, również tymi zajmującymi się pasożytami. Mówiłam jej o tych ostrzeżeniach o przenoszeniu babeszji np. przez krew - transfuzja, ugryzienie, ona wtedy powiedziała że u nas to nie występuje. W Stanach np. jest babeszja u ludzi, u nas nie.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Babeszji psiej też kiedyś w Polsce nie było.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Podejrzewam że Stany długie i szerokie, na południu tak, na północy inaczej, więc jakie opinie się chce takie się znajdzie :lol: [/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT]
  11. freda

    Białaczka!

    płaczę razem z Tobą, nic innego nie pozostało
  12. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='dorotak'] Ale ja wiedziałam, że nic złego się nie dzieje (miałam wyniki badania krwi), więc mogłam być spokojna, że to osłabienie organizmu plus całodobowa głodówka.[/quote] W tej chwili o babeszjozie naprawdę można znaleźć mnóstwo informacji w necie. 1. Dyszenie to zapewne objaw niedostatecznego transportu tlenu przez krew - babeszja rozwala czerwone krwinki i nie ma co tego tlenu transportować. 2. Nie ma gwarancji że leczenie wytłucze wszystkie pierwotniaki - stąd choroba o dziwnych porach roku - np. luty 3. Kleszcze pojawiają się jak tylko jest kilka dni powyżej zera - może to być nawet luty 4. W Stanach psy które przeszły babeszję proponuje się nawet wyłączać z hodowli (info z netu) ale u nich podobno to świństwo jest bardziej zjadliwe (info od mojego weta)
  13. freda

    Białaczka!

    Lazy, naprawdę wiem co przechodzicie, czytam Twoje posty i płaczę, płaczę bo bardzo Tobie, Wam współczuję i płaczę bo pamiętam swoją walkę. Dopóki sunia ma siłę walczyć Ty też się nie poddawaj Moja walczyła do ostatniego dnia (np. chętnie szła do weta), dopiero ostatniego dnia nie chciała jechać na transfuzję. Tego dnia (ona spała na podłodze w kuchni, ja w pokoju obok na materacu) przyszła do mnie (mimo że kosztowało ją to mnóstwo wysiłku) i polizała mnie czule w policzek, jakiś czas potem chciała wyjść do ogrodu i tam odeszła na moich rękach. Myślę że wiedziała i przyszła się pożegnać. Ja do dziś pamiętam jak Ruda czuła się odrobinkę lepiej wychodziła przed dom, wygrzewała się na słońcu, po prostu nadstawiała na słońce pyś z takim szczęśliwym wyrazem mordy, wąchała zapachy przyniesione przez wiatr, raz nawet pogoniła wróble. Nie odbieraj jej i sobie takich szczęśliwych chwil. Jeżeli, powtarzam jeżeli, to będzie ten czas Sunia będzie wiedziała i Ty też się zorientujesz. Wiem jakie to ciężkie ale nie płacz, przynajmniej przy niej. Jeśli wybierasz się na rozmowę do weta to nie pozwól żeby ona ją słyszała. Przytul ją ode mnie mocno.
  14. [quote name='KaRa_TC']Ale jak kazlama przepadac psa i dac mu cos co pomoze, a on jakby mi laske robil:angryy:[/quote] zachował się tak jakbyś nie płaciła za wizytę, na drugi raz bym nie poszła ja swoją ukochaną seterkę straciłam po chorobie trwającej kilka godzin, objawem choroby były właśnie wymioty nad ranem ponieważ mała często wymiotowała, np, jak za dużo zjadła to "ulewała" to poszłam do weta dopiero rano, za późno, nigdy sobie tego nie wybaczę
  15. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire']A jak pewny jesteś, że to, co kupiłeś na allegro to rzeczywiście Frontline? I nie przedawniony, itd?[/quote] ja kiedyś kupiłam taki tańszy frontline, przy aplikacji nie miał charakterystycznego zapachu, myślę że mogła to być podróbka lub był przeterminowany (choć kupiony u weta - ale przygodnego) może stąd biorą się opinie o nieskuteczności preparatu
  16. freda

    Białaczka!

    lazy ja wiem jakie to strasznie trudne ale musisz wierzyć z całego serca że będzie dobrze, sunia to czuje ktoś kiedyś powiedział że "nie wolno opłakiwać tych których kochamy przed ich odejściem" i ja mocno w to wierzę dobrze pamiętam choć minęlo kilka lat to wsłuchiwanie się w pieskowe oddechy, nadzieję że się poprawia, ja ze swoją spałam kilka tygodni na podłodze w kuchni (ona tak chciała bo podłogę mamy kamienną i tam było chłodniej) przy takim dogomaniackim wsparciu, przy tej ilości dobrej energii którą wszyscy Wam przesyła tak wiele osób, musi być dobrze p.s. z tego co pamiętam to wątroba i śledziona mogą być powiększone z powodu rozpadu czerwonych krwinek, one je "przerabiają" i nie nadążają wątroba dodatkowo musi radzić sobie z całą chemią a trudności w chodzeniu mogą wynikać właśnie ze złego działania wątroby - za chodzenie też są odpowiedzialne przemiany chemiczne w niej zachodzące wet pewnie wytłumaczyłby Ci to bardziej fachowo ale to nie są dodatkowe dolegliwości, to organizm musi sobie poradzić
  17. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire']wystarczy jeden zarażony kleszcz, żeby złapać babeszjozę, która może się skończyć śmiertelnie... :-([/quote] Naprawdę wystarczy Moja Ruda, którą straciłam kilka lat temu z powodu babeszji miała wbitego 1 kleszcza !!!! i to przez kilka godzin - byłyśmy w lesie rano, wracając z lasu znalazłam kilka łażących po pysiu, po południu 1 wbitego (przez całe 10 letnie życie miała jeszcze ze 2)
  18. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire']To pewnie również Ci powiedziała, że ta szczepionka ZUPEŁNIE NIE ZAPOBIEGA INFEKCJI BABESZJĄ, tylko zmniejsza objawy kliniczne w przypadku, gdy infekcja nastąpi. To bardzo ważne - bo infekcję babeszją zainfekowany pies ma na całe życie i objawy mogą wystąpić w każdej chwili (szczególnie przy spadku odporności). Tak więc jest niesłychanie ważne żeby - nawet jeśli używasz tej szczepionki - chronić psy przed kleszczami i zakażeniem najlepiej jak potrafisz.[/quote] Wiem o tym Flaire ale jak napisałam wyżej każda ochrona jest dla mnie dobra a co do kleszczy to po stracie Rudej miałam tak, że po każdym kleszczu znalezionym na Fredzie (na szczęście zwykle 1 na rok - była zabezpieczana tez preparatami na kark/grzbiet) robiłam jej badania krwi (wiem również że badania te niekoniecznie muszą wykazać babeszję nawet jak pies ją ma) ale chciałam się dodatkowo zabezpieczyć uważam że jedynym skutecznym sposobem (choć mało realnym, szczególnie na włochatych psach) jest przeglądanie według mojej wiedzy różne preparaty nie gwarantują w 100% że kleszcz nie wbije się w psa
  19. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire']Ta "informacja" również rok w rok pojawia się na forum, i rok w rok okazuje się nieprawdą. Więc zamiast powielać coś, co może się okazać kolejną plotka, może dowiedz się szczegółów - co najmniej nazwę tej szczepionki - i podziel się tą informacją? To przecież bardzo ważne... Owszem, kilka lat temu na rynku pokazała się francuska szczepionka, która jednakże okazała się niemal zupełnie nieskuteczna, więc w zasadzie nikt jej nie używa (może nawet została wycofana). Może to o to chodzi?[/quote] szczepionka nazywa się NOBIVAC PIRO i jest produkcji firmy bodajże Intervet, szczepi się nią co 1/2 roku moja wetka szczepi nią już drugi rok a znając ją nie proponowałaby mi czegoś co uważa za nieskuteczne
  20. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='Agnes']a ta szczepionka p/babeszjozie jest tak samo 'skuteczna' jak szczepionka p/grypie dla nas?:roll: Jesli ktos ma psa to wystarczy ze wpisze w wyszukiwarke slowo kleszcze i znajdzie co potrzeba - a to ze powinno sie szukac starych tematow zamiast pisac nowe jest w regulaminie ktory powinno sie przeczytac...[/quote] 1.dla mnie ważne że szczepionka ma [U]jakąkolwiek [/U]skuteczność 2.to można forum zamknąć bo jakby dobrze poszukać, jak nie tu to w necie, to się odpowieź na swoje pytania znajdzie
  21. freda

    Kleszcze!!!

    przepraszem chodziło mi o uodpornienie się pcheł moja wetka opowiadła mi o psie po którym po pchły latały zaraz po spryskaniu frontlinem, myślała że właściciel źle zaaplikował, zrobiła to sama nic nie pomogło zasugerowałam się tym że wielu moich znajomych odchodzi od frontlinu bo na ich psach nie działa, również na kleszcze (tzn. działa ale dużo krócej niż miesiąc) co do badań przekrojowych to pewnie żaden wet nie ma takich, producent jeśli ma to tylko korzystne dla siebie natomiast jeśli do weta zgłasza się kilku - kilkunastu klientów z pretensją że sprzedał nie działający preparat to ma prawo zwątpic co do jego skuteczności i polecać inne a tak w ogóle to jest szczepionka przeciw babeszjozie - wg mojego weta warta stosowania,
  22. freda

    Kleszcze!!!

    [quote name='darek']Sirion ja wiem ile Frontline działa,nie o to mi chodziło,lecz o efekt-jest niewielki,ale to zalezy od psa,włosa.Nie pisałbym o działaniu,gdyby nie fakt,ze moi znajomi psiarze,którzy tez używali tego preparatu na swoich psach mówili to samowięc chyba nie jest aż tak różowo jak go weci reklamują co?:icon_roc:[/quote] 2 wetów z którymi rozmawiałam twierdzi że kleszcze się na frontline uodporniły, pojawiła się już nowa generacja preparatu, trzeba pytać wetów a co do powtarzania tematu to kleszcze przenoszą [B]śmiertelne dla psów choroby i[/B] dopóki to się nie zmieni trzeba temat powtarzać i trąbić jak najgłośniej bo: 1. nie wszyscy zawsze mieli i mają psy, ktoś może zaczynać tę przygodę 2. babeszjoza jeszcze kilka lat temu nie występowała, teraz nie występuje w części Polski ale nie mam złudzeń - niedługo dotrze wszędzie 3. straciłam kilka lat temu (wtedy jeszcze nie powtarzało się tematu - dla niektórych do znudzenia) ukochaną seterkę na babeszjozę - mimo miesięcznej o nią walki i wiem jak ta choroba podstępnie atakuje myślałam że chociaż moi znajomi wyniosą z tego jakąś naukę - w zeszłym roku przyjaciółka mojej siostry straciła psa właśnie na babeszjozę a weterynarz mimo klasycznych objawów (moja Ruda ich nie miała) z uporem leczył boreliozę A co do pory roku to kleszcze są już w lutym - wystarczy kilka dni bez minusowych temperatur, o tej porze roku warszawskie lecznice zwykle mają już wysyp "pokleszczowych" pacjentów
  23. freda

    Białaczka!

    [quote name='LAZY']Martwi mnie jej ciezki oddech [quote] Lazy, pisałaś że spadła jej liczba czerwonych krwinek - ona po prostu ma za mało tlenu - krew transportuje go mniej niż zwykle Jest na tyle ciepło że musisz otwierać okna żeby było jej lżej oddychać (ale uważaj na przeziębienia) Jesteście dzielne, tak trzymać
  24. freda

    Białaczka!

    lazy pisałaś że sunia brykała po stadionie wiem że bardzo Cię to cieszy jako objaw dobrego samopoczucia ale pamiętaj że zarówno choroba jak i leczenie będą bardzo obciążające dla organizmu i staraj się sunię oszczędzać brykać będzie jak wydobrzeje trzymamy kciuki
  25. freda

    Białaczka!

    lazy rozmawiałam ze znajomą jej brat miał psa który dostał białaczki też jako wynik babeszjozy on żył (leczony, czasem były momenty gdy czuł się gorzej ale nie na tyle aby cierpiał) ponad dwa lata od wykrycia choroby trzymamy kciuki
×
×
  • Create New...