Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Wczoraj, kiedy jechałam z Dorką do Katowic, przypomniała nam się podróż z Lenką, to już rok..... pamiętamy....wszystkie pamiętamy, bo to bardzo bolało. Masz rację Mariolko, ta śmierć była bezsensowna. Lenko pamiętamy ...... Nadal nie zaglądam wstecz wątku, nie mogę patrzeć na jej zdjęcia:-(
  2. Jedno zdjęcie przesłała mi Pani telefonem. Sunia jest po kąpieli, bo pachniała niezbyt ładnie, pani myła ją w nizoralu bo zauważyła, że może mieć grzybicę. Poza tym Goldi jest chyba poważnie chora, ma guzki przy sutkach, a z jednego coś się sączy. Wczoraj pani chciała jej dogodzić z jedzeniem, podstawiała różne rzeczy, ale ona dorwała się do surowej wołowiny. Dzisiaj miała iść z suńką do lekarza na wszystkie możliwe badania. Zobaczymy, co powie na jej stan lekarz. Bardzo mi jej żal, co prawda trafiła na wspaniały domek, ale czy ta choroba pozwoli jej być szczęśliwą...No i mała nie słyszy, natomiast widzi, choć może słabo, ale widzi. Jak coś się dowiem po wizycie u weta, napiszę. Trzymajmy kciuki, żeby maleństwo żyło jak najdłużej.
  3. Kurcze, może już szukać jej nowego domu, tylko jakiego....? Ludzie starsi, domatorzy, prowadzący samotniczy tryb życia, bez dzieci i innych domowników, no i z solidnym ogrodzeniem domu?...
  4. Wróciłyśmy z Dorką o 1 w nocy, przejechałyśmy w obie strony 500 km, za 4 godziny wstajemy do pracy:mad: ale to wszystko nic.... jestem szczęśliwa, że Goldi już jest w domu i dziś będzie spokojnie spała, już u siebie. Sunia ma wspaniały domek. Teraz tylko żeby żyła długo w zdrowiu, bo trochę niepokoi mnie jej stan. Bardzo wychudła, przy podnoszeniu na ręce chce ugryźć, może ją boli brzusio....No i niestety widzi i słyszy słabiutko, ale Pani zabierze ją do lekarza i dokładnie przebada. Mała jest taka biedna i bezradna, ale udało jej się raz merdnąć ogonkiem- to sukces. Goldi teraz odzyskałaś sens życia, mamy nadzieję, że nabierzesz sił witalnych:multi: Tyle ludzi Cię kocha, nie zawiedź nas... (szeptałam jej to, ale nie wiem, czy mnie słyszała....)
  5. Jedziemy z Dorką w czwartek, nie czekamy na okazję, bo maleńka musi szybciutko do domciu, daleko trochę, będziemu jechać niemal nocą, ale cóż..... na pewno warto.
  6. To super wieści, oby tak dalej....:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Sunieczka bądź szczęśliwa......
  7. Usłyszałam coś, że ktoś ....że może....ale na razie nie kraczę.....
  8. Organizujemy transport...może w czwartek, ale na razie nie obiecuję, choć zależy nam bardzo, bo mała gaśnie....
  9. iTula, widzę, że jesteś wytrwała i nie tracisz nadziei, tak nie ma szczęścia ta sunia, a taka fajna jest, kocha człowieka...:shake: Dzięki, że pamiętasz o niej, oby szczęście się do niej uśmiechnęło....
  10. Boże, jaki piękny i dumny.....głowa do góry..... chyba jest tam szczęśliwy, widać w jego oczach. Dzięki za zdjęcia, jest śliczny...:lol:
  11. Miałam dziś telefon od pani z Katowic, uważam, że to wspaniała osoba, miłośniczka zwierząt, która umieściła w domkach wiele psów i kotów. Sama ma w domu 4 kociaki i chce wziąć sunię. Rozmawiałam z nią długo i wiem, że to dom dla Goldi. Pani mogłaby przyjechać po nią po świętach, ale gdybyśmy znaleźli transport wcześniej byłoby najlepiej, bo sunię przyjmie w każdej chwili. Mała nie ma czasu....jest w kiepskim stanie psychicznym, myślę, że szybko trzeba ją zabierać, pomóżcie znaleźć transport Radom lub okolice do Katowic:shake: Sunia może odżyje w normalnym domu.
  12. nie jest wesoły, raz tylko widziałam jego szczęśliwe oczka, na tym zdjęciu, kiedy patrzył z taką nadzieją....:-(
  13. Ojej, niedobrze, druga Pinia. Faktem jest, że ugryzła panią wet w schronisku, ale była po wypadku, obolała... można było to tak tłumaczyć. Nikogo więcej nie ugryzła. No cóż charakter wychodzi z czasem, pewne cechy są ukryte i ujawniają się w nowych okolicznościach. Nie wiem co robić. Domowników nie gryzie to najważniejsze. A skoro obcych nie toleruje, to trzeba jej kaganiec zakładać, albo zamykać na czas wizyty. Pinia też taka była. Może Dif coś podpowie...Po prostu ona jest obronnym psem pilnującym...wiem, że to uciążliwe, bo pewnie na posesję wchodzą ludzie bez uprzedzenia, nie wiem jak wygląda to miejsce, ale myślę, że można te sprawy opanować.
  14. Na pewno to domek najlepszy na świecie, ale pewnie Filifionka przeżyje to rozstanie.....:-(
  15. Dziś zajrzałam do małej, zrobiłam zdjęcia telefonem, ale nie są korzystne niestety, bo mała też nie wygląda korzystnie, jest chyba załamana, nie chce wstać, powarkuje, sierść już robi się skołtuniona, zrobiłam jej ciepłe suche posłanko, wtuliła się i to wszystko. Boję się, że zgaśnie........:-(
  16. Niestety, dziewczyna odpisała że z domku nici...:-(
  17. Narazie nie odpisała....:-( Goldi....ładne imię:lol:
  18. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: to kiedy będą grzać dupki w swojej budce?
  19. Widzisz Gallegro, a przecież był skazany na śmierć, tymczasem zaznał u Ciebie tyle szczęścia... nie wiem czy kiedykolwiek był taki szczęśliwy ....ile takich psiaków, które mogły żyć, niestety... nie dano im szansy. Jurand, ściskam cię... tylko nie dziabnij....:lol:
  20. Sunia jest sama, w boksie dla szczeniaków, małym, ale przynajmniej jej nie pogryzą. Miałam dziś maila z Warszawy w sprawie suni, odpisałam... może to jakieś światełko w tunelu.... trzymamy kciuki.
  21. [quote name='elmira']Oj Maniusiu, dzisiaj w twoich okolicach trafiłam na taką psią biedę, ze szkoda słów:shake: Mówię Ci Maniusiu wielki ON, zagłodzony na maksa. Przy mnie zjadł dwa bochenki suchego chleba. Tak ponoć, TAM karmi sie psy. Tobie Maniuska do domu trza. [COLOR=red]Prosze o odzew na priw dogomaniaków z Radomia. Czy pod Wasz schron podlega Gmina Jasieniec? Boglewice? Ten pies przeżył wiele, ale nie przezyje zimy. Jak go dzis zobaczyłam, to pomyslałam o oszalałych z głodu więźniów obozów koncentracyjnych.[/COLOR][/quote]Elmira, Jasieniec to chyba gm. Iłża, na pewno nie podlega pod Radom, ale jeśli udało by się tego psa zatrzymać gdzieś, to postaramy się pomóc, trzeba go do schroniska, przynajmniej żeby się odżywił, ogrzał, potem możemy szukać domu. Czy da się ten pies wziąć?
  22. Dzięki dziewczyny, czekamy... z wielką nadzieją.
  23. Tyle ogłoszeń musi poskutkować.... czekamy, ona jest słodka i taka malutka. Dzięki Majga, napracowałaś się bardzo, teraz możesz iść spać:lol:
  24. [quote name='monikab']wielka szkoda.Przecież każdy pies jest inny,żaden nie będzie jak poprzedni,co takiego w zachowaniu Szekspira nie pozwoliło zagrzać mu miejsca na zawsze u tych ludzi?[/quote] Na wątku na stronie Bwp jest informacja, że nie toleruje innych psów (o czym ludzie byli powiadomieni), hałasuje, szczeka na psy sąsiadów. Szekspir jest energicznym psem, a ci ludzie rozstali się ze starym bokserkiem, pewnie trudno im się przestawić. Szkoda, bo on jest kochany,dla ludzi cudo.
×
×
  • Create New...