Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. Nie dostało mi się od Czapli za "łysego" kerraka Ufffffff:roll: Widzę że Nitra obfituje w baaaaaardzo bliską i dlaszą rodzinę (czasami też przyłataną) moich niuniek :loveu: Ale siostra Aisuni z miotu w stawce się pojawia :loveu: Ciekawe po którym z przodków ma sierść:p W Polsce są dwa psiaki z tego miotu - Aisunia i Arkas (jest w Białymstoku) Nawet sobie nie wyobrażałam że po kilku miesiącach mogą wyjść takie różnice Jak zobaczyłam Arkasa w Augustowie to się zastanawiałam jak kerry może mieć tak strasznie ..... sznaucerowatą.... to mało powiedziane.... sierść Później mu przeszły na szczęście aż takie skłonności do chropowatości i sztywności
  2. Coś mi się poprzestawiała kolejność wpisów :oops: Ale chyba można załapać o co mi chodziło:cool3: I jeszcze jedno Zebra Jak ja Cię podziwiam Dla mnie 5.30 to środek nocy I co ja mam na to poradzić .......... bleeeeeeee Tak już mam
  3. Czapla nie przejmuj się Nie kłócimy się przecież A w końcu dyskusja się wywiązała :evil_lol: To dobrze :loveu: Masz rację z jednym napewno!! ja sobie nie wyobrażam, żeby mieć 4 psy które wymagają takiej pielęgnacji jak kerry. Oj Chyba bym się załamała :crazyeye: Dwa to już dużo... Ale powiem Ci, że moje dziewczyny jak nas w domu nie ma to w ogrodzie sobie znajdują duuuuuuuużo zajęć..... Ale to prawda Jak ja jestem w domu to ogródek jest nie aż tak nazbyt atrakcyjny. A do tego ja jeszcze nie umiem ich strzyc:-( Nio mam dwie lewe ręce do tego :-( Może w końcu kiedyś się nauczę:cool3: w końcu! A co do "gołych" kerry Zgadzam się częściowo z Zebrą Wiem zaraz dostanę :mad: Ale mnie się Dinka, która ma teraz baaaaaaardzo mało futerka na ciele super podoba :loveu: A poza tym widać w koncu, jak jest pieknie zbudowana :oops:
  4. Borsaf Zapraszam na świętokrzyską wieś Hektarek to tu się po złotówce kupuje bo nikt ziemi nie uprawia:-o i wszystko nieużytkiem stoi:shake: , a podatki trzeba płacić więc się ludzie wyzbywają. Tylko jak widzisz śnieg długo trzyma :razz: Ja mam jeszcze z 60 - 70 cm, a gdzieniegdzie to i do metra śniegu. Zebra - ze spacerkami masz rację Ja podobnie jak Ty ćwiczę na spacerach z psami Chyba podstawą jest to żeby się nie rozleniawiać mając luksus otwarcia tylko drzwi. Ale dzięki ogrodowi, a właściwie temu co kiedyś ma nim być :evil_lol: mam z głowy ranne spacery :oops:, bo wstawanie wcześnie dla mnie to najgorsza rzecz jaka może się zdarzać:lol: no i mam gdzie ćwiczyć z psami agility (w naszym amatorskim wykonaniu) A moje keraczki uwielbiają się bawić w ogrodzie I odkąd są dwie rzeczywiście potrafią spędzać latem podczas naszej pracy dłuugie godziny - podobno do domu nie można ich zagonić. Dince samej się nie chciało;)
  5. No z tą ilością to jest trochę nie tak jak chyba zrozumieliście :shake: Dwa moje psy są psami typowo "zewnętrznymi". Źle się czują w domu, a poza tym mają już latka. Dzika ma około 9 - 10 lat i moja ciężka praca nad jej socjalizacją po biciu i wyrzuceniu z samochodu, jakich napewno doznała została zakończona jakiś czas temu - choć do tej pory niekoniecznie toleruje wszystkich mężczyzn , została zakończona już jakiś czas temu:loveu: . Harry mój calkiem nieagresywny leń o wadze siłacza i duszy szczeniaka, to tak naprawdę pies mojego męża, dla którego ja jestem dodatkiem zwanym "drapanie i pieszczochy". :cool3: Dinka była kupiona w tym samym czasie co Ami - między nimi jest różnica 2 tygodni, ale wychowywaniem Amika zajmują się moi Rodzice - i jest dla Nich najwspanialszym psem, bez którego życia sobie nie wyobrażają. Więc u mnie bywa naprawdę czasami. Normalnie facet zaczął z Rodzicami jeździć nawet na zjazdy służbowe :evil_lol: A Dina - pieszczoszka z charakterkiem miała być psem, który zamieszka pod naszym dachem w domku. To była przemyslana decyzja! Aisa ..... to długa i trudna historia......., ale ostatecznie Aiseczka zamieszkała z nami, jak miała prawie rok. Życie tak zadecydowało, ale to wspaniale :multi: Jest cudownym keraczkiem z sercem jak poczekalnia Jak kocha to kocha całą sobą, jak nienawidzi to nienawidzi i już!! A swoją drogą ambitna to ona jest jak cholera . Nie umiała pokonać palisady na torze. W przerwie od ćwiczeń patrzymy, chwila nieuwagi, a ona sama próbuje się wdrapać i sprawdza odległość z jakiej się musi rozpędzić. Wyglądało to komicznie, tak swoją drogą. Powiem Wam, że przekonałam się, że wychowywanie psów w jednym wieku czy prawie jednym jest łatwiejsze Ale kolejnego na stałe nie wezmę, bo to byłoby to tylko ze szkodą dla psiaków. Czasu jednak to wymaga :cool3:, a u mnie z tym krucho. W ogóle wychowywanie każdego kolejnego psa jest łatwiejsze przy dobrze wychowanych psach wcześniej. Dzikunia na przykład wychowała Harrego od początku jego przybycia:evil_lol: do naszego domku. A teraz Dinka uczy Aisę Ubawilismy się po pachy, jak Aisa która nie znała naszego domu "prawdziwego" i wrócilismy do niego mieszkać po naprawie po katastrofie budowlanej, ktora nam się zdarzyła:angryy: była oprowadzana przez Dinę po domu - niestety pokazała jej też miejsca w których można pobroić :diabloti: i nie zostanie to odkryte zbyt szybko:razz: Uważam, że dla nas jest to świetny układ Duży dom i prawie hektar ogrodzonej działki. Dwa psy na zewnątrz równoczesnie pilnujące i przekochane oraz dwa w domku - Mojej połówce też to pomogło Dinka po przybyciu Aisy w ogóle zauważyła że Mąż mieszka razem z nią pod jednym dachem :cool3: Jest fajnie Wszyscy są szczęśliwi :loveu: Znowu się rozpisałam. Idę dwie pyskujące mordki nakarmić, bo wracają z szleństw na śniegu :evil_lol:
  6. Marta - trzymamy kciuki i czekamy na relację :lol: Dla Aksy jutro lub pojutrze przeleję trochę grosza Smutna historia :-( A tych poprzednich właścicieli to bym :mad: Żeby się nawet na kilka godzin nie mogli psem zająć, żeby dziewczyny mogły odetchnąć :angryy: Czapla - gratki dla Sasanki :loveu: A Tobie nie wierzę, że Sasanka należy do tych nienajmądrzejszych ;) Zgadzam się z Martą - nie ma głupich kerry Proszę w nosek ucałować Sasankę ode mnie i od moich diablic i diabełków, choć nie wszystkie diabełki moje to kerry, to i tak musiały się nauczyć żyć ze świadomością co to kerry.......:diabloti: Co do liczby kerry w domu .....Hmmmm.... Jeżeli mój mąż zaakceptował to że są 3 psy w domu, a potem się tak zrobiło, że nagle 4 były i jeszcze jeden kerraczek "dochodzący" A do tego zgodził się na jeszcze jednego kerraka "na kilka miesięcy" w ramach pomocy ogolnokerrakowej ;), to naprawdę każda nasza szanowna połówka zaakceptuje więcej niż dwa :diabloti: Uwierzcie mi !! Większą siłę przekonywania ma chyba Aisa (ta czwarta;) ) niż ja, która go po prostu "uwiodła" ;)
  7. Nio to musiało być fajnie :lol: Troche mało konkurencji jak na klubówkę :-( ale i tak żałuję, że nie byłam :placz: Czapla jeszcze raz gratuluję :multi: Zebra co do podawania ręki No cóż Różnie to bywa, bo i ludzie są różni :razz: Ale na ringu kerraków naprawdę jest przyjemnie Następnym razem zapraszam na ring canario :evil_lol: Tam czasami można się napatrzeć i nasłuchać baaaaardzo głośnych, często nieprzyjemnych komentarzy na temat i psa, i własciciela, zwłaszcza własnie przebywających na ringu
  8. Jak zawsze na straży !!! TuathaDea Brawo !!!!:multi: Czapla gratuluję :multi: Ale czekamy na szczegółową relację :loveu: Baaaaaaaaardzo szczegółową :evil_lol:
  9. Prawie 21 - sza a my nic nie wiemy jak było na klubówce :crazyeye: Litości Dziewczyny Litości :roll:
  10. Jakże się cieszę, że wszystko się zakończyło super Wygląda na to że i pies i właściciele są szczęśliwi :lol: :loveu: A Dreniu - Kerry wyglądać już zaczyna super :loveu: hmmmmm.......jak to nazwać ........no ......... kerakowato ! :multi: Proszę o przekazanie szczególnego głaskania ode mnie dla Drenia - Kerry i od moich keraczków też prosze "przybić " łapę :loveu:
  11. Zdrowia Czapluniu zdrowia No i czekamy na relację od obecnych i na ............zdjęcia też czekamy :cool3:
  12. Wrócę do lekarzy - rzeczywiście znam wiele przypadków kiedy "ludzcy" specjaliści diagnozowali lub współdiagnozowali choroby. Trudno dziwić się weterynarzom. Mało którego stać na to żeby się specjalizować w danej części ciała czy układzie, czy rodzajach chorób. Mają do ogarnięcia całość (i to różnych zwierząt) jak lekarz rodzinny - z tą różnicą, że ja nie znam żadnego lekarza rodzinnego, który stawałby do stołu operacyjnego:shake: O okulistyce wiem najwięcej więc: gałka oczna psa jest baaaaaaardzo zblizona w budowie do ludzkiej wręcz jest identyczna. Nawet do wszczepów sztucznych soczewek po usunięciu zaćmy stosuje się u psów identyczne soczewki jak u ludzi. W jedynym chyba w Polsce specjalistycznym gabinecie okulistycznym weterynaryjnym jest fakoemulsyfikator, który pozwala bez szwów usunąć zaćmę i wszczepić soczewkę najnowszej generacji przez nacięcie 2-3 mm :multi: , a taki sprzęt znajduje się w nadal w niewielu oddziałach okulistycznych w kraju. Moje pieski zawsze były badane przez moją Mamę - okulistę. Teraz też nas to czeka :evil_lol: . Jakoś nam to umknęło do tej pory :oops: . Swojego keraka już przebadała, ale nie bez buntu :cool3: Zdarzało Jej się też kilka razy operować psy znajomych. Hmmmmm ...... chyba moją ON-kowatą sukę też trzeba będzie pewnie niedługo zoperować :-( Jest w świetnej formie fizycznej, mimo zaawansowanego wieku, ale zaczyna mieć mocno postepującą zaćmę Ciekawe tylko gdzie znajdziemy dobrą weterynaryjną salę operacyjną. A co do ON-ków to coś w tym jest, że kerraki ich nie lubią. Moja Dinka to jakoś się z tą moją ON-kowatą suczką dogadała, ale Aisa :shake: A dwie ON-ki za płotem doprowadzają moje obie keraczki do totalnego szału:angryy: ze wzajemnością zresztą :mad:, czego nie moge powiedzieć o innych psach wiejskich, które łażą sforami po drodze w te i z powrotem
  13. Ja też nie jestem zwolenniczką przesadzania. Ale uważam że odpowiednio poprowadzona (z rozsądkiem!!!) dysplazja pozwala psu dotkniętemu tą chorobą żyć lepiej i dłużej. Przetrwałam to z dogiem niemieckim, który miał później jeszcze ogromne zwyrodnienia stawów:-( Co do oczu - zapalenie spojówek jest chyba najczęstszą przypadłością kerraków i to chyba dopadającą w większym lub mniejszym stopniu, częściej lub rzadziej, każdego psa. Zwiększenie ropienia i/lub łzawienia jest najczęściej zapowiedzią ataku. A zwyrodnienia siatkówki i krótkowzroczność można zbadać bez wielkiego wysiłku. Choć z weterynarzami może być różnie, ale też trudno się dziwić z drugiej strony - niewielu z nich się interesuje gałką oczną. Ale jeżeli macie zaprzyjaźnionego okulistę (ludzkiego :cool3: ) to bez problemu zbada on psa!!
  14. Marta Ja myslę że tak Ja też z moimi się zbieram do zrobienia prześwietleń Znowu będzie cyrk :cool3: A szczerze powiedziawszy to o badaniu okulistycznym to jakoś tak nie pomyślałam :oops: Tak to jest okuliści pod nosem Jeden mój kerraczek mieszka u Mamy okulistki Hmmmmmmm Szewc bez butów chodzi Ale już się umówiłyśmy na badanka Już widzę ten występ Dinki przy badaniu :evil_lol: Wziernik to w końcu światełko, a każde światełko należy zjeść :diabloti:
  15. Jeszcze jedno Gokaiba - co rozumiesz przez badanie oczu tzn. pod jakim kątem? Słyszałam o bardzo różnych kierunkach badań. Szczerze powiedziawszy to tak naprawdę wiele z nich zaprzeczało fizjologii oka. Domyślam się że tak naprawdę może chodzić jedynie o schorzenia siatkówkowe.
  16. Gokaiba Masz rację Tak byc powinno. U Daelenbroeków też miałam przedstawione karty zdrowia i co mi się baaardzo sposobało jak odbierałam moją Dinkę - P. Heemels wzięła czytnik i pozwoliła zidentyfikować moją suczkę z dokumentami które dostałam:crazyeye:
  17. Dzisiaj dorwałam się po kilku latach do nr "Teriera" 1/98 roku poświęconego Kerry Blue :lol: Cóż za lektura to była:crazyeye: Oderwać się nie mogłam - czas leci !!! Polecam wszystkim powrót do tego numeru niezależnie od krążących kontrowersyjnych opinii na temat artykułów w nim zawartych. W końcu to 8 lat!!!!!! Wiele się zmieniło jednak przez te lata :cool3: Hmmmmm Cytacik dla przypomnienia o upływie czasu: "Młode rozpoczynające karierę hodowlaną i wystawową psy to: Bhelion Age of Miracles .... oraz Czak Gokaiba.....:loveu:
  18. Witam Gokaiba Czapla - zdjęcia ogladamy napewno wszyscy :loveu: , ale te ostatnie dech zapierały :crazyeye: Zaneta - Biedne szynszylki, ale sądzę że moje też by "porządek" zrobiły z innym zwierzem. Rozejrzę się za towarzystwem ale jakoś tak mało ich jest w moim otoczeniu :shake:
  19. Wow Znów się dzisiaj działo na forum :crazyeye: Wszystkie zdjęcia są extra :loveu: Zebra - ja nie jadę na klubówkę :placz: Nawet nie wiem co z Nowym Dworem Ja nie moge być:placz: Może Agnieszka się zlituje i weźmie Amika i/lub Aisę do wystawienia, bo jedzie ze swoją małą foksicą. Ja mam wtedy targi w Kielcach i egzamin w Warszawie I tak się zastanowiam jak to pogodzę :shake: Żaneta - myślę, że nie w tym był problem z Dreniem, że popyskuje czasami i będzie głośno się cieszył z wizyt choćby sąsiadów :cool3: , ale w tym, co będzie jak sam zostanie. Moje są spokojne, dopóki ktoś za blisko się nie zbliży do ogrodzenia Za długą mamy tą szybę w drzwiach zewnętrznych, za długą zdecydownie :diabloti: Nie mówiąc już jak się zrobi jakas afera szczekliwa na wsi To wtedy drzwi niezależnie od szybki są zagrożone:evil_lol: Czapla - widzę, ze masz dalej przygody z papierem toaletowym Hmmmm... Ja tak chwaliłam moje diablice, co prawda zniszczeń właściwie przez te dwa lata nie stwierdzono (za wyjatkiem jednego obgryzionego leciutko fotela dawno temu) to teraz zaczynam sie martwić o telewizorek, znaczy akwarium Aisa uznała że jest to telewizorek interaktywny i kłapie zębiskami do szyby kiedy tylko może :angryy:
  20. Marta - wielkie gratki dla Was obojga:multi: Jesteś zadowolona - to najważniejsze Toż to przecież zawsze więcej niż połowa sukcesów jakie się odnosi:cool3: Co do Drenia - tym, ktorzy nie mają czasu przesledzić wątku z linku od Zebry Dredzik pojechał do Lublina do aktywnych osób w średnim wieku (no może troszkę więcej niż średnim) Ma mieć do dyspozycji duże mieszkanie w bloku (i swój pokój ;) ) łąki, tylną kanapę w samochodzie, wycieczki rowerowe i żagle. Oby się to spełniło!! I ma jeden warunek postawiony - spokojne znoszenie nieobecności włascicieli Oby wszystko sie ułożyło Ja trzymam kciuki
  21. DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI :loveu: Konisiu, malawaszka i wszystkim, którzy pomogli w happy-endzie (mam nadzieję że bedzie więcej niż tylko happy).:multi: Oby Drenik doznał szczęścia i szacunku w nowym domku :loveu: Swoją drogą to Dreniu albo Dredzik to takie fajne imię :cool3: Czekamy na informacje Oj Łezka mi się w oku kręci .... i to jak !!
  22. Konisia Pisz, pisz o perspektywie nowego domku dla Drenia. Siedzę jak na szpilach :cool3: Tak przy okazji zapytam Może ktoś z Was wie o chetnych do adopcji collie (suka i szczeniak, oczekują w hotelu) i jamnika brązowego (po śmierci właścicielki)
  23. Trzymamy :kciuki: i czekamy na relację
  24. WOW WOW WOW ależ korespondencji do czytania :loveu: Żaneta i Marta - Chyba mi się Kera z Fusią pomieszały, ale wiedziałam że w trawie piszczy :multi: Co do tego dbania o sierść U mnie każdy pies ma inny rodzaj mimo, że zbliżony, ale każdy się inaczej kołtuni i w innym tempie zarasta Ami na przykład po 2 dniach od strzyżenia wygląda tak jakby nożyczek od 3 tygodni nie widział A co do zdjęcia z "telewizorkiem" to moje gwiazdy mają lepiej Akwarium jest na wysokości nosów A Niunio rzeczywiście wygląda super
  25. Marta - o ile dobrze pamiętam to pierwsza sunia Żanety (chyba Kera, ale moge się mylić) jest w jakiś baaardzo bliski sposób związana z hodowlą pp. Kicińskich. Ale zabij, a nie pamiętam jak:oops:
×
×
  • Create New...