-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by modliszka84
-
nigdy nie dam 100% gwarancji ze pies toleruje koty, co takie sprawdzanie w warunkach schroniskowych bywa mało miarodajne. Elze wprowadzilysmy do biura, byla na smyczy, ja wziełam kota na rece i jej podstawiłam pod nos. Nie szczekała, nie warczała, stała i sie patrzyła, machała ogonem. Na kota puszczonem luzem po biurku patrzyła, chciała podejśc, ale nie wyrywała sie. Była zainteresowana, nie było tak że w ogóle nie zwracała uwagi (choc takie przypadki są najgorsze bo potem wychodzi dopiero...). Chciała do kota podejść, powąchać. Kot jest agresywny do psów więc konfrontacja nos w nos nie była mozliwa, bo by Elze pobił.
-
bardzo prosze o pomoc Elwis-owczarek niemiecki-za 2 tygodnie musi opuścić dom!Ulica czy uśpienie? - Dogomania Forum Elwis musi pilnie opuścić dom, ma 2 tygodnie na zlezienie ciepłego lokum! Nie wiem co sie z nim stanie, jesli nikt nie przygarnie go pod swoj dach, chocby tymczasowo...
-
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ma ktos jeszcze jakis pomysł ? :shake: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/elwis-owczarek-niemiecki-za-2-tygodnie-musi-opuscic-dom-ulica-czy-uspienie-129167/#post11597941[/url] -
Elwis to piękny owczarek, którego życie jednak nie oszczędza. Ponad pół roku był w schronisku w Pabianicach, w malutkim boksie roznosiła go energia. Miesiąc temu pojechał do domu do Białegostoku, zdawałoby się że dobrego domu... I tu zaczyna się dramat. Na wizycie przedadopcyjnej facet sprawiał dobre wrażenie, a okazał się kompletnie nieodpowiedzialny. Nie przemyślał tej decyzji, okazało się że facet jest chory na płuca, teraz podobno musi iść do szpitala na 2 miesiące. Wszystko byłoby w porządku, Elwis miał 2 miesiące zamieszkać u kolegi. Elwis jednak zaniemógł, odezwały się stawy, wyrok: dysplazja. Upadł całkowicie i nie mógł wstać. Obecnie wybrał serię zastrzyków, dostaje jeszcze tabletki, jego nogi doprowadzone są do normalnego stanu. Jednak aby ataki nie powtarzały się, dobrze by było gdyby dostawał profilaktycznie jakieś środki. Do tego zalecenie weta jest takie, że musi mieszkać w cieple. Nie można go nadwyręzać, nie powinien chodzić po schodach. Facet nie moze (nie chce?) się nim zająć, tłumaczać że nie jest w stanie wnosić go po schodach na 1 piętro, że w wyniku jego choroby nie jest w stanie dłużej się nim zająć. Mamy czas 2 tygodnie... A teraz o nim samym: bardzo dobrze dogaduje się z kotem i suczką, nie sprawa problemów, zachowuje czystość w domu. Jest bardzo łagodny i potulny, w domu nie hałasuje bez powodu, lubi się przytulać, nie wykazuje żadnej agresji. Został oceniony przez wetke na 7 lat. Błagam o pomoc! Mam 2 tygodnie żeby psa zabrać. Tylko gdzie? Do Białegostoku mam ponad 300km. Gdyby Elwis miał z powrotem trafić do schroniska to już chyba bardziej humanitarna byłaby eutanazja... tel 793 046 770 [EMAIL="psy.pabianice@gmail.com"]psy.pabianice@gmail.com[/EMAIL] [IMG]http://images34.fotosik.pl/288/f743b968087d6ca4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/231/a03605eeb26934d1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/288/e7b8f746a3985193med.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/231/6ac4b71580b84269.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/215/84198468372d4162.jpg[/IMG] [URL="http://www.owczarek.pl/forum/www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/256/b81c0fab019cb66f.jpg[/IMG][/URL]
-
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Pilnie potrzebna jest pomoc, ogłoszenia, informacja na innych wątkach albo innych forach - ELWIS MOŻE TAM ZOSTAĆ MAX 2 TYGODNIE! Potem facet idzie do szpitala. Elwis obecnie wybrał serię zastrzyków, dostaje jeszcze tabletki, jego nogi doprowadzone są do normalnego stanu. Jednak aby ataki nie powtarzały się, dobrze by było gdyby dostawał profilaktycznie jakieś środki. Do tego zalecenie weta jest takie, że musi mieszkać w cieple. Po badaniach okazało się, że Elwis ma krzywy kręgosłup i źle ułożone tylne łapy, stąd problemy. Nie można go nadwyręzać, nie powinien chodzić po schodach. A teraz o nim samym: bardzo dobrze dogaduje się z kotem i suczką, nie sprawa problemów, zachowuje czystość w domu. Jest bardzo łagodny i potulny, w domu nie hałasuje bez powodu, lubi się przytulać, nie wykazuje żadnej agresji. Został oceniony przez wetke na 7 lat. Błagam o pomoc! Mam 2 tygodnie żeby psa zabrać. Tylko gdzie? Do Białegostoku mam ponad 300km. Gdyby Elwis miał z powrotem trafić do schroniska to już chyba bardziej humanitarna byłaby eutanazja... -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Poprzednie miejsce tj schronisko w Pabianicach = boks 2x2 m, beton na podłodze, buda i spacer raz na tydzień. Przy jego dolegliwościach nie może zamieszkać w takich warunkach... -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Ale ja mu nie mogę podać konkretnego terminu odbioru psa. Bo ja nie mam gdzie go zabrać. A co jeśli termin nadejdzie, powiedzmy za 2 tygodnie... i co wtedy zrobię z psem? -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Ta osoba jest również w temacie i raczej nie zostawi mnie z problemem, od którego dzieli mnie 300 km :roll: Ale sama też psa nie weźmie bo nie ma warunków. Do tej pory jednak ma kontakt z tym facetem i też stara się Elwisowi poszukać nowego miejsca. O ile miejsce z budą i wybiegiem dałoby się załatwić... ale Elwis nie może mieszkać w budzie. Sytuacja jest pilna, no ale pies nie zostanie jutro wystawiony za drzwi, nie jest też przywiązany do klamki... Niemniej jednak jak najszybciej potrzebuje nowego lokum - ciepłego domu z ogrodem lub w mieszkaniu na parterze/niskim piętrze, gdzie właściciel będzie w stanie w razie czego psa wnieść. Trzeba tez liczyć się z tym że do końca życia Elwis będzie wymagał profilaktyki bądź leczenia stawów. Ten facet może i miał dobre zamiary ale chyba się przeliczył trochę. Ja się nie mogę z nim dogadać, a on jak widać unika rozmów ze mną. Fakt, że raczej nie owijam w bawełnę pewnych spraw, no ale litości jesteśmy dorosłymi ludźmi. I tak oto dorosły człowiek, ba, pracownik służb mundurowych twierdzi że boi się zadzwonić bo będę krzyczeć :shake: Nie są to ludzie, którzy robią krzywdę zwierzętom, mają małego pieska i kota, które są zadbane. Ale z Elwisem się przeliczyli... -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ta osoba ma stały kontakt z facetem, bo jak wspomniałam on dzwoni do niej :cool1: umowa adopcyjna jest na mnie facet stwierdzil ze sytuacja go przerosła i ze trzeba dla Elwisa szukac pilnie domu... dla mnie jest to o tyle dziwne, ze decydujac sie na psa dobrze wiedzial ze nie jest to pudelek tylko owczarek niemiecki a astma nie bierze sie z dnia na dzien... Poza tym mnie mowil ze do domu pod miastem przeprowadzaja sie za kilka miesiecy, teraz sie okazuje ze moze za 2 lata. To nie jest tak ze oni psa głodza czy zaniedbuja... ale nie potrafia mu zapewnic wlasciwej opieki, tak sądze. Ciagle znajduja jakis problem. Jesli Elwis jest dla nich problemem to ja nie chce zeby tam byl. Chce zeby miał normalny dom, w którym go pokochają. Teraz jeszcze ta choroba... Sytuacja ich przerosła. Facet miał isc do tego szpitla na 2 m-ce, teraz podobno przelozył ten szpital ze względu na Elwisa, bo trzeba go było nosić po schodach. I powiedział że gdyby wiedział ze pies jest chory to by sie nigdy nie zdecydował. -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
osoba która psa transportowała -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Pomóżcie mi z Elwisem proszę. Ten facet jest chyba niezrównowazony psychicznie. Ma go już dość. Wszelkie informacje dostaje przez pośrednika - osobę która Elwisa dowiozła. Po jej pytaniu, dlaczego pan nie dzwoni do mnie, odpowiedział że nie dzwoni do mnie bo się boi trochę że będę krzyczała :angryy: No ku...a ręce opadają. Trzeba Elwisa stamtąd zabrać - BARDZO PILNIE. Elwis dostaję serię zastrzyków na tą dysplazję. Wetka powiedziała, że Elwis musi mieszkac w cieple, trzeba mu ograniczyć ruch i nie może chodzić po schodach. Facet mieszka na pierwszym pietrze i stwierdził że on z astmą nie ma siły psa nosić, że miał iśc do szpitala bo jego stan sie pogorszył to teraz musiał odwołać bo nie wiadomo co z Elwisem. Proszę poradźcie co robić!!!! -
Oficer to straszy, duży pies. Ma ok 10 lat, w schronisku przebywa od lipca 2007. Mieszka w mikroskopijnym boksie... Właściwie nie wiem po co zakładam ten wątek. Oficer jest mi bardzo bliski, jest wspaniałym psem o ogromnej łagodności. On nie szczeka, nie jest agresywny, nie odpowiada na zaczepki psów. To taki duży, potężny misio... Oficer żył sobie swoim życiem w tym mikroskopijnym boksie. Wychodził raz na jakiś czas na spacer, lubił się bardzo przytulać, jak się cieszył to tak śmiesznie kłapał szczęką, tarzał się w trawie. A potem wracał do tego swojego boksu i znów wyczekiwał spaceru. Widać po nim, jakby pogodził się ze swoim losem... On nie narzuca się nikomu, nie szczeka, nie prosi. On po prostu czeka. Potrafi pięknie chodzić na smyczy, potrafi dać łapkę, zna podstawowe zasady psiej kultury. Latem Oficer wyglądał tak: Ostatnio Oficer się poddał... Nie wychodzi z budy, z trudem wyciągnęłam go na spacer. Tylko załatwił się i już chciał wracać, w jego oczach widać tylko ból i cierpienie. Jest słaby, człapie noga za nogą, nie bawi się, nie cieszy go nawet głaskanie... Schudł znacznie. Nie wiem ile czasu mu zostało, nie wiem czy dożyje wiosny... Ale nie mogę patrzeć jak ten pies powoli umiera! Dlatego błagam o pomoc! Oficer ma przed sobą może kilka miesięcy życia, chciałabym żeby mógł odejśc czyjś... Całe życie służył wiernie swojemu panu, a gdy się znudził został wyrzucony na ulicę. Jako ludzie jesteśmy mu to winni... Nie pozwólmy żeby umarł zwinięty w kłębek w budzie w swoim mini-boksie, zapomniany przez świat... tel. 793 046 770 mail: psy.pabianice@gmail.com