-
Posts
134 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kerad
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Coś im się od życia należy, wszystkie są po przejściach.[/QUOTE] dobrze trafiłeś Kerus, oj dobrze...normalnie wczasy :) i mam nadzieję, że tak jak Stefcia...dostałeś dzisiaj cukierka :lol: -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@']Chciałam bardzo, bardzo podziękować dogomaniaczce.[/QUOTE] :) z tego co wiem Gosiu nie lubisz podziękowań...więc ja Ci Gosiu za tę karmę nie dziękuję.................................mało tego................. ja Ci jeszcze raz nie-dziękuję :) :) :) ;) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Kawa poranna lepiej smakuje po takim opisie...dzięki ;) -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
kerad replied to doris66's topic in Psy do adopcji
[quote name='joi']:) sercoszczypacielne ;)[/QUOTE] chyba Miodek i Bralczyk mieliby problem z tym wyrazem :D ...najładniejsze to 3 od góry (od dołu też zresztą trzecie) ;) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Stara się chłopak jak może nie przysparzać kłopotów i mimo swojej ułomności coś mu się trochę udaje. -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Mija dziś tydzień od znalezienia psiaka, wiedziony ciekawością poszedłem na ten płaskowyż gdzie on sobie znalazł legowisko. Wygląda to tak jakby ktoś garnek z gorącą wodą wystawił na śnieg i potem zabrał...taki wytopiony okrągły walec, tylko że oblepiony Kerusową sierścią dookoła. A wszędzie ślady łapek...śniegu praktycznie nie było przez tydzień i wszystko się jeszcze "ładnie" zachowało, eh....aż mi się zimno zrobiło!!! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam za wpłaty i zainteresowanie psiakiem...a nasza pani minister finansów joi :lol: pewnie dopisze nick z dogo w rozliczeniu..albo i nie ;) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Ale nic tak nie przemawia do wyobraźni (przynajmniej mężczyzny) - jak obraz ;) Trzeba przyznać, że jesteście nieźle zorganizowane Moli@ i joi...opieka nad zwierzakami, posty w necie jeszcze z fotkami, hm to jest czasochłonne co tu dużo gadać...a może doba trwa u was ze 40 godzin :D A już poważniej...patrząc na te zdjęcia tak sobie myślę, że to prawdopodobnie najlepsze dni w życiu tego psiaka - ciepło, bezpiecznie, jedzonko na czas, zabiegi pielęgnacyjne itd. hm... -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
:) oj litości... i tak mamy na bieżąco informacje o psiaku a i fotki przecież były, dajcie Moli@ odetchnąć troszkę ;) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Szybko się chłopak adoptuje u ciebie [EMAIL="Moli@...taka"]Moli@[/EMAIL] sierota taka a radzi sobie całkiem nieźle z tego co piszesz [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:)[/FONT][/FONT] Wracając do gminy – 3 lata temu w mojej miejscowości wyrzucono z samochodu sukę w typie owczarka, również niemłodą. Zamieszkała w zaroślach przy drodze i wybiegała przed auta pewnie w oczekiwaniu na „swój” pojazd, było lato, jeździły motory itd. Policja zrzuciła sprawę na gminę, mimo ze suczka stwarzała realne zagrożenie na drodze, gmina umyła ręce całkowicie – o jakiejkolwiek karmie mogliśmy pomarzyć. Żona z sąsiadką opiekowały się nią, dokarmiały itd. W końcu suczka wylądowała u miejscowego weta ( w międzyczasie stracił on swojego owczarka) i przebywa u niego po dziś dzień. Pani z urzędu gminy (chyba miasta) Michałowo zachowała się przyzwoicie, nie ma co już krytykować, u mnie pewnie i tej karmy dzisiaj by nikt nie dostał! Jumanjiana przedstawiła sytuację taka jaką ona mniej więcej była, dodam tylko, że w piątek nie miałem swojego auta w pracy i byłem mocno ograniczony, gdybym nie uzyskał pomocy z gminy, (pisząc post na dogomanii nie spodziewałem się tak natychmiastowej reakcji) - miałem plan awaryjny…kartkę z telefonami do redakcji (redaktorów dyżurnych) TV Białystok i radia Białystok jeszcze mam :D Bardzo dziękuję wszystkim którzy wspierają Moli@ (Keruska) finansowo, Moli@ ma sporo zwierzaków na głowie nie tylko Keruska, pomóżmy jej chociaż w ten sposób. Jak to młodzież mówi…szacun dla Was [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings];) [/FONT][/FONT] -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
:) o matko...stary, niewidomy, ledwie słyszy, prawie bez węchu, nie byłem pewien czy on w ogóle będzie żyć - a tu jeszcze "matka natura się odzywa" he he...Szybko dochodzi do siebie Kerus, chociaż pełnego zdrowia to on już nie odzyska, miejmy tego świadomość! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@'] Kerusek dodatkowo na przytępiony słuch i węch – do kompletu. Biedny piesek.[/QUOTE] "Człowiek" mu w życiu wyrządził wiele krzywd...chociaż kogoś takiego trudno nazwać człowiekiem!!! Moli@ jestem Ci b. wdzięczny - dziękuję i będę to często powtarzał!!! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
dzięki za fotki :) ...wracając do tej karmy, nie będzie przestępstwa jak podam nr tel. do p. sekretarz z Gminy Michałowo (jest ogólnodostępny w necie) 857131775. Moli@, joi - może zadzwońcie, podajcie adres...może kupią i wyślą chociaż trochę karmy pieskom. Ja nie znam waszego adresu...może coś więcej zaoferują!!! Jak uważacie, sam już nie wiem czy gra jest warta świeczki!!! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłem i rozmawiałem...hm, pomoc oferowana przez Gminę Michałowo jest wg mnie żadna, zakup karmy góra za 50zł! Koszt jej dostarczenia przerośnie koszt paliwa, przykre to!!! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Jadąc rano do pracy miałem tel. od p.sekretarz z Gminy Michałowo z pytaniem o pieska? Nie miałem możliwości dłuższej rozmowy, oddzwonię za jakiś czas, podam pani link do tematu i może gmina chociaż jakąś karmę kupi, może jakieś finansowe wsparcie - zobaczymy?! ... Zwracam honor panom policjantom z Michałowa i również Urzędowi Gminy Michałowo :) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beatkaa'][B]Masz dobre serducho kochana.[/B]...Keruś ma szczęście,że trafił do Ciebie... [/QUOTE] [B]oj ma to prawda.[/B]..a ja bym prosił czytających ten temat o jakieś w miarę możliwości wsparcie finansowe Moli@, nawet drobne kwoty jak się zsumują pozwolą na zakup jedzenia czy lekarstw dla Kerusia, przecież za wszystko z czegoś trzeba zapłacić!...Dziękuję Moli@ również za to, że nam przekazujesz informację o piesku, tak obrazowo piszesz...tak sympatycznie... -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
dziękuję Ci Moli@, tak zwyczajnie dziękuję i na pewno będę pamiętał o Kerusiu :) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
nie mam pomysłu co do imienia...mówiłem do niego Misiek, ale zdaję się na was...Monika ma dar do nazywania (mam na myśli piksele - Piksel) :) -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Nawet jeżeli jest staruszkiem i nawet...jeżeli odejdzie za jakiś czas to przynajmniej nie w samotności, nie na mrozie otoczony dookoła śniegiem...[B]joi - jesteś wspaniała[/B] -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Nie spodziewałem się tak szybkiego odzewu...jumanjiana i Moli@ właśnie jadą po pieska, brak mi słów by im podziękować!!! -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
nie mam pojęcia ile on może mieć lat, był cały zmarznięty a potem sobie spał...mordka jeszcze nie jest siwa -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Nie mam konta i mówiąc szczerze nawet nie wiem co to FB, jak możesz to załóż gdzie się da...pies jest mniejszy od Piksela, nie widzi, hm...widać po oczach i jak go karmiłem nie widział jedzenia, niestety to niewidomy psiak :( -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
kerad replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Fotek nie mam, nie miałem czym zrobić...spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, a teraz jestem do poniedziałku 140km od psa! -
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/222326-Niewidomy-zmarzni%C4%99ty-bezpanski-piesek-pilnie-potrzebuje-pomocy%21%21%21?p=18550076#post18550076"]http://www.dogomania.pl/threads/222326-Niewidomy-zmarzni%C4%99ty-bezpanski-piesek-pilnie-potrzebuje-pomocy!!!?p=18550076#post18550076[/URL] przeczytajcie, to pilne!!!
-
Wychodząc z pracy po południu zauważyłem w oddali błąkającego się psa – czarny, kudłaty, nieduży mieszaniec, na oko z 15 kg całej wagi...takie dziwne ruchy wykonywał dookoła na śniegu, no ale! Następnego dnia rano (jakoś nie dawało mi to spokoju) poszedłem w to miejsce, ze śniegu wystawało coś czarnego i „niestety” się trochę jeszcze ruszało, całą noc na 30-sto stopniowym mrozie piesek przeleżał i nie umarł. Głowa ze śniegu wyglądała ale pozostała część ciała była taka jak „coś co się wyjmuje z zamrażalnika” zmarznięta i nieruchoma. Jak go wyjęliśmy została pusta dziura na polu w wytopionym śniegu, piesek był skostniały, jeszcze trochę głową kiwał, życie z niego uchodziło. Razem z pracownikami ochrony przenieśliśmy go do ich pomieszczenia, nakarmiliśmy „nieszczęście” , ogrzaliśmy i daliśmy zasnąć w ciepłym. I może nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego...ot jakiś piesek bezdomny przymarzł i trzeba mu pomóc....tylko, że ten jest niestety niewidomy!!! Nie wiem skąd on się tu (tam) znalazł, to są dziewicze tereny, do granicy 2km, wszędzie lasy dookoła, ludzi jak na lekarstwo, nikt go nie zna (wypytałem miejscowych włącznie z listonoszem) - nikt nic nie wie...Dzwonię do gminy do p.sekretarz (gmina Michałowo woj. podlaskie) naświetlam sytuację, pani sekretarz b.grzecznie oznajmia mi, że gmina aktualnie nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem, nie ma na to środków, ludzi, auta itp. I mam zwyczajnie sobie...no nie wiem co?! Na moja prośbę o tel. do leśniczego w Jałówce (przylegająca wioska – może on pomoże) otrzymuję takowy...więc dzwonię, kolejna tragedia...grzecznie i kulturalnie pan odpowiada mi, że mi (psu) pomóc nie może, próbuję dodzwonić się do schroniska w Białymstoku – marzenie, ...wykręcam zdesperowany 997!!! policja Białystok...naświetlam sytuację, że pies zmarznięty, niewidomy, potrzebna pomoc „na minuty” przełączają na posterunek Michałowo. Nie wiem z kim rozmawiam, ale pan jest stanowczy – twierdzi, że to jest obowiązek gminy żeby mi pomóc, podaje nr tel. do siebie i obiecuje oddzwonić. 20 min później odbieram info. od pana policjanta że „gmina” przyjedzie po pieska i go zabierze, i żebym się nim jakoś zaopiekował na godziny i czekał....Więc czekamy ileś tam czasu, już popołudnie (próbuję dodzwonić się do urzędu w Michałowie by potwierdzić jakoś tę wiadomość), niestety tel. nie odbiera. Dzwonię na posterunek Michałowo, zgłasza się pani policjantka tym razem, niezorientowana zupełnie w sytuacji i nic konkretnego nie może mi odpowiedzieć, nie wie o co chodzi, ja też już nie wiem!!! ... W tym czasie kundelek który był już trzema łapami na tamtym świecie dochodzi do siebie, mimo że niewidomy to jednak silny, ogrzał się, wstał i chce żyć...”może całkiem niepotrzebnie kundlu, po co nam jeszcze kłopot z tobą, a mało to mamy swoich kłopotów na głowie w tej gminie?!” ... Piesek jest spokojny i naprawdę ładny, nie wiem ile może mieć lat – ale niesiwy na pysku, wychudzony taki z ciepłą sierścią jak to ja nazywam po swojemu, silny jest, mrozy mu nie poradziły... Siedzi sobie biedula z pracownikami ochrony ale może tam być najwyżej do poniedziałku, może wtorku...a co dalej?! Dookoła mojego zakładu są lasy, więc jak psa wyprowadzę z 500m od ogrodzenia to jest po problemie, nikt go nie znajdzie, nikt się nie upomni...a on na pewno nie wróci. Ja będę przestępcą, bo zadziałam wbrew ustawie...z drugiej strony co ja mam się przejmować jakąś ustawą jak państwowe urzędy żyjące z naszych podatków mają ją gdzieś, hm?! Pies ustaw też nie czyta – nikomu się nie poskarży !!! ...Nie wiem – gdzie jeszcze dzwonić, kogo informować o tej tragedii, czy ktokolwiek jest władny pomóc?! Pies znajduje się w miejscowości Jałówka, w zasadzie to już Kondratki, gmina Michałowo woj. podlaskie, w pomieszczeniu pracowników ochrony pewnego zakładu. Osobom zainteresowanym podam telefon i adres. [EMAIL="baglaj@op.pl"]baglaj@op.pl[/EMAIL] gg 8856234