-
Posts
134 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kerad
-
Cierpliwość podobno jest wynagradzana, pożyjemy - zobaczymy czy Piksel zamieszkał już na swoim czy wszystko wróci do punktu wyjścia! Ten pies szybko przywiąże się do swojej pani/pana o ile oczywiście skradnie ich serca...Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, Wszystkim którzy w jakikolwiek sposób są/byli związani z Pikselem, oczywiście z tej dobrej strony ;) Mam nadzieję, że nadchodzący rok przyniesie jakieś zmiany na lepsze - szczególnie w tym naszym "zwierzęcym świecie". Zdrówka Wam :)
-
Otrzymałem maila takiej treści jak poniżej od p. Niny z Bondar. Nie wiem za bardzo gdzie tę informację umieścić, więc proszę kogoś związanego z Podlasiem, Białymstokiem i okolicami o nie wiem...może przekopiowanie tego ogłoszenia (i ewentualne skrócenie) w odpowiedniejsze miejsce?! A o to mail: "Witam panie Darku. Piszę do pana, mając nadzieję, że może pan pomóc. Od ponad dwóch tygodni na Nowej Łuce jest zagubiony piesek. Jest to młody,piękny, około roczny owczarek. Widać, że był dobrze utrzymany, lubi wchodzić do domu, leży na schodach i pilnuje posesji. Dokarmiam go, ale jestem teraz na długim urlopie i nie mogę mu pomagać. Oprócz tego może ktoś go szuka.Może jest zaczipowany, wtedy odszuka się właściciela. Może wie pan jak to można sprawdzić? Proszę o odpowiedź, podam swój nr telefonu: 798 804 197. Pieski w Bondarach mają się dobrze, Rudy dalej w przyjaźni z Sunią, od marca doszedł nowy piesek, czyli stan wrócił do normy po zabraniu Pikselka. Pozdrawiam, Nina M." mail do p. Niny [email]n.mlynek@gokmichalowo.pl[/email] gdyby ktoś chciał się skontaktować z nią bezpośrednio.
-
Jak sobie przypomnę, że ostatniej zimy w ten sam sposób leżał pod balkonem na swoim "legowisku" to mnie dreszcze przechodzą. Dziękuję któryś tam raz wszystkim którzy przyczynili się do tego, że go już tam nie ma! On jest teraz jak " z obrazka" :)
-
Wracając do Piksela, mam pytanie a w zasadzie dwa. Jaki jest status psa na dzień dzisiejszy - czy to pies TOnZu czy Moniki i drugie - kto finansuje pożywienie dla niego, szczepienia itp. na dzień dzisiejszy?
-
:) po tak dokładnym opisie jakbym go naprawdę widział... a łazęgostwo w nim dalej siedzi, ciągnie wilka do lasu. Nie wszytkiego da się oduczyć niestety i należy nauczyć się z tym żyć, ot tak zwyczajnie. Dodam tylko, że jeszcze nie widziałem idealnego psa który by nie miał jakiejś wady czy przywary - jak zwał tak zwał, więc Piksel zbytnio od normy nie odbiega ;) Pozdrawiam a "kundlowi" drapanko za uchem ode mnie.
-
A ja mam wielka prośbę do pań i panów...to jest wątek Piksela, psa który nadal szuka domu i nie może go znaleźć już tyle czasu. Załóżcie sobie proszę inny temat w związku z tymi rozliczeniami między wami i wyjaśniajcie tam do woli, bo tu moim skromnym zdaniem nie jest miejsce na tego typu wywody. Nie wiem kto ma rację z was i mówiąc szczerze mało mnie to interesuje...interesuje mnie los Piksela i to co się z nim stanie. Bez urazy!
-
:) oj powiało optymizmem...w końcu, a Piksela nie da się nie lubić. Dziękuję za spacerki w jego imieniu - Kacper.M i oczywiście pozdrawiam.
-
Po prawej :)
-
A już miałem nadzieję, że coś z tego będzie - mówi się trudno, żyje się dalej. Drapanko za uchem dla Piksela...chociaż tyle.
-
Bądźmy dobrej myśli...a jak się uda to pozostanie nam chyba przenieść stolicę do Krakowa :D
-
Fotki świetne :) widać na odległość, że Piksel szczęśliwy - aj żeby tak jeszcze ten dobry dom się w końcu znalazł!!!! On swoje naprawdę wycierpiał ten Piksel...
-
:) oj normalka z tą sierścią...moje dwa psy gubią tak na przemian - miesiąc temu z żółtka się sypało a teraz z pręgowanego...to jest cykliczne :D Oprócz różnych "szamańskich" zabiegów ja je jeszcze zwyczajnie odkurzam (odkurzaczem) i żeby było weselej one za tą czynnością przepadają (mają darmowe drapanko bo szczotka taka mała z szorstkim włosem). Ileś lat temu odkurzałem kanapę a panowie na niej leżeli i nie mieli zamiaru zejść, więc zacząłem odkurzać boksery a oni ku mojemu zdziwieniu nie zeszli i jeszcze się wykladali z boku na bok...i tak zostało po dzień dzisiejszy. Ale na Pikselu pewnie ten numer nie przejdzie :D ...drapanko za uchem dla "kundla" ode mnie ;)
-
Dziękuję za zaproszenie, hm...muszę to przemyśleć :) A czy mnie jeszcze pamięta, no nie wiem ale to i tak jest nieistotne?! Oj jak ja bym chciał żeby on w końcu znalazł własny kąt!!!
-
:) ciekaw jestem jak on wygląda ale świadomie nie zamierzam tego sprawdzać, nie chcę mu mieszać w głowie. Długo już jest u ciebie...za długo - że też nikt nie chce takiego fajnego psiaka?! Niepojęte...
-
:) ja to nazywam po swojemu - włóczęgostwem...numer się mu udał i na pewno zechce go powtórzyć. Proponuję na obróżce napisać swój nr komórki na wszelki wypadek, oby się nie przydał... ale większość ludzi nie wie, ze pies może mieć chipa a mając telefon mogą zadzwonić. No cóż, ciągnie wilka do lasu, ileś czasu szwendał się gdzie chciał i sobie przypomniał o tym, normalne ;) Ale są i tego dobre strony, przy takim psie można zaoszczędzić na kawie bo i bez niej będą skoki ciśnienia u właściciela :evil_lol:
-
Patrzy się na nas i się uśmiecha...Piksel oj Piksel :)
-
Tak sobie patrzę na te fotki i się zastanawiam - co zostało z dawnego, podbalkonowego Piksela?! :) Chyba po tych przednich łapkach na górnym zdjęciu bym go poznał...wygląda zdecydowanie na plus! Wiem, że mu teraz bardzo dobrze u ciebie Moniko, ale jeszcze brakuje tej przysłowiowej " kropki nad i" w tej historii. Dziękujemy za " przypomnienie się" :) Miło widzieć uśmiechniętą mordkę Piksela...
-
Piksel nie tylko jest ładny ale i inteligentny, no na swój sposób ;) ...zaglądam codziennie do tematu w nadziei, że któregoś razu wyczytam tę radosną wiadomość - że Piksel znalazł własny, dobry dom, hm...
-
Również bardzo Ci dziękuję...w imieniu Piksela :)
-
Przytył troszkę czy mi się wydaje? :)
-
[quote name='azalia']A to łobuziak jeden,ki diabeł w niego wstąpil,wcześniej chyba tak nie rozrabiał.[/QUOTE] Już 6 tygodni minęło odkąd Piksel opuścił pod blokowy balkon...jak ten czas leci, ale tam też troszkę rozrabiał ;) - kapci nie gryzł co prawda bo nie miał aż takich "możliwości" :D ... Człowiek który go przygarnie (pokocha) na pewno się z nim nudzić nie będzie, to taka nieduża, czarna iskierka ten Piksel...
-
Piksel przywiązuje się do Was a Wy do niego...to trochę niedobrze, no ale cóż poradzić?! Nie wiem gdzie go można jeszcze zareklamować, może ta forma internetowa - ogłoszeń na stronach tu i ówdzie jednak nie dociera do wszystkich...może warto spróbować innego środka reklamy mam na myśli regionalne radio, tv, dzienniki i temu podobne?! Nie mam doświadczenia w tej "branży", nie wiem czy to realne?! Piksel da się lubić...(sam jestem też tego przykładem) i jeżeli ktoś to czyta z zamiarem adopcji - to niech się nie zastanawia dłużej, ten mądry i energiczny psiak na pewno spełni jego oczekiwania :)
-
Niestety...domek który miałem na oku nie zdecydował się przygarnąć Piksela, dostałem odpowiedź odmowną! Jego domek jest gdzieś indziej...tylko gdzie?!!!
-
:) Piksel jak gwiazda telewizyjna...b.ładnie wygląda tak swoją drogą a jaki żywiołowy!
-
[quote name='monia3a']Podaj mój numer i zobaczymy ;) Tylko wiesz dostać ode mnie psa to trzeba być domem idealnym ;) wizyta przed adopcyjna a przy tym milion pytań - czasem niezręcznych :D a jak jeszcze pojedzie ze mną Asia to wogóle magiel ... :evil_lol:[/QUOTE] W razie czego będę rzecznikiem prasowym "Pana" i odpowiem na wszystkie wasze pytania :D