Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Aha, w ogłoszeniach nie piszcie, że on taki maleńki, bo ludzie myślą, że to pies wielkości yorka, on jest wielkością do kolana.Dla mnie wcale nie duży, idealny nawet do bloku.
  2. Czekałam cierpliwie, napisałam email, a dziś zadzwoniłam, ale nikt nie odbierał. Chyba sobie odpuścimy. Szkoda, tak dobrze się zapowiadało. Wczoraj dzwoniła też pani z Wyborczej z Warszawy, ale ona chciała pieska do 3 kg, Koruś więc jest dla niej za duży. Dzisiaj byłam w schronisku, Koruś jest z 2 innymi psami i bokserką, która jutro wyjeżdża. Ogromnie się cieszy, szaleje i skacze, wciska się do wyjścia, ale kiedy się odchodzi.....zostaje z noskiem i łapkami w kratach....Jeśli już pojadę to tylko po to, żeby go zabrać, żadnych odwiedzin.....to boli.
  3. Koruś jest z jednym psiakiem. Napisalam email do Pana, żeby konkretnie się ostatecznie wypowiedział. Zobaczymy, nie chcę nic na siłę, bo wtedy to działa w drugą stronę....
  4. Niestety dzisiaj Pan nie zadzwonił, nie wiem co to znaczy....czekamy, może jutro, wydawał się sensowny, mam nadzieję.....
  5. Widocznie Mars i Ares były psami pilnującymi, oby znalazły ten swój dom z ogrodem, Mam nadzieję, że tamten dom się nie wycofa. Poproszę Wlodiego, żeby odezwał się do tych ludzi. Widzę, że w tym hoteliku psiaki zdrowieją...to dobrze.
  6. Serce się kroi, ale ma piękne oczy....musi znaleźć super domek....Dzięki Bogu, że został znaleziony, zamarzłby do tej pory. Teraz będzie coraz lepiej.....
  7. Trzymajcie kciuki! Miałam email i telefon od fajnych ludzi z Radomia, sugerowałam im, że razem pojedziemy po Korusia. Mam nadzieję, że się odezwą jutro. Tak bym chciała, byłby na miejscu i zawsze można sprawdzić.....ale facet był naprawdę na poziomie....
  8. Koruś jest już wykastrowany. Miałam jeszcze jeden tel., ale jak wspomnialam o wizycie przedadopcyjnej, to pani już nie zadzwoniła....
  9. Odyna umieściłam w 1 poście- na dole zdjęcia.
  10. Tula, ogłaszaj je, bo nic nie wiadomo, czy ten domek, który się oferował wypali. Czy tekst uaktualnić? Np napisać, że teraz mają się dobrze i są jak młodziaki....
  11. Miałam jeden fajny telefon z Warszawy Białołęki, dom bliźniak z ogródkiem, pani była zdecydowana, ale powiedziałam, że muszę załatwić transport. Po godzinie zadzwoniła, że wybrała psiaka z Warszawy z hoteliku, bo tego przywiozą jej już dzisiaj....no cóż....
  12. Dzięki Monday za allegro, Mmd pytałaś o stosunek Korusia do dzieci, tego nie wiem, nie dało się sprawdzić, ale to młody pies i na pewno do dzieci będzie ok.
  13. Harry, tak ma na imię, jest nadal w domu tymczasowym. Nikt się nie zgłosił póki co, a to taki grzeczny pies. Czekam na nowe zdjęcia to wkleję.
  14. Jakie to piękne......czuje się bezpiecznie, to nie ten sam pies.......Dziękujemy za super zdjęcia.
  15. Malibo, nie mam nic przeciwko, żebyś była wpisana do książeczek Marsa i Aresa. Prześlij mi zdjęcia Odyna na email [EMAIL="w.wnna@gazeta.pl"]w.anna@gazeta.pl[/EMAIL]
  16. Malibo, nie mam nic przeciwko, żebyś była wpisana do książeczek Marsa i Aresa. Prześlij mi zdjęcia Odyna na email [email]w.wnna@gazeta.pl[/email]
  17. Malibo, tytuł zmieniłam, moglabym na 1 str. umieścić zdjęcie Odyna ale nie wiem jak się ściąga zdjecie z wątku, umiem tylko wklejać, jesli mam na pulpicie. Jesli chodzi o właścicieli Marsa i Aresa, to może póki co wpisać schronisko w Radomiu, zapytam Wlodiego, czy ew. można wpisac tych ludzi, którzy mieli je adoptowac.
  18. Nie chcę Korusiowi spojrzeć w oczy, jeśli pojadę do schroniska to tylko po niego....
  19. Pani Joasiu, dziękuję, że Pani opiekuje się naszymi bidami, widać, że są szczęśliwe, nawet stare i schorowane stają się ożywione i chcą żyć, odpowiednie warunki wzmacniają ich fizycznie i psychicznie. To dla P.Joasi i jej gromadki [IMG]http://i49.tinypic.com/2hdwvm0.gif[/IMG]
  20. [IMG]http://i47.tinypic.com/2hgvl6r.jpg[/IMG] Dla wszystkich, którzy pomogli trójeczce onków.....
  21. BARDZO BARDZO BARDZO dziękuję Monday i jej TZ, odbyli długą drogę wczoraj z naszymi onkami i nie tylko, w trudnych warunkach atmosferycznych, przyjechali padnięci a tu świeta za pasem, a Monday prawie chora - to jest wielkie poświęcenie. Razem z TZ macie wielkie serca dla zwierząt, wielkie dzięki. Nasze onki pewnie już sobie biegają......Podobno jeden ma oczy łzawiące, co było widać na zdjęciu, obejrzy go lekarz przy okazji.
  22. Mal, pani Joanna pytała z kim ma napisać umowę na hotel, nie wiem, czy podac jej moje namiary, czy Twoje z racji, że będziesz pokrywac rachunki i prowadzić kasę? Muszę jej podać jakieś dane. Co do karmy, to mówiłam, że one jadły w schronie gotowane, ale w hoteliku chyba jedzą suchą karmę, myślę, że mogą jeść suche dla starszych psów, jak kiedyś trafią do domu, to może właściciele będą im gotować.
  23. [quote name='Monday']Jutro rano zadzwonię do pani z MIelca...muszą mieć karmę??? To ja nic nie wiem :( Ja wiozę same owczarki...bez karmy. Książeczki chyba będą na nich czekały w schronisku...książeczki albo karty, w których będzie cała dokumentacja medyczna. W schronisku planuję być przed 7 rano[/QUOTE]Nic o karmie nie wiedziałam. Pieski mają mieć karmę wliczoną do opłaty za pobyt, chyba że ktoś chce płacić mniej i dostarczać karmę. Nie wiem czy rano tak wcześnie pracownik będzie miał dostęp do suchej karmy. U nas nie ma książeczek zdrowia, są tylko zaświadczenia o szczepieniach.
  24. Monday, trzymaj się, weź jakieś leki i wygrzej się, żebyś nie przepłaciła tej podróży zdrowiem? A może Tuli mąż będzie jechal do Krakowa, to wziąłby malucha, przecież od Mielca do Krakowa też daleko.
  25. Zrobiłyście za gminę tyle roboty, a oni odmówili zapłaty.....Nie zależy im co kto z nimi robi..Filmik jest niesamowity, ile te zwierzaki ucierpiały.
×
×
  • Create New...