-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
Starachowice! Trzymiesięczna Misha już ma domek w Kielcach!
Majaa replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/289/5c125f60ba86c86e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/26/db592492213ee07c.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images31.fotosik.pl/393/c76cd3a7540c5261.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/26/5a2a645bdb1da65e.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/26/b8db05b501082d0d.jpg[/IMG][/URL] -
Starachowice! Trzymiesięczna Misha już ma domek w Kielcach!
Majaa posted a topic in Już w nowym domu
4.11.08. Misha trafiła dzisiaj dzięki Andzi69 do sprawdzonego domku w Kielcach!!!! Trzymaj się mała wierniocho! Mam nadzieję, że będą fotki z nowego domku!! Pojawiła się nagle 2 dni temu w nocy. Wczoraj zawitała do moich przyjaciół na podwórko przeciskając się pod płotem. Była bardzo głodna i spragniona. Została ugoszczona. Dziś od rana prowadziliśmy wywiad, co nie było szczególnie trudne, bo jest taki fragment jednej z podstarachowickich wsi, gdzie prawie w lesie, a równocześnie blisko szosy, stoi 10 domów. Kolejne zabudowania są oddalone o kilkaset metrów, a my jako mieszkańcy różnych części tej wsi, znamy okoliczne psy. Jej nie tylko my nie znamy. Jej nie zna nikt! Nikt z pozostałych mieszkańców, a wypytaliśmy wielu, nigdy wcześniej Mishy nie widział. Na wszelki wypadek jutro jeszcze rozwiesimy ogłoszenia, ale niestety nie wierzę w ich powodzenie, bo to miejsce, gdzie została znaleziona, jest równocześnie miejscem, gdzie bardzo często wyrzucane są niechciane psy! Więc szanse na to, że znajdzie się właściciel są praktycznie równe zeru! Obym się myliła, ale opieram się na intuicji i wielorazowym doświadczeniu! Psinka ma ok. 3 miesięcy. Jest bardzo ufną i grzeczną suńką, wyjątkowo przywiązaną do człowieka. Wyrośnie prawdopodobnie na średniego psa. Wygląda na to, że umie już zachować czystość w pomieszczeniach. Jutro będzie odpchlona i odrobaczona. Kontakt w sprawie Mishy: + 48 660 440 525 lub e-mail: [EMAIL="mada-1000@wp.pl"]mada-1000@wp.pl[/EMAIL] [IMG]http://images25.fotosik.pl/290/3f4a0aede7c5c983.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/291/10ae3b0d11167f62.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/393/96290124a1d2ed8e.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/26/c56b7f3b80cdc9b1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/26/6b501dd96d7b7827.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='mrs.ka'][B][U]to jeszcze kilka fotek[/U][/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/26/b481adcb31466839.jpg[/IMG][/URL] jestem duszą towarzystwa... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/25/3e862b5446154ecb.jpg[/IMG][/URL] [/quote] No nie może być !!! Mrs.ka nie znam tak, jak poznałam swego czasu Kamę - diablicę nie z tej ziemi, a tu widzę w tle tych zdjęć, że Kamusia łagodnieje :-o (Kama to czarna podpalana suka w typie dobka widoczna na zdjęciach)
-
[quote name='MaJa 75'][B]Dziewczyny, wyjeżdzam z Kielc o 13.30. Bedę jechać trasą E7 w kierunku Wawy. O 14 możemy spotkać się gdzieś na trasie na wysokości Starachowic. [/B] [B]Moj nr 601 614 292[/B][/quote] Pokombinujemy coś, bo ja do Skarżyska mam jechać trochę później, ale nie byłoby problemu z podjechaniem raz jeszcze, gdyby nie fakt, że właśnie od 15 minut, mam kolejnego psiego szczylka na DT :-(
-
[quote name='MaJa 75']Tego mniejszego zabieram w niedzielę do Wawy. Będę przejeżdżać przez Starachowice, ale proszę by mrs.ka wyjechala na trasę E 7 (może zajazd Caffetin??) [/quote] Nie wiem czy się kontaktowałyście ? Zajazd Coffetin brzmi dla mnie całkiem obco ! :oops: E7 nie przechodzi przez Starachowice! Dodane: Ale może myślałaś o Skarżysku ! Jutro, tzn w niedzielę tam będę. Może mogę pomóc? Albo o Ostrowcu?
-
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
Majaa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Pan z Wawy ma ciagle w myslach tego psa CC ktorego mial adoptowac ale nie zdazyl...przywiazal sie juz do niego i tak mu dziwnie wybierac kolejnego psa. [/quote] Buba do góry A zrobię "sobię" reklamę przy okazji Czy furciaczek mogłabyś Panu wysłać jeszcze Freda ? [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/starachowice-fred-vel-psuj-w-typie-labradora-szuka-domu-122721-new/]Starachowice.Fred vel Psuj w typie labradora szuka domu! - Strona 5 - Dogomania Forum[/url] Pomyslałam o nim, kiedy czytałam co piszesz o tym człowieku Kiedy Freda vel Psuja zwijałam z ulicy i podjeżdżałam do niego z daleka pierwszą moją myślą było : " Jezu! Dopiero co staciłam Harry'ego (mojego kanaryjczyka) a tu duplikat? życie po życiu?" :crazyeye: Szybko weryfikowałam swoją pierwszą myśl w miarę zbliżania się do Psuja, ale on przez ten dziwny mix jakim jest naprawdę w realu przypomina bardziej astkowatego lub molosa niż labka, którego ze zdjęć przypomina! -
[quote name='Eruane']Jazdę samochodem zniosły dzielnie. :cool3: [/quote] Tiaaaa, ale chyba tylko tą do Kielc, bo z Kielc to ja, a nie one, zniosłam dzielnie! :cool3: A tak poważnie to beżowy pluszak umiejscowił się na karku towarzyszki drogi i ku naszemu zdziwieniu po dojechaniu na miejsce okazało się, że skutecznie, niezauważalnie sobie ............. wymiotował za jej plecy Psiaki są o wiele mniejsze niż mogłam sobie wyobrazić deklarując im, na podstawie zdjęć, wczorajszej nocy DT w kojcu ! Ale są w DT w domu - odizolowane od części towarzystwa zamieszkującego w nim na stałe, bo nie przypadły do gustu jednemu z rezydentów! :-(
-
giselle4 dzięki Andzia69 Bubę widziałam przecież :cool3: Mam ją zabrać? Jest super, ale .... nie mam gdzie! :placz: Jeszcze doszły dwa szczeniaki dzisiaj Moja suka choruje, jak wiesz, więc nie mogę żadnego nawet najmniejszego szczeniora do domu wprowadzić - zostaje tylko kojec i do tego zepsuty :placz: SZUKAM OSOBY Z KRAKOWA, która sprawdzi ewentualny domek dla Freda !!!!
-
[quote name='Ania102']No to masakra, a nie wiesz czy sa jeszcze te 2 z poprzedniego miotu??10!tragedia:placz:.......[/quote] Pozwolę sobie odpowiedziedzieć na pytanie zadane nie mnie - z poprzedniego miotu szczeniąt nie ma na tym podwórku - podobno wydane. Byłam kilka razy - nie widziałam tych podrośniętych, kilkumiesięcznych psiaków. A odezwałam się tylko dlatego, że wydaje mi się, (zwłaszcza w kontekście naszej rozmowy i przedstawienia Tobie Aniu102 bezpośrednio, sytuacji, jaka jest od lat w Starachowicach, w rozmowie bezpośredniej, a na forum - cytatu z mojego postu sprzed kilku lat), że to jednak Ty powinnaś dostarczyć informacji o narodzonych szczeniętach. Ty jesteś osobą, która problem zgłaszała i która jest blisko! A nie dość, że zgłaszałaś problem, to samodzielnie znalazła się na tym forum (w przeciwieństwie do większości starachowiczan i chwała Ci za to!!!!!!!) Jesteś bystrą, fajną osobą - nie powielaj więc, proszę, schematu "starachowickiego" Zatrzymaj się po prostu na trochę dłużej nad losem tych i innych zwierząt
-
Napiszę tak: mrs.ka, andzia69, betel: Przeginacie! :evil_lol: Jeszcze może zróbcie u mnie zlot czarownic :evil_lol: i wmówcie Psujowi, że on nie może nigdzie iść, bo ..... i w tym miejscu możecie, przy Waszej wyobraźni, wymyśleć tysiąc powodów, dla których on po prostu nie bedzie miał opcji innej niż zostanie u mnie (a o zostaniu u mnie już wcześniej się wypowiedziałam - może zostać, tylko zablokuje DT, a nie o to nam przecież chodzi) [quote name='andzia69']może Maja sie odezwie to będziemy wiedzieć czy ktokolwiek dzwoni i pyta:cool3:[/quote] Dostałam kilka maili w sprawie Psuja, ale na razie nic konkretnego (jeden nadawca maili jest aktywny w zadawaniu pytań BARDZO, BARDZO, JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ZA WĄTEK I OGŁOSZENIA! (ja naprawdę nie wyrabiam :oops:, a kolejnych psiaków do ogłoszeń i opieki mam trochę)
-
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
Majaa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Quasi, czy aby Twój mąż nie jest policjantem albo przedstawicielem innych służb mundurowych? Bo to wszystko, o czym piszesz, jakoś za bardzo znajomo brzmi dla mnie..... Jeśli się nie mylę, to jestem pewna, że wygrasz walkę o dom i to szybciej niż się spodziewasz! -
[quote name='betel']Psujek , psiak wodny potrzebuje domu z jeziorem , ewentualnie z basenem;). Tak na serio to pewnie wystarczą od czasu do czasu spacerki nad wodę, ale obowiązkowo:evil_lol:[/quote] Z tym na serio to masz rację! Ale ja bym go do domu z wypielęgnowanym oczkiem wodnym nie wyadoptowała ,a w basenie też pewnie by się znalazła jakaś cząstka, którą warto by było przyaportować (a nóż się może komuś przydać .... ;) ) Ale bardzo poważnie rzecz ujmując: Psuj jest wspaniałym kumplem, jak się go okiełzna w szaleńczej, wiecznej zabawie i nie szukałabym mu domu, gdyby nie fakt, że rozsądek bierze górę - muszę zostawić kolejne miejsce u siebie dla bidy, która potrzebuje pomocy !
-
[quote name='ewelinka_m']Maju rzuć proszę okiem na allegro autorstwa betel: [URL="http://www.allegro.pl/item464277627_fred_w_typie_labradora_szuka_domu.html"][COLOR=#2040ab]Fred w typie labradora szuka domu![/COLOR][/URL] w piątek zamierzam poogłaszać Psuja,więc jeśli, uważasz, że coś warto dodać do tekstu daj znać![/quote] Betel Dziękuję za allegro! Zmiany głównie takie, o które proszę to fakt, że pies został zaszczepiony - komplecik na wirusówki i wściekliznę 17 lipca 2008 roku [quote name='mrs.ka']Majaa!!!faktycznie jesteś sugestywna,na jednej z fotek dopatrzyłam się u Psuja głowy od amstaffa:-o chyba ja mu zrobię parę ujęć może wyjdzie jego prawdziwe oblicze:evil_lol:[/quote] Nie denerwuj mnie, proszę! Ja temu psu zrobiłam dobrze ponad 150 zdjęć i tylko na tych wstawionych podobny jest choć odrobinę do asta Co do ogłoszeń - nie lubię pisać o takich sprawach przekazywanych - jedna pani drugiej pani, ale o tym akurat już gdzieś pisałam ! Zresztą własnie dlatego dzieciaki do mnie przybiegły rankiem, zebym pomogła. Pies znalazł się u mnie w trybie nad wyraz ekspresowym, bo tego dnia kiedy nad ranem go wyrzucono na mojej wsi (ktoś to widział podobno), ludziom wydawało się, że Psuj jest agresorem, bo ..... wdał się w dyskusję słowno zębową z małym psiakiem, który go przyatakował, ale że w potędze ludzkich umysłów powstało, że Psuj to napewno morderca, to ktoś miał pomysł, żeby szybko go odstrzelić!
-
[quote name='andzia69']Betelku...chyba bardziej ogłoszenia by się przydały:-( Zdjec pewnie nowych też nie będzie bo Majaa zagoniona, że nawet swoich starachowickich bid nie odwiedza, więc założyłam ten wątek dla niej...[/quote] Andziu Dziękuję za tą inicjatywę i wątek - zawsze to ja zakładałam wątki dla psiaków starachowickich, a teraz....... nawet nie zdążam zrobić zdjęć psiakom i ich wystawić, a mam ich kilka do adopcji :( ! Wystarczy, że będąc 3-4 dni w Starachowicach cudem udaje mi się je poszczepić, leczyć, wygłaskać itp. Zdjęcia nowe będą! Zacięłam się ;) W ten weekend (wyjątkowo cały spędzam w St-cach), żeby się waliło i paliło porobię towarzystwu nowe zdjęcia! Ale jeśli chodzi o Psuja to jest problem....... On jest zbyt fotogeniczny! Wszędzie wygląda na labka ! On jest mixem labka, ale amstaffa także - uwierzcie mi!!!! I to już nie jest tylko moje "widzimisię". Po nitce do kłębka dotarłam do jego historii. Kiedyś jako szczeniak do 1,5 r. ż. miał na imię Skaner - czasami na to imię, w chwili zaskoczenia, potrafi zareagować. Ktoś go komuś oddał, potem dalej był oddany - mniej więcej wiadomo komu, ale ta osoba zniknęła i na tym zakończy się historia Psuja pt. jedna pani drugiej pani, bo wszyscy łącznie z sąsiadami nie mają pojęcia, gdzie jest osoba, która kiedyś się nim ostatecznie zaopiekowała .... :placz: Z Psujkiem mamy dwa problemy obecnie: 1. (ten wymaga pracy) Pies po wypuszczeniu z kojca musi swoje odszaleć, żeby zacząć zauważać "dwunożnych", bo nie jest wypuszczany obecnie. A nie jest wypuszczany, bo ...... 2. walczę od miesiąca z zapaleniem krtani u Psuja, który od Sary mojej (dawniej Scarlett do adopcji) nauczył się szczekać i reagować na potencjalne niebezpieczeństwo, aż do tego tego stopnia, że ...... stracił głos. Przy ostatnim moim pobycie w Starachowicach zaplanowaliśmy z wetem porządne leczenie zastrzykowo - tabletkowe i ..... nawet nie wiecie, jak miło mi było dziś wrócić i usłyszeć szczekanie porządnego, z racji masy, psa, a nie skrzekot dobrze pijanego ratlerka (nie ubliżając ratlerkom, ale Psuja naprawdę było ciężko usłyszeć niedawno) Nie jest wypuszczany ostatnio , bo jego wypuszczenie łączy się z kąpielą w stawie - koło się zamyka! PS. Pies był ogłaszany lokalnie przez kilka tygodni - nikt - po niego się nie zgłosił. Jego pierwsi właściciele również wiedzą o fakcie jego porzucenia, ale są zagranicą i niewiele podobno mogą zrobić
-
Błędnie wstawiony post i stąd poprawa Ale jak tu jestem, to napiszę co wiem : Sytuacja na dzień dzisiejszy jest taka, że ani człowieka, ani psów na podwórku nie ma. Próbujemy dalej ....
-
[quote name='Ania102']Problem jest taki ze on co roku ma inne psy i tak w kółko i po prostu musi go ktoś mega konkretnie przestraszyć.[/quote] Aniu teraz zauważyłam ten Twój post I miałam puścić wiąchę, ale ręce mi opadły, a język odmówił posłuszeństwa, bo w sumie wiem o jakich psach mówisz A z drugiej wiem, że taka sytuacja ma miejsce na co 5-tym podwórku w tym miasteczku zwanym Sssss ....starachowice Nie można tego objąć :( A dla jasności sytuacji, zacytuję siebie sprzed kilku lat [quote name='Majaa']W starachowickich realiach nie życzę żyć żadnemu miłośnikowi zwierząt :shake: Zresztą już kiedyś o Starachowicach było głośno w kontekście likwidowanego pseudoschronu. Potem niejednokrotnie podnosiły się głosy na temat działalności hycla w Starachowicach I .... nadal nic się nie zmieniło ..... Zlikwidowano pseudoschronisko (300m2 - 150 psów i 70 kotów:crazyeye: ) , które przy racjonalnym gospodarowaniu w nim miałoby szanse przetrwać, zlikwidowano prywatny azyl ... został hycel :placz: Hycel, który w świetle uchwał Rady Miasta i prawa, jak się okazało po kolejnych zawiadomieniach do prokuratury i sprawach sądowych, dalej łapie i uśmierca psy ..... Do tego dochodzi w dużej części nieświadome społeczeństwo, a w całym świętokrzyskim nie dosyć że nieświadome, to jeszcze wciąż nienauczone szacunku do braci mniejszych i, wciąż wierzące w moc np. smalcu z psa :-( Tak! Tak! Tutaj takie są realia, niestety! Oczywiście spotykamy na swojej drodze ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny ! Ale niestety bardzo często to zainteresowanie losem przejawia sie reakcją "zgłosiłem, mam czyste sumienie"[/quote] Tu naprawdę trzeba działać ostrożnie nawet ze zgłaszaniem problemu psów
-
[quote name='Tuśka']Hej Aniu! Na forum Fundacji Niechciane i Zapomniane podaje Ci namiary na Maję ze Starachowic. Odezwij się do niej. [/quote] Tuska pewnie dzieki Twoim działaniom Ania skontaktowała się ze mną, ale ........ jest tak niestety jak przypuszczałam (zaraz to wyjaśnię) Ale tak, czy siak jutro spotykam się z Anią102 [quote name='Tuśka'] Prawda jest taka że możemy zrobić zbiórkę na sterylki, możemy pomóc w ogłaszaniu, możemy podesłać Ci jakąś sensowną umowę adopcyjną itp ale nikt nie przyjedzie do Starachowic, nie zabierze suczek na darmową sterylkę, nie zapewni tymczasu i nie odwiezie ,,gotowego produktu'' w postaci wysterylizowanej suni już po zdjęciu szwów. Trzeba włożyć w to trochę serca. Na dzień dobry robimy sterylkę mamie maluchów. Może Maja będzie mogła to poprowadzić, podać jakiś nr konta i zbieramy kasę. Ja mogę na już 30 zł wpłacić tylko namiary potrzebuję. Kasa to pierwsza sprawa. Kolejna to tymczas dla suki po sterylce. Łudzę się że może Majaa będzie mogła ją na te 10 dni wziąść. Ale specjalnie bym na to nie liczyła. Trzeba pogadać. A czy wójek nie ma miejsca w gararzu albo w innym miejscu? Ania, po sterylce suka musi być tylko ok 10 dni w jakimś sensownym czystym miejscu. Wymyśl coś! Bo więcej nas w Starachowicach nie ma. Chyba że masz auto i możesz gdzieś na tymczas sukę przywieżć. [/quote] I to o czym piszecie to jest ból działalności tutaj. Wystarczy w końcu wspomnieć, że spośród kilku raptem osób, które mi się udało spotkać w miasteczku zwanym Starachowice, a które chciały pomagać zwierzętom jeszcze 2 lata temu, nawet spośród tych, którzy obecnie się próbują głośno i to jak najgłośniej produkować na tym forum (i których w 100% na dogo zaprosiłam- z miasteczka i okolic tylko Kamkam trafiła tu sama i to w zupełnie innej sprawie) 90% nie wiedziało, co to jest [U]sterylizacja[/U]! Pojęcie tymczas wprowadziłam do obiegu, ale niestety ze słowem „adopcja” w prawdziwym tego znaczeniu mi się nie udało :( „Rozmnażanie niby – rasowych” psów spotkało się dyskusjami czasami po świt z „dogomaniakami” (podobno :( ) , w efekcie których jako osoba sprzeciwiająca się rozmnażaniu psów nie rodowodowych uznawana byłam i jestem za „oszołoma”, no bo przecież szczeniaczki są takie cudne ... Nieprawdaż? ( ale ten temat, to akurat temat na inną dyskusję) ALE WRACAJĄC DO MERITUM SPRAWY: Rozmawiając z Tuśką tylko bardzo mocno przypuszczałam, że sprawa dotyczy działki, która od dawna jest w moim i nie tylko, moim zainteresowaniu! Teraz po rozmowie telefonicznej z Anią wiem, że trafiłam w „dziesiątkę”, niestety :( Tymczasu nie mam w chwili obecnej, bo mam aktualnie 180% zakładanego stanu tymczasowego u siebie, psa na budowie, mimo, że obecnie nie ma tam warunków na psa i do tego wirusa krążącego po towarzystwie dwu- i cztero- łapnym Co mogę napewno to: [LIST] [*]umówić na sterylkę sukę lub suki (jeśli chodzi o finanse -> patrz dalszy ciąg mojej wypowiedzi) -wiem, że wet, z którym współpracuję robi sterylki na najwyższym poziomie i póki jest ciepło, po przetrzymaniu jednej doby w lecznicy nie bałabym się wypuścić suki na ten akurat teren – najważniejsze, żeby w tym czasie była zamknięta w kojcu – głowę sobię dam uciąć że nic jej się wówczas nie stanie) Ania zobowiązała się w rozmowie tel. doglądać sukę i podawać jej leki! - może ta sprawa dotyczyć wszystkich suk w tym miejscu, ale znów -> patrz dalej [*]umieścić zdjęcia szczeniąt (już nie takich małych, bo według moich obliczeń mają sporo więcej niż 6 miesięcy) na stronce „schroniskowej” [*]wspomóc Anię w adopcjach – obecnością, w miarę moich możliwości, informacją itp [/LIST][quote name='Tuśka'] Czy dobrze pamiętam że Ty w Starachowicach nie mieszkasz tylko wujek? Piszesz że pracujesz, że sama nie masz czasu. A myślisz że my to co? Większość z nas pracuje zawodowo, ma swoje psy i jeszcze dodatkowo zajmuje się pomocom dla innych. [/quote] To i tak jest delikatnie ujęte, ale Ania102 się chyba lada moment przekona o tym, o czy piszesz, kiedy się spotkamy i zrozumie, co miałaś na myśli! Myślę, że nie zawsze takie kwestie docierają do ludzi tak po prostu. Przecież nasze społeczeństwo jest nastawione na opcję „BRAĆ” [quote name='Tuśka'] I jeszcze jedno. Zmień tytuł. Np: ZBIERAMY NA STERYLKĘ! TRZY SZCZENIAKI SZUKAJĄ NOWYCH DOMÓW! [/quote] No i tu się zaczyna mój problem... etyczny! Nie bardzo chcę na ten temat dyskutować obecnie, bo mam tylko 90 % rozeznania w sytuacji. Ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że psy potrzebują pomocy ! Ale mam ochotę wywrzeszczeć NIE ZMIENIAĆ TYTUŁU! Mam nadzieję, że w szczegóły rozmów, w których nie uczestniczyłam, wprowadzi Was za kilka dni mrs.ka, bo to ona w nich uczestniczyła i pewnie dalej będzie uczestniczyć. Nie widzę jednak powodów, aby ktokolwiek musiał robić składki na sterylki tych psów ze swoich, często, ciężko zarobionych pieniędzy! Wujek, o którym mowa [U]może [/U]finansowo i [U]zobowiązał się wcześniej [/U]sterylkę suki - matki zrobić kilka miesięcy temu! Z jednym się zgodzę z Anią102 – teraz kiedy już wiem, że to ten człowiek, który przypuszczałam ( po zdjęciach) – to typ pieniacz, awanturnik, a do tego dziwne są losy jego pozostałych psów z przeszłości, a conajmniej jedna suka i jej szczenięta (kilka miotów) interesowały osoby mniej lub bardziej sensownie, ale zainteresowane losem psów bezdomnych. Psy zaginęły! Coś z tym trzeba zrobić! Ale gwarantuję Wam, ze nie jest rozwiązaniem pomoc chwilowa w postaci sterylki suki! Okazuje się, że problemy kilku suk, jakie także na dogo przerabialiśmy w mniejszym lub większym zakresie, to była zasługa tego „wujka” Jeśli raz zbierzemy, bo tak najłatwiej rozwiązać problem w danej chwili, to z problemem się „bujać” będziemy przez kolejne lata (sorry – nie my, ale ja – taka jest prawda:( ) Sprawę zostawiam otwartą do jutrzejszego spotkania z Anią, ale uważam, że tutaj nie składek trzeba , a poważnej interwencji mądrego inspektora TOZ, a takowych w mieście nie ma :( Od 48 godzin, w miarę możliwości czasowych, od kiedy połączyłam kilka spraw w jeden problem, udało mi się zdobyć najdziwniejszy z najdziwniejszych przeprowadzanych przeze mnie nieoficjalnie wywiadów środowiskowych, który wskazuje na to, że problem zwierząt u tego człowieka nie dotyczy tylko psów, ale kóz, kur, kotów Mój problem polega na tym, że od jutra w nocy znów mnie nie ma przez kilka dni – może się pojawię z doskoku, ale pod tel. jestem ! Służę radą i kontaktami, ale mam nadzieję, że na jutrzejszym spotkaniu uda nam się określić strategię działania! Pozdrawiam wszystkich prawdziwych przyjaciół i prawdziwych wrogów, z którymi ostatnio nie mam kontaktu, ponieważ nikt z wymienionych nie wystąpił oficjalnie o wydłużenie doby dla mnie o co najmniej 24 h ;) :evil_lol:
-
Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D
Majaa replied to sucha's topic in Foto Blogi
Bardzo rzadko bywam na dogo teraz, ale zaglądam i .... cieszę się przeogromnie z taaaaakich extra wieści i super zdjęć :multi::multi::multi: Agpol, Sucha i reszta Waszej Rodziny - jesteście niesamowici! [quote name='Vectra']Ja myślę , że nic nie trzeba przesyłać ..... żadnych linków - obserwatorzy są wśród nas :diabloti:[/quote] :evil_lol: widzę, że jesteście bezlitosne ;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Pysia I Kersik Juz W Nowych Super Domkach!!!!
Majaa replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
DuDzia, a jakby tak powtórzyć "numer" z karmieniem z moją Dińcią ? Tym bardziej, że ja chcę kota teraz adoptować i nie mam pojęcia jak to zrobić przy moich "wariatkach" ;) Nie mam kompletnie doświadczenia jeśli chodzi o kociaki, ale jedno wiem napewno - moja Dina - "terierka - wariatka" od 3 dni przeżywa, pozytywnie jeśli chodzi o odruchy macierzyńskie, znalezione przez nią martwe pisklę, które wypadło z gniazda - (dawno jest już zakopane), a ona wciąż próbuje nas prowadzić do miejsca, gdzie pisklaka znalazła, a jak znalazła, to narobiła wrzasku i nim dopadliśmy, pisklę było wylizywane idealnie w taki dokładnie sposób, jak zachowuje się matka tuż po porodzie. Widać, że nie odpuszcza tej sytuacji pół dnia spędza na poszukiwaniu pisklaka Może to by było rozwiązanie dla wszystkich? -
Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D
Majaa replied to sucha's topic in Foto Blogi
[quote name='agpol']P.S. Pan się więcej do mnie nie odezwał, dla mnie oznacza to jednoznacznie, że zrezygnował ze swojego pomysłu. Chcę też Mai podziękować za jej stanowisko w tej sprawie. Majeczko, nie pisałam na PW o problemach, bo tak sobie pomyślałam, że skoro nie zabierasz głosu, to albo Cię nie ma, albo jesteś zajęta, więc nie chciałam zawracać głowy, dopóki sytuacja nie stanie się naprawdę poważna. [/quote] Agpol chyba mnie znasz choc trochę:cool3: ! Więc nie dziękuj ! Sprawa jest i była chyba oczywista dla wszystkich zdroworozsądkowo myślących. Jakby były jakiekolwiek problemy to dzwońcie! Mnie na dogo nie ma teraz bo po pierwsze to ustrojstwo działa ostatnio tylko okazjonalnie (przynajmniej mnie, ale na różnych kompach, więc chyba problem nie leży po mojej stronie),a po drugie to mam takie gnanie w pracy i domu, że do kompa nawet nie mam kiedy siąść :placz: Ale w miarę działania dogo zaglądam z przyjemnością na ten wątek, bo widać ogromne postępy, o które tak bardzo się baliśmy! -
Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D
Majaa replied to sucha's topic in Foto Blogi
[COLOR=black]Majaa - znaczy ja - wróciła z kilkudniowego urlopu, a dziś dopiero łaskawie dogo zaczęło przed momentem mi działać ..... i .......[/COLOR] [COLOR=black]........ Majaa jest delikatnie mówiąc wkurzona całą tą sytuacją, którą do tej pory znała tylko z jednej jedynej relacji telefonicznej Andzi69 (chwała Andzi za to, że zadzwoniła do mnie kilka dni temu!), ale to co czytam na wątku przerosło moje najśmielsze oczekiwania! [/COLOR] [COLOR=black]Pierwsza moja myśl, kiedy Andzia69 zapytała, czy czytałam już (a nie czytałam do dziś ), że pan chce jednak wziąść Barbie do siebie znów, było dokładnie takie, jak już padło tutaj: "Przecież chciał ją uśpić, więc o zwrot, to powinien się zwracać do Pana Boga, w któregokolwiek wierzy, jeśli wierzy" Później padło kilka niecenzuralnych słów i myśli ...... [/COLOR] [COLOR=black]Ale..... jest jak jest i to, co myślę, pozostawię sobie na prywatną rozmowę z "panem" i ....będzie to (powiedzmy sobie jasno) niedelikatna rozmowa! [/COLOR] [B][COLOR=black]Faktycznie i według prawa na ten moment ja jestem wciąż prawowitą właścicielką Barbie![/COLOR][/B][COLOR=black] Tak na papierze, jak i według wielu świadków! To tak tylko w kwestii formalnej! (więc chyba wiecie, co pan nam może ) [/COLOR] [COLOR=black]A dla mnie sprawa jest jasna! Psu uratowaliśmy życie i tylko moją dobrą wolą było to, że:[/COLOR] [COLOR=black]1. pies trafił do mnie, a nie "pod młotek" weta, który chciałby złamać prawo, a napewno nie "nasz" zaprzjaźniony, bo to on właśnie mnie prosił o znalezienie domu dla psa, bo go nie uśpi, ale .... takiego weta co uśpi bez zastanowienia i do tego asta nie trudno byłoby znaleźć w polskich realiach .... [/COLOR] [COLOR=black]2. człowiek ten wie, co się z psem dzieje od początku – ma link do tego wątku, ma numery tel. do Agpol, Suchej i reszty Rodziny, ale tak ustaliłyśmy z Agpol, że będzie je znał Więc jest w komfortowej sytuacji, ale nie po to żeby robić takie numery. [/COLOR] [COLOR=black]Niezależnie od tego, że rozumiem po trosze argumenty człowieka w tej konkretnej sytuacji (myślę, że też wolałabym uśpić /choć moje postępowanie w takiej sytuacji byłoby napewno drastycznie inne od początku/ niż oddać do schronu 10 letniego amstaffa), dziwię się jego postępowaniu, ale cóż psychiatrą nie jestem (ale wielu twierdzi, że czarownicą i chyba słusznie , bo cały 5 dniowy urlop spędziłam pod znakiem Barbie i jej pana w podświadomości właśnie w kontekście powrotu pomysłu do eks - właściciela ) [/COLOR] [COLOR=black]Nie będę komentować reszty sytuacji, której do końca na ten moment nie znam.[/COLOR] [COLOR=black]Tym bardziej szlag mnie trafia ...... Jeśli byłyby poważne kłopoty z Barbie - charakterologiczne, zdrowotne itp to pewnie bym zrozumiała i / lub się zastanawiała nad powrotem psa do ekswłaściciela, ale teraz wszystko wskazuje na jak najlepszą drogę do Jej zaaklimatyzowania się w nowym domu [/COLOR] [COLOR=black]Jak powiem co mam do powiedzenia "na całej linii" na ten temat i nie znajdzie to zrozumienia u eks właściciela to tu napiszę [/COLOR] [COLOR=black]Choć w sumie nie powinnam się w to bawić - wiem, wiem, ale czasami głupia jestem w niektórych "psich" kwestiach - przecież na dzień dzisiejszy to ja jestem właścicielką Barbie ! [/COLOR] -
Białka!Mix dalmatyńczyka- piękny Lulek!Nieudana adopcja...co dalej? ma dom
Majaa replied to Gamba's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]I ciąg dalszy ... [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/2894/dscf2727jt5.jpg[/IMG] [IMG]http://img389.imageshack.us/img389/456/dscf2731fw0.jpg[/IMG] [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/9688/dscf2733pc5.jpg[/IMG] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/1711/dscf2730lx7.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE] -
Białka!Mix dalmatyńczyka- piękny Lulek!Nieudana adopcja...co dalej? ma dom
Majaa replied to Gamba's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nowe zdjęcia Lulka: [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [IMG]http://img389.imageshack.us/img389/1996/dscf2718gn7.jpg[/IMG][URL="http://img389.imageshack.us/img389/1996/dscf2718gn7.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/URL] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/8747/dscf2721hy4.jpg[/IMG] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/6414/dscf2722sl0.jpg[/IMG] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/6537/dscf2724xi9.jpg[/IMG] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/8340/dscf2725qn0.jpg[/IMG] [/FONT][/SIZE] -
Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D
Majaa replied to sucha's topic in Foto Blogi
[quote name='agpol']No to moje drogie cioteczki, coś wam powiem :) Wczoraj panny pierwszy raz minęły się bez zgrzytu w baaaaaardzo wąskim przejściu (od przedwczoraj chodzą bez kagańców), a dziś spokojnie wąchały się PO PYSKACH:multi:, łeb w łeb szczekały przez okno balkonowe na szwędającego się psa, nie wyzywają się na pojedynek wbitym w przeciwnika wzrokiem, na spacerze chodzą na krótkich smyczach ocierając się bokami o siebie i nie specjalnie walczą o to, która ma iść z przodu. Babe jeszcze się trochę na nas boczy za ten urodzinowy prezent :mad: ale oczęta ma coraz częściej uśmiechnięte :p Myślę, że co najgorsze, to mamy za sobą :eviltong: na złość tym, którzy w nas nie wierzyli :evil_lol:[/quote] Jak miło czytać takie wieści ! Z karmieniem - uważam jednak, że (po relacjach eks właściciela Barbie) lepszym pomysłem jest jednak karmienie obu w tym samym czasie, ale w osobnych pomieszczeniach