moka1
Members-
Posts
208 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moka1
-
Właśnie wyszła moja mama.Na te wizytę czekaliśmy z hmm...lekkim niepokojem;)a tu niespodzianka!Po pierwsze kiedy weszła kolejno przywitały sie obie suki,eleganckie uprzejme merdanie ,a moja mama cos tam mówiąc(model dużo mówiący)klepała psuki po boczkach i ...nie zauważyła ,ze są dwie:evil_lol:.kiedy po dobrym kwadransie zorientowała sie ,ze nie ma gdzie usiaść bo i fotel i a kanapa sa zapsione (ja dałam drapaka do łazienki,dzieci podglądały tez z ukrycia)padł tekst: A ktoś ty? Ty tu mieszkasz?Jak[I]i piękny jesteś![/I]Miłosz skorygował ,ze to Ona.Babcia na to:Witaj kochana,tej twojej pani(To o mnie)To Pan Bóg juz całkiem rozum odebrał.jak wy sie w samochodzie pomiescicie?O strupek masz-nie drap.pańcia ci przemyje- i do mnie- masz rywanol?czemu nie mówiłaś ,przeciez bym przyniosła. i dalej w ten deseń.:evil_lol:Kochana ta moja mama:multi:
-
outsi!dziękuję!:buzi:
-
spodobało mi sie to wklejanie .[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/3585/dsc00410tt8.jpg[/IMG][/URL]
-
Otka ,ze statycznych mam tylko...fizjologiczne i w oddali,ale poniewaz nic co psie nie jest nam obce to proszę[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1885/dsc00453xu3.jpg[/IMG][/URL] : Laluna ,porada behaw potrzebna.Megra okazuje sie ma psyche z żelbetonu,to dało jej szansę przetrwać w schronie ale nam może paradoksalnie przyspożyć kłopotów.już wczoraj,raptem dobę po przyjeździe poczuła sie na tyle silna ,że zaczęła "bronić "domu.dziś szmer na schodach i mamy basbarytonowe szczekanko pod drzwiami.Idę poczytać o obniżaniu pozycji w stadzie itd ,ale wolę chyba radę żywą nie książkową.regularne szkolenie zaczniemy dopiero w połowie maja ,chcę uniknąć błędów których odkręcanie jest trudne i żmudne.podpowiedz coś ,poleć lekturę.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
moka1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy,w odesłaniu Cię przez Otke bezpośrednio do schroniska nie było ani grama spychologii!!!Nie wszystko da sie napisac na forum,nawet na pw.Zadzwoń. -
Zaraz zmierzymy!wysokość w kłębie-58,5cm długość od czubka nosa do końca ogona 132cm długość od obroży do tyłeczka(nasady ogona) jakies 64 cm ale tu juz sunia "pękała ze śmiechu"i troche sie wierciła obwód klatki 81cm długość przedniej łapy 40cm obwód łapy w "nadgarstku" 15 cm obwód łapy "W łapie" 19-20cm długość kufy plus stop czyli od nochala do czubka głowy-24cm szerokość ucha u nasady 9cm długość ucha czyli kłapciatość 12,5 cm waga bedzie po południu bo potrzebowałabym takiej pocztowej żeby sie zważyć z nią na rękach:oops:ale cos pomiędzy 35 a 40kg.Tłuściutka jest i masywna. Będzie jakieś palto w prezencie? tylko goratex wchodzi w grę;)
-
ty wstrętna wirtualna czarna dziuro!!!!oddawaj moje posty ze zdjęciami:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::angryy::angryy::angryy::angryy:!!!!
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
moka1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mogę przestać myśleć o Morganie.La Negra opuściła schronisko niejako"po jej grzbiecie" Przecież Morganę zobaczyłam najpierw i to jej chciałam pomóc .Wiem,że to świetnie ,że chociaż La Negra ma dom,ale... Morgana ma w swojej budzie taki pozorny azyl,chowa sie tam i trwa w przerażonej wegetacji.Tego naprawdę nie można tak zostawić.Myślę,myślę i nie wiele mądrego mogę wymyślić.Tylko cierpliwy,doświadczony człowiek może jej pomóc tak naprawdę .Trzeba znaleźć miejsce, które stanie sie prawdziwym azylem,nie pozornym jak ta buda ,która chroni przed wścibskimi oczami ,ale nie chroni Morgany przed nią samą ,jej lękiem i rozpaczą.Mądry ,cierpliwy człowieku o złotym sercu i delikatnych dłoniach-GDZIE JESTEŚ?????? -
i jeszcze coś z wieszcza(Pies nurza sie w zieloności...-"Stepy Nadwiślańskie";)[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9186/dsc00446rw8.jpg[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2187/dsc00419wq9.jpg[/IMG][/URL])
-
hm....nie zupełnie o to mi chodziło.wolałabym taka wersją,ze wyłazi małe zdjęcie a jak sie na nie kliknie to powiększa sie imponująco. Ale lepszy rydz niż nic;).to na deser jeszcze jedno:[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/6140/dsc00445rp9.jpg[/IMG][/URL] Albo mi sie śniło,albo ja wczoraj juz wkleiłam dwa zdjecia z cyklu "cała jestes w...stokrotkach"według instrukcji zjednoczonych sił Otki,Dorci I Laluny....Gdzie sie one podziały:shake:
-
hm....:shake::-(.Spróbuje jeszcze raz.[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/5631/dsc00415ku5.jpg[/IMG][/URL]
-
uwaga,próba mikrofonu:[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://imageshack.us%5D%5BIMG%5Dhttp://img82.imageshack.us/img82/5631/dsc00415ku5.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
-
nie no!!!LUDZIE!!!tak nie moze być:angryy::angryy::angryy:ja tu cały dzień walcze ze zdjeciami a one mi wyparowały???:shake::mad:
-
Laluna!owszem łopatologicznie było,ale ja muszę jeszcze łopatologiczniej.tak od dzień dobry proszę państwa oto komputer:oops:.za to wiem dużo o blastuli!;) ale siły zjednoczone (Ty,Otka i Dorcia) być może ,byc może.Uwaga,uwaga oto Megra z cyklu "cała jestem w ...stokrotkach" [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/6073/dsc00415ct2.jpg[/IMG][/URL] oraz nowa kumpela Megry-Mopi rezydentka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/971/dsc00433yn2.jpg[/IMG][/URL]
-
Wiesz co Matusz? Błąd strategiczny popełniłyśmy z Otką.Należało zabrać Cię razem z Megrą(Muchachą) jako osobistego paparazzi;)A teraz ja się wścieknę z tymi zdjęciami:-(
-
I jeszcze korzystając z chwili ,gdy dogo uprzejmie działa:diabloti:poopowiadam o Megrze.postanowiliśmy,ze imię La Negra Muchacha jako genialne zostaje.Uznajemy je za "rodowodowe";)i dorobiliśmy jeszcze przydomek "z ostródzkiego spa"jadowity trochę,więc może jakieś lepsze propozycje;) Megra będzie tak na użytek domowy bo wszyscy jesteśmy na em i mogłoby być jej przykro.Rozumiecie mam nadzieję;). Ze wszystkich rzeczy w nowym życiu podoba sie Megruśce ...TRAWA!Cuda wyczynia ,żeby przylgnąć do niej jak największą powierzchnią ciała.Rozpłaszcza sie jak naleśnik i morda uśmiechnięta od ucha do ucha.I tarzanie do upadłego.Odkrywa też radochę z tarmoszenia sznura i dzikich galopad z zabawką w pysku.jesteśmy o krok od opanowania komendy siad!Kiepsko na razie z chodzeniem na smyczy.Silna z niej baba i moja córka na spacerach powiewa jak chorągiewka:lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
-
jakby mi ktos bardzo cierpliwy i wyrozumiały, BARDZO łopatologicznie i step by step wytłumaczył jak sie zmniejsza zdjęcia a potem jak je tu wsadzić to mam kilka z dzisiejszego spacerku!Ale tak kobylaste są ,że 6 minut pakują sie do załącznika(każde) i moje maile do Laluny tak "obciążone"wracają.Musiałabym całą noc po jednym wysyłać:oops:
-
O!!!I moich postów -relacji nie ma.Może byśmy sie przenieśli na Miau:mad::angryy::diabloti::mad:tam wszystko szybciej chodzi i nie przepada w jakiejs dziurze wirtualnej:mad::angryy::diabloti::mad::shake::cry::sadCyber::ghost_2:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
moka1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
taki spaniel,foksterier albo pudel średni po prostu.Plus tona zdredzionego futra. -
O! teraz zauważyłam(bystrzacha ze mnie:oops:),ze jest nowy tytuł!Cudowny domek?dajcie spokój ,taka tam trochę zapyziała kamienica;):evil_lol:
-
Laluna. plasterek powiadasz? widać,że mnie nie widziałaś:lol:Toż to by musiał być plazdron jakis ,taki metr na metr!!!;) Nie radze sobie z tymi zdjeciami a dziecka znowu nie ma.próbowałam wysłać na meila do Dorcia to całe wieki sie jedno ładuje.I brzydkie jest.Poczekajcie jeszcze chwilkę cierpliwie. Megruśka pocieszna jest strasznie,taka ufna gapcia,zgodna,nie kłopotliwa.Jajeczko na miękko w ząbki kole ,eukanuba sensitive digestion może być .Wczoraj obie moje małpy grały w piłkę...winogronkiem(najpierw jednym a potem kolejnymi z kiści) cała podłoga ubabruszona,ale jej już i tak nie wiele może zaszkodzić;)A przed chwilą odbył sie galop po ogrodzie.Nie ma już moich wschodzacych funki.I dobrze im tak ,po co wschodza na trasie psich galopek;)CDN
-
Wiem,że pewnie powinnam założyć nowy wątek ,ale dopóki Dogo chodzi tak byle jak szkoda mi czasu.Dlatego jeszcze tu relacja z pierwszej nocy w domu. Megra zachowuje sie WZOROWO.Około 2 w nocy usłyszalam jak Maciek czule przemawia ciućkajacym głosem-"no zaraz zaraz,Megrusiu ,pańcio tylko spodenki i buciki założy i ZROBIMY siusiu i kupkę,no zaraz kochana . I tym podobne. O 6.30 wstała Magda i pomaszerowali już oboje z obiema sukami nad Wisłę.Pełna sielanka! Zobaczymy tylko jak będzie z zostawaniem w domu bez nas,czy czasem nie zaczną się skowyty i drapanie drzwi plus kłótnie z Mopi.Megra nie prowokuje konfliktu,bierze po prostu wszystko jak swoje.Widzę ,że Mopci powoli przestaje sie to podobać ,ale pierdoła ustępuje......
-
Laluna!zdjecia będą,cierpliwości.poszło moje dziecko średnie gdzies w plenerek i aparat zabrało .jak wróci to go posadze i powkleja.albo powrzuca do komp. bo nie wiem czy umie tutaj.my z Otka nie miałysmy aparatu,a zreszta nie było czasu na foty w ostródzie bo wszyscy lokatorzy w kojcu La Negry od rana czekali na czczo i chciałam jak najszybciej Negrę(juz Megrę)zabrać.Tak więc zdjecia domowe -sukcesywnie.o sms-ach z drogi nie było mowy bo wprawdzie sunia pełen luzik ,ale za to ja walczyłam z choroba lokomocyjną.a potem w domu to już pełne skupienie na zwierzakach i tak jakoś czas poleciał...wybacz!:oops: Pamietaj,ze to moja pierwsza w życiu wizyta w schronisku,pierwsza adopcja...lekko oszołomiona jestem.daj ochłonąć;) Sunia ,rzeczywiście chodzi na sztywno nieco,myslałam ,ze dredy w pachwinach,ale nie.tam akurat nie ma wiekszych problemów.Może po prostu ten typ tak ma.za to merda całym psem!!!tyłek tańczy od samych łopatek!!!
-
sunia śpi rozciągnięta na kanapie,głowa wtulona w Magdę.Wcześniej zajęła bez wahania posłanie Mopi,Mopi zaś wypróbowała jej i wszystko OK. Wrócił mój syn którego widziała przez pięć minut tuz po przyjęździe,unosła jedna powiekę i merdnęła ogonem-[I]potem sie z Tobą przywitam. [B]Spi jak zabita a dzieci wpatruja się w jej chrapanie(pierwotnie napisałam ,ze wslu***ą ale mi wypipało!0 Mnie troche niepokoi sposób chodzenia suni(cos z biodrami?) i masa łysych placków które ujawniły sie po kąpieli.W poniedziałek wet wiec sie wszystko wyjaśni. [/B][/I]
-
kochani! dziękuje wszystkim dzieki którym MOJA La Negra trafiła wreszcie do SWOJEGO domu.Jest juz po kąpieli,obiedzie i spacerku(efektywnym!;))i zachowuje sie tak jakby mieszkała z nami od zawsze!Pełen luz,ufność i spokój.Koty? kocham koty!sunia rezydentka?super bedzie sie z kim bawić!(tylko niech tak nie obszczekuje bo dam jej łupnia!)ośmiolatek?kapitalnie niech sie ze mna pobawi! to wszystko w ciągu pierwszej godziny pobytu w nowym miejscu!!!!Część dredów juz wycięta,smrodek zmyty(3 razy szampon i odżywka zdziałały cuda). To niesamowity pies!!!!Prosi o wyjście na siusiu!!!!potem na chasło do domu ciągnie na smyczy bezbłędnie wybierając piętro i drzwi!!!Wszystkich radośnie wita!!!Dupka wiruje!!!I pana powitać i panią i psice rezydentkę i kota kazdego osobno!!!No szok po prostu!!! podróż minęła bez najmniejszego problemu!!!!!jechała tak jakby robiła to codziennie!!!!OTKA DZIĘKUJĘ!!!! Aga,Cytrynka,Mateusz i wszyscy z Ostródy tak miło było Was poznać:loveu: