-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by modliszka84
-
ale trzeba myśleć przyszłościowo... co jeśli ataki będa się powtarzać. Elwis może przecież pozyć jeszcze dobre kilka lat. Finanse też odgrywają ważną rolę niestety ... nie sztuka będzie zawieźc tam Elwisa...tylko co jeśli za miesiąc znowu będziemy szukać mu domu bo nie będzie mógł wejść po schodach.
-
Najważniejszą przeszkodą jest to, że ludzie mieszkają na 2 piętrze i nie mają samochodu w razie gdyby trzeba było jechać z Elwisem pilnie do weta. Kochają zwierzęta, mają suczkę, w obecnej chwili z cieczką, więc na ten moment Elwis nie może tam pojechać bo będzie problem. Elwis narazie chodzi, wchodzi jakoś na pierwsze piętro. Ale co będzie gdy atak znowu przyjdzie...?
-
[quote name='Saint']Jedyny wniosek jaki nasuwał się po tym, jak moje pytanie przeszło bez echa :roll:[/quote] Przecież na poprzedniej stronie tego wątku wkleiłam artykuł z Dziennika opisujący sytuację o której mówisz... wystarczy przejrzeć... Pies nie zyje, miał robioną sekcję w schronisku, facetowi pewnie i tak nic nie zrobią. A co my mamy zrobić?
-
Oficer nie zyje .... :-( Niestety moje przeczucia były prawdziwe, intuicja nie zawiodła. Przykro mi, że nikt Oficerowi nie pomógł odejść w swoim domu. Odszedł sam, niekochany i zapomniany...w betonowym boksie, zrezygnował z życia, nie miał dla kogo ani po co zyć. W schronisku był ponad rok, na ostatnim spacerze był 10 stycznia... Nie chciał wyjść, był słaby i zrezygnowany, nic go nie cieszyło. Szedł za mną obojętnie, jakby na skazanie... Ale jedno było ujmujące, nawet gdy był już tak zrezygnowany to bezbłędnie podawał łapę. Nie patrzył mi w oczy, odwracał głowę, podawał łapę... Wiedział że i tak mu nie pomogę... Psie marzenie Nie dałeś mi kości, nie dałeś schronienia, kazałeś mi pościć, umierałem z pragnienia. Ja Cię broniłem, na obcych szczekałem, nic nie niszczyłem, za Tobą płakałem. Ty mnie nie kochasz? Czy nie rozumiesz? Czy za mną szlochasz jak jestem tam? Moje psie serce bardzo kochało, było w rozterce, nie wytrzymało. Lecz ja wybaczam i czekam na Ciebie już nie rozpaczam, jestem w psim niebie. Kiedyś Cię spotkam, będziemy razem, kiedyś napotkam jak tamtym razem. Rzucisz mi piłkę, ja ją przyniosę, pobawisz ze mną się chwilkę, jak nigdy.
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/52/068a8756d0edc50c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/52/146ca37c83a59b07.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/52/133f6aad1db5ba13.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/448/8d20ea6bcec263d1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/52/f6a6beaa45a3f01f.jpg[/IMG][/URL]
-
pomózcie w ogłoszeniach dla tej sznupki ! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/443/e6122bae881481f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/316/53086ab59464ca84.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/316/9e1532f565a28dab.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/316/2d6f315befbc89b3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/316/4c321769d884e030.jpg[/IMG][/URL]
-
Zobaczcie to!!! [URL="http://wiadomosci.wp.pl/kat,9922,title,Zabil-psa-na-ulicy-bo-nie-chcial-go-oddac,wid,10781822,wiadomosc_prasa.html?ticaid=17616"]Zabił psa na ulicy, bo nie chciał go oddać - Wiadomości - WP.PL[/URL] oto całe Pabianice! małomiasteczkowe wieśniactwo! :angryy: [quote] [B]Pijany pabianiczanin na oczach przechodniów jedną ręką podniósł psa na smyczy, a drugą zadał mu kilka ciosów nożem kuchennym. Martwe zwierzę rzucił pod płot i zgłosił się na policję. - Nie pamiętamy u nas tak bestialskiego czynu na zwierzęciu - przyznają wstrząśnięci policjanci. [/B] Do zdarzenia doszło na ul. Żeromskiego w pobliżu Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. 60-letni Janusz J. wyszedł na spacer z kundelkiem na smyczy. Po zabiciu psa, z nożem ociekającym krwią, zgłosił się do oficera dyżurnego KMP i opowiedział, co zrobił. Policjanci nie uwierzyli. Wybiegli z komendy. Między chodnikiem a płotem znaleźli martwego psa. Janusz J. został zatrzymany. Miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Okazało się, że mieszka w kamienicy w centrum miasta. [URL="http://wiadomosci.wp.pl/query,pies,szukaj.html"]Pies[/URL] należał do jego konkubiny, która zmarła prawie dwa lata temu. Janusz J. przygarnął czworonoga, który jednak coraz bardziej zaczął mu wadzić. A to zostawił sierść na fotelu, a to coś pogryzł. - 60-latek stwierdził, że nie miał sumienia oddać psa do schroniska dla zwierząt i dlatego postanowił go zabić - mówi młodszy aspirant Joanna Szczęsna, rzecznik KPP w Pabianicach. - Za ten bestialski czyn grozi mu do dwóch lat więzienia. Wcześniej nie był notowany w naszych kartotekach. (kab) Wiesław Pierzchała [/quote]
-
[FONT=Arial][SIZE=5][COLOR=Red][B][url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/elwis-owczarek-niemiecki-do-niedzieli-znajdzie-dom-albo-bedzie-uspiony-129167/[/url] za kilka dni pies bedzie uspiony!! pomocy!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://images34.fotosik.pl/288/f743b968087d6ca4med.jpg[/IMG]
-
kontakt do mnie 793 046 770 owszem, jest w umowie adopcyjnej taki zapis, ale co to zmienia... Elwis musi przebywac w cieple, a w schronisku będzie miał zapewniony jedynie boks z betonową wylewką i budę. Cały problem wynika stąd, że Elwis w schronisku nie chorował. Był ponad pół roku i poruszał się normalnie, nie miał problemów z łapami. Nie wiem z jakiego powodu w ciągu kilku dni zaniemógł zupełnie, po konsultacji u weta okazało się że to dysplazja.
-
Facet psa nie chce. Nawet gdyby się zgodził, to nie wiadomo czy za tydzień nie wymysli nowej historii. Ktoś by musiał zresztą na miejscu być i ewentualnie pomóc. [quote] Trudno się z tym pogodzić:shake: czy nie ma możliwości umieścić go gdziekolwiek w Polsce na dobrym dt do czasu znalezienie ds? Kwestia transportu jest do rozwiązania, coś by się na pewno znalazło. Czyli Emir nie pomoże? [/quote] No sama widzisz jakie zainteresowanie jest... Ja wiem że transport to żaden problem, ale gdzie znaleźć ten dt? Emir nie pomoże, dostałam oficjalną informację z koła białostockiego.
-
[quote name='jaanna019']Podnoszę i pytam czy ktoś kontaktował się z facetem? a co z Emirem? co jutro będzie z psem?[/quote] oczywiście, z facetem jest stały kontakt. Emir białostocki odmówił pomocy. Co będzie jutro? nie wiem, zainteresowanie jest zerowe, na owczarkach w potrzebie także cisza. Zastanawiam się jaki sens mają w ogóle takie organizacje/fundacje/stowarzyszenia czy jak to nazwać... Jest owczarek w potrzebie, jest chory, traci dom, nie ma się gdzie podziać i wszyscy odmawiają pomocy. Nie chodzi tu o koszty chyba, bo kasa by się na dogo znalazła, było kilka deklaracji finansowej pomocy.