Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Łączę się z Wami w tej smutnej chwili, szkoda, że odchodzą tacy wspaniali ludzie.....
  2. Dzięki tula, może ty będziesz miała dobrą rękę. Pozdrawiam ze Szczawna z kafejki internetowej :lol:
  3. Odwiedzajcie go i bierzcie na spacerek, on jest kochany...jak wrócę z wyjazdu postaram się o więcej ogłoszeń.
  4. Pegi nie ma odzielnego wątku, zdjęcia jej są na tym wątku, sunia jest bardzo bojaźliwa, rzeczywiście mogłaby nie przeżyć, ale warunki na tej kwarantannie też nie dla niej. Pilnie szukamy jej domu, prosimy o allegro, mogę podać moje namiary. Zdjęcia na str.10 wątku.
  5. Pani Ewo, zdjęcia sa super, dziękujemy.Jesteśmy szczęśliwi, że Korek tak dobrze trafił, czekał na to ponad 5 lat!.... Prosimy pisać od czasu do czasu, jak wyglądają spacerki....? Czy grzeczny jest jak sam zostaje?
  6. Gabryś zbyt wiele przeżył w swoim życiu, teraz wrócił tu, gdzie był najdłużej i uznaje to miejsce za swój azyl, oczywiście jest w bezpiecznym składzie, nic mu nie grozi. Tak będzie lepiej....Tamb, daj znać jak ukaże się Gabryś w gazecie. On musi trafić do domku docelowego, ludzi - miłośników zwierząt. Mamy nadzieję.....
  7. Tak tak przedłużać, jakby się coś zmieniło napiszemy na wątku.
  8. Koreczek pojedzie w piątek. Nowy domek już czeka....
  9. Niestety, Binky nie znalazł domku, może za jakiś czas uprosimy Tamb o powtórzenie artykułu;)
  10. Wet-siostrzyczko, nie możemy brać na siebie więcej niż podołamy, nawet jeśli komuś się to nie podoba. We wszystkim musimy zachować umiar i rozsądek, nawet jeśli z tego powodu będą niestety.... ofiary. Jeśli chodzi o Ciebie nie miej żadnych wyrzutów....Pozdrawiam psiaki i gołębnik, no i Was oczywiście. Jesteś silną kobietą, naprawdę.... bardzo Cię cenię.:buzi:
  11. Myślę, że tak, bo nie ma jej w schronisku. Może ktoś ma wieści o tej suni?
  12. Smutno bez Ciebie Kamusiu, pełno nas a jakoby nikogo nie było...... Mam nadzieję, że Ty jesteś szczęśliwa.....
  13. Jak ma na imię siostra Sary, czy wiadomo? Jeśli nie to może dajmy jej jakieś imię.
  14. [quote name='tula']Koruś do góry, ja go dałam do wszystkich ogłoszeń, które znam i cały czas ponawiam na aaby w wyborczej ale chyba to nic narazie nie dało, szkoda bo to super psiak..[/quote]Tula, właśnie z tego ogłoszenia aaby w wyborczej dzwonili ci państwo. Nigdy nie wiadomo, co poskutkuje....
  15. Miałam dziś telefon w sprawie Korka....Dzwonił sympatyczny pan z żoną, mieszkają w Warszawie na Służewiu w mieszkaniu 40m2 z dużym balkonem. Pani płakała rozczulała się nad Korkiem. Mieszkają sami, nie mają dzieci, pracują w różnych godzinach, Korek będzie miał dużo spacerów. Początkowo myśleli o szczeniaku, ale jak pani zobaczyła Korka, po prostu się w nim zakochała. Oboje czekają na niego, kupią mu długaśną smyczkę, pani stwierdziła, że na pewno nie zrazi się, jeśli Korek na początku np załatwi się w domu. To bardzo ciepli ludzie i są zdecydowani. Chyba można im zaufać, do warszawy z transportem nie powinno być problemu. Po świętach Koreczek może być już w domu.
  16. W waszych rękach Kama będzie super psiakiem, fizycznie i psychicznie przygotowanym do adopcji. Życzymy jej kochającego domku, bo tak wiele wycierpiała....
  17. Majaa, dzięki, że sprawdziłaś i napisałaś. Myślę, że to nam wystarczy.
  18. Ciotki z Radomia ściskają Zarkę mocno.... gorące życzenia świąteczne dla Ciebie Rafale, powiem szczerze, że boję się tych operacji Zarki, zawsze boję się operacji u starszych zwierzaków. Będziemy w kwietniu z wami, jeszcze bardziej niż teraz....
  19. Mam nadzieję, że w tym boksie nie zazna już bólu. Co do adopcji wirtualnych to mam mieszane uczucia. Jednemu psiakowi trzeba by dawać lepsze jedzenie, komfortowy boks, a obok .....? Chyba, że pies wymaga leczenia i można wspomagać finansowo jego leczenie.
  20. Mialam kolejny miły telefon, też z ogłoszenia w dzienniku polskim, choć nic to nie zmieniło. Pani mieszka w Wieliczce, ma dom z ogrodem, ale ma dwa psy....które prawdopodobnie by nie zaakceptowały Binkiego. Pani proponowała adopcję wirtualną, żeby finansować Binkiego i żeby miał oddzielny boks. Niestety wytłumaczyłam Pani, że to niemożliwe, więc raczej niech poruszy znajomych, może tą drogą coś się znajdzie. Myślała również nad zrobieniem boksu dla Binkiego, ale w sumie stanęło na niczym. Boks... znów byłby sam bidulka, a on chce być blisko człowieka. Miejmy nadzieję, że jeszcze będzie ten właściwy telefon...:shake: Mimo wszystko cieszę się, że historia Binkiego wzruszyła kogoś, bo obydwie osoby były bardzo wzruszone jego losem. Trzymamy kciuki dalej....
  21. No proszę siostrzyczko, ilu masz nauczycieli....:lol: będzie coraz lepiej, uczymy się na błędach, choć na pewno zawsze ten pierwszy raz ktoś musi pokazać ....;) Pani Nadziejo, dziękuję za wspaniałe zdjęcia zwierzyńca, podziwiam was jak bardzo je kochacie, również ptaszeczki. Nie mogę wkleić, bo mam nowy telefon i jeszcze nie wiem jak się nim posługiwać.
  22. Dzięki dziewczyny. Trzymamy kciuki za Lusię.
×
×
  • Create New...