-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='LALUNA']Ulv wynalazłam coś dla małej, nie drogo ale warto kupic i podawać cena 25 zł. W opisie :poprawy mechanizmów odpornościowych, przyspieszają gojenie się ran, zapobiegają infekcjom środek wspomagajacy bezpieczny, wysyłam adres na priv:lol:[/quote] Dzięki!!! Myślę, że skorzystamy z podpowiedzi bo mała potrzebuje każdej pomocy... Poza tym... Czuje się coraz lepiej i w związku z tym wierci się [B]okropnie!!!![/B] Po prostu chce już pobiec na spacerek:evil_lol:
-
Makulka- przy Akselce się po prostu siedz- chodzi o to, żeby nie próbowała chodzić. Można czytać, uczyć się itp... Jeśli możesz we wtorek wpaść to super!!!! Podam ci adres na PW. napisz mi tylko w jakich godzinach możesz... Dzięki!!!!!!:loveu: Poza tym właśnie wróciłyśmy od weta- rtg... nie jest bajkowo... ale nie jest też źle!!!! Jeżeli (ciągle to słowo:angryy: ) nie będzie dalszej infekcji i psiak nie załatwi jednak implantów- to za 4 tygodnie powinna już być narośnięta "na sztywno" tkanka kostna i zrost. I jak to się uda- to zamawiamy wózeczek!!!! W każdym razie szanse małej solidnie wzrosły!!:p
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
A pewnie, że się wybiorą!!! :painting: :painting: I będzie o tak!!! -
Haaa! Dziś jest słoneczko, więc królewiątko zgodziło się łaskawie na spacerek!!! Mam nadzieje, że poprawa pogody sprawi cud i mała będzie robic na dworze- bo w domu wybrała reprezentacyjne miejsce- środek pokoju, przed tv... i tam stoi kuwetka... :evil_lol: Juz nie wspominajac, że jak mała nabroi, to JA obrywam burę- bo na Piesię krzyczeć nie wolno:mad:
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[B]Oskarku... jesteś wspaniały... i twoje ciocie też!!!![/B] asiaf1 poryczałam się przez wasz tekst!!! :loveu: :loveu: :loveu: To wielka prawda, że psiaki takie jak Oskar umieją cieszyć się życiem w niesamowity sposób... wiem coś o tym- u mnie w domu jest Aksa, którą spotkało to samo nieszczęście... i też słyszałam mnóstwo razy "uśpić" od tych ludzi, którzy nie chcą- nie umieją?- dostrzec radości i żądzy życia w oczach kalekiego psa... Oskarku trzymaj pazurki za koleżankę, która przez niedbałość ludzi, którzy spisali ją na straty walczy o życie z infekcją!:-( -
Jeszcze raz apeluję: [B][SIZE=3][COLOR=red]CZY KTOŚ MOŻE DYŻUROWAĆ PRZY AKSIE??? [/COLOR][/SIZE][/B] Przede wszystkim w godzinach [B]10-14 w tygodniu...[/B] [B]PROSZĘ!!!! [/B] To naprawdę nie jest uciążliwe... można czytać, albo się uczyć. :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:
-
Ze względu na wstrętna pogodę Piesiulek kategorycznie odmawia wychodzenia na spacerki:evil_lol: więc ciocia nauczyła malutką siusiać na kawałek namiotówki (nieprzemakalne).... Jak raz czy dwa było słońce- noo wtedy to biegamy radośnie, ale jak jest zimno, albo deszcz:shake: Poza tym Piesia w domku też chodzi w kubraczku- taki malutki łysolek, a po ziemi ciągnie... sama się doprasza wdzianka! Jak sie czegoś wystraszy, albo narozrabia to siedzi cicho, cichutko w koszyczku... a tak to biega po domku, albo śpi na kanapie:loveu: Zdjęcia będą jak tylko dam radę (o ile wcześniej nie zwariuję)- na razie mam kołowrót- dom znalazł Dżeki, ale jestem ciągle uziemiona przy Aksie... Pozdrawiamy wszystkie ciocie!!!!:multi: :multi: :multi:
-
Niektóre psy tak chyba mają.... mój w każdym razie na pewno:evil_lol: w dodatku sika nie tylko na "swoją" ale na każdą, która mu się podoba... co ja się już wstydu najadłam....:oops:
-
Moja poprzednia sucz była sterylizowana w wieku ponad 12 lat... po tym jak uciekła i ulęgła 6 paskudek (wtedy nie wiedziałam o czymś takim, jak sterylka aborcyjna- w sumie to się cieszę, bo mam Paolka-synka już 13 lat:evil_lol: ). Dożyła spokojnie 23 lat a ulga była niesamowita!!:p
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
ulvhedinn replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny Argosek...:placz: ['][']['] Wiecie... to jest smutny dowód na to, że każdego psiaka agresywnego "znienacka" trzeba dokładnie zbadać... Przecież gdyby On został po prostu uśpiony jako "agresywny" to byłby kolejny argument dla zwolenników tezy o nieobliczalności psów.... -
Malutki Ciapciuś ma DOM, zostaje u Magdy ST!!!
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Uśmiechnięty Ciapuś i jego przyjaciel szukają malutkiego superdomku!!! :loveu: :loveu: :loveu: -
Właśnie wróciłyśmy od weta... i jest naprawdę nieżle!:cool3: Co prawda płyn się zbiera, ale nie ma paprania i zapaszku.... trzeba dalej ściągać, opatrywać odleżyny i paść psa witaminkami. Dzisiaj dostała antybiotyk, witaminę B, coś przeciwbólowego.... Jest pokłuta i z lekka obrażona! Następna wizyta we środę- jeśli będzie dalej tak dobrze- to ho, ho!:p
-
No i gdzie spadamy??!! Aksa ma się całkiem, całkiem tylko płyn ciągle się zbiera, no i odporność na uspokajacze przeogromna... Jutro zobaczymy co powie wet... ale nie jest beznadziejnie... Nie rozumiemy jednego(wet też nie:evil_lol: )-Aksa ma praktycznie nz pewno przerwany rdzeń, a mimo to reaguje na dotyk odleżyn(biodro) przy opatrunku:crazyeye: -obserwowane wiele razy- chyba, że mamy zbiorowe halucynacje...
-
Niech odda na policję z doniesieniem o znęcaniu (za mała kolczatka) i puszczeniu psa bez opieki(to wykroczenie). Jakby co to włściciel psa będzie miał kłopoty, a nie ona:evil_lol:
-
Panna na odlocie przysypia sobie błogo... to naprawdę dzielna dziewczynka- mało który pies tak dobrze znosi narkozę, leki i zabiegi!!!:loveu: Za to ja jadę na paliwie kofeinowym... eeech... Oby do poniedziałku plecki się podgoiły, to zapakują nam Aksę w żywicę i będzie uziemiona:evil_lol: bo ona nawet "zaćpana" kombinuje jak by tu się gdzieś przejść, wylizać itp. Gdyby nie ta wstrętna infekcja, to by już było wszystko ok., a tak ciągle jest zagrożenie- a do licha!!! I tak [B]musi być dobrze[/B]- wiosna idzie, mała będzie biegać po trawce!!!!
-
Aaaa... mnie raz nie wpuścili z Miśką (bernardyn) to zadzwoniłam do dyrekcji i podałam nr służbowy kierowcy (wcześniej zażądałam, hi, hi) i poprosiłam o podanie przepisów na podstawie których kierowca odmówił... i zrobiłam drakę. Potem już tylko mówiłam: "to ja dzwonię do dyrekcji" i nie było dyskusji!!:evil_lol:
-
[B]Musi się udać!!! [/B] Aksa jest solidnie obrażona- no jak to tak: psa do klatki?! I to jeszcze w kołnierzu??!! I kolacji nie dają... (przed operacją) I opatrunku nie pozwolą zeżreć... eeech... :evil_lol: Nieśmiało [B]prosimy o dalsze wpłaty- ciągle mamy minus...[/B] [B]:modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: [/B]
-
A wiecie... jak byłam w Holandii, to najbardziej mi się podobało to, że nie spotkałam żadnych psów agresywnych. Raz na wsi z ogrodu wyleciał na nas ogromny rotek... kolega (nie-psiarz) mało zawału nie dostał, a pies nas obwąchał i... starannie wylizał! Zaraz zreszta wyleciał z przeprosinami skruszony właściciel... No i super były "ogródki" w parkach z różnymi zwierzakami(świnki morskie, kózki, króliki itp), koty- każdy w obróżce z dzwonkiem i kucyk na smyczy(poważnie!!!).:evil_lol: