-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madziek
-
Dwa dni temu do schroniska został oddany 4letni Fifi w typie yorka (z tych "dużych yorków") Psiak jest przerażony sytuacją w jakiej się znalazł! prosto z domowej kanapy wylądował w betonowym boksie schroniska. Na razie nie daje do siebie podejść. Szczerzy zęby, warczy i sika ze strachu. Zbliżoną do niego smycz gryzł bez zawahania, więc nie próbowałam go dotykać. Leży zwinięty w kłębek w rogu zewnętrznego kojca i chyba jeszcze ciągle nie może uwierzyć w to co się z nim stało... Rodzina oddała go, bo nie radzili sobie z jego temperamentem. Po prostu wlazł im na głowę i zaczął rządzić w domu. Ugryzł też dziecko. Niestety jest ofiarą mody, pseudohodowli i ludzkich zachcianek. I teraz biedny strasznie cierpi....
-
Za tydzień w sobotę najprawdopodobniej Emira zabierzemy do hoteliku do wiosny. On potrzebuje wreszcie mieć więcej uwagi i opieki ze strony człowieka. Czeka ponad dwa lata na dom. W hoteliku przy schronisku nie jesteśmy w stanie mu tego zapewnić. Chciałabym, żeby Emir nauczył się chociaż troszkę życia z człowiekiem, bo sądzę, że nawet jeśli przez pierwsze pół roku życia miał dom, to po takim czasie spędzonym w schronisku nie pamięta już jak to jest. Jeśli ktoś może dorzucić się do utrzymania Emira w hoteliku u wiosny, to bardzo proszę o wpłaty na konto: [SIZE=4][COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B]Fundacja Fioletowy Pies [/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B] ul. Jana Bytnara Rudego 21B/901 [/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B]45-265 Opole [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B][/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B] Lukas Bank S.A. 96 1940 1076 3046 8481 0000 0000 [/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#7D48CD][FONT=Arial][B]z dopiskiem "darowizna na Emira od (nick)" [/B][/FONT][/COLOR][/SIZE]
-
Jest Francuś, czekamy na kolejne ciotki ;-)
-
[quote name='E-S']Oprócz formy "autyzmu", który zresztą nie jest skutkiem leków tylko długo nieleczonej choroby zapewne - Żabka dobrze na lekach funkcjonuje ?[/QUOTE] zestaw leków dostaje od środy, póki co jakiejś znacznej poprawy nie widać. Żabka ma swoje lepsze i gorsze dni. Wczoraj np. miała gorszy, nie wyszła z boksu, nie biegła do miseczki z jedzeniem. Poprzednie dwa dni natomiast czuła się o wiele lepiej, była radośniejsza i bardziej energiczna. Trudno jest niestety ocenić jej reakcje na leczenie w schronisku.... [B]Figu [/B]czy paczkę wysłałaś DHLem? znalazłam wczoraj awizo w drzwiach
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
myślę ostatnio o Gibsonku.... -
do góry kochany, może ktoś Cię wypatrzy, może jakaś ciotka zajrzy...
-
a to zdjęcia jeszcze sprzed operacji: [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/6580/dsc0099resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2294/dsc0103resizey.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2799/dsc0115resize.jpg[/IMG]
-
[CENTER][COLOR=Indigo]Przez całe swoje życie Muniek zapewne żył u boku jakiegoś człowieka, służąc mu i będąc mu wiernym. I taką oto nagrodę za swoje bezgraniczne oddanie otrzymał: starość spędzoną w schronisku... Jest to smutne. I cholernie niesprawiedliwe. Ale prawdziwe. Sami chyba wiecie jak przygnębiający jest widok zrezygnowanego i przerażonego psiego dziadka za kratkami schroniskowego boksu. Muniek trafił do schroniska na początku roku. Był zaniedbany, miał skołtunioną sierść. Jedno jego oczko wyglądało jakby miało eksplodować, nieunikniona była operacja amputacji oczka. Muniek do tego wszystkiego był przerażony, bał się człowieka, nie wiedział gdzie i dlaczego się znalazł. [/COLOR] [COLOR=Indigo] Chore oczko zoperowaliśmy, wcześniej robiąc badania krwi, które na szczęście wypadły bardzo dobrze. Muniek został też wykastrowany. W tej chwili doszedł już zupełnie do siebie po operacji. Przywykł już trochę do warunków schroniskowych. Ale wciąż jest lękliwym psem... [/COLOR] [COLOR=Indigo] Co prawda cieszy się, gdy ktoś do niego przychodzi, bardzo lubi dostawać smaczne kąski. Ale po chwili woli schować się w budzie, tak żeby nie było go widać, byle by tylko dać mu święty spokój. Głaskanie go nie cieszy. Czesanie przeraża. Spacery są raczej koniecznością niż przyjemnością. Obawiam się, że Muniek nie raz poczuł na swoim grzbiecie wyższość "człowieka". To jest właśnie najsmutniejsze - ten jego strach, obawa: czy przyszedłeś mnie zbić? nakrzyczeć na mnie? przegonić? [B] Chcemy umieścić Muńka w jakimś hoteliku. Żeby ktoś mógł poświęcić mu swoją uwagę i pokazać, że człowiek może być łagodny i czuły. Że głaskanie po główce i drapanie za uszkiem nie boli. Jeśli nie będzie dane mu znalezienie domu stałego, to niech ma chociaż namiastkę domu i troski ze strony człowieka na ostatnie lata życia...[/B][/COLOR] [COLOR=Indigo][B] Bez Waszej pomocy nie damy rady. Prosimy w imieniu Muńka![/B] Muniek ma ok. 12 lat. Jest podobny do owczarka, choć znacznie niższy. Waży ok. 23 kg.[/COLOR] [COLOR=Indigo] [/COLOR][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/623/dsc0204resizer.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img693.imageshack.us/img693/49/dsc0350resize.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/6236/dsc0359resize.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9066/dsc0363resize.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/5791/dsc0370resize.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Witajcie, cieszę się, że do Żabki zajrzało więcej ciotek. [B]Figu[/B] dziękuję Ci już teraz za leki! :Rose: Myślę, że 60 tabletek spokojnie wystarczy na jakiś czas, jutro dowiem się u weta w jakiej dawce powinna dostawać. Co do podawania Żabce tabletek - tabletki są chowane w kawałku mięska lub puszki, ale Żabka ma słaby apetyt, więc nie zawsze zje taki kąsek. Przyklejenie jej do podniebienia czegoś raczej będzie trudne, bo Żabka broni się przed czymś takim ząbkami. Stąd też podawanie jej nootropilu (i to 3x dziennie) też nie jest proste (to płynny lek, podawany doustnie ze strzykawki np.). [B]Kikou[/B] - gdy Żabka była u mnie to nie wykazywała szczególnego zainteresowania psami. Nie zaczepiała ich, nie dokuczała im. Moja najstarsza Karusia denerwowała się na nią, ale dlatego, że ona tak nieustannie dreptała po mieszkaniu, często zbyt blisko Karusi, naruszając jej "prywatność".
-
Przytulaśna Zimka "mały lisek" już w domu stałym! :-)
Madziek replied to mikag's topic in Już w nowym domu
Hura, Zimka nareszcie w domku stałym :multi: