Jump to content
Dogomania

moka1

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moka1

  1. No niestety,dziewczęta odpadają ze względu na Fidelka,wprawdzie cięcie dżonder nastąpi,ale nie natychmiast.Zresztą tatulo mają ostre kryteria,chyba za ostre-TYLKO sznau,mini,pieprz-sól,facecik .KONIECZNIE lekko szurnięty,ADHD pełnoobjawowe i ...cięty ogonek:angryy:No jak mi o tym ogonku powiedział to aż mi dech zaparło.Ale wybaczam bo szlachetnie zareagował na wieść ,ze małemu Mapetowi w Łodzi krzywda sie dzieje.Mapet tymczasem trafi do Malawaszki,ona go poobserwuje,ojciec poobserwuje Fidela....może coś z tego będzie.Ale nic na siłę.Już sie zdążyłam przekonać,że co ma się zdarzyć zdarzy sie na pewno.
  2. Minęły dwa tygodnie.Okropnie zakręcone.Dużo złego i dużo dobrego się wydarzyło-jak to w życiu...nie zamieściłam zdjęć Megry po pierwszej wizycie u prawdziwego fryzjera...Trudno,musicie wybaczyć.kłaczki już odrastają bo trymowana była systemem "na raty",kolejne "szlifujące"zabiegi w połowie sierpnia. Wytrwale trenujemy 3 do 4 razy w tygodniu(!!!!) postępy są wyraźne ,ale jeszcze ciągle nie zdecydowałam sie na odpięcie smyczy na spacerach.Walczę z 15 metrowa linka to "popuszczając "to zbierając jej pęta.Mogłabym się teraz przydać na jakimś jachcie;). Megra każdego dnia okazuje nam swoje przywiązanie na tysiąc uroczych sposobów,uwielbia pozostałe zwierzaki,szczególna czułość okazuje maleńkiej Migotce-matkuje jej i wykazuje anielską cierpliwość bo to kociątko jest naprawdę elektryczne!fantastycznie przyjęła małego Fidelka ,który miał u nas wczoraj międzylądowanie w drodze do mojego taty.Tata zapytał czy nie mogłabym mu podesłać Megry na wakacje-poczułam się jakby pytał czy dam mu swoja nerkę! Co tam nerkę! nerkę dałabym tacie bez wahania!!!Megry nie dam NIKOMU!!!!
  3. Hej ,hej!!!Matusz!!! Jesteś tam????Masz pw.!!!
  4. o ! ale szybkie "wydobycie " ze schronu!!! Mistrzostwo świata!!!:multi::multi::multi:Brawo!!!
  5. Ok.Malawaszka.Bądźmy w kontakcie proszę.Dzwonię do taty(setny raz dzisiaj:diabloti:) bo mi chłopina zawału dostanie z tych psich emocji
  6. Fidel NA ZAWSZE !!!!Mapet na tymczas-jeśli dogada sie z Fidelem a tata podoła-bo to debiut. Nie wiem sama co zrobić!!!Musimy myśleć przede wszystkim o psie!!! Kurcze! Dym mi leci z czaszki!!! Może wez Mapeta jesli możesz...masz doświadczenie,poobserwujesz go,poznasz...jesli tata będzie o nim więcej wiedział może zdecyduje się wziąć go na stałe...Teraz trochę się boi a chce mu pomóc a nie zaszkodzić ,wziąć i na łapu capu wydawać gdzieś dalej...Tego musimy uniknąc za wszelka cenę.Warka to nie jest najlepszy "rynek zbytu"...Tata bez internetu...Jak znajdzie mu stały dom bez mojej pomocy.????...Cholera ! pomóżcie podjąć decyzję!!!
  7. Kaukaz w Konstancinie Tata w Warce! Wczoraj w wyniku magicznych dogomaniackich zbiegów okoliczności do taty trafił Fidelek z wątku Romenki. I właściwie poszukiwania psiaka dla taty mogłabym uznać za zakończone,tyle,ze ...No właśnie....Okazuje sie ,że miłość do rasy zakorzeniła sie w sercu taty BARDZO mocno.I kiedy opowiedziałam mu o Mapecie i jego wczorajszym starciu z psami zdenerwował sie bardzo i zgodził się przyjąć go w trybie pilnym.Tyle,że tata jest odpowiedzialnym facetem i nie może przyrzec ,że Mapet zostanie na zawsze bo teraz pierwszeństwo ma Fidel i jego potrzeby.Fidel jest u taty od wczoraj,czyli w trudnym okresie adaptacji...Dwaj panowie po przejściach(licząc z tatą trzej;)) różnie może być.dodatkowy kłopot to to ,ze tata nie ma netu a ja za chwile wyjeżdżam...Daję jednak znać ,że jakby co...jakiś konflikt z Twoim psiakiem Malawaszko to zgłaszam taty kandydaturę jako debiutujacego tymczasodawcę dla Mapeta.Takiego rezerwowego.
  8. malawaszka,jakby okazało się że u Ciebie coś nie wyjdzie...mój tata zgodził się dać tymczas.
  9. ok.Policja już załatwiona,zaświadczenie od weta tezż(choć nie było to takie proste-wydali po prostu coś na kształt karty wypisowej ze szpitala z opisem operacji)Do ludzkiego lekarz tata nie dał sie zawlec.Nie pomyslałam tylko o kastracji...kto ma takie uprawnienia ,żeby zmusić właścicieli do tego zabiegu? Informować TOZ?I co myśleć o tym ,że chcą psa uśpić?Jak ich powstrzymac przed kupieniem kolejnego? Można wymusić szkolenie????
  10. Laluna ,zajrzyj proszę jeszcze raz do mojego watku o Guciu.Opisałam relacje z rozmowy z właścicielem agresora.Może cos poradzisz....
  11. DOminika!!!namiar na terierkowe forum poproszę już teraz!!!!tata wprawdzie jeszcze stanowczo nie gotowy ,,ale może podsunę mu coś do rozważenia...No i gdybyście słyszeli o będącym w potrzebie sznaucerku miniaturce( pieprz i sól,koniecznie z ADHD;))to tez dajcie znać.
  12. Dzwoniłam.jest jeszcze gorzej niż myślałam ,że będzie.Tata ledwo mówi.Po prostu odchorowuje ten wczorajszy horror.Ale prawdziwy szok to to co powiedziała właścicielka psa agresora!!!!!!!Z jednej strony zachowała sie wspaniale,poczuwa do winy,jest jej przykro(polały sie szczere łzy),bardzo współczuje,jest gotowa odkupić psa we wskazanej przez tatę hodowli(tata oczywiście nie chce),ale dalszy ciąg....Włos sie jeży!!!Otóż pani przyznaje ,że nie radzą sobie z psem,że kupili go w górach w jakiejś rozmnażalni(jednak nie kaukaz-przepraszam niniejszym wszystkie kaukazy zrównoważone niezrównoważonych nie przepraszam)tylko mix bernardyna.bardzo mix jak sądzę bo bernardyn NIE MA PRAWA BYĆ AGRESYWNY z tego co wiem.No więc nie radzą sobie,na spacery wychodzi z nim jakiś pracownik tej pani uzbrojony w lagę, którą leje psa jak ten tylko zobaczy jakiegoś psa(:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:),ale jak mówi "ten pies nie czuje bólu"i nie ma mowy ,żeby pohamować jego agresję.LUDZIE!!!!!TO GRANDA JAKAŚ!!!!!!jak można tak wychowywać psa????przecież oni sami tę agresję inicjują i utrwalają!!!!Pani planuje uśpienie psa i UWAGA! kupienie nowego!!!!Ciekawe cholera gdzie????I pewnie też dużego i groźnego bo jest czego pilnować!!!Posesja jak Wawel plus park i pełnowymiarowy kort!Odkupienie sznaucerka to dla tej pani małe miki,jak tata podziękował i powiedział ,że sprawę przejmuje adwokat a odszkodowanie ma być wysokie i w części przekazane na cel charytatywny to pani zmieniła ton i zarzuciła tacie ,że chce na tym "wypadku"zarobić!!!!!Głęboko w ...jelicie mam jej zarzuty,zastanawiam sie gdzie zgłosić to jak traktują swojego psa?Nie ma chyba u nas możliwości ,żeby zmusić właściciela do leczenia behawioralnego swojego zwierzaka?No cholera!!!Nie mogę tego tak zostawić!!!To jest kolejny przykład na dramatyczne skutki istnienia w Polsce pseudohodowli!!!!! I społecznego przyzwolenia na kupowanie psów w miejscach przypadkowych!!!!!Żal Gucia,żal tego chorego psychicznie psa....strach pomyśleć co jeszcze może sie zdarzyć....
  13. Bardzo Wam wszystkim dziękuję.Wiem,że wiecie.... O zastąpieniu Gutka nie ma mowy.Tak jak nie było mowy o zastąpieniu mojej Mufki,kiedy odeszła.Ale o wypełnieniu pustki po...To już co innego.Myślę,że pomalutku ,kiedy minie ten pierwszy szok,załatwione zostaną wszystkie nieprzyjemne urzędowe kwestie związane z całym zdarzeniem zabiorę tatę np.do Ostródy...Albo zaproszę do siebie i posadzę przed komputerem...Za chwile skończy sie rok szkolny,zabiorę dzieciaki i swój zwierzyniec do niego.Będzie miał okazje bliżej poznać ostródzką La Negrę(teraz Megrę) i na zasadzie kropli drążącej skałę...kto wie....Tata ma swoje ukochane rasy,najbardziej szalał całe życie za nowofunlandem(sam wiele lat pracował jako ratownik WOPR-u).Ale jasne jest ,że z racji na wiek chociażby,takie cielątko odpada.Może foxik....tata lubi radosne,energiczne psiaki,takie z błyskiem w oku,sportowym zacięciem i koniecznie poczuciem humoru...Nie wiem...zadzwonię zaraz ,żeby sprawdzić jak się czuje.
  14. tak.Lidka. Nie wiem czy coś z tego będzie,ale trzeba próbować i chwytać każdą ,najmniejsza nawet okazję. Wiecie co? To naprawdę kiepsko rokuje na przyszłość.,mam na myśli sytuacje w której schronisko namawia do adopcji swoich zwierząt, ale nie umie nic konkretnego o nich powiedzieć.Wiem,wiem,że niby kto ma te psy poznawać i opisywać itd.wszystko to wiem,i nie chcę ,żeby moje uwagi brzmiały jak mało konstruktywna krytyka.(Aga nie wściekaj się;))Ale sądzę,że musimy znaleźć na to sposób.BARDZO trudno podjąć decyzje o adopcji psa na całe życie na podstawie rozpaczliwego anonsu,kilku zdjęć i domniemanego podobieństwa do jakiejś rasy.To zawsze jest decyzja desperacka i niestety może mieć złe skutki.Pies powinien być wyposażony w coś w rodzaju nazwijmy to instrukcji obsługi zawierającej zalecenia weta,wskazówki pielęgnacyjne,dietetyczne i koniecznie wstępną ocenę behawiorysty plus podpowiedź jak postępować szkoleniowo w tym konkretnym przypadku.Wiem ,że brzmi to jak utopia,ale czyż nie powinniśmy dążyć do ideału? czy nie warto zawalczyć o to dla tych biednych ,skrzywdzonych przez ludzi zwierzaków,?jak to cholera jasna osiągnąć???? domy tymczasowe mogłyby spełniać to zadanie ,ale to warto jakoś urgulować Tylko jak....dużo pytań i marudzenia mi tu wylazło,ale to dla tego ,że o ile dla siebie mogłam zaryzykować i pojechać po La Negrę prawie w ciemno to teraz szukając psa np.dla mojego taty wiem,że pewne cechy wykluczają adopcję ,inne są pożądane....Biorąc Skotiego na przykład...co my o nim wiemy?Praktycznie nic....Ech...marudzę.Wybaczcie.Taki mi został jakiś nastrój po wczorajszej tragedii....
  15. Najokropniejsze jest to ,że Gutek zginął chociaż nie był puszczonym samopas zadziornym psem.Tata trzymał go na rękach(często taszczył Gucia pod pachą ,miał taka teorię,że wtedy Gutek widzi to co on i będą mieli o czym pogadać)Próbował go zasłonić całymi przedramionami i dłońmi ,przyciskając do siebie,nie unosił wysoko w górę bo ten kaukaz stojąc na dwu łapach i podskakując i tak by go dosięgnął.Tata obwinia sie ,ze żle Gutka osłaniał,że może jest jakiś sposób w jaki należało sie zachować a którego on nie zna...Może powinien położyć się i schować Gutka pod sobą????nie wiem....Cholera,zacznę chyba bać się psów.... Na stole w pokoju tata zostawił płyn do czyszczenia Gutkowych uszu....To taki drobiazg a jakby ktoś mi na sercu wiązał supeł....
  16. tata pojechał już do siebie.Nie pozwolił się odwieźć.Nie chcę nawet myśleć o tym co będzie czuł wchodząc do pustego mieszkania.Miski,kocyk,ulubiony fotel,szczotka nie oczyszczona po porannym czesaniu....To jakiś koszmar. Byłam dumna z taty jak powiedział ,że nie popuści i skłoni właściciela kaukaza do obowiązkowego szkolenia psa i wpłaty dużej sumy na jakiś charytatywny cel związany z pomocą zwierzętom.Nie wyobrażam sobie taty bez psa.Obaj z Guciem byli jak...Flip i Flap,Bolek i Lolek ......zawsze i wszędzie razem.Mieli setki wspólnych spraw.Razem odprowadzali nas gdy odjeżdżaliśmy.Gucio zawsze pod pachą.tata machał nam a Gucio salutował łapą co rozśmieszało nas zawsze tak samo.....
  17. przepraszam ,ale nie mam teraz czasu ,żeby prześledzić zaległości w wątku.proszę osobę ,która zna sytuację Szkocika o kontakt na pw.mam numer do osoby, która z kolei ma pomysł komu podesłać itd....
  18. Jesteśmy po fryzjerze.Megra jest (zawsze była!) piękna.Nie mam niestety głowy do zdjęć i relacji i niczego bo :[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=71281[/url] odezwę się kiedyś.
  19. nie wiem jak się pozbierać.To jakiś koszmar.Mieliśmy nadzieje ,że uda się go uratować.tata pojechał do szpitala odebrać Gucia.Dałam mu listę różnych drobiazgów pielęgnacyjnych do kupienia....
  20. Gutek,dwuletni sznaucerek mojego Taty nie żyje.Przed chwilą lekarz przerwał operację.Ojciec próbował osłonić Gutka przed kaukazem i w efekcie sam jest pokaleczony.Kaukaz wyszedł po za swoje podwórko,na ulicę.Trzeba było rozwierać mu szczękę.Gutek miał zmiażdżony brzuch.Nie wiem jak tata pozbiera sie po tym wszystkim.Co robić???wiem ,ze nie ma odpowiedzi na to pytanie ,ale jestem taka rozżalona,wściekła,tak cholernie smutno mi...Martwie sie o ojca.Razem z Guciem tworzyli kapitalny duet....
  21. Laluna dzięki.Książkę nabędę.Zdjęć zaś lepszych wstawiac nie mogę bo wstawiam jakie mam.A ,ze mam kiepskie....sorry.Prosiłam Mateusza o kursik ale sie miga najwyraźniej. Megra została dziś wykąpana "fachowo"w szamponie tym razem pszenicznym.Jutro umówiona wizyta u fryzjera.Postaramy sie na tyle zmienić fryzurę ,żeby skórze stworzyć optymalne warunki zdrowienia. Z nowości:Rodzina nam sie powiększyła,Megra zyskała podopieczną -Pannę Migotkę.Wygląda na to ,ze maja do siebie słabość .Rozczulająco wygląda wielka Megruśkowa morda pochylona nad 7-io tygodniowym kociatkiem.Wytęż wzrok i znajdź jeden rudy szczegół pod stołem:[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7544/dscn0563zx2.jpg[/IMG][/URL]rudy szczegół wyglada tak:[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341[/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/8973/dscn0531yt7.jpg[/IMG][/URL]/8522/dscn0537kx8.jpg[/IMG]
  22. no to napisze sama do siebie.Megra zaszczepiona.Wet nie znalazł chipa. I zdjęcie SOBIE wkleję jak moje panny sie bawią beztrosko w wyrywanki przeciąganki.Zero agresji.[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img392.imageshack.us/img392/5512/dscn0483db4.jpg[/IMG][/URL]
  23. wrócili.Prawie ugotowani.Treserka stwierdziła,że z Megry "będą ludzie" ale wymaga DUŻO pracy,zdecydowanie dostrzega w niej "maźnięcie"sznaucerem .Na szczęście super się poddaje motywowaniu smakołyczkami,zobaczymy jak sobie poradzimy gdy przyjdzie pora na wycofywanie tychże....Załuję ,ze nie mogłam towarzyszyć Megrze z aparatem...Może następnym razem.
  24. Upały nas dobijają.Dodatkową atrakcję stanowi moje zapalenie oskrzeli.Leżę przyklejona do kanapy i na zmianę zalewam sie potem i szczękam zębami w dreszczach.Spacer poranny przejął Maciek ,który ma "tylko "zapalenie gardła. Teraz poszedł z Megrą na pierwsze zajęcia z posłuszeństwa.Ale przykazałam wrócić jak tylko zauważy pierwsze symptomy zmęczenia.Przy takich upałach trzeba chyba będzie organizować zajęcia w środku nocy bo już o 6 rano było duszno jak cholera.
  25. moje gwiazdy w samoobsługowym barze:[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9898/dscn0471fx1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/4999/dscn0472pe9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/4295/dscn0473ho0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/7027/dscn0474om5.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...