-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='Kasia25']ulv, sama ciotka sobie winna, trza zwiedzać a nie spać:eviltong:[/quote] Ciotka wcale nie spała tylko najpierw była na spacerach z psiakami, a poem dogo się zbuntowało:mad: We Wrocku na patologii na AM są takie fajne eksponaty... od XIX w... fakt, że w formalinie i spirytusie, ale wrażenie robią (aha tego sie nie zwiedza:eviltong: ale...) ...a poważnie, to mnie ruszył dopiero Ozzy, ale nie z obrzydzenia oczywiście:-( :-( :-(
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Było: Mila 0 Aksa 0 wspólny -82,5 Wpływy: Aniołki 20+10 = 30 zł Iwona G. 15,0 zł Wydatki: Żarło Mila i Aksa 4,25+4,66+4,00=12,91 3x8,50= 25,5 Zostało: Mila 0 Aksa 0 wspólny -75,90 -
pies w typie RODEZJANa RIDGEBACKa nareszcie ma DOM !!!!!!!!! :))
ulvhedinn replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
A "w naturze" wypada znacznie lepiej. chociaż trudno w to uwierzyć... :evil_lol: -
Dianka z Uciechowa ma dom z ogrodem w Głogowie
ulvhedinn replied to yewcia1's topic in Już w nowym domu
I wprowadza tyranię wobec innych psów:evil_lol: -
Sznuki bez łapki i sierści! Jest chory! :( Za TM [*] :(
ulvhedinn replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To my łysą też pomierzymy i uśmiechniemy się ładnie do cioteczek o wdzianko...:lol: -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Malutka" sie już chyba całkiem zagoiła, węzly wcale nie najgorsze, co prawda zaraz chemia, ale żle to nie wygląda!!! a raczej dobrze!!!! Wet powiedział, że te hormony szalone miały wpływ na chłoniaka i teraz może sie trochę wolniej rozwijać... i będzie łatwiej leczyć! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
halo!!!:multi: :multi: :multi: -
Aksa się właśnie przekonała, że ciotka potrafi być piekielnie niemiła:diabloti: Wyszłam dosłownie na 15 minut z Miśką do weta tuż obok, a te potffory zżarły mi ciasto kupione za ostatnie 5zł... Podejrzewam, że Pałek zrzucił je na ziemię, żeby okazać uczucia wybrance... w każdym razie jak wróciłam to nie było ani ciasta ani bułek które leżały obok (naprawdę wysoko)... Obydwoje dostali ostry OPR. No i nie wytrzymałam i trzepnęłam po tych durnych mordach gazetą:oops: Poza tym Pałek powędrował już do cioci. Koniec amorów!!!:angryy:
-
No ja myślę!!!:evil_lol:
-
Uszolki długaśne ma akurat o dziwo zdrowe;) Domek tymczasowy na razie przestał się buntowac... po prostu mają pierwszy raz takiego psa ze schronu i trochę są za bardzo przejęci:evil_lol: ale najważniejsze, że suczynka jest grzeczna, nie nabrudziła (i niech tak zostanie) absolutnie nieagresywna i wesoła...
-
Z tego co mówił wet, na pewno nie jest to ani świerzb ani nużyca i prawdopodobnie grzybica też nie... Po prostu upiorne zaniedbanie, alergia, wpływ moczu i pcheł:-( W sumie suczysko nie wygląda przesadnie źle- wiekszość ludzi nie pyta "co jej jest" tylko "co to za rasa";) To tak jakby skrzyżować grzywacza z likaonem;) wiecie jaka głowę ma egipski bóg Anubis? no to ona ma właśnie taką... Sunia ma w sobie coś szlachetnego- może właśnie szczupłą sylwetke, głowę, może lekki sprężysty chód... Na spacerze z nami zachowywała się wesoło, w kontaktach z psami trochę nieufnie z początku, potem chciała się bawić. Nie nachalna, delikatna, ale całuśna;) Sama skóra goi się zadziwiająco szybko, rany zniknęły, jeszcze jest zaczerwieniona, miejscami jakby odparzenia(?). Nie jestem pewna co dostała/je bo książeczka jest w domu tymczasowym:oops: wieczorem napiszę... dodatkowo sunia ma obie końcówki uszu jak gdyby przecięte:angryy: PS>Schronisko wezwało policję w momencie przyprowadzenia suni i toczy się sprawa przeciwko "pani"... Już wiem, jaką rasę ona mi przypomina z kształtu głowy- PSA FARAONA!!!! Reszta detali sie nie zgadza- jest czarna i chyba puchata...
-
Aksa staje sie coraz atrakcyjniejsza:evil_lol: Pałek leży i wzdycha, więc jutro rano czeka go wykwaterowanie... Poza tym muszę powiedzieć, że nie spodziewałm się AŻ TAKIEJ skuteczności lampy:crazyeye: Odleżyna się goi super i jest juz prawie płaska, tzn nie ma dziury!!! Zresztą naświetlam też brzuszysko Mileny, coby nie była zazdrosna:evil_lol:
-
Sznuki bez łapki i sierści! Jest chory! :( Za TM [*] :(
ulvhedinn replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Łysa już jest na tymczasie:lol: u pewnej Patrycji... Na szczęście goi się pięknie, bo oglądałam zdjęcia z dnia przyjęcia i to była rzetelna tragedia:-( -rany wszędzie, odparzenia... teraz już nie ma ran, odparzenia się goją... wygląda na to, ze to nie żadna choroba, tylko efekt koszmarnego zaniedbania:angryy: Na razie wygląda jak grzywacz afrykański;) czyli krzyżówka chińskiej grzywki z likaonem... po tym ostatnim ma ogon uszyska i postawę;) ale już zaczyna zarastać. Jest naprawdę piękna i taka... elegancka. I grzeczna. I całuśna. No i muszę przyznać, że podleczyli ją skutecznie w schronie. Ale wiadomo... zimno się robi, futra niet, izolatka potrzebna... a w domku jest ciepło, bezpiecznie i mam nadzieję, że niedługo wróci do normalnego wyglądu- chociaż płaszczyk będzie chyba potrzebny, bo włoski nie rosną aż tak szybko;)